Horyzont zdarzeń … dzień 16

Odon von Horvath

Reklamy

Zespół chronicznego zmęczenia …

Zespół chronicznego zmęczenia określa się jako jednostkę chorobową, objawiającą się poprzez problemy z pamięcią oraz koncentracją, częste bóle głowy i mięśni (wycieńczenie mimo braku jakiejkolwiek aktywności fizycznej). Większe zmęczenie przeważnie pojawia się raczej po przebudzeniu niż przed pójściem spać. Jak dotąd nie znaleziono żadnych skutecznych metod walki z tą chorobą. Tyle z oficjalnej definicji… ale czy naprawdę jedynym wyjście jest po prostu nauczyć się z tym żyć???? Tj. funkcjonować na poziomie minimum możliwości organizmu? Zobaczmy na alternatywne rozwiązanie w postaci suplementacji wiatminami i minerałami.

Witamina A

Zespół chronicznego zmęczenia obejmuje również osłabienie układu immunologicznego.

W 2005 roku Jonathan Kipnis, neuronaukowiec z Uniwersytetu Stanu Wirginia, zauważył, że myszy z poważnie uszkodzonym układem odpornościowym, cierpią również na głębokie zaburzenia poznawcze. Odkrył, że myszy z niewielką ilością limfocytów T zapominają drogi w labiryncie, którą wcześniej bez trudu pokonywały. Stwierdził też, że po wzmocnieniu układu odpornościowego gryzoni, poprawiają się ich zdolności umysłowe. Skłoniło go to do postawienia hipotezy, że istnieje połączenie między układem odpornościowym, a ogólną funkcją mózgu i że być może spadek zdolności poznawczych u cierpiących na HIV i inne ciężki choroby np. demencję można wytłumaczyć oslabieniem organizmu.

Jak zatem pomóc mechanizmom obronnym naszego ciała? Stają się one bardziej efektywne, jeżeli zapewniasz odpowiednią dawkę witaminy A w diecie lub poprzez suplementację. Niestety mniej niż 10 % ludzkości zjada odpowiednią ilość beta-karotenu (prowitaminy wit. A). Co ciekawe po zabiegu chirurgicznym ilość limfocytów w organizmie nie zmniejsza się, jeżeli podawane są duże dawki wit. A.

Suplementy zawierające beta-karoten wzmacniają system immunologiczny, przez wspieranie wytwarzania większej liczby limfocytów T.

W przeprowadzonych badaniach użyto 180 mg beta-karotenu na dzień, teoretycznie jest to ekwiwalent 300 000 IU witaminy A/dzień. Nawet pacjenci cierpiący na AIDS odnosili korzyść z takich dawek, a takie osoby przecież z całą pewnością cierpią na upośledzenie działania układu odpornościowego.

Teoretycznie ciało może wytworzyć 10 000 IU witaminy A z każdych 5 miligramów beta-karotenu, niemniej rzeczywista wydajność, prawie na pewno jest niższa.  Badania, w których zastosowano małe ilości beta-karotenu (20 mg albo mniej), nie wykazały żadnych korzyści, chociaż teoretyczna wydajność wynosiłabym 30 000 IU wit. A – czyli 6x więcej niż zalecenia RDA dla suplementacji tą witaminą. Wynika stąd, że albo dawki są za małe albo beta-karoten nie jest przetwarzany wystarczająco efektywnie. Możliwe również, że w grę wchodzą obie ewentualności.

Dr Abraham Hoffer w swoim protokole witaminowym zalecał suplementację witaminy A na poziomie 10 000 IU 3 x dziennie, co daje łącznie 30 000 IU.

Jeżeli boicie sie spożywać takie dawki, ze względu na możliwość przedawkowania, pozostańcie przy beta-karotenie. Ciało przetworzy prowitaminę w prawidłową formę, a nadmiar wydali. Zawsze obserwujcie reakcje organizmu i powoli zwiększajcie dawkę.

B-COMPLEX

Odkrycie witamin z grupy B generalnie wiąże się z historią chronicznego zmęczenia.

Choroba Beri-Beri oznacza bowiem „Nie mogę, nie mogę” i charakteryzuje się z silnym osłabieniem i wyczerpaniem. Kiedyś była to dolegliwość nieuleczalna, dopóki nie odkryto, że jest spowodowana zwykłym niedoborem tiaminy czyli witaminy B1. Jedzenie brązowego ryżu, zamiast białego okazało się „magicznym” sposobem leczenia, chociaż żaden chemiczny lek nie mógł sobie poradzić z tą chorobą.

Pellagra – to nic innego jak ciężki niedobór niacyny (witaminy B3). Jej brak, obok innych symptomów, objawia się również słabością i znużeniem. Kliniczne objawy niedoboru charakteryzują się delirium i demencją (ciekawą rzeczą jest, że schizofrenia zdradza podobne symptomy, co zauważył  dr Hoffer).  Pellagra związana jest z ubogą dietą opartą przede wszystkim na produktach zbożowych. Na początku XX w. pellagra była epidemią na południu USA. Kiedy witaminę B3 zaczęto dodawać do mąki, około polowy osób wróciło do domu ze szpitali psychiatrycznych, byli tam nie z powodu wadliwych genów, środowiska, czy kwestii społecznych, ale dlatego, że to co jedli, nie było najlepszej jakości odżywczej. A co z drugą połową chorych? W ich przypadku dr Hoffer zastosował dawkę kliniczną 3000 mg na dzień i wyleczył ze schizofrenii 80 % przypadków.

ps. Niacyna jest szczególnie dobrze tolerowana, gdy podajemy ją razem z witaminą C

Cykl Krebsa

Jak wiemy w organizmie jedzenie musi być ostatecznie rozdzielone na proste molekuły takie jak np. glukoza. W komórkach energia jest wyzwalana z glukozy. Główna część tego procesu określana jest mianem cyklu Krebsa. Ta cała precyzyjna droga pozyskiwania energii, krótko mówiąc nie działa bez witamin z grupy B. Twoje ciało w takiej sytuacji przypomina ogromne zardzewiałe koło, bez oleju, co oznacza, że jest, ale się nie rusza.

Cztery najbardzje zaangażowane w cykl energetyczny w komórce witaminy to tiamina (B1), niacyna (B2), kwas pantotenowy (B5), ryboflawina (B2)

Badania naukowe jasno wskazują, że niedobory witamin z grupy B i innych wpływają na osłabienie odporności, a także symptomy zaburzeń psychicznych, zaburzeń nastroju i zdolności kognitywnych. Niestety dietetycy i lekarze często ignorują ten fakt i twierdzą, że wystarczy zbilansowana dieta, albo że dawki witamin oficjalnie zalecane są wystarczające. W rzeczywistości jest to kropla w morzu potrzeb, tym bardziej jeśli cierpicie na poważne niedobory. Warto więc rozważyć suplementację. Niektórzy z nas mogą potrzebować znacznie większych dawek, żeby w ogóle normalnie funkcjonować (dotyczy to szczególnie niacyny).

Kobiety przyjmujące doustne środki antykoncepcyjne w szczególności są narażone na niedobory B6, B1, B2, B3, kwasu foliowego, B12 oraz witaminy C.

I jeszcze coś, witaminy z grupy B stanowią drużynę i najlepiej współpracują razem.

Witamina B12 szczególnie istotna
Na początek skupmy się na objawach niedoboru tej witaminy, do których należą:

– zmęczenie, słabość, zawroty głowy

– palpitacje serca

– spłycony oddech

– blada skóra

– gładki język

– zaparcia, biegunki, utrata apetytu, wzdęcia

– problemy z systemem nerwowym w postaci drętwienia kończyn, mrowienia, slabość mięśni, problemy z chodzeniem

– utrata wzroku

– mgła mózgowa, problemy z pamięcią

– problemy psychiczne takie jak depresja, utrata pamięci, choroba afektywna dwubiegunowa, zmiany w zachowaniu, niepokój, paranoja, a nawet padaczka

Witamina B12 jak i pozostałe z tej grupy jest bardzo ważna dla naszego zdrowia i prawidłowego funkcjonowania. Same objawy niedoborów daja nam ważną wskazówkę. Poza tym witamina B12 pomaga w tworzeniu łańcucha DNA i komórek krwi. Nasze ciała nie produkują tej witaminy, dlatego musimy pozyskiwać ją z zewnątrz. Szczególnie narażeni na jej niedobory są wegetarianie i weganie.

Zdolności organizmu do absorbowania B12 zależą od 3 czynnków: odpowiedniej ilości kwasu solnego w żołądku, obecności enzymu pepsyny i od glikoproteiny wytwarzanej przez komórki okładzinowe śluzówki żołądka (łącząc się z witaminą B12, umożliwia jej wchłanianie, brak/niedobór czynnika wewnętrznego skutkuje zaburzeniem wchłaniania, a co za tym idzie niedoborem B12). Możesz cierpieć na niedobór kwasu solnego, jeżeli bierzesz powszechnie stosowane środki na zgagę.

Więcej o witaminie B12 dowiesz się z tego wykładu:

Ważne: Aby witaminy z grupy B prawidłowo się wchłaniały organizm nie może być zakwaszony, więcej znajdziesz pod tym linkiem: Tarcza przed mrokiem zniszczenia.

Witamina C

Od 50 lat wysokie dawki witaminy C są z sukcesem stosowane, żeby poprawić funkcjonowanie układu odpornościowego. Dr Frederic R.Klenner pionier w wykorzystywaniu mega-dawek witaminy C w celach terapeutycznych, już w latach czterdziestych podawał tysiące miligramów askorbinianu sodu dożylnie i w ten sposób leczył rozmaite choroby wirusowe. Podawanie wysokich dawek, powodowało również ustąpienie ogólnego osłabienia.

Witamina C ma generalnie zbawienny wpływ na organizm, powstaje więc pytanie: Jaka jest dzienna norma?

Oficjalnie rekomendowane spożycie witaminy C dla dorosłego człowieka wynosi od 45 do 90 mg na dobę (co uchroni cię jedynie przed szkorbutem). Organizmy większości zwierząt i roślin wytwarzają ten związek. Wyjątkiem są organizmy ssaków naczelnych w tym człowieka, a także świnki morskiej i niektórych gatunków nietoperzy, ze względu na mutację i utratę enzymu: oksydazy L-gulonolaktonowej.

Czy zatem uśredniona norma faktycznie sprawdzi się w każdym przypadku i będzie wystarczająca? Dr Klenner leczył mega-dawkami witaminy C i dopiero wtedy odnosił sukcesy w walce z chorobami. Dr. Robert F.Cathcart opublikował zakończone sukcesem badania związane z podawaniem olbrzymich dawek witaminy C przeciwko chorobom wirusowym, nawet wśród pacjentów z w pełni rozwiniętym AIDS. Udało mu się poprawić jakość i wydłużyć życie takich osób (czasem dawki sięgały 200 000 mg dziennie!).

Czyli ile? Każdy z nas jest inny, dlatego najlepiej dobierać dawkę do własnych potrzeb i stanu zdrowia. A co jeśli przedawkujemy? Jedynym efektem ubocznym będzie biegunka 😉 czyli rzecz do zniesienia, biorąc pod uwagę długą listę skutków ubocznych w przypadku leków chemicznych. Najlepiej przyjmować dawkę do granicy tolerancji jelit, chociaż przedawkowanie co jakiś czas nie zaszkodzi i dodatkowo pomoże oczyścić układ pokarmowy.

Magnez

Magnez jest katalizatorem dla dosłownie tysięcy biochemicznych reakcji w każdej komórce twojego ciała. Razem w wapniem, magnez jest potrzebny w przewodzeniu sygnałów nerwowych i wspiera aktywność mięśni. Niestety niedobór wapnia jest powszechny. W Stanach Zjednoczonych konsumpcja tego pierwiastka wynosi jakieś 550 mg dziennie, w Polsce jest niewiele lepiej. To stanowi jakąś 1/3 do 1/2 oficjalnie ustalonej normy. Niedobór magnezu jest jeszcze bardziej zatrważający, sięga prawie 99% wśród amerykańskich nastolatków. Dlatego właśnie suplement w postaci wapnia i magnezu powinien być zastosowany w pierwszej kolejności, jeżeli zauważamy u siebie oznaki chronicznego zmęczenia, ale nie tylko w takiej sytuacji.

1000 mg wapnia i 300-400 mg magnezu są powszechnie stosowanymi dziennymi dawkami o znaczeniu terapeutycznym. Powinno się je podzielić i spożywać w czasie kilku posiłków. Dr Abraham Hofffer zalecał jeszcze większe dawki 1332 mg wapnia i 666 mg magnezu spożywane w 2 dzienny porcjach (na każdą odpowiednio 666 m wapnia i 333 magnezu).

Więcej na temat magnezu znajdziesz tutaj: 32 symptomy świadczące, że możesz cierpieć na niedobór magnezu.

Chrom

W badaniach klinicznych suplement diety w postaci organicznego chromu poprawiały funkcjonowanie układu immunologicznego u zwierząt. Zarówno stres jak i infekcje zwiększają zapotrzebowanie na chrom. Niestety dieta 90 % z nas jest uboga w ten pierwiastek. Wysokie spożycie cukru dodatkowo ograbia nasz organizm z chromu.

200 do 400 mcg organicznego chromu dziennie jest bezpieczną dawką. Polinikotynian albo pikolinian chromu są jednymi z najlepszych form suplementacji.

Cynk

Cynk jest jednym z najważniejszych na liście. Spośród pierwiastków śladowych w ludzkim organizmie tylko, żelazo występuje w większej ilości. Niestety obecnie społeczeństwo przyjmuje zdecydowanie za dużo miedzi, która znacznie ogranicza absorbcję cynku z pożywienia.

Oczywiście miedź jest też potrzebna zwłaszcza kobietom, ale wszystko powinno być w równowadze. Warto wspomnieć, że suplementacja witaminą C również zwiększa przyswajanie miedzi, co jest ważne dla osób z anemią.

Wróćmy jednak do cynku, większość z nas nie spożywa nawet oficjalnie zalecanej dawki cynku (12-15 gm na dzień). Jak to wszystko przekłada się na zespół chronicznego zmęczenia? Cynk jest potrzebny i wykorzystywany przez dziesiątki enzymów. Osłabienie układu odpornościowego, zawsze jest połączone z niedoborami cynku. Jest on niezbędny dla limfocytów. Alkohol dodatkowo odbiera organizmowi cynk.

Nawet jeżeli z badania krwi wychodzi, że mamy właściwy poziom cynku w osoczu, to nadal możemy cierpieć na niedobry w komórkach. Tym sposobem nasz system obronny może być poważnie osłabiony, choć testy tego nie wskazują. Czy nie brzmi to znajomo, dla ludzi cierpiących na chroniczne zmęczenie?

Jak zatem działa cynk? Wykazano, że cynk skraca czas trwania opryszczki. Działa antywirusowo i zdecydowanie poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego (w badaniach klinicznych zastosowano dawkę 400 mg/dzień).

W dawkach od 50-150 mg na dzień, cynk jest całkowicie bezpieczny dla zdrowia. Przyjmowane przez długi czas dawki powyżej 300-600 mg/dziennie, w szczególności cynku nie pochodzącego z naturalnych źródeł w postaci siarczanu cynku, może spowodować w organizmie niedobór miedzi lub żelaza, a tym samym anemię.

Inne istotne substancje:

Metionina – jeden z aminokwasów, w szczególności istotny dla osób, których dieta jest uboga w białko.

Cholina – niezbędny element w Cyklu Krebsa. Dobrze przyswajana z lecytyny sojowej i słonecznikowej, najlepiej kupić w dużej ilości, bo dzienna dawka to około 20 gramów. Sama cholina występuje np. w postaci wninianu choliny, jej długotrwałe przyjmowanie może spowodować szkodliwe efekty.

Karnityna – Dzienne zapotrzebowanie zdrowej, dorosłej osoby na karnitynę wynosi średnio 15 mg. Dzienne synteza karnityny wynosi 11–34 mg, a z dietą dostarczane jest codziennie średnio 20–200 mg. U wegan i niektórych wegetarian ilość karnityny w pożywieniu jest dużo mniejsza i wynosi ok. 1 mg/dzień. Jej niedobory mogą pojawiać się u osób niedożywionych, przy nieprawidłowej, ubogiej diecie, a także u osób na diecie wegańskiej lub ze schorzeniami nerek czy wątroby. L-karnityna spełnia funkcje transportowe wobec kwasów tłuszczowych o długich łańcuchach, które przekazywane są do mitochondriów, gdzie ulegają przemianom, w wyniku których powstaje energia niezbędna do prawidłowego funkcjonowania komórek organizmu. Dawka – ok 2 gramów.

Betaina TMG  – w naturalnej formie występuje w ziarnach, szpinaku i owocach morza, organizm może ją również wytwarzać samodzielnie. Działa ona jako osmolit i zwiększa retencję wody w komórkach. Pomaga zachować ich strukturę i uczynić je bardziej odpornymi na stres. Zmniejsza poziom homocysteiny. W badaniach klinicznych na sportowcach, w czasie których podawano 1,5 do 2,5 g betainy TMG, obserwowano wzrost i większą siłę mięśni, obniżenie poziomu kortyzolu. W niektórych przypadkach dawki rzędu kilkunastu gramów, bardzo szybko stawiały ludzi na nogi.

Koenzym Q10 – z wiekiem ciało ludzkie produkuje go coraz mniej. Bierze on udział w przekształcaniu pożywienia w energię kumulowaną i przenoszoną przez ATP. Podczas suplementacji koenzymu, można lepiej spożytkować dostarczane kalorie oraz efektywniej wykorzystać potencjał energetyczny drzemiący w mięśniach. Znaleziono powiązania między niedoborami koenzymu Q10 a chorobami układu odpornościowego, alergiami czy nowotworami.

Ryboza – niezbędna dla wznowienia funkcji mitochondriów. Jest to pięciowęglowy cukier prosty, obecny w każdej żywej komórce i wykorzstywany do produkcji ATP czyli jednego ze związków w organizmie, z którego czerpie on energię do życia i funkcjonowania. Efekt przynosi dawkowanie na poziomie 10-20 gramów dziennie.

Kwas bursztynowy – stanowi produkt pośredni w cyklu Krebsa i  jest niezbędny w przemianach metabolicznych każdego żywego organizmu. Kwas bursztynowy poprawia przyswajanie wielu witamin i biopierwiastków. Przywraca równowagę energetyczną. Wykazano, że kwas bursztynowy poprawia odporność, pomagając zwalczać infekcje. Działa jak naturalny antybiotyk, ze względu na swój kwasowy charakter. Istnieje prawdopodobieństwo, że kwas bursztynowy może sprzyjać koncentracji, czujności, a także stymulować regenerację neuronów.

Jod – więcej znajdziesz tutaj -> Jod – jak rozpalić i utrzymać płomień życia

Podsumowując, jeśli cierpisz na zespół chronicznego zmęczenia albo często brakuje Ci energii, najpierw zastanów się nad swoją dietą, czy jest urozmaicona i pełna surowych warzyw, owoców oraz orzechów. Przemyśl jak dużo wody pijesz w ciągu dnia (więcej informacji znajdziesz tutaj), oraz jak często narażasz się na stres.

W pierwszej fazie zmień styl życia i sposób odżywiania, rozważ także ograniczenie spożycia cukru, a najlepiej całkowicie wyeliminuj go z jadłospisu (cukier to prawdziwy złodziej magnezu i witamin z grupy B, a zarazem przyjaciel candidy). Z czasem przejdź do suplementacji i zwiększaj stopniowo dawki aż do uzyskania pożądanych rezultatów.

*

Jeśli masz obawy co do dodatkowej suplementacji, zobacz jakie dzienne dawki skutecznie i z powodzeniem stosował dr Abraham Hoffer:

  • witamina A – 30 000 IU (w dawkach 3x dziennie po 10 000 IU)
  • B-complex – 100 1x dziennie
  • niacyna tj. B3 4500 mg (3 x dziennie po 1500 mg)
  • kwas foliowy – 5000 mcg/dzień
  • witamina C – 2000 mg ( 2 x dziennie po 1000 mg) w przypadku choroby, stresu itd. dopowiednio zwiększać dawkę
  • witamina D3 – 6000 IU dziennie
  • witamina E – 800 IU (2 x dziennie po 400 IU)
  • Selen – 600 mcg (3 x dziennie po 200 mcg)
  • wapń z magnezem – 1332 mg wapnia i 666 mg magnezu (2x dziennie po 650 mg wapnia i 350 mg magnezu
  • cynk – 50 mg dziennie
  • NAC (N-acetylocysteina) 3000 mg (3 x dziennie po 1000 mg)
  • koenzym Q10 – 300 mg (3 x dziennie po 100 mg)
  • kwas alfa-liponowy – 600 mg (3 x dziennie pod 200 mg)

A teraz idź do apteki i sprawdź jaki jest skład i ilość witamin oraz minerałów w większość dostępnych tam produktów, zrozumiesz wtedy dlaczego suplementacja zbyt niskimi dawkami nigdy nie zadziała.

Zobacz  także:

Odwodnienie i jego objawy

Bibliografia:

Zespół chronicznego zmęczenia

Witaminy z grupy B poprawiają funkcjonowanie i zdrowie mózgu

Objawy niedoboru witaminy B12

dr Abraham Hoffer – blog

Czynnik wewnętrzny

Wylecz się sam witaminy z grupy B

Betaina TMG – właściwości i dawkowanie

ATP

Karnityna

Koenzym Q10

Metylacja

„Co nas nie zabije” Scott Carney wyd. Galaktyka 2017 str. 152

Mój ulubiony gadżet …

– Co robisz?

– Bawię się moim gadżetem.

– Co to za gadżet?

– Niebo.

– Ma jakieś wbudowane opcje?

– Tak, mnóstwo! Słońce, księżyc, chmury, ptaki …

– Musisz go często ładować?

– Nigdy. To ono ładuje mnie.

*

Kiedy ostatnio delektowaliście się widokiem nocnego nieba???

Jeżeli mieszkacie w mieście i nie jesteście pasjonatami astronomii, to pewnie było to bardzo dawno temu … Poza tym na terenach gęsto zabudowanych można zobaczyć 3 gwiazdy na krzyż i czasem Księżyc. Na dodatek szyja, w której kumuluje się całodzienny stres, boli niemiłosiernie od zadzierania głowy w górę.  Niemniej co jakiś czas warto zaplanować małe obserwacje i jeśli to możliwe wypad w plener, poza zasięg miejskich neonów.

Nie trzeba nawet taszczyć ze soba opasłych podręczników o astronomii ani zaopatrywać się w kosztowny sprzęt, może być mała lunetka albo lornetka oraz proste apki na telefon. Dwie, które świetnie się sprawdzają to Solar System Scope oraz Phases of the Moon. Ta pierwsza pozwala zapoznać się dokładnie z konstelacjami nieba, położeniem planet oraz poszczególnych gwiazd (i nie ma tu znaczenia w jakim miejscu na naszej planecie aktualnie przebywacie i czy macie dostęp do neta). Natomiast dzięki Phases od the Moon nie umknie Waszej uwadze ani jedna pełnia czy też nów.

Teleskop to oczywiście wspaniała sprawa, ale daje duże powiększenie obrazu i początkujący obserwatorzy mogą poczuć się zagubieni. Dlatego najpierw lepiej sięgnąć po lornetkę, pomimo mniejszego powiększenia daje szersze pole widzenia. Modele najlepsze dla celów astronomicznych są wyposażone w obiektywy o średnicy 50 mm. Co możemy zobaczyć przez lornetkę jeśli tylko oddalimy się od świateł miast? Gromady gwiazd, mgławice, galaktyki oraz skupiska gwiazd w drodze mlecznej, oprócz tego największe księżyce Jowisza, kratery na Księżycu i oczywiście komety.

W sieci pełno jest portali i blogów o asronomii, w których znajdziecie przydatne informacje, o tym co, gdzie i kiedy obserwować.

Mirosław Hermaszewski

Dlaczego taki temat pojawia się dzisiaj na blogu, bo nocne obserwacje nieba, to doskonały sposób, żeby się wyciszyć, żeby zrobić coś dla siebie, żeby złapać dystans i zastanowić się nad swoim życiem. Uspokoić emocje, zamknąć w głowie ego, czyli tę gadułę, która wymyśla niekończące się scenariusze i toczy wyimaginowane dyskusje. Tam nad nami jest coś potężnego, coś co każe nabrać pokory i pomaga zrozumieć, że nie jesteśmy pępkiem świata, ale częścią większej calości!

Zatem … udanych obserwacji!

Mgławica Cat Paw

 

Zobacz także:

Globalna świadomość

Nie daj się przemielić na proch

Nauka czy akt wiary

Pola podstawowe

Liczba Grahama

Koncepcja czasu i powstania wszechświata

SZYSZYNKA … KTO NAM ODEBRAŁ ŚWIADOMOŚĆ

 

„nie na takie loty krojono nam skrzydła”

Szyszynka

Jest to maleńki gruczoł wielkości 8-12mm, znajdujący sie w samym centrum mózgu. Umiejscowiona tuż za oczami, wychwytuje światło słoneczne. W swojej funkcji trochę przypomina nerkę, jest bardzo silnie ukrwiona, stanowi końcowe zlewisko krwi i dostarcza substancje do płynu mózgowo-rdzeniowego, czyli niejako pomaga organizowac transport. Jest ściśle powiązana z cyklem dnia i nocy i pełni funkcję naszego zegara biologicznego, zapobiegając przedwczesnemu dojrzewaniu, jednoczesnie harmonizując wiele funkcji: pragnienie, pożadanie seksualne, głód …

źródło: klubinteligencjipolskiej.pl

 

Co produkuje szyszynka?

Szyszynka produkuje kilka interesujących substancji chemicznych.

Pierwszym z nich jest SEROTONINA, produkowana w ciągu dnia i ściśle powiązana z naszym dobrym samopoczuciem. Jako hormon szczęścia, w przypadku zbyt niskiego poziomu, wiąże się z depresją. Taki stan jest też charakterystyczny dla ludzi nadmiernie agresywnych, gdyż odpowiedni poziom serotoniny uspokaja, niedobór oznacza już nerwowość.  Natomiast u ludzi zakochanych stwierdza się wysoki poziom serotoniny, który ulega wahaniom, dając uczucie euforii pomieszanej z rozpaczą.

Serotonina jest również jednym z neuroprzekaźników, przekazuje informacje pomiędzy komórkami mózgowymi i to od niej zależy czy sygnał dotrze do odpowiedniego miejsca w ciele.

Z kolei wraz z nastaniem ciemności, w szyszynce zachodzi synteza serotoniny w tzw. hormon ciemności czyli MELATONINĘ.

Co ciekawe, wydzielanie melatoniny, jest związane nie tylko z cyklem dnia i nocy, ale również z porami roku i wiekiem. U niemowląt jest ono niskie, dlatego tyle czasu spędzaja śpiąc (pamiętajmy, że dziecko pobiera też melatoninę z mlekiem matki). Po 4 miesiącu następuje wzrost, który pozostaje stabilny aż do okresu przekwitania, potem znowu zaczyna spadać, jakby organizm sam wracała do początku. Dlaczego? Organizm dziecka jest zbyt słaby, by być zbyt długo aktywnym. W cyklu dojrzewania organizm zaczyna sie wzmacniać, nadmiar energii życiowej musi zostać pohamowany i to zapewnia melatonina, która wymusza na nas spoczynek … a potem starzejemy się, dopada nas zmeczenie zwiazane ze zużyciem mechanizmu.

Niektórzy nazywają szyszynkę wskazówką zegara biologicznego, który wpływa na wiele rytmów bilogicznych: temperaturę, rytm snu-czuwania.

Ma ona silne działanie przeciwutleniające, czyli mamy cudownego czyściciela naszego organizmu ze szkodliwych wolnych rodników (więcej tutaj) oraz wiąże się z odpornością organizmu.

Wpływa na układ hormonalny, szczególnie na wydzielanie gonadotropin (hormony wpływające na gruczoły rozrodcze, tym samy więc na czynności naszych organów płciowych). Przypuszcza się, że nadczynność szyszynki może prowadzić do przedwczesnego rozwoju płciowego, z kolei niedoczynność szyszynki – do opóźnionego dojrzewania płciowego.

Ale szyszynka produkuje jeszcze jedną ciekawą substancję. Koło godziny 3-4, kiedy po kilku godzinach snu melatoniny w szyszynce gromadzi się wystarczająco dużo – rozpoczyna się kolejny etap alchemicznej wewnętrznej przemiany i w głębokich ciemnościach z melatoniny powstaje dimetylotryptamina (DMT )
Wtedy w nocy najczęściej możemy doświadczać samoistnych świadomych snów lub projekcji astralnych.

Nikt nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego śnienie jest tak istotne, ale gdybyś nie mógł śnić, pomieszałoby ci się w głowie i umarłbyś.

Ogromna ilość DMT jest produkowana w momenatch narodzin, śmierci oraz w każdej ekstremalnej sytuacji, takiej jak wycieńczjący głód czy tortury.

DMT jest odpowiedzialny także za wydzielanie hormonu wzrostu.

Szyszynka a śmierć człowieka

Zgodnie z badaniami doktora Ricka Strassmana szyszynka jest ekstremalnie dobrze chroniona przed stresem. Mimo wszystko jest jednak podatna, jeśli stres osiągnie odpowiednio wysoki poziom. Mechanizmy chroniące szyszynkę, moga więc być przełamywane. Oczywiście najbardziej stresującą sytuacją w życiu człowieka jest moment jego śmierci.

Hormony stresu takie jak adrenalina i endorfina osiagaja niezwykle wysoki poziom w chwili śmierci, może to więc – przypuszczalnie – stymulować wytwarzanie i uwalnianie DMT przez szyszynkę w tym czasie. Możemy jedynie wyobrażać sobie w jaki sposób swiadomość osoby w chwili śmierci zostaje skonfrontowana z tym wielkim błyskiem DMT. Tak więc ostatnia rzeczą, której osoba świadomie doświadczy w ciele, byłoby uwolnienie ogromnych ilości DMT – niezwykle psychodelicznej substancji.

W trakcie swych badań Strassman odkrył, że ponadnaturalne poziomy substancji DMT wyzwalały stany świadomości do złudzenia przypomniające doświadczenia ludzi, którzy przeżyli stan śmierci klinicznej. Po podwyższeniu poziomu, DMT zachowuje sie jak katalizator stanu śmierci klinicznej.

Kto pożera naszą energię i  co zabija szyszynkę

Jeden z mechanizmów uszkodzenia szyszynki wiąże sie z jej zwapnieniem, ponieważ narząd ten jest słabo chroniony. Istnieje silny związek uszkodzenia szyszynki z chorobami psychicznymi takimi jak schizofrenia, choroba dwubiegunowa, choroba Alzheimera, depresja, udary mózgu.

Najgroźniejszą substancja chemiczną dla szyszynki jest fluor (więcej tutaj). Pierwiastek ten jest bardzo aktywny, a jego ewidentnym celem jest szyszynka.

Tkanka miękka szyszynki u dorosłego człowieka zawiera więcej fluoru niż jakakolwiek inna tkanka miękka w ciele – jest to poziom fluoru (ok. 300 ppm). Szyszynka zawiera też tkankę twardą (apatyt hydroksylowy), w której zbiera się więcej fluoru (nawet 21 000 ppm) niż w jakiejkolwiek innej tkance twardej w ludzkim ciele (np. kościach czy zębach). Fluorek sodu (bo to nim nas faszerują) uwapnia szyszynkę i silnie hamuje jej aktywność. Prowadzi do powstawania kryształów fosforanu. Gdy Twoja szyszynka twardnieje na skutek produkcji kryształów, produkuje mniej melatoniny i cykl sen-czuwanie zostaje zakłócony.

Fluorek sodu robi z szyszynką coś na podobieństwo marskości wątroby. Zabija ją.

Widoczne na zdjęciu zwapnienie szyszynki, to efekt picia fluorowanej wody.

Zwapnienie szyszynki [żródło: creationcenter.org]

Badania dowodzą, że utwardzenie szyszynki przez fluorek, przyspiesza rozwój płciowy u dzieci, zwłaszcza u dziewcząt. Na podstawie studium z ostatnich 30 lat stwierdzono, że u 40% amerykańskich dzieci w wieku poniżej 17 lat już nastąpił proces zwapnienie szyszynki.

Szyszynka jest też podatna na toksyczność glinu, ponieważ znajduje się na zewnątrz bariery krew-mózg. Bioakumulacja aluminium w szyszynce jest również wyższa niż dla jakiejkolwiek innej części mózgu (o źródle aluminium tutaj).

W szyszynce gromadzą się też chlor i brom.

Kolejne zagrożenie wiąże się z naszym trybem życia, zarywanie nocy, siedzenie do późna przed komputerem sprawia, że cierpimy na niedobór melatoniny. Kolejny problem wiąże się z odzdziaływaniem niekorzystnych fal elektromagnetycznych emitowanym przez telefony, komputery…

W przypadku uszkodzenia szyszynki, DMT nie wydziela się wcale lub bardzo niewielkiej ilości. W związku z tym osiągnięcie stanu szczęścia jest prawie niemożliwe.

Ludzie, u których stwierdzono zwapnienie szyszynki są pesymistami, nie widzą głębszego sensu życia, nie potrafią odnaleźć w sobie żadnej duchowości. Ich egzystencja ogranicza sie tylko do świata materialnego przejawiającego sie pod postacią jedzenia, picia, gromadzenia przedmiotów czy tez przyjemnościach. Mogą też popaść w druga skrajność – nieustanne umartwianie, życie w poczuciu winy, potępieniu i braku miłości.

Ponieważ ludzie pragną być szczęśliwi, pragną doświadczać istnienia, czegoś lepszego, doskonalszego, dlatego sięgają po narkotyki. Wtedy szyszynka w ogóle przestaje wydzielać DMT i kończy się to uzależnieniem. Należy pamiętać, że DMT nie tylko stymuluje chemia, czyli np. narkotyki. Ogólnie DMT wydziela więcej się wtedy, kiedy jesteśmy ogólnie od czegoś uzależnieni np. pracy, seksu, sportów ekstremalnych, walki, pieniędzy, władzy, miłości, nienawiści itd. Każdy nadmierny stan emocjonalny ją stymuluje i zarazem ją, czyli szyszynkę powoli zabija.

cryy-1919491

Stany uzależnienia zawsze prowadzą do dysharmonii. Sprawiają, że nie potrafimy odróżnić tego, co jest dobre od złego. Ludzie tacy wierzą w to, co im się mówi i co jest zgodne z ich oczekiwaniami, czyli uzależnieniami. Na przykład mówi się im, że potrzebują tego czy owego [leku, produktu, urządzenia], bo jest im niezbędny, biorą kredyt, kupują, nieustanie czegoś pożądają, itd. Albo, że pewnych ludzi trzeba nienawidzić i zwalczać , bo są źli, niedobrzy.

Kiedy człowiek żyje w harmonii, to wie doskonale, czego mu potrzeba, a czego nie potrzebuje.  Stan odłączenia lub zgubienia tego wyższego rytmu, nazywany jest stanem „zzombienia”.

Jak aktywować szyszynkę

  1. Światło słoneczne.
    Światło słoneczne pobudza szyszynkę. Natomiast sztuczne światło po zachodzie słońca, przyczynia się tylko do zamiesznia. Potrzebujesz jasnego, jaskrawego światła słonecznego, więc nie zakładaj okularów przeciwsłonecznych.
    Duże znaczenie ma tutaj PRAKTYKA PATRZENIA NA SŁOŃCE.
    Przez kilka sekund patrzymy na słońce w ciągu jego pierwszych pietnastu minut brzasku oraz ostanich pietnastu minut zachodu.
  2. Sen w całkowitej ciemności.
    By wyprodukować odpowiednią ilość melatoniny szyszynka potrzebuje całkowitej ciemności. Wszelkie podświetlane urządzenia (telefony, itp.) oszukują szyszynkę, dając złudne poczucie dnia.
    Pamiętajmy, że istotną rolą snu jest „sprzątanie” śmieci komórkowych.
  3. Unikaj fluoru, sprawdzaj pasty do zębów, skład wody mineralnej, zbadaj jaką wodę masz w swoim domu…
  4. Usuń rtęć. Znajdziesz ją w plombach amalgamatowych w zębach – należy je usunąć. Szczepionki medyczne są również skażone rtęcią, zawierają Thimerosal (środek konserwujący szczepionki) czyli metyl rtęci, który jest bardzo trudno usunąć z mózgu jeśli się tam dostanie (podobnie z aluminium). Również wiele pokarmów, szczególnie ryb zawiera rtęć. Bardzo pomocna w usuwaniu rtęci jest chlorella oraz spirulina.
  5. Organiczna zdrowa żywność – w dużej mierze surowa – wspiera odtruwanie szyszynki.
  6. Alkohol i palenie. Naturalnie one muszą odejść wraz z emocjonalnym przywiązaniem do korzystania z nich.
  7. Jeśli coś jest toksyczne nie umieszczaj tego w swoim ciele. Toksyny to sztuczne słodziki (aspartam K), rafinowany cukier, fenyloalanina, wszystkie numery konserwantów zaczynające się od E 1, dezodoranty (zwłaszcza antyperspiranty z toksycznym aluminium jako podstawowym składnikiem czynnym), środki chemiczne, dentystyczne płyny do płukania ust oraz odświeżacze powietrza.
  8. Prawdziwa czekolada i surowe kakao jest stymulantem gruczołu szyszynki.W wysokich dawkach działa odtruwająco z powodu wysokiej zawartości przeciwutleniaczy.
  9. Uważaj równiez na suplementy wapnia. Wszelkie produkty powinny miec właściwy stosunek wapnia do fosforu. Chcąc utrzymać wapń w kościach i zębach potrzebujemy witaminy D3 w połaczeniu z witaminą K2. Równie ważne są stałe dostawy magnezu (zobacz tutaj). Kiedy ilość magnezu w organizmie spada, wówczas aby nadrobić jego braki ciało uwalnia z kości i zębów wapń. Magnez jest zdolny do odwrócenia związanego z wiekiem zwyrodnieniowego zwapnienia struktur naszego organizmu. Odgrywa bardzo ważną rolę w oczyszczaniu organizmu z toksyn. Jon magnezu jest atomem, któremu brakuje dwóch elektronów, co prowadzi do szukania innych atomów w celu ich przyłączenia. Kiedy toksyczne metale ciężkie takie jak ołów, kadm, aluminium pojawią się w organizmie, magnez wchodzi z nimi w reakcje, powodując obniżenie ich toksyczności i wydalenie wraz z moczem. Ponadto glutation – ważny antyoksydant nie może być syntetyzowany bez udziału magnezu.
  10. Halogenki, takie jak fluor, chlor, brom gromadzą się w tkankach jeśli występują niedobory jodu. Jak zadbać o prawidłowy poziom jodu w swoim organizmie –  więcej informacji znajdziesz tutaj i  tutaj,
  11. Również uszkodzone komórki mózgowe można wzmacniać za pomocą Tiaminy, znanej również jako witamina B1, jest istotnym składnikiem odżywczym, którego potrzebują wszystkie tkanki, nie wyłączając mózgu. Znajduje się ona w takich produktach spożywczych jak pełne ziarna zbóż, orzechy, fasola, groszek i ziarna soi.
  12. Przeprowadzono badanie, które wykazało, że owoce  afrykańskiego drzewa tamaryndowca  wykazują dużą skuteczność w usuwaniu fluoru z organizmu. U dzieci, którym podawano te owoce zatrzymano, a nawet odwrócono skutki szkieletowej fluorozy.
  13. Szyszynkę odnowić można również poprzez zioła, np.: pietruszkę, lucernę, bylicę, gotu-kola.
  14. Wycisz umysł. Szyszynkę chroni tylko czyste serce i dobre intencje. Szyszynka zawiera  tzw. hydroksypatyt. Substancja ta zachowuje się jak kryształ. Kryształ jest nośnikiem różnych wibracji. Jeżeli szyszynka ma „uszkodzoną” [zwapniałą] strukturę nie jest wstanie przekazać spójnego uporządkowanego rytmu dla wszystkich komórek ciała. Aby uaktywnić szyszynkę potrzeba oczyścić serce. Jednak, aby to zrobić musimy oczyścić nasze ciała, emocje i myśli. To znaczy, że czystość myśli jest potrzebna dla budowy świetlistej świadomości. Ważne jest wtedy, aby zapanować nad własnym EGO czyli nie wywyższać się, nie czuć się lepszymi, być współczującym dla innych, bowiem proces aktywacji będzie zatrzymany, gdy nad EGO nie zapanujemy.

„Wszelki rodzaj świadomości, który nie jest powiązany z produkcją lub konsumpcją dóbr materialnych, jest piętnowany w dzisiejszym społeczeństwie. Oczywiście przyjmujemy pijaństwo, pozwalamy ludziom na trochę wytchnienia, oddechów z materialnych zgrzytów. Społeczeństwo, które przystapi do tego modelu, to społeczeństwo, które będzie potępiać stany świadomości, które nie mają nic wspólnego z ich mentalnością rozwiązywania problemów.”

„Trudno zdefiniować świadomość. Ten stan psychiczny to rodzaj czujności dotyczący ciała, emocji, myśli i duchowości. Wydaje się, że im bardziej powyższe stany są jednością, tym wyższa świadomość. Wysoka świadomość nie oznacza np. wysokiej inteligencji mentalnej, choć często idzie w parze. Wg mnie wysoka świadomość to poczucie idealnej harmonii istnienia, jako całości ze wszystkim.”

Na podstawie:

Nieznany Świat 3(291)/2015 "Szyszynka a świadomość" dr Krzysztof Krupka
Jennifer Anne Luke. The Effect of Fluoride on the Physiology of the Pineal Gland.
Jak zabija się Twoją szyszynkę?
SZYSZYNKA - za co odpowiada? Funkcje szyszynki
Khandare AL1, Kumar P U, Shanker RG, Venkaiah K, Lakshmaiah N. Additional beneficial effect of tamarind ingestion over defluoridated water supply to adolescent boys in a fluorotic area.
M. Mila Macchi, Jeffrey N. Bruce. Human pineal physiology and functional significance of melatonin. „Frontiers in Neuroendocrinology”. 25 (3–4), s. 177–195, September–December 2004.
DMT
Autyzm objaśniony – Synergiczne, toksyczne działanie glifosatu i aluminium – Dr Stephanie Seneff