Pola podstawowe

etaca

W poniższych wideo David LaPoint w niezwykle prosty i przejrzysty sposób omawia budowę i funkcjonowanie galaktyk, mgławic, naszego Układu Słonecznego itd aż po naturę fotonu. Wszystko to w oparciu o teorię pól podstawowych, czyli założeniu, że cały nasz makro i mikro Kosmos opiera się na działaniu pól elektromagnetycznych. Materia i przestrzeń zostały starannie zaprojektowane i mają cechy geometryczne. Wykorzystując teorię pól podstawowych, znacznie łatwiej wyjaśnić różne fascynujące struktury, które możemy spotkać we Wszechświecie oraz zachowanie samego światła.

Pod poniższymi linkami znajdują się kolejne części, niestety dostępne tylko w języku angielskim:

Pola podstawowe cz. 2

Pola podstawowe cz. 3

Ze znalezionych informacji wynika, że David LaPoint pod wpływem licznych i silnych nacisków, wycofał się z publikowania dalszych prac na temat pól podstawowych, a szkoda bo teoria jest niezwykle interesująca i w prosty sposób wyjaśnia funkcjonowanie wielu zjawisk w otaczającym nas Wszechświecie, co chyba stanowi najlepszy sprawdzian dla każdej teorii.

pf

ps. zwróćcie szczególną uwagę na wyjaśnienie heksagonalnych struktur, znajdujących się na biegunie Saturna, oraz wytłumaczenie kształtu i rozmiarów pierścieni tej planety.

starurn-haxagonal

I don’t really know what sorry means …

psycho pod maską normalności

„I ściągali kolejne maski … a pod ostatnią nie było już żadnej twarzy.”

Powszechnie spotykana definicja psychopaty brzmi:

„Osoba o antyspołecznych zaburzeniach osobowości, zwana również socjopatą. Wszyscy socjopaci mają trzy wspólne cechy: są bardzo egocentrycznymi jednostkami, pozbawionymi empatii i nie są zdolni do wyrzutów sumienia ani poczucia winy.”

Psychopata nie będzie zatem dbał o uczucia i dobro innych, nie będzie też przestrzegał reguł społecznych. Osoby takie potrafią być niezwykle gwałtowne, a co grosze nie mają wyrzutów sumienia, są często płytkie, samolubne, nieuczciwe i agresywne. Dla normalnych ludzi troska o innych jest naturalną częścią ich osobowości. Odkryto natomiast, że mózgi psychopatów mają słabe połączenia między częściami odpowiadającymi za system emocjonalny. Ten brak, albo nieliczne połączenia, powoduje u nich niezdolność odczuwania głębokich emocji. Psychopaci nie są także dobrzy w wykrywaniu strachu na twarzach innych osób. To samo dotyczy poczucia niesmaku i wstrętu np. kiedy widzą rozkładające się zwłoki, zmasakrowane twarze lub ciała.

Większość z nas uważa, że psychopaci to ktoś pokroju Hannibala Lectera z „Milczenia owiec” czy Patricka Batemana z „American Psycho”. Niemniej taki rodzaj psychopatii to jedynie margines. Wielu socjopatów żyje bowiem w miarę spokojnie i normalnie na naszej planecie, nie przejawiając najbardziej skrajnych zachowań, co jednak nie oznacza, że nie są niebezpieczni dla naszego zdrowia psychicznego.  Według badań od 1% do 3 % populacji to psychopaci. Często całkiem nieźle funkcjonują oni w społeczeństwie, a nawet zajmują w nim wysokie stanowiska np. w polityce, biznesie, czasem to znakomicie lekarze, prawnicy, biznesmeni, politycy. Ich zaburzenie, właściwie ukierunkowane, może poprowadzić ich drogą sukcesu. Co nie zmienia faktu, że stanowią zagrożenie, z uwagi na wycofanie emocjonalne, brak empatii, niczym nieskrępowaną potrzebę kontroli i władzy oraz dążenie do celu bez względu na koszty i ofiary.

Tak więc chociaż wielu psychopatów nie jest porywczych ani agresywnych, są nieprzewidywalni, co czyni ich niebezpiecznymi. Niezależnie od rasy, klasy społecznej czy zawodu, psychopata jest niebezpieczny dla społeczeństwa, ponieważ „ASP (psychopatia) z racji swej natury wywołuje więcej spustoszenia w społeczeństwie niż pozostałe choroby psychiczne, a to dlatego, że zaburzenie obejmuje głównie reakcje przeciwko środowisku społecznemu, co wciąga innych ludzi w destrukcyjną sieć… Rozpacz i lęk wywoływane przez typy antyspołeczne (psychopatów) tragicznie wpływają na ich rodziny i środowisko, pozostawiając głębokie psychiczne i emocjonalne blizny…”

Rys historyczny

Na początku XIX wieku lekarze, którzy pracowali z chorymi psychicznie pacjentami, zaczęli zauważać, że niektórzy wydający się pozornie zdrowi, wykazywali coś co określano mianem moralnej deprawacji, albo chorej moralności. Osoby takie nie miały poszanowania dla zasad etycznych ani praw innych ludzi. Termin „psychopata” został po raz pierwszy użyty w stosunku do tej grupy około 1900 r. Został on zmieniony na określenie „socjopata” w latach 30-tych, celem podkreślenia szkód wywoływanych przez tego typu jednostki w społeczeństwie. Obecnie badacze powrócili do określenia „psychopata”. Niektórzy z nich używają go w stosunku do poważniejszych zaburzeń, powiązanych z uszkodzeniami genetycznymi, dających w efekcie bardziej niebezpieczne osobniki. Podczas gdy wyrażenie „socjopata” przypisywane jest mniej groźnym jednostkom (choć jest to pojęcie względne), będących bardziej produktem wychowania i środowiska, w którym żyją. Tym sposobem rozróżnia się „pierwotną psychopatię” (wywołaną przez zaburzenia genetyczne) oraz „wtórną psychopatię” (odczytywaną bardziej jako efekt wpływu otoczenia).

Na potrzeby tego artykułu, oba określenia są używane zamiennie.

Wniknąć w umysł psychopaty – chłodna kalkulacja i gadzi mózg

ceye

Wyobraź sobie, że nie masz sumienia. Nie masz wyrzutów, poczucia winy wobec kogokolwiek, nawet najbliższych. Możesz zaspokajać wszystkie, nawet najbardziej wynaturzone potrzeby, bo żaden wewnętrzny głos nie przymusi cię do samoanalizy. Jesteś chłodny, logiczny i niezwykle precyzyjny, nie dotyczą cię głębokie emocje. Głód, zimno, żądza, złość itd. owszem, ale już nie miłość czy troska o innych. Liczysz się tylko ty i twoje potrzeby. Niczym drapieżnik poruszasz się w społecznej dżungli, a twoją przewagą jest maska normalnego człowieka, którą nosisz polując na swoje ofiary i realizując cele. Nie zawstydzisz się, jeśli ktoś ujawni jakieś twoje kłamstwa, czy zbrodnie. Potraktujesz to raczej jako chwilową niedogodność, którą trzeba jakoś obejść. Szukasz władzy, nie po to żeby pomóc innym, czy poprawić świat, ale dla samej racji jej posiadania i kontroli. Oszukujesz dla samej przyjemności, która z tego płynie. Torturujesz innych fizycznie bądź psychicznie, również dla przyjemności, jaką sprawia ci oglądanie jak cierpią. Twój sen później jest spokojny, bez żadnych koszmarów czy wyrzutów. Bez względu na to co robisz, społeczeństwo rzadko, jest w stanie dostrzec twoją prawdziwą zwyrodniałą naturę, bo patrzy na ciebie przez pryzmat człowieczeństwa i wyższych wartości. Podczas gdy dla ciebie są oni jedynie żywicielami i marionetkami, którymi łatwo manipulować.

Dr Hare podał ciekawą anegdotę, która pozwala wniknąć w sposób działania psychopaty:

„Psychopata był właśnie świadkiem wypadku, w którym matka widziała jak samochód śmiertelnie potrąca jej dziecko. Wszędzie jest krew, ale psychopata nie doświadcza żadnych emocji (właściwych normalnym ludziom w takiej sytuacji) stara się raczej nie pobrudzić sobie butów od krwi. Jest zaciekawiony i zafascynowany reakcją matki. Wraca do domu patrzy w lustro i ćwiczy taką samą mimikę twarzy jak zrozpaczona matka”… Nie czując emocji, doskonale je naśladuje. 

Kilka wskazówek, które mogą pomóc ci zidentyfikować czy masz do czynienia z psychopatą:

Patologiczne kłamstwo

Pseudologia – inaczej pseudologia fantastica, mitomania, kłamstwo patologiczne, zespół Delbrücka,  mitomania. Patologiczna skłonność do kłamania, zatajania prawdy i opowiadania zmyślonych historii, przedstawiających najczęściej opowiadającego w korzystnym świetle. Pseudologia różni się tym od zwykłego kłamstwa, że osoba opowiadająca sama nie jest w stanie oddzielić prawdy od własnej fantazji.

Kiedy spór kręci się wokół przeszłych zdarzeń z życia psychopaty, zderzysz się z fala kłamstw, zaprzeczeń i fantazji, nie mających odzwierciedlenia w znanej ci rzeczywistości.

Psychopata będzie zaprzeczał wszystkim swoim wykroczeniom i grzechom, obwiniał innych. Sprawi, że będziesz uważał, że to ty pomyliłeś fakty i użyje wszelkich możliwych luster oraz zasłon dymnych, żeby przedstawić swoją własną wersję zdarzeń.

Nawet jeśli posiadasz kontr-argumenty i dowody, psychopata będzie tworzył kolejne kłamstwa, żeby cię zdezorientować, aż do punktu, w którym nie będziesz już pewny swoich własnych wspomnień. Psychopaci przyłapani na kłamstwie i postawieni w obliczy prawdy, rzadko są zmieszani czy zakłopotani – po prostu zmieniają swoją historyjkę, albo przystępują do przekręcania faktów, tak aby okazały się zgodne z kłamstwem. W efekcie mamy serię sprzecznych stwierdzeń i kompletnie ogłupiałego słuchacza.

Ważne – psychopata sam głęboko wierzy w to co ci mówi, bez względu na to czy jest to prawda czy nie. Dlatego może się wydawać bardzo przekonujący. Zachowanie psychopatów często służy wprawieniu w zakłopotanie i poskromieniu ofiar, albo wpłynięciu na każdego, kto mógłby słuchać ich wersji opowieści. Niemal zabawnym przykładem sposobu, w jaki psychopaci kłamią, może być zachowanie człowieka, którego ślady zostały odkryte na miejscu zbrodni. „Nie, to nie moje ślady”, powiedział, choć wszyscy wiedzieli, że kłamie. Tak właśnie działają psychopaci. Będą zaprzeczać rzeczywistości, dopóki ich ofiary nie załamią się nerwowo. Będą również zrzucać winę na ofiarę oraz twierdzić, że cierpi ona na „urojenia” i jest niezrównoważona psychicznie.

Psychopaci mają często wysokie mniemanie o sobie, dlatego czasem niechcący mówią coś, co ich zdemaskuje, gdyż żyjąc jako notoryczni mitomani zapominają swoje wcześniejsze kłamstwa i opowiadają sprzeczne historie. Takie postępowanie wprawia w zdumienie osoby, nieświadome z kim mają do czynienia. W tym jednak przypadku psychopata nie jest szalony – on po prostu zapomniał, co wcześniej nakłamał.

Najdziwniejszą jednakże rzeczą jest ich selektywna pamięć. Psychopata może nie pamiętać, co obiecał ci wczoraj, ale będzie pamiętał fakty z przeszłości, o ile w jakiś sposób służą jego celom. Często będzie bronił się w ten sposób, gdy zostanie przyłapany na kłamstwie.

Psychopaci potrafią kłamać w każdej sprawie, bez względu na okoliczności. Większość z nas może zidentyfikować małe kłamstwa, ale mamy trudności z wykryciem tych większych. Zwłaszcza takich o zasięgu społecznym i globalnym. Stąd socjopaci na szczeblach władzy i w środkach masowego przekazu, mogą sprytnie manipulować faktami i informacjami. Kiedy większość z nas zderza się z czymś takim i analizuje to zgodnie z własnym systemem logicznym, może nie wykryć oszustwa. Dzieje się tak, ponieważ z reguły mierzymy innych własną miarą i nie przychodzi nam do głowy, że ktoś może kłamać na tak wielką skalę. Mało tego, robić to bez żadnych skrupułów i bez względu na przyszłe konsekwencje. Poszperajcie jednak w sieci, a przekonacie się o licznych tzw. teoriach spiskowych, które okazały się prawdziwe, choć wcześniej ludzkość nie chciała i nie mogła w nie uwierzyć.

Podsumowując: osoby moralne, o wysokim stopniu empatii i prawdomówności zawsze stoją na przegranej pozycji, w stosunku do notorycznych kłamców jakimi są psychopaci. Kłamanie, oszukiwanie i manipulacja są naturalnymi „talentami” socjopatów. Są zawsze gotowi do usprawiedliwienia swoich czynów, nawet najbardziej brutalnych.

Odmowa wzięcia odpowiedzialności

Psychopata często używa kłamstw, żeby uniknąć wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny. Obwinia za to innych.

Nie ma dla niego znaczenia, czy będą to duże czy małe kłamstwa, nie weźmie żadnej odpowiedzialności za swoje postępowanie, ponieważ mogłoby to zaburzyć wydumany i pompatyczny obraz jaki ma o sobie samym.

Psychopaci nigdy nie przyznają się, że są winni. Nie mają też wyrzutów sumienia. Czasem werbalizują wyrzuty sumienia, ale później zaprzeczają sobie słowami lub czynami. Mogą przepraszać albo okazywać wyrzuty sumienia tylko po to, żeby im się coś udało.

Psychopata nigdy nie przyzna ci racji w sporze

Nie ma żadnego znaczenia jak mocne masz argumenty, jak bardzo jasny jest twój punkt widzenia, psychopata nigdy nie przyzna ci racji.

Odmówi ci nawet najmniejszych gratulacji, nie pochwali cię, a zamiast tego użyje nieprawdziwych informacji i szczegółów nie mających większego znaczenia, żeby zaciemnić i odwrócić twój punkt widzenia i w ten sposób zachować swoje poczucie wyższości.

Protekcjonalne podejście i ton

Psychopaci, kiedy im to pasuje są w stanie w sposób wręcz niewiarygodny, utrzymać w absolutnej równowadze swoją chłodną powierzchowność. Potrafią pozostać spokojni, wtedy kiedy ty tracisz opanowanie. A kiedy ostatecznie zirytujesz się i wybuchniesz, będą tobą pogardzać uważając, że wygrali potyczkę.

Część ich podejścia, mówiąc metaforycznie, będzie polegała niejako na „szturchaniu cię”, żeby skłonić do odpowiednich reakcji. Oni dokładnie wiedzą co robią, dręcząc, aż do uzyskania emocjonalnej odpowiedzi, która pozwoli im uzyskać przewagę.

To ty jako ofiara będziesz musiał radzić sobie z następstwami wszystkich matactw i machinacji psychopaty, a kiedy już zostaniesz dostatecznie zdenerwowany, psychopata zdyskredytuje cię jako „niedorozwiniętego umysłowo, jednocześnie opinii publicznej przedstawiając siebie jako ofiarę.

Język ciała, który różni się od ich słów, udawanie emocji i uczuć

Dla podtrzymania swojego wizerunku, mającego odwrócić uwagę od ich psychopatycznej osobowości, będą czasem próbować wyrażać opinie i odgrywać emocje, które nie są prawdziwe. Psychopaci bowiem nie mają uczuć i emocji więc każdy ich przejaw będzie w jakimś sensie grą.

Mogą być mistrzami w wykrywaniu tego co naprawdę czujesz i będą usiłowali przetłumaczyć to na ich własne uczucia. Posiadają empatię kognitywną (poznawczą), ale nie emocjonalną. Mogą cię naśladować, dlatego przynajmniej na początku osobniki psychopatyczne wydają się idealnymi partnerami, gdyż jak lustro odbijają twoje emocje.  Przez snucie smutnych opowieści lub zapewnianie o głębokich, poruszających doświadczeniach, będą próbowali sprawić, żebyś uwierzył, iż mają normalne emocje. Jeśli jednak wystarczająco skupisz uwagę, będziesz w stanie wychwycić mistyfikację i grę aktorską.

Oni naprawdę potrafią udawać uczucia, ale jedyne prawdziwe uczucie, jakie zdają się mieć – to, co nimi kieruje i powoduje – to rodzaj „drapieżnego głodu“ wobec tego, czego chcą. To znaczy „czują“ oni potrzebę czegoś podobnego do miłości, a niewychodzenie naprzeciw tej ich potrzebie, jest opisywane przez nich jako „bycie niekochanym”. Co więcej, ta perspektywa z pozycji potrzeby/chęci zakłada, że liczy się tylko „głód“ psychopaty, a wszystko co jest „gdzieś tam“, na zewnątrz psychopaty, nie jest realne, z wyjątkiem tego, co może być wchłonięte przez psychopatę jako rodzaj „strawy“. Czy da się to jakoś wykorzystać albo czy może to coś dać – to chyba jedyna kwestia, która interesuje psychopatę. Wszystko inne, wszystkie działania – są podporządkowane temu popędowi.

Choć psychopata ma swoje sympatie i antypatie oraz pociąg do przyjemności czerpanej z towarzystwa innych ludzi, analizy pokazują, że jest on całkowicie egocentryczny i ocenia innych wyłącznie pod kątem tego, na ile wzmacniają jego zadowolenie czy status. Chociaż nie daje on prawdziwej miłości, jest jak najbardziej w stanie inspirować u innych miłość, często posuniętą do fanatyzmu.

PŁYTKOŚĆ EMOCJI – ubóstwo emocjonalne lub ograniczona sfera głębszych uczuć; chłód interpersonalny pomimo oznak jawnej towarzyskości.

Szybko zmieniające się nastroje i manipulacja

Ponieważ ich chłodna i spokojna powierzchowność jest często używana jako środek do kontrolowania argumentacji, psychopata jest podatny na szybkie i ekstremalne zmiany usposobienia.

Kiedy czuje, że jego zbalansowana powierzchowność nie służy celowi, do którego zmierza, albo gdy zda sobie sprawę, że może być pokonany w czasie sporu lub kłótni, potrafi szybko się przełączyć i dosłownie wyzwolić strumień nadużyć, ogień zaporowy pochlebstw, tyradę krytyki lub inne formy manipulacji. Psychopaci  są mistrzami manipulacji, jeśli zauważysz coś takiego u partnera, małżonka, pracownika, współpracownika, albo zwierzchnika powinna ci się zapalić czerwona lampka.

Psychopata jest manipulatorem, który dokładnie wie, co nas rusza, i wie, jak nami manipulować i jak wpływać na nasze uczucia. Może też przełączać się pomiędzy różnymi nastrojami, aż przestaniesz rozpoznawać z kim tak naprawdę masz do czynienia.

Niepokojący brak empatii i płytkie emocje

1979711_394229677358910_1229103222_n

Z brakiem miłości idzie w parze brak empatii. Psychopata nie jest w stanie odczuwać przykrości z powodu czyjegoś nieszczęśliwego położenia ani postawić się na miejscu kogoś innego, niezależnie od tego, czy ten ktoś został skrzywdzony przez niego czy też nie.

Kiedy spór czy problem dotyczy innych ludzi lub żywych istot, postawa psychopaty często zdradza brak jakiejkolwiek empatii.

Psychopata może bez emocji dyskutować o sytuacji ludzi dotkniętych wojną, o ofiarach zbrodni, czy nawet niepowodzeniach przyjaciół, może nawet obwiniać ofiary za sytuacje w jakich się znaleźli, bez względu na argumenty.

Psychiatra Robert Hare opisuje psychopatów jako ludzi emocjonalnie płytkich i wykazujących brak poczucia winy.

Psychopaci są również znani z nieodczuwania strachu. Kiedy normalni ludzie są poddawani eksperymentom, w których mają świadomość, że spotka ich ból, sieć nerwowa mózgu aktywuje się. Wykazują oni również reakcję skórną w postaci produkowania potu. W przypadku psychopatów nie zaobserwowano w takich sytuacjach aktywności mózgu czy pocenia się skóry.

Ich chłód emocjonalny wobec innych trwa całe życie. Na niewiele zdają się tutaj terapie. Wielu psychopatów, których poddawano leczeniu, stwierdzało, że ostatecznie bardzo na nim skorzystali, ponieważ nauczyli się jeszcze lepiej oszukiwać, odgrywać uczucia i emocje. Zresztą większość terapeutów nie chce z nimi pracować, ponieważ przeważnie pacjenci stają się jeszcze gorsi.  Labirynt kłamstw i pokręconych motywów jakimi kierują się psychopaci, jest nie do przejścia. Tradycyjne terapeutyczne podejście czyni ich o ile nie gorszymi, to przynajmniej bardziej manipulacyjnymi i ukrywającymi swoją prawdziwą naturę. Oni szybko się uczą… W zasadzie nie są psychicznie chorzy, tylko inni…

Dr Scott Peck stwierdził, że w ciągu swojej dwudziestoletniej praktyki nie nauczył się niczego, co pozwoliłoby wpłynąć na sposób myślenia i postępowania psychopatów. Jedyne co działa, to surowa dyscyplina i władza. Nie odpowiadają ani na troskliwą dobroć ani na żadne inne duchowe perswazje.

Nierealistyczne spojrzenie na rzeczywistość

Jeśli spierasz się z psychopatą, ostatecznie dostrzeżesz jak bardzo zwichrowane i wykrzywione jest jego spojrzenie na świat. Często widzi on rzeczy zupełnie inaczej niż inni i ta wykręcona wizja rzeczywistości stanowi podstawę jego argumentacji.

Psychopata nie tylko tworzy nierozpoznawalne własne spojrzenie na świat, ale także przyswaja odpowiednio zniekształcone informacje, by wzmocnić swe wierzenia i przekonać siebie do nowych. Często przyjmuje postawę zaprzeczenia.

Skupienie na podstawowych potrzebach człowieka

Psychopaci mogą być bardziej skupieni na podstawowych potrzebach człowieka, takich jak picie, jedzenie, pieniądze i w opozycji do wiary w siłę wyższą, kościół, duchowość i przyszłość świata. Są egoistami w czystej postaci.

Postawa narcystyczna

narcisist

Narcyzm może być jedną z twarzy psychopaty, czy też jego łagodniejszym obliczem.

Wielu psychopatów to osobniki narcystyczne. Wierzą, że świat kręci się wokół nich, a jeśli nie to powinien.

Można by powiedzieć, że narcyz jest „ogrodową odmianą psychopaty“, który z powodu swojego „społecznego zaprogramowania“ ma mniejszą szansę na wejście w konflikt z prawem. Tym samym narcyzi są bardzo skutecznymi „maszynami zdolnymi do przetrwania“, przeżywają swoje życie wyrządzając niewypowiedziane krzywdy rodzinom, przyjaciołom i współpracownikom.

Brak celów długoterminowych

Psychopaci rzadko mają cele długoterminowe. Jeśli spotkasz psychopatę, który ma jakieś cele długoterminowe, zwykle nie są one realistyczne.

Nieprzewidywalność

nieprzewidywalność

Psychopaci bywają impulsywni i nieodpowiedzialni. Nieprzewidywalność jest częścią ich charakteru.

Czarująca osobowość

Chociaż socjopaci nie są zdolni do prawdziwego emocjonalnego przywiązania, często mają czarującą powierzchowność i wywołują dobre wrażenie, jakoby posiadali najlepsze ludzkie zalety. Łatwo zdobywają przyjaciół, są manipulatorami wykorzystującymi swoje werbalne zdolności, do wychodzenia z opałów. Wielu psychopatów uwielbia być podziwianymi i rozkoszuje się pochlebstwami. Uczą się odgrywać emocje, przez co wydają się normalni, dla niczego niepodejrzewających ludzi. Często są dobrze wykształceni i mają dobrą pracę. Niektórzy są tak dobrzy w udawanej mimice i emocjach oraz w manipulacji, że osoby z ich otoczenia nie zdają sobie sprawy z ich prawdziwej natury. Ich inteligencja, pochodzenie i koneksje rodzinne, umiejętności społeczne oraz okoliczności pozwalają im tworzyć fasadę normalności.

Podobnie jak narcyz, psychopata ma aroganckie, pogardliwe i protekcjonalne nastawienie; niech to jednak będzie jasne: często w początkowej fazie oczarowywania kogoś nowego, jego prawdziwy charakter pozostaje oczywiście ukryty. To dlatego np. kiedy jedna kobieta ostrzega drugą przed mężczyzną psychopatą, jego najnowsza ofiara nie będzie w stanie uwierzyć w niepochlebne o nim historie. „Ależ on jest taki czarujący, taki miły…” i tak dalej – będzie brzmiała jej odpowiedź. Tak. Dokładnie. On pogrywa także z tobą ‚mając ewidentnie dobry wgląd w twoje potrzeby i słabości’.

Drenowanie swoich ofiara

dren

Socjopaci nie tylko mają obsesję na punkcie posiadania i władzy, ale czerpią szczególną przyjemność z przywłaszczania sobie i zabierania innym, przez plagiat, matactwo czy wymuszenie. Dla nich  to owoc o wiele słodszym niż to, co mogą mieć dzięki uczciwej pracy.

Osuszywszy do cna jedno źródło, zwracają się ku następnemu, by wyeksploatować je, ogołocić, a następnie porzucić. Zadowolenie, jakie czerpią z nieszczęścia innych, jest niewyczerpywalne. Ludzie są wykorzystywani jako środki prowadzące do celu – mają się podporządkować i poniżyć, tak aby typ antyspołeczny mógł się czuć usatysfakcjonowany. Psychopaci mają szósty zmysł, pozwalający im wykrywać i eksploatować, każdą twoją słabość. Potrafią również wyławiać z tłumu sobie podobnych, dlatego zdarza się, że współdziałają razem.

Element litości jest jedynym z powodów, dla którego ofiary często ulegają tym „biednym” ludziom. Dlatego psychopaci mają talent do „wyszukiwania“ życzliwych i troskliwych ludzi.

Mężczyźni psychopaci posiadają „tajemniczą zdolność wynajdywania ‘opiekuńczych’ kobiet – to jest takich, które odczuwają silną potrzebę pomagania i matkowania innym”.

Tworzenie chaosu

Psychopaci oszukują i tworzą chaos, tylko dla samego delektowania się nim. Popełniają różne czyny z powodu braku oczywistych i realnych celów. Ten ważny czynnik, często zbija z tropu racjonalnych ludzi, kiedy szukają wyjaśnienia dla zachowań socjopatów, jakiegoś powodu. Dopiero zderzając się z socjopatą i rozumiejąc jego prawdziwą naturę, dociera do nich, że to on jest powodem.

Udawana skromność

„Łatwo im przychodzi stwarzanie pozorów, iż są znacznie skromniejsi od przeciętnego człowieka, choć wewnętrznie wcale tak nie uważają”

Niektórzy psychopaci mogą nawet (wbrew powszechnemu mniemaniu) lubić zwierzęta, a mimo to postrzegają je jako dopełniające ich samych przedmioty. Psychopata przepełniony jest żądzą, ustala związki ze światem z pozycji siły, chociaż  na zewnątrz, może utrzymywać, że jest po stronie pozbawionych praw lub uciskanych. Budowanie fasady.

Z drugiej strony psychopata często maluje obraz samego siebie, jako przybitego antybohatera, a niektórzy z nich lubią postrzegać siebie jako samotne wilki. Psychopata może nawet utrzymywać, że jest wrażliwy i głęboki, ale w środku jest jedynie pustką i żądzą.

Pasożytnictwo

Tylko niektórzy psychopaci popełniają zbrodnie. Brak delikatności przeciętnego psychopaty objawia się zazwyczaj przez subtelne, ale niszczące wykroczenia:

„Pasożytniczo pozbawiając innych ludzi ich własności, oszczędności i godności; postępując agresywnie i biorąc to, czego chcą; skandalicznie zaniedbując fizyczne i emocjonalne zdrowie swoich rodzin; angażując się w niekończące serie przypadkowych, anonimowych i trywialnych związków seksualnych; i tak dalej”

Bądź również z góry nastawiony, że psychopata będzie wydatkował sporo wysiłku (na koszt ofiary) na snucie planów, oczekiwań etc. nie dając nic w zamian, nic albo prawie nic. Kiedy stwierdzi, że zrobił ci coś, na co nie możesz się zgodzić, będzie miał już przygotowaną drogę ucieczki.

Generalnie większość normalnych ludzi robi to samo, ale psychopata postępuje tak, z czystego egoizmu, złości i gruboskórności a nie ze strachu. Nie liczy się dla niego, czy zranił twoje uczucia, czy nie, kiedy skończy się przedstawienie, odejdzie bez mrugnięcia okiem.

Skłonność do nałogów

Co do nałogów, jednym z wyraźnie widocznych połączeń, jest związek między psychopatią a uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Aczkolwiek większość psychopatów nigdy nie przyznałaby się, że ma problem z piciem, nawet kiedy jest to oczywiste.

Pozamałżeńskie związki seksualne

Szereg krótkotrwałych, powierzchownych związków, liczne romanse, niewybredny wybór partnerów seksualnych; utrzymywanie kilku związków jednocześnie; historia prób seksualnego przymuszania innych do aktywności seksualnej albo chlubienie się w rozmowach wyczynami i podbojami seksualnymi. Pozamałżeńskie związki seksualne.

Dobre planowanie

Kiedy psychopata popełnia jakąś zbronie, albo dopuszcza się wykroczenia (nie koniecznie mówimy tu o morderstwie, czasem będzie to systematyczne znęcanie się nad ofiarą albo wpędzanie jej w szaleństwo) ostrożnie planuje każdy szczegół i ma z reguły kilka wyjść awaryjnych. Ich zbrodnie są zawsze dobrze zorganizowane i pozostawiają niewiele wskazówek, pozwalających rozwiązać zagadkę. Są przygotowywane ze swoistym „artyzmem” dzięki charyzmatycznej i opanowanej naturze ich autorów.

*

Czy jest jakaś różnica między psychopatą a socjopatą

Tak jak już zostało nadmienione na początku, niektórzy badacze rozróżniają pojęcie pierwotnej i wtórnej psychopatii. Stąd można spotkać dwa określenia:

Psychopata – czyli osoba posiadająca psychiczny defekt powstały w rezultacie niedorozwoju pewnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za emocje.

Socjopata – czyli osoba posiadająca psychiczny defekt powstały w rezultacie przeżycia jakiejś traumy w dzieciństwie i psychicznego lub emocjonalnego wykorzystywania.

Ponieważ socjopatia objawia się bardziej jako nabyta aniżeli wrodzona, socjopaci są zdolni do empatii w pewnych ograniczonych okolicznościach, ale w innych już nie i tylko wobec nielicznych osób.

Czy prawda zawsze leży pośrodku?

Ludzie przyzwyczajeni są zakładać, że inni ludzie przynajmniej próbują „postępować właściwie“, „być dobrzy“, szlachetni i uczciwi. Bardzo często nie poświęcamy więc czasu na to, by z właściwą starannością określić, czy osoba, która wkroczyła w nasze życie, jest faktycznie „dobrym człowiekiem“. I kiedy rodzi się konflikt, automatycznie przyjmujemy kulturalne założenie, że w każdym konflikcie obie strony mają częściową rację i że możemy formułować opinie na temat tego, która strona ma więcej racji lub bardziej się myli. Ponieważ wystawieni jesteśmy na normy „argumentu prawnego“, kiedy powstaje jakaś dyskusja, automatycznie uważamy, że prawda leży gdzieś pośrodku pomiędzy dwiema skrajnościami. W tym wypadku pomóc może zastosowanie odrobiny logiki matematycznej.

Załóżmy, że w dyskusji jedna strona jest niewinna, uczciwa i mówi prawdę. Jest oczywiste, że kłamanie nie wyjdzie na dobre osobie niewinnej; jakie może powiedzieć kłamstwo? Jeśli jest niewinna, jedyne kłamstwo, jakie może powiedzieć, to fałszywie przyznać „Zrobiłem to“. Natomiast dla kłamcy kłamstwo jest samym dobrem. Może on powiedzieć: „Nie zrobiłem tego“ i oskarżyć kogoś innego o ten czyn, podczas kiedy osoba niewinna mówi cały czas „nie zrobiłem tego“ i rzeczywiście mówi prawdę.

Prawda przekręcona przez dobrego kłamcę, może zawsze przedstawić niewinnego w złym świetle, szczególnie, jeśli osoba niewinna jest szczera i przyznaje się do błędów.

Podstawowe założenie, że prawda leży pośrodku, pomiędzy zeznaniami dwu stron, zawsze daje przewagę stronie kłamiącej, a odsuwa ją od strony mówiącej prawdę. W większości wypadków przewaga ta w połączeniu z faktem, że również prawda zostanie przekręcona w taki sposób, by wyrządzić krzywdę niewinnej osobie, zawsze pozostanie po stronie kłamców-psychopatów. Nawet prosty akt zeznawania pod przysięgą jest bezużyteczny. Jeżeli ktoś jest kłamcą, przysięga nic dlań nie znaczy. A jednak przysięga mocno działa na poważnego, prawdomównego świadka. I znowu przewaga leży po stronie kłamcy.

Pożeracze dusz

pożeracze dusz

Wielu ludzi, którzy mają do czynienia z psychopatami i narcyzami donosi o uczuciach „wydrenowania“, zażenowania i powtarzającego się podupadania na zdrowiu. Czy to znaczy, że część tej dynamiki, część wyjaśnienia, dlaczego psychopaci gonią za „związkami miłosnymi” i „przyjaźnią”, które nie mogą przynieść wyraźnego materialnego zysku, opiera się na tym, że tak naprawdę jest to konsumpcja energii? Każda indywidualna ‚ofiara’ psychopaty wie, w jaki sposób ten drapieżnik ją dręczył i co jej odebrał. Jedno jest pewne – metaforycznie psychopatów można nazwać pożeraczami dusz.

Pamiętaj, psychopata nie widzi żadnych wad w swojej psychice, żadnej potrzeby zmiany …

w białych rękawiczkach

Tym, co odróżnia wszystkich tych ludzi od reszty, jest kompletnie pusta dziura w psychice, w miejscu, gdzie powinny znajdować się najbardziej ludzkie cechy, w tym sumienie.

Psychopata cierpi na głęboki i nieuleczalny deficyt uczuć. Jeśli w ogóle cokolwiek czuje, są to emocje płytkie i powierzchowne. Robi dziwaczne i autodestrukcyjne rzeczy, ponieważ konsekwencje, które zwykłego człowieka napełniłyby wstydem, odrazą do siebie i zażenowaniem, kompletnie go nie dotykają. Co dla innych byłoby katastrofą, dla niego jest po prostu przejściową niedogodnością.

Co ciekawe, jeden z psychiatrów Hervey Milton Cleckley, dostarcza podstaw, dla poglądu, że psychopatia jest bardzo powszechna w społeczeństwie. Zgromadził on pewne przypadki psychopatów, którzy w zasadzie funkcjonują normalnie, jako przedsiębiorcy, lekarze, a nawet psychiatrzy. Nie posiadają oni jednak „jakości duchowej“, co czyni ich niezwykle wydajnymi „maszynami“. Mogą oni być olśniewający, pisać uczone dzieła, naśladować wyrażanie emocji słowami, ale z czasem staje się jasne, że ich słowa nie harmonizują z ich czynami.

Będąc, jak komputer, niezwykle wydajnymi maszynami, są w stanie wykonywać bardzo złożone procedury, mające na celu zdobycie u innych wsparcia w tym, czego pragną. Tym sposobem wielu psychopatów jest w stanie osiągać w życiu wysoką pozycję. Dopiero z biegiem czasu, ich znajomi uświadamiają sobie fakt, że ich droga do sukcesu opiera się na deptaniu praw innych ludzi. „Nawet będąc nieczułymi na prawa swoich kolegów, często są w stanie wzbudzać uczucie zaufania“.

W oparciu o powyższe wnioski, niektórzy badacze określają kryminalnych psychopatów jako „psychopatów nieudolnych”. Wynika z tego oczywiście, że w społeczeństwie może egzystować wielu psychopatów radzących sobie całkiem dobrze. Dodatkowo, ze względu na nikłą wiedzę społeczną na temat prawdziwych cech socjopatów (z pominięciem wypaczonej wizji hollywoodzkiej) osobniki takie, mogą długie lata pozostawać niezdiagnozowani i siać spustoszenie w rodzinach i lokalnych społecznościach. A jeśli dostają się na szczeble władzy, działają w instytucjach politycznych czy korporacjach, ich poczynania mogą być jeszcze bardziej destrukcyjne. Niektórzy skłaniają się nawet do poglądu, że nasz świat wygląda tak a nie inaczej, ponieważ rządzą nami jednostki zwyrodniałe i psychopatyczne. Widzą one ludzkość i cały świat jako ofiary i pasożytniczo eksploatują zasoby planety oraz innych ludzi aż do całkowitego wyczerpania żywicieli.

devour

Jeśli dobrze się przyjrzeć, nasz świat zdaje się być ogarnięty inwazją jednostek, których podejście do życia i miłości, jest tak drastycznie różne od ustalonych od dawna norm, że okazujemy się być źle przygotowani do radzenia sobie z ich taktyką, którą Robert Camup nazywa „taktyką wiarygodnego kłamstwa“. Owa filozofia ogarnęła prawne i administracyjne dziedziny naszego świata, czyniąc z nich maszynerię, w której ludzkie istoty z prawdziwymi uczuciami są niszczone.

predator

Skorumpowani politycy, różnego rodzaju autorytety szybko wspinające się po szczeblach kariery, autorytarni liderzy dobrze zaadaptowani do dzisiejszej rzeczywistości, mogą znajdować się w tym osobliwym gronie socjopatów. Większości z tych ludzi nie będzie pracowało dla dobra swoich kościołów, szkół, organizacji charytatywnych, państw itd. Ich pierwotna natura bowiem każe im stać wyżej, zarządzać i sprawować władzę. To cecha charakterystyczna psychopatów, znaleźć się w pozycji wpływów, nie służby, ale władzy. Odczuwanie przyjemności, jest dla nich dostępne tylko w ten sposób. Uwielbiają sprawować kontrolę i mieć władzę nad innymi. Niektórzy realizują to na drodze polityki, inni w korporacjach, czy w rodzinach, a jeszcze inni zadając ból i mordując ludzi. Bez względu na obraną drogę, to ich największe źródło przyjemności – kontrola i władza … najlepiej absolutna.

Psychopaci w polityce

Jak już powiedzieliśmy, dla psychopaty władza absolutna nad innymi to podstawowy cel, a gdzie najlepiej jest ten cel realizować? W polityce, na szczeblach władz państwowych i międzynarodowych. Zorientowanie na cele, fałsz, powierzchowny czar, zewnętrzna przyjacielska postawa, brak wyrzutów sumienia, łatwo pozwala im wspinać się po szczeblach kariery. Jeśli dodatkowo są ludźmi bogatymi, prędzej czy później sięgną po władzę nad narodami.

Osoby tego pokroju często są zajęte budowaniem różnego rodzaju fasad, za którymi kryją swoje prawdziwe cele i osobowość. Wydają się odpowiedzialni, godni szacunku, udzielają się jako dobroczyńcy, tworzą fundacje. W dzisiejszym świecie, zło nie jest łatwo rozpoznawalne. To nie ubrany na czarno typ spod ciemnej gwiazdy, z wykrzywioną twarzą, albo jakiś potwór-morderca czyhający w ciemniej uliczce. Zło rzadko pokazuje swoje prawdziwe oblicze w świetle opinii publicznej. Ukrywa się… Prawie zawsze za maską, czegoś z pozoru dobrego i prawego. Przywdziewa uniformy, i etykiety organizacji charytatywnych, oszukując nas, byśmy myśleli, że jest naszym zbawcą, co pozwala mu czynić jeszcze większe szkody. Zło rzadko manifestuje siebie w sposób oczywisty. Ci którzy są naprawdę źli, są mistrzami kamuflażu. Tworzą wojny dla zysku i kontroli, na których giną miliony ludzi, ale psychopaci nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia. Kreują ataki terrorystyczne, kryzysy gospodarcze, obalają rządy … wszystko to, by zaspokoić swoje ambicje. Oczywiście ustawicznie kłamią i zaprzeczają, wykorzystując do tego zależne media. W porównaniu z regularnie łamiącymi prawo kryminalistami, ci ludzie wydają się być ok, przynajmniej z pozoru…

Jeśli dokładnie przyjrzysz się historii i postaciom, które dopuszczały się okrucieństw wobec ludzkości, zauważysz pewien wzór, który sugeruje, że patologiczne zachowania, psychopatia oraz idące za nią zło, ciągną się od zarania dziejów….

Jeśli psychopaci rządzą społeczeństwem, będzie ono zdradzać ich cechy. Będzie więc głęboko skorumpowane, ale ponieważ oszustwo jest pierwotną cechą psychopatii, z pozoru będzie się wydawało ludzkie. Skorumpowane rządy z kolei spowodują, że zło i zwyrodnienie stopniowo przeniknie do coraz niższych warstw. Promowane będą niemoralne postawy, podczas gdy te właściwe zostaną wyśmiane. Cały destrukcyjny proces skończy się prześladowaniem a nawet ludobójstwem.

Dr Łobaczewski opisał to w następujący sposób: „Działania tego fenomenu, dotykają całe społeczeństwo, poczynając od liderów, następnie infiltrując każdą wioskę, małe miasteczko, fabrykę, korporację czy farmę. Patologiczna społeczna struktura stopniowo pokrywa cały kraj, tworząc „nową klasę” w obrębie narodu. Ta uprzywilejowana klasa dewiantów, czuje się permanentnie zagrożona przez „innych”. Ci inni, to ludzie, których należy prześladować. Z reguły w pierwszej fazie, dotyka to jednostki nie poddające się łatwo manipulacji, bardziej duchowe i moralne niż otaczające je masy. Słowem ludzie stanowiący zagrożenie dla psychopatycznego systemu, ze względu na głęboką świadomość zagrożenia i wnikliwość.

Zewnętrzna warstwa społeczna struktur zbudowanych przez socjopatów, używana jest do celów propagandowych. Jej uczestnicy długo nie pojmują prawdziwej, ukrytej natury systemu. Psychopaci natomiast, noszący tylko maskę normalności, od razu wiedzą o co chodzi, przeczuwają istnienie drugiej warstwy, bo przecież została stworzona przez im podobnych.

Dlaczego więc chociaż podświadomie zdajemy sobie sprawę, że coś jest nie tak, z reguły odrzucamy tę myśl? Ponieważ psychopatyczny system władzy, po uprzednim zdjęciu maski i zasłony utkanej z pozorów, można określić mianem czegoś przerażającego. Dla większości jest to psychologiczny ciężar, zbyt trudny do udźwignięcia.

Zanim więc pomyślisz, że niemożliwym jest, by zarządzały nami jednostki o tak pokrętnej naturze, wróć do punktu „Wniknąć w umysł psychopaty” i zastanów się, co byś robił, gdybyś nie miał wyrzutów sumienia, żadnych głębszych emocji,  do tego był niezwykle majętny, czarujący, dobrze sytuowany, o szerokich koneksjach … a twoim jedynym pragnieniem byłoby bezlitosne panowanie nad innymi. Czy nie sięgnąłbyś po władzę, a najlepiej władzę absolutną … czy byłoby coś co mogłoby cię powstrzymać?

*

Jeśli próbujesz postępować z psychopatą etycznie, doznasz szoku. Dr William Higgins twierdzi, że z psychopatą nie możesz negocjować ani układać się …najlepiej odejdź. Traktują oni bowiem ludzi praktycznie jak przedmioty, służące do zaspokojenia potrzeb. Słabi i podatni są ich ulubionym celem, a tych których nie uda im się zmanipulować, będą próbowali zniszczyć.

Zasadnicza nauka, jaką wyciągnąłem, jeśli chodzi o postępowanie z socjopatą, jest taka, że normalne reguły etykiety nie znajdują zastosowania. Masz do czynienia z kimś, kto nie zna empatii, nie ma sumienia, wyrzutów ani poczucia winy… To zupełnie odmienna umysłowość. Często są używane takie słowa jak ‘drapieżca’ i ‘zły’ ….”

Understand procedure, understand war

Understand rules, regulations

I don’t understand sorry

I don’t really know what sorry means

Charles Manson

Test: Levenson Self-Report Psychopathy Scale

Hare Psychopathy Checklist

Zobacz także:

Wampiry energetyczne

źródło:
- Cleckley, Hervey (1903-1984) The Mask of Sanity, Fifth Edition, 1988. Previous editions copyrighted 1941, 1950, 1955, 1964, 1976 by St. Louis: Mosby Co.
- Hare, R. (1991) The Hare Psychopathy Checklist-Revised. Toronto: Multi-Health Systems.
- Hare, R. (1993) Without Conscience: The Disturbing World of the Psychopaths among us. NY: Pocket Books.
- Hare, R. (1996) Psychopathy: A clinical construct whose time has come. Criminal Justice and Behavior 
- 8 Signs You’re Arguing With A Psychopath
- 10 Characteristic Traits of a Psychopath Updated on June 5, 2014
- Who are the psychopaths?
- "The Psychopath Test A Journey Through the Madness Industry" Jon Ronson, Riverhead Books - New York 2011
- What Is a Psychopath? Definition and basic criteria
- Empathic people are natural targets for sociopaths - protect yourself
- Basic distinctions between criminal sociopaths and psychopaths

Jak rozpalić i utrzymać płomień życia – JOD podstawowe informacje i zastosowanie

płomień

Kiedy byłem studentem medycyny, jod w formie KI (jodku potasu) był uniwersalnym lekiem, nikt nie wiedział co robił, ale robił coś i robił coś dobrego.”
Albert Szent Györgi (lekarz który odkrył witaminę C)

Istnieje jeden super produkt, który ma zdolność usuwania zatorów z tętnic, regulowania układu hormonalnego a nawet chroni ludzi w każdym wieku, przed destrukcyjnym działaniem promieniowania radioaktywnego. Jest nim … JOD – pierwiastek chemiczny, który w dużej ilości występuje w naturze.

Niektórzy lekarze i homeopaci wskazują na znaczącą rolę jodu, dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, niemniej jego znaczenie jest przez większość niedoceniane. Naturopata Barbara Minton napisała: „Jod wydaje się być minerałem, który przeoczono, podczas gdy roli jaką odgrywa dla całego ciała nie da się przecenić.”

Dr David Brownstein stwierdził, że jeśli do leczenia pacjentów mógłby wybrać tylko jeden medykament, byłby to właśnie jod, który stoi wysoko ponad wszystkimi pozostałymi. Lekarz ten napisał: „Przez wszystkie lata mojej praktyki, nie widziałem, by jeden składnik dokonywał tak spektakularnych efektów dla ciała, jak robi to jod.

Jod jest nieodłącznym elementem niezbędnym dla funkcjonowania niemal każdego układu w naszym ciele. Chroni przed infekcjami, podtrzymuje funkcje metaboliczne i działa jak antyoksydant, chroniąc tkanki przed rakiem. Obecność odpowiedniej ilości tego pierwiastka, może zwiększyć funkcje poznawcze, poziom sił witalnych i energii, zapewnia również, że dzieci rodzą się bez defektów i upośledzeń umysłowych, w tym kretynizmu.

Pomimo tych cudownych właściwości, miliardy ludzi na całym świecie cierpi na niedobory jodu, czyli stan, który powoduje liczne niechciane i groźne efekty uboczne.

Żeby walczyć z tym narastającym problemem warto zapoznać się z rolą jaką odgrywa jod w naszych organizmach i z objawami związanymi z jego niedoborem.

Właściwości fizyczne i charakterystyka

Jod – liczba atomowa 53 – sklasyfikowany jako pierwiastek chemiczny. Na tablicy okresowej znajduje się w grupie fluorowców. Tak jak pozostali jej członkowie tj. chlor, fluor i brom, jod występuje w naturze. Można go spotkać w formie jonów albo związków chemicznych i jest podstawową częścią minerałów, gleby, roślin wodnych i lądowych oraz ssaków. Najczęściej pojawia się w formie jodku, składnika wody morskiej.

Jod w przyrodzie może występować w formie gazowej albo stałej. Jego najbardziej naturalną formą są kryształy. W wysokiej temperaturze jod przechodzi w purpurowo-różowy gaz, który ma ostry gryzący zapach. Czysty roztwór tego pierwiastka można otrzymać przez delikatne długotrwałe podgrzewanie, jednakże częściej używany jest roztwór kryształów jodu rozpuszczonych w wodzie. Powszechne bazy wykorzystywane do stworzenia roztworu to chloroform albo etanol. Jod może być rozpuszczony w wodzie, jednakże wymaga obecności innego pierwiastka jakim jest potas (w ten sposób osiąga właściwy stopień rozpuszczenia). Cechy uzyskanego roztworu bardzo się od siebie różnią. W zależności od użytej bazy, możemy uzyskać kolory od ciemnoczerwonego przez pomarańczowy po brązowy.

Historia

Jod został odkryty przez przypadek w 1811 r. przez francuskiego chemika Bernarda Courtois’a, który próbował wyizolować węglan sodu z wodorostów. Z początku Courtis i jego koledzy uważali, że jod jest pierwiastkiem podobnym do tlenu, jednakże angielski naukowiec Humphrey Davy odkrył, że nieznana substancja ma fizyczne właściwości podobne do chloru. Została ona oficjalnie uznany przez Narodowy Instytut Francji i Towarzystwo Królewskie w Londynie w 1813 roku i nadano jej nazwę jod, od greckiego słowa „iodes” oznaczającego purpurę.

W medycynie pierwiastka tego po raz pierwszy użył Jean Francois Coindet, który odkrył jego skuteczność w redukowaniu wola. Jednakże musiało upłynąć sto lat, zanim rozpowszechniło się zastosowanie jodu w leczeniu niedoczynności tarczycy. W 1917 roku dr Dawid Marine jako pierwszy przeprowadził oficjalne badania nad efektami zastosowania jodu w leczeniu wola u człowieka. Przetestował jod na grupie ponad 2000 dziewcząt w wieku szkolnym, cierpiących na wole tarczycowe. Uzyskanie zadziwiająco pozytywnych rezultatów, doprowadziło do rozpoczęcia dodawania jodu do soli spożywczej od roku 1924. Wtedy to FDA wprowadziła regulacje zachęcające producentów soli, do dodawania jodu do swoich produktów. Ich przesłanie brzmiało: „Używaj więcej jodowanej soli i uchroń swoją rodzinę przed wolem”. Zadziałało. Gwałtowny wzrost przypadków występowania wola na początku XX wieku zniknął. Sól jodowana stała się wielkim sukcesem w walce z problemem. „Używaj więcej soli” – zachęcano, ale to wywoływało inne problemy związane z jej nadmiarem w organizmie. Poza tym ilość jodu i tak była w niej niewystarczająca. FDA zaczęła więc zachęcać do ograniczenia spożycia soli… ale jakoś zapomnieno w tym wszystkim o konieczności uzupełnienia niedoborów jodu.

Rola w ludzkim ciele

Jod odgrywa rolę we właściwym funkcjonowaniu całego organizmu. Jest wykorzystywane przez tarczycę, będącą częścią układu hormonalnego, odpowiedzialną za metabolizm, syntezę białek, produkcję hormonów. Tarczyca absorbuje jod z krwi i zużywa jako podstawowy budulec do produkcji swoich dwóch hormonów: tyroskyny (T4) i trójjodotyroniny (T3) [cyfra 3 i 4 odwołuje się do liczby atomów jodu w przeliczeniu na molekuły hormonów tarczycy). Ilość T4 i T3 jest bezpośrednio zależna od ilości jodu w krwiobiegu. Niedobór jodu prowadzi do rozwoju niedoczynności albo nadczynności tarczycy.

Jeśli cierpisz na niedobór jodu, możesz u siebie zaobserwować takie objawy jak brak energii (tarczyca kontroluje funkcje metaboliczne), zimne dłonie i stopy (tarczyca jest termoregulatorem organizmu) , problemy z wagą ciała. Jeśli więc usunąłeś z diety produkty zbożowe, z ich stymulującymi apetyt opiatami, gliadynami i wysokim indeksem glikemicznym, amylopektyna A itd. a nadal nie możesz stracić na wadze i przywrócić równowagi hormonalnej organizmu, pomyśl o jodzie.

Jod indukuje apoptozę komórkową, czyli zaprogramowaną śmierć komórkową. Ten proces jest niezbędny dla wzrostu i prawidłowego rozwoju (palce formują się u płodu przez apoptozę – śmierć – tkanki komórkowej pomiędzy nimi) oraz za niszczenie komórek, które reprezentują zagrożenie dla integralności organizmu np. komórki rakowe, czy komórki zainfekowane przez wirusy.

Dr Donald Miller profesor kardiochirurgii Uniwersytetu w Waszyngtonie w USA stwierdził: „Od 35 lat używam codziennie w chirurgii serca jodu do przygotowywania skóry pacjenta. Jest to najlepszy środek antyseptyczny do zapobiegania zakażeniom ran po zabiegu, ponieważ w 90 sekund zabija 90 % bakterii na skórze.

Podczas gdy dobrze znamy funkcje jakie jod spełnia w przypadku tarczycy i jako antyseptyk.Tak naprawdę jego rola jest wszechstronna. Aż 70 % tego pierwiastka znajduje się poza tarczycą np. w tkankach oka, grasicy, śliniankach, błonie śluzowej żołądka, skórze, splocie naczyniówkowym w mózgu (jest on odpowiedzialny za wytwarzanie płynu mózgowo-rdzeniowego), w wyściółce jelit, tkance piersiowej i wyściółce macicy. Jedynie 3% jodu znajdującego się w ciele, jest zużywana przez tarczycę. Co ciekawe, podczas gdy lekarze dokładnie wiedzą w jaki sposób jod jest wykorzystywany przez tarczycę, stoją dopiero przed wyzwaniem jak prawidłowo określić rolę tego pierwiastka w innych tkankach. Istnieją pewne hipotezy, że pełni on funkcję antyoksydacyjną i przeciwrodnikową dla wrażliwych tkanek ciała. Inna z teorii mówi, że jod zlokalizowany w tkance piersiowej, jest w czasie karmienia transportowany do ciała dziecka i wspomaga jego rozwój kognitywny, niemniej teorie te nie są jeszcze potwierdzone. Istotny natomiast pozostaje fakt, że niedobór jodu w tkankach, prowadzi do licznych chorób w tym nowotworów.

Jod przyczynia się również do regulowania poziomu estrogenu w organizmie. Jeżeli ilość jodu jest niewłaściwa, poziom estrogenu gwałtownie wzrasta. Dr Dave Derry, oświadczył: „jod umożliwia komórkom tkanki piersiowej oczyszczać się, w szczególności pomaga wyrzucać nadmiar estrogenu, wraz z martwymi komórkami gruczołów mlecznych.

Jod odgrywa również ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu immunologicznego. Nazywany jest przez specjalistów potężnym zabójcą drobnoustrojów. Działa on na dwa sposoby. Po pierwsze przez obecność w tarczycy, ale także w grasicy. Cały zapas krwi, będący w organizmie, przechodzi przez tarczycę 3 razy na godzinę. Wraz z krwią przechodzą przez nią również złośliwe bakterie i inne szkodliwe patogeny. Wówczas molekuły jodu neutralizują je i niszczą. Jeśli więc masz wyciętą albo chorą tarczycę, tracisz jedną z barier ochronnych organizmu. Dodatkowo jod jest obecny w zauważalnej ilości w grasicy, głównym gruczole systemu immunologicznego. Tym samym ma wpływ na produkcje dojrzałych, w pełni sprawnych białych krwinek, które stanowią armię chroniącą nas przed drobnoustrojami.

Oprócz wykorzystywania przez tarczycę do produkcji hormonów, jod jest także nieodzowny dla podstawowej funkcji tarczycy, jaką jest ochrona przed licznymi szkodliwymi związkami z grupy fluorowców, takimi jak fluor, brom, które akumulują się w gruczołach. Dr Jacob Teitelbaum zauważył, że jod i inne fluorowce, jako że są do siebie podobne, mogę wypierać siebie nawzajem. Co gorsza obecność tych pierwiastków w naszym organizmie, jest bardzo niewskazana, gdyż przykładowo brom jest wysoce toksyczny (powoduje uszkodzenie komórek nerwowych), a fluor ma negatywny wpływ na rozwój układu nerwowego.

Brom i jego ciemna strona

Brom jest środkiem antybakteryjnym podobnym do chloru, stosowanym w rolnictwie do zwalczania szkodników. Zabija owady poprzez kontakt z nimi. Kiedy jest wprowadzany do gleby, wszystko w niej umiera i pewnie jesz go teraz na śniadanie. W postaci gazu jest stosowany do zabijania termitów! W formie bromku potasu używa się go w procesie produkcji światłoczułych emulsji fotograficznych oraz jako środka uspokajającego i tłumiącego napięcie seksualne wśród żołnierzy (blokuje produkcję testosteronu). Brom i jod mają podobną wielkość, w związku z czym konkurują o receptory jodu. Brom przyłącza się do transportera jodu i niszczy go . 

Jod, stosowany kiedyś jako dodatek do środków spożywczych, leków i innych produktów codziennego użytku, zastąpiono bromem – pomimo że de facto jest on pestycydem. Można go spotkać m.in. w sprayach do nosa, inhalatorach i w anestetykach, w mące, napojach energetyzujących, ubraniach, materacach, samochodach i elektronice użytkowej. W przemyśle piekarniczym brom (jako spulchniacz) zastąpił jod, przez co codzienne spożycie tego ostatniego spadło o 726 mcg!

Spożywanie bromu (lub wdychanie go w postaci gazu) przez osoby z niedoborami jodu będzie nasilać schorzenia tarczycy. Do symptomów zatrucia bromem należą: uczucie otępienia, apatia, omamy, stany depresyjne, poirytowanie, bóle głowy oraz niedoczynność tarczycy. Do ostrych reakcji należą: delirium (majaczenie), upośledzenie psychoruchowe, schizofrenia oraz halucynacje.

W warunkach naturalnych brom jest brunatnoczerwoną cieczą, która ulatnia się tworząc opary o przykrym drażniącym błony śluzowe zapachu.

W latach dwudziestych XX wieku brom był składnikiem bardzo popularnego leku na kaca o nazwie Bromo-Seltzer. Działał świetnie. Dopiero po pół wieku rozeszła się wiadomość, że nadużywanie tego leku doprowadziło do czegoś, co nazwano bromo-manią (więcej informacji można znaleźć w archiwum magazynu New England Journal of Medicine). Z badań wynika, że między rokiem 1920 a 1960 do szpitali psychiatrycznych trafiała niepokojąco duża liczba ludzi z ostrymi objawami paranoicznych psychoz, którzy byli ofiarami spożywania bromu w postaci Bromo-Seltzera, albo bromowego toniku o nazwie Miles Nervine (jego skutki uboczne to problemy z systemem nerwowym, senność, depresja, ograniczenie funkcji motorycznych, stany delirium, nadwrażliwość w tym pojawienie się wysypki i egzemy, wymioty, suchość w ustach, problemy z układem krążenia, zawał serca, zaburzenie widzenia, suchość oczu, zatrzymanie moczu, anemia hemolityczna itd.)

Dlatego jeżeli na etykiecie produktu spotkasz się z określeniami: brom, bromek, bromian, BVO tj. bromowany olej roślinny – unikaj takich produktów!

Innym dowodem na niepożądane działanie bromu jest tzw. syndrom wojny w Zatoce Perskiej. Brom był wtedy podawany, niczego nie podejrzewającym żołnierzom, na wypadek użycia przez wroga bojowych środków chemicznych. Do wojny chemicznej ostatecznie nie doszło, ale syndrom wystąpił. Sprawę oczywiście zatuszowano, niemniej „efekt uboczny” działania bromu był już wtedy bardzo dobrze znany. Mimo to z jakichś niewyjaśnionych przyczyn, pierwiastek ten nadal jest stosowany np. w inhalatorach dla dzieci. Przepisywanie niebezpiecznego leku, kiedy prosta zmiana diety łatwo usuwa objawy astmy, wydaje się więc nadużyciem.

Jeżeli stosujesz jakieś leki, a dokucza ci depresja albo tzw. przyćmienie umysłu, czujesz się zmęczony, otępiały i apatyczny– sprawdź czy w składzie medykamentu nie ma bromu.

Napoje bezalkoholowe

Ciekawą pracę w kwestii obecności bromu m.in. w napojach bezalkoholowych przedstawił dr Jorge Flechas. Odkrył on, że kiedy do oleju doda się bromu, zmieni się on w ciało stałe. Stanie się tak sztywny, że wsunięta weń łyżka nawet nie drgnie. To samo dzieje się, kiedy mieszanina bromu i oleju znajdzie się w naszym organizmie, stąd mamy odpowiedź na jedną z przyczyn dzisiejszej otyłości, z którą tak trudno walczyć.

Zapytacie dlaczego dodaje się więc brom w formie BVO do tych napojów, otóż pomaga on zdyspergować dodawany do nich kwas cytrynowy, nadając im smak owoców cytrusowych. Poza tym BVO wywołuje psychozy, więc żeby zapobiec lub złagodzić ewentualne depresje, dodaje się do napojów duże ilości kofeiny. Dzieci, które piją takie rzeczy są rozbiegane, rozdrażnione i zalęknione, a na dodatek mają problemy z prawidłowym przyrostem masy ciała.

Najgorsze jednak zdaniem dr Flechasa są tutaj psychiczne aberracje: „Kiedy patrzy się na to z punktu widzenia zdrowia publicznego, młodzi ludzie stają się tak paranoiczni, że strzelają do siebie, strzelają do swoich rodziców i nauczycieli (…) według mnie wystarczy usunąć z ich diety ten stymulator centralnego systemu nerwowego.”

Chleb nasz powszedni

W latach 60.-80. jod był stałym składnikiem ciasta, z którego produkowano pieczywo, lecz później zamiast jodu zaczęto dodawać do niego związki bromu, czyli toksyczny halogenek.

Stało się tak za sprawą tzw. „efektu Wolffa-Chaikoffa”, który okazał się katastrofą dla jodu. Eksperyment tych dwóch rzekomych naukowców sprawił, iż zaczęto bać się jodu na tyle skutecznie, że w Stanach Zjednoczonych zaprzestano dodawania go do środków spożywczych na ponad 30 lat! Na spostrzeżenia z tych badań powoływało się wielu, ale tylko nieliczni robili to z należytym ich zrozumieniem. Interpretowano je w opaczny sposób, utrzymując, że zbyt duże dawki naturalnego, nieorganicznego jodu blokują wytwarzanie hormonów tarczycy, co prowadzi do jej niedoczynności oraz jednocześnie do powstania wola. Problem w tym, że szczurom w eksperymencie najpierw podano jod naturalny, którym wysyciła się ich tarczyca, a następnie dożylnie jod radioaktywny, który ze zrozumiałych względów nie mógł zostać wychwycony przez tarczycę, nasyconą już jodem naturalnym [Potem okazało się, że szczurom użytym w tym eksperymencie nie tylko nie oznaczono poziomu hormonów tarczycy, ale także nie zaobserwowano u nich ani objawów jej niedoczynności, ani wola. W latach 70. obalono „efekt Wolffa-Chaikoffa” i udowodniono, że podawanie jodu naturalnego nie tylko reguluje pracę tarczycy, ale prowadzi również do wyleczenie jej nadczynności.

Wszyscy jesteśmy zagrożeni

Jod jest niezbędny do eliminowania z organizmu toksycznych metali ciężkich oraz niemetali z grupy fluorowców w tym bromu. Kiedy więc zastąpiono jod bromem ogromna większość populacji znalazła się w niebezpieczeństwie, tym bardziej że brom występuje w pieczywie, które jest podstawą w piramidzie żywieniowej przeciętnego człowieka.

Dr James Howenstine powiedział: „Ta podmiana bromu w miejsce jodu spowodowała prawie powszechny niedobór jodu (…). Terapia jodem pomaga organizmowi eliminować fluor, brom, ołów, kadm, arsen, aluminium i rtęć.” Dlaczego wprowadzono więc taką zamianę? Brzmi to trochę jak spisek, bez względu jednak na motywy, skutek jest porażający.

Odkąd brom stał się stałym elementem naszej diety, nie da się przeoczyć zdecydowanego wzrostu agresji i morderstw, popełnianych m.in. przez nastolatki. Jeśli połączysz brak wzorców moralnych i wyższych wartości, z nieodpowiednią dietą i wszechobecnym bromem, wplywającym negatywnie na układ nerwowy, otrzymasz mieszankę wybuchową.

Inni winowajcy

Obok bromu niezwykle obciążające dla organizmu są: fluorek sodu (znajdziesz go m.in. w większości past do zębów ), rtęć (składnik wypełnień amalgatowych w naszych zębach), sztuczne słodziki (aspartam) itd.

Dzienna dawka

Nieorganiczny (nieradioaktywny) jod jest niezbędnym składnikiem odżywczym, a nie lekarstwem. Dlatego ciało posiada mechanizm metaboliczny wykorzystujący nieorganiczny jod korzystnie, skutecznie i bezpiecznie.

Zgodnie z zaleceniami RDA dzienna dawka jodu to 150 mcg. Kobiety w ciąży i karmiące piersią mają wyższe dawki 220 mcg i odpowiednio 290 mcg. Wyższa tolerowana dawka zalecana przez Narodowy Instytut Zdrowia to 1100 mcg dziennie. Sama tarczyca potrzebuje jedynie śladowych ilości jodu, 70 mcg na dzień, żeby wytworzyć wymaganą dawkę T4 i T3. Dlatego właśnie endokrynolodzy mówią, że jod najlepiej zażywać w mikrogramowych ilościach. Ich zdaniem przyjmowanie więcej niż 1 do 2 mg jodu jest niepotrzebne i może stanowić potencjalne zagrożenie.

Jednakże, zdaniem specjalistów niezwiązanych z głównym nurtem, dawki zalecane przez RDA są zbyt niskie i nie mają żadnych właściwości terapeutycznych (w zasadzie chronią tylko przed pojawieniem się wola i poważnymi problemami z tarczycą). Niektórzy sugerują, że oficjalne zalecane dawki jodu powinny być podniesione 10 krotnie!

Japończycy przyjmują dzienne dawki na poziomie 3500 a 13000 mcg (różnice wynikają z odmiennych zwyczajów i miejsca zamieszkania). Czy zatem są zdrowsi od europejczyków? Zdecydowanie tak.

W swojej przedmowie do książki dr Davida Brownsteina „Jod – dlaczego go potrzebujesz i dlaczego nie możesz bez niego żyć” dr Abraham napisał: „ To interesujące, że zalecana dawniej przez lekarzy dawka jodu, niezbędna do uzupełnienia jego ilości w organizmie wynosząca 12,5 do 37,5 mg (…) dokładnie odpowiada potrzebnej organizmowi człowieka ilości jodu, którą ustalono na podstawie opracowanego niedawno testu”. Ta ilość to równowartość wypijanych dziennie od dwóch do sześciu kropli roztworu Lugola rozpuszczonych w szklance wody (jedna kropla 3% płynu Lugola zawiera 6,5 mg jodu molekularnego).

Są różne sposoby na przyjmowanie jodu, wliczając w to żywność bogatą w ten pierwiastek, suplementację i aplikację przez skórę. Niemniej przyjmowanie jakichkolwiek suplementów jodu, zwłaszcza jeśli mamy problemy z tarczycą powinno być konsultowane z lekarzem i pod jego nadzorem. Przedawkowanie jodu może objawiać się: bezsennością, niewyjaśnioną utratą wagi, wzrostem pragnienia i apetytu, drażliwością, nadwrażliwością na ciepło, niekontrolowanymi zmianami nastroju.

Jeśli mamy obawy, to dwie krople płynu Lugola w szklance wody dziennie będą stanowiły bezpieczną, choć bardzo ostrożną dawkę. (Jeśli ktoś wie, że jest uczulony na jod – co zdarza się niezwykle rzadko – nie powinien przyjmować płynu Lugola).

W Stanach Zjednoczonych od początku XIX do połowy XX wieku spożywano znacznie więcej jodu niż obecnie, zwłaszcza na wybrzeżu. Według Narodowego Instytutu Zdrowia przeciętna dawka jodu przyjmowana latach 60. z samym tylko pieczywem wynosiła 726 mikrogramów (mcg) dziennie. A dzisiaj wynosi zero.

Maksymalną dawkę łatwo policzyć, opierając się na rozległych badaniach dra Abrahama. Wykazały on, że z 50 mg jodu podanych w teście obciążenia po 24 godzinach zdrowa jednostka wydala 90% tej dawki, zachowując w organizmie 10%, czyli 5 mg. Jest to maksymalna ilość, jaką organizm może wykorzystać dziennie w celu nasycenia receptorów jodu. Jednakże z praktyki klinicznej wynika, że kiedy organizm zostanie już odpowiednio nasycony jodem, to jego dzienną dawkę można zmniejszyć do 1-3 mg. Kobiety potrzebują więcej jodu niż mężczyźni. Naukowcy z Japonii i Francji są zdania, że dzienna dawka jodu powinna kształtować się na poziomie 12,5 mg, co pokazuje, że duże dawki jodu są tolerowane.

Jod jest najbezpieczniejszym ze wszystkich pierwiastków śladowych, jest jedynym, który może być podawany przez długi czas, dużej liczbie chorych w dziennych dawkach przekraczających nawet 100 000 razy RDA.” dr Brownstein.

Jedzenie

Najlepszym sposobem zaopatrzenia organizmu w jod jest spożywanie jedzenia, który zawiera ten pierwiastek. Jednym ze sposobów walki z niedoborami jodu, jest jodowanie soli, niemniej dawki są raczej symboliczne i nie mają właściwości terapeutycznych. Poza tym sól w wielu przypadkach jest poddawana obróbce chemicznej, posiada antyzbrylacze itd. Tym sposobem prędzej nam zaszkodzi niż pomoże. Dodatkowo jod z takiej soli utlenia się sukcesywnie, tak więc po 4 tygodniach od otwarcia opakowania, nie będzie go już wcale.

Jod znajduje się również w oceanach, więc wszystko co z nich pochodzi będzie go zawierało. Można go spotkać również w glebie, ale jedynie tej u wybrzeży. Tym samym uprawy i żywy inwentarz z takich miejsc, będą zawierały pewna ilość jodu.

Najbogatszym w jod składnikiem pokarmowym są wodorosty kelp (jod występuje w nich w formie jodku potasu). Pewną ilość tego pierwiastka zawierają również: jajka, truskawki, czosnek, szparagi, fasola limeńska, grzyby i krowie mleko (pamietajmy jednak, że większość tego co jest dostępne na półkach sklepowych niewiele z mlekiem ma wspólnego). Skorupiaki takie jak krewetki, kraby, homary mogą także zawierać pewne dawki jodu. Niemniej jego ilość znacznie się różni, w zależności od składu wód w jakich żyją.

Suplementy

Jod na szczęście można również suplementować. Dostępny w Polsce płyn Lugola zawiera 6,5 mg jodu molekularnego w jednej kropli. Może być przyjmowany codziennie, przez dodawanie do wody albo soku.

Jod może być także dostępny w postaci tzw. jodyny (i różnego rodzaju nalewek). W takiej formie jest stosowany do użytku zewnętrznego np. dezynfekowania ran. Niektórzy lekarze zauważyli, że posmarowanie małej partii ciała jodyną, może być sposobem na dostarczenie bezpośrednio do organizmu małych dawek jodu. Niemniej taka metoda jest znacznie mniej efektywna niż przyjmowanie wewnętrzne.

Przy przyjmowaniu jodu należy zachować ostrożność i sprawdzić czy dany produkt nadaje się do użytku wewnętrznego!

Bardzo skutecznym sposobem suplementacji jodu jest przyjmowanie Atomidyny.

A co z chorymi na Hashimoto?

W takim przypadku suplementowanie jodu powinno się odbywać ostrożnie i pod nadzorem lekarza (monitorującego poziom hormonów). Dr William Davis – autor książki „Dieta bez pszenicy” i promotor zdrowej diety, wskazuje że wielu jego pacjentów cierpiących na chorobą Hashimoto zaczyna od maleńkich dawek jodu np. 50 mcg dziennie, ale dopiero po usunięciu z diety wszystkich produktów zbożowych, które są odpowiedzialne za powodowanie chorób immunologicznych i zapalenia tarczycy. Do tego należy przyjmować witaminę D3, a następnie zwiększać poziom suplementowanego jodu o 50 mcg każdego kolejnego miesiąca, aż do osiągnięcia wymaganej dawki. Taka metoda świetnie się sprawdza, nie powodując nadczynności tarczycy.

Czy nadmiar jodu może zaszkodzić?

Naturalny jod jest niezbędny do życia. Reakcje alergiczne na jod pojawiają się niezwykle rzadko, niemniej jednak mogą wystąpić, a nawet zagrozić życiu, poprzez nadmierną stymulację przeciwciał IgE, co może skutkować pojawieniem się pokrzywki i szoku anafilaktycznego. Nadmierne dawki jodu zwykle prowadzą do wydzielenia się przeciwciał IgD wraz z szeregiem symptomów im towarzyszących, w tym: trądziku, wysypki, biegunki, gorączki, bólów głowy, wzmożonego ślinotoku, metalicznego smaku w ustach, mdłości oraz kichania. Przy czym niektóre reakcje na wysokie dawki jodu, mogą być wywołane wzmożonym wydalaniem z organizmu toksycznych halogenków: bromku, fluorku i nadchlorku [oraz metali ciężkich: rtęci, ołowiu i aluminium. Wysokie dawki jodu mogą podwyższyć poziom hormonu TSH oraz cholesterolu, a obniżyć poziom hormonów T3 i T4. Jednak gdy dawka jodu zostaje obniżona, wskaźniki T3 i T4 wracają do normy, cholesterol się obniża, jedynie wskaźnik TSH może być nadal lekko podwyższony [chyba że obecnie obowiązujący amerykański zakres prawidłowego stężenia TSH (0,5-4,5 mU/l) jest niewłaściwy (zaniżony), gdyż odzwierciedla stan osób z niedoborami jodu]. A zatem, jak widać, wskutek przyjęcia nadmiernej dawki jodu mogą pojawić się objawy przedawkowania [lub oczyszczania z toksyn], więc nie przekraczajcie na własną rękę zalecanych dawek terapeutycznych lub podtrzymujących.

Domniemane uczulenie na jod, może być objawem wydalania i usuwania wszelkimi dostępnymi drogami metali ciężkich, przede wszystkim zaś bromu, nagromadzonego w organizmie. W takiej sytuacji należy zmniejszyć dawkę do minimalnej, tak żeby objawy oczyszczania były łagodne.

Szkodliwe źródła jodu

Szkodliwą formą jodu jest jod organiczny, radioaktywny (radiojod), stosowany w testach medycznych oraz w praktyce „terapeutycznej”. Może być szczególnie niebezpieczny wtedy, gdy poziom jodu naturalnego (nieorganicznego) w organizmie jest zbyt niski. To właśnie radiojod wydziela się z wadliwie działających reaktorów jądrowych. Może prowadzić do raka tarczycy i innych rzadko występujących nowotworów. Organiczne, toksyczne formy jodu wchodzą także w skład niektórych leków i kontrastów radiograficznych. To właśnie tą radioaktywną formą jodu „leczy się” rzekomo tkankę tarczycy w chorobie Gravesa-Basedowej, a de facto wypala się ją.

Rozpoznawanie przyczyn niedoboru jodu

Ponad 3 miliardy ludzi na ziemi cierpi na niedobory jodu, wielu z nich mieszka w krajach rozwijających się i 3ciego świata, ale coraz częściej problem ten dotyka mieszkańców tzw. świata zachodniego.

Dodatkowo niedobory selenu, witaminy A i żelaza mogą nasilać skutki niedoboru jodu. Selen jest głównym minerałem odpowiedzialnym za konwersję w wątrobie T4 do T3. Selen jest także świetnym antidotum na rtęć. Wykazuje duże powinowactwo względem tego trującego pierwiastka, a że jesteśmy stale przez rtęć zatruwani więc zmagazynowany selen szybko się zużywa.

Spożycie jodu w Stanach Zjednoczonych od roku 1971 do 2001 spadło o 50 % i wykazuje dalsze tendencje spadkowe. Dr Teitelbaum zauważa, że jedną z przyczyn jest zastąpienie jodu bromem w produktach zbożowych. Poza tym idąc za spostrzeżeniami dr Dawid Brownstein’a jedynie 10 % jodu występującego w soli jest biozgodna (możliwa do wykorzystania) dla ciała ludzkiego.

Niedobór jodu jest również powszechny wśród osób, które jedzą duże ilości pewnego rodzaju żywności, blokującej zdolność tarczycy do absorbowania tego pierwiastka. Te produkty są znane jako wolotwórcze.

Objawy niedoboru jodu

Subkliniczne i wczesne objawy niedoboru jodu:

obniżenie funkcji tarczycy, depresja, tycie, pogorszenie zapamiętywania, obniżony intelekt, częste bóle głowy z powodu obniżonego ciśnienia wewnątrzczaszkowego, obniżenie temperatury ciała, nietolerancja na zimno, zimne dłonie i stopy, łamliwe i kruche paznokcie, zaparcia, suchość skóry, zmęczenie, widoczne powiększenie tarczycy (znane jako wole), wzrost poziomu cholesterolu i trójglicerydów, ryzyko pojawienia się włókniaków piersi, rak piersi, zapalenie dziąseł, ogólne obniżeniem odporności, częste przeziębienia, miażdżyca oporna na leczenie, podwyższone ciśnienie rozkurczowe z powodu obrzęku ścian naczyń, niedokrwistość oporna na leczenie preparatami żelaza, osłabienie i bóle mięśni rąk, bóle korzonkowe w odcinku piersiowym i lędźwiowym oporne na leczenie; obrzęki w tym wokół oczu, obrzęki dróg oddechowych, prowadzące do przewlekłego zapalenia oskrzeli i ostrych infekcji dróg oddechowych, zaburzenia miesiączkowania, czasem brak miesiączki, bezpłodność, pękanie brodawek.

Sprawdź również czy się pocisz? Czy raczej twoja skóra pozostaje dziwnie sucha nawet w gorącą wilgotna pogodę. Jeśli się nie pocisz, potrzebujesz jodu bardziej niż przeciętny człowiek, ponieważ jego brak w organizmie objawia się suchą skórą, która nie jest w stanie się pocić. To oznacza, że twoje zdrowie będzie zagrożone z powodu niezdolności do wypocenia toksyn.

Leczenie? Te symptomy szybko znikają gdy jod jest dodawany do diety. Pamiętaj, że usunięcie tarczycy to najgorsze rozwiązanie.

Nie leczony niedobór jodu i jego wpływ na produkcje hormonów w tarczycy, może z czasem doprowadzić do poważniejszych i chronicznych stanów. W artykule zatytułowanym „Ożywianie tarczycy” z 2008 roku z periodyku „Alternate Medicine Digest”, Richard Levinton zauważył, że „dysfunkcja tarczycy może prowadzić do wielu problemów ze zdrowiem dotykających liczne organy i procesy fizjologiczne, takie jak: zbyt niski lub zbyt wysoki poziom cholesterolu, chroniczne infekcje i wahania masy ciała.

Szersze omówienie niektórych objawów i chorób związanych z niedoborami jodu, oraz sposoby walki z nimi:

Wole

Ryzyko ataku serca wzrasta kilkakrotnie w przypadku powiększenia tarczycy a w szczególności wystąpienia wola. Staje się to coraz bardziej powszechne, ponieważ ludziom radzi się by zredukowali ilość spożywanej soli, pozbawiając ich tej odrobiny jodu zawartej w soli jodowanej, ale nie wspomina się już o konieczności suplementowania dodatkowo tego pierwiastka.

Trwałe opóźnienie umysłowe i wady rozwojowe

Jednym z najcięższych przykładów chronicznego niedoboru jodu, jest trwałe opóźnienie umysłowe występujące u dzieci i niemowląt. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Hopkins’a wykazały, że u dzieci urodzonych przez kobiety z niedoczynnością tarczycy, istnieje większe prawdopodobieństwo rozszczepu wargi albo podniebienia, wystąpienie dodatkowych palców (polidaktylia), zrośniętych palców, uszkodzenia mózgu, nerek albo serca. Płody, które w czasie ciąży nie otrzymują wystarczającej ilości jodu mogą urodzić się z tzw. kretynizmem.

Choroba wieńcowa

Choroba wieńcowa, migotanie przedsionków, zastoinowa niewydolność serca, są jednymi z najgroźniejszych objawów towarzyszących dysfunkcji tarczycy, spowodowanej brakiem jodu. Osoby z niedoczynnością tarczycy są w grupie wysokiego ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej. Choroba wieńcowa serca występuje również, gdy w tętnicach odkłada się blaszka miażdżycowa, co w efekcie może prowadzić nawet do zawału serca.

Związek między niedoczynnością tarczycy a chorobą wieńcową serca, po raz pierwszy odnotował pionierski badacz dr Barnes. Dr Barnes studiował zapiski dotyczące pacjentów z miasta w Austrii od 1930 do 1970 i zauważył, że przypadki śmiertelnych ataków serca wzrosły w tym czasie o ponad 1000 %. Przed wprowadzeniem antybiotyków w latach 40 tych, najczęstszą przyczyną zgonów były infekcje. Jednakże w latach 50tych i 60tych XX wieku zgony spowodowane atakami serca wzrosły dramatycznie, ponieważ ludzie żyli dłużej i blaszka miażdżycowa miała znacznie więcej czasu na wbudowanie się w tętnice. Dr Barnes stwierdził, że większość osób, które zmarły na atak serca, wykazywały również problemy z niedoczynnością tarczycy, dając w ten sposób trudną do zaprzeczenia korelację między tymi dwoma stanami.

Chroniczne zmęczenie

Innym stanem, bezpośrednio powodowany przez niedoczynność tarczycy, związaną z niedoborem jodu, jest zespół chronicznego zmęczenia. Czyli stan, w którym chory doświadcza poważnego wyczerpania, nie do złagodzenia przez odpoczynek i sen.

Centrum Kontroli Chorób identyfikuje niewyjaśnione i uporczywe zmęczenie, osłabienie pamięci krótkotrwałej, bolące gardło, niezdolność do koncentracji, ból mięśni i stawów, puchnięcie węzłów chłonnych, chroniczne bóle głowy jako kliniczne objawy. Dr John Lowe oświadczył: „Najbardziej powszechnym powodem zmęczenia, jest nieodpowiednia regulacja hormonalna na poziomie komórkowym, która z kolei jest bezpośrednio związana z niewłaściwą ilością T4 i T3 we krwi.

Seksualne dysfunkcje

Istnieje mnóstwo dysfunkcji na tle seksualnym, które są wspólne dla osób z chronicznym niedoborem jodu. Zarówno mężczyźni jak i kobiety mogą mieć problemy z osiągnięciem fizycznego jak i psychicznego podniecenia. Zwłaszcza kobiety mogą odczuwać szerokie spektrum problemów, łącznie z bezpłodnością. Klinika Mayo odnotowała, że wraz z obniżeniem funkcji metabolicznych w wyniku niskiego poziomu hormonów produkowanych przez tarczyce, owulacja może zwolnić, albo całkiem się zatrzymać. Dodatkowo wyściółka macicy, nie rozwija się w pełni każdego miesiąca, redukując szanse zagnieżdżenia się zapłodnionego jajeczka.

Kobiety z niedoborami jodu są również bardziej narażone na poronienia, mastopatię, mięśniaki jajnika, torbielowate jajniki, silniejszy zespół napięcia przedmiesiączkowego i nasilone objawy menopauzy.

Rak

Jak prawdopodobne jest to, że osoby chorujące na raka mają niedobór jodu? W badaniach na 60 pacjentach z różnymi typami raka, podawano im jod, a następnie sprawdzano jego wydalanie z moczem. U wszystkich 60 stwierdzono poważne niedobory jodu w organizmie a u niktórych nadmiar bromu. W najlepszym przypadku pacjenci wydalali 50 % dawki, a w najgorszym 20 % dawki (co oznacza, że 80 % dawki jodu organizm zatrzymywał sobie). Sto procent cierpiących na raka miało niedobory jodu! Problem ten dotyczy tak naprawdę całej populacji, dlatego rak dotyka coraz więcej osób.

Rak piersi jest jednym z przykładów dysfunkcji, dotykających organizm cierpiący na deficyt jodu. Wg raportów w USA na raka piersi zapada dziś co siódma Amerykanka, a jeszcze trzydzieści lat temu, kiedy spozycie jodu było dwa razy większe (480 mcg), na raka piersi zapadała co dwudziesta kobieta. W przeciwieństwie do innych stanów, związanych z niedoborami tego ważnego pierwiastka, rak piersi nie jest rezultatem dysfunkcji tarczycy, ale po prostu brakiem jodu w tkance piersi. Badania pokazują, że narażone na rakowacenie komórki przewodowe w piersi są wyposażone w jodową pompę (symporter jodku sodu, taki sam jak posiada gruczoł tarczycy) do wchłaniania tego pierwiastka. Jod bowiem działa w tym miejscu jako antyoksydant i regulator poziomu estrogenu. Jeśli nie ma wystarczająco jodu w tkance piersi, wolne rodniki i komórki nowotworowe mnożą się na paliwie jakim jest dla nich estrogen.

Dr Jacob Teitelbaum zauważa, że w Stanach Zjednoczonych odnotowuje się rocznie 3 x więcej przypadków raka piersi niż w Japonii, co ciekawe w Japonii spożywa się znacznie wyższe poziomy jodu niż w USA.

W badaniach przeprowadzonych na zwierzętach, samice szczurów karmiono dietą pozbawioną jodu, w wyniku czego rozwinęły się u nich zmiany w gruczołach piersiowych, a jod w jego postaci pierwiastkowej (I2) leczył je.

W 1966 roku rosyjscy naukowcy wykazali po raz pierwszy, że jod łagodzi objawy torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Wiszniakowa i Murawiewa potraktowały 167 kobiet cierpiących na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego 50 gramami KI (jodku potasu) w okresie menstruacyjnym i u 71 % wystąpił korzystny efekt leczniczy. Podobne badania przeprowadzono przez dr Ghenta i jego współpracowników w Kanadzie. Ich efekt opublikowano w 1993 w magazynie „Canadian Journal of Surgery”. Zaobserwowano, że jod zmniejsza wrażliwość, guzowatość, zwłóknienie i obrzmienie piersi oraz liczbę torbieli olbrzymich. Co ciekawe wyniki badań zostały przekazane do Urzędu ds. Żywności i Leków FDA w 1995 roku ale ten odmówił wydania zgody na dalsze badania, zasłaniając się procedurą, zgodnie z którą jod jest substancją naturalną a nie lekiem”.

Przeprowadzono również wstępne badania, wskazujące na związek między niedoborem jodu a rakiem żołądka (jod znajduje się w błonie śluzowej żołądka).

W przypadku raka płuc podawanie jodu powodowało kurczenie się i śmierć komórek nowotworowych.

Choroba Gravesa-Basedowa i Hashimoto

Schorzenie Gravesa-Basedowa ma podłoże autoimmunologiczne (podobnie jak choroba Hashimoto, czyli przewlekłe zapalenie tarczycy) spowodowane toksemią, czyli przeciążeniem organizmu toksynami różnego pochodzenia, które przyczepiają się do receptorów TSH (hormonu tyreotropowego, tyreotropiny), co sprawia, że organizm zaczyna produkować autoprzeciwciała skierowane przeciwko receptorom TSH (anty-TSHR). To z kolei powoduje wzmożone wydzielanie hormonów tarczycy (FT3 i FT4) przy niskim stężeniu TSH, a w efekcie objawy jej nadczynności, nadmiernego rozrostu i unaczynienia. Taka sytuacja może zagrażać życiu. Badania wykazały, że pacjenci z niedoborami jodu mają podwyższony poziom autoprzeciwciał skierowanych przeciwko receptorom tarczycowym.

Do pojawienia się choroby Gravesa-Basedowa i Hashimoto dodatkowo może przyczynić się spożywanie glutenu, którego jedno z białek (gliadyna) oraz tkanka tarczycy mają podobną budowę molekularną, co oznacza, że kiedy gliadyna dostaje się do krwioobiegu i zostaje rozpoznana przez układ odpornościowy jako obce białko, organizm zaczyna ją atakować, a przy okazji komórki tarczycy.

Ogólnie ujmując, każda choroba autoimmunologiczna świadczy o toczącym się przewlekłym stanie zapalnym w organizmie którego przyczyną mogą być: toksyny, patogeny, zła dieta, pole elektromagnetyczne, stres, wady genetyczne, co prowadzi do nadmiernego stresu oksydacyjnego, czyli pojawienia się patologicznych ilości wodnych rodników (niesparowanych atomów), które sukcesywnie zaczynają niszczyć wszystkie komórki ciała. Stres oksydacyjny sprawia, że komórki nie mają wystarczającej ilości energii do samoczynnej regeneracji.

Chroniczna otyłość

Borykamy się z epidemią otyłości i nadwagi. I nic w tym dziwnego, skoro jod jest niezbędnym pierwiastkiem w procesie metabolizmu i utraty wagi. Jod magazynuje się w komórkach tłuszczowych, tak jak toksyczne halogenki, które z kolei blokują spalanie tłuszczu, a w konsekwencji utratę wagi. Za umiarkowaną nadwagę długo obwiniano niedoczynną tarczycę. Ale jak się okazało, chodzi nie tylko o niedobory jodu, lecz także o jednoczesne przeciążenie toksycznymi halogenkami – takie osoby mogą zrzucić tylko niewielkie nadmiary, w pewnym momencie ich waga przestaje spadać. Szacuje się, że 50-60% populacji cierpi na otyłość. W większości przypadków najlepszą terapią okazałaby się krótkotrwała terapia wysokimi dawkami jodu – 12,5 miligrama (mg), NIE mikrograma (mcg), dziennie w połączeniu z dzienną dawką 1000 mg aminokwasu L-Tyrozyny (prekursora wielu hormonów, w tym tarczycowych, którego niedobór prowadzi do niedoczynności tarczycy i depresji), a także z wizytami w saunie – suchej lub na podczerwień – by pozbyć się pozostałych halogenków, z ograniczeniem kalorii o 25% (a najlepiej zmianą diety na niskowęglowodanową, bezcukrową i bezglutenową, za to bogatą w tłuszcze zwierzęce) oraz z konsekwentną aktywnością fizyczną. 

Płodność

Światowa Organizacja Zdrowia niedobory jodu łączy też z występowaniem bezpłodności. Spożywanie jodu jest szczególnie ważne w przypadku kobiet, gdyż stężenie tego pierwiastka jest największe w tarczycy, piersiach i jajnikach. Niedobory jodu u kobiet mogą prowadzić do nieregularnego miesiączkowania, bezpłodności, przedwczesnej menopauzy oraz chorób jajników. Rzecz jasna jest on niezbędny także dla mężczyzn, zwłaszcza po to, by chronić prostatę.

ADHD

Pojawiają się teorie, że niedobór jodu jest czynnikiem wpływającym na rozwój ADHD u dzieci matek mających niewielką ilość tego pierwiastka w organizmie. Nowe badania naukowe pokazują, że dzieci, które żyją na terenach gdzie woda jest fluorowana, w większej liczbie cierpią na ADHA. Picie takiej wody powoduje, że toksyny akumulują się już od najmłodszych lat. Dodatkowo fluor obniża IQ.

Zaburzenie czynności tarczycy u ciężarnych

Zaburzenie czynności tarczycy u kobiet w ciąży może powodować wole, dyspepsję (chorobę żołądka i dwunastnicy), zatrucie ciążowe, brak pokarmu, niedobory hormonalne i miażdżycę.

Niedoczynność tarczycy

Jod okazał się bardzo efektywny w leczeniu i podtrzymywaniu leczenia osób cierpiących na niedoczynność tarczycy. Obok zachęcania pacjentów do spożywania produktów bogatych w jod, specjaliści często zalecają dodatkowo przyjmowanie preparatów jodu w postaci np. atomidyny, płynu Lugola czy tabletek np. preparatu o nazwie Lodoral.

Preparaty te redukują zmęczenie, przywracają zdolność koncentracji i energię. Tym sposobem kilka kropli płynu Lugola dziennie może odmienić Twoje życie.

Pamiętajmy, że pełna samowystarczalność jodowa ciała ma ogromne znaczenie dla zwalczania skutków ubocznych leków zawierających hormony tarczycy. Długotrwałe stosowanie tych leków powoduje wyczerpanie się jodu z tarczycy i z innych tkanek ciała oraz zwiększoną podatność na nowotwory. Dlatego pacjenci z chorobami tarczycy powinni pod nadzorem lekarza suplementować jod.

Zaparcia

Jod w połączeniu z chlorkiem magnezu pomaga poradzić sobie z długotrwałymi zaparciami i oczyszcza organizm z bromu oraz innych trucizn.

Miażdżyca

Według pewnych opracowań suplementy jodu pomagają oczyszczać tętnice ze złogów. Jodek potasu potrafi je rozpuszczać. Dr Jonathan Wright z reguły rekomenduje swoim pacjentom 6 kropli połączonych z niacyna zawartą w preparatach B-complex.

Alternatywa dla antybiotyków

Wielu zwolenników medycyny alternatywnej chwali jod, za jego zdolność do efektywnego zastępowania antybiotyków w walce z infekcjami. Lekarz Mark Sircus oświadczył: „Ostatecznie antybiotyki okazują się jednym z najgorszych wytworów przemysłu farmaceutycznego, ponieważ na koniec, czynią nas jedynie słabszymi w zderzeniu ze wzrostem liczby bakterii super odpornych na leki, którymi obecnie dysponują lekarze.” Sircus podsumowuje, że coraz częstsze przypadki raka piersi, autyzmu, zapalenia płuc są bezpośrednio związane, z ciągłym używaniem i nadużywaniem antybiotyków. Przepisuje jodowi potencjalną rolę zastępczego środka wobec antybiotyków, które w rzeczywistości niszczą ludzkie życie.

U pacjentów z dolegliwościami płucnymi jod był stosowany w ilościach cztery razy większych niż rekomendowane dzienne zapotrzebowanie (RDA). Kiedy pacjenci spożywali od 12,5 do 50 mg jodu dziennie, ich ciało zaczynało właściwie reagować na hormony tarczycy.

Jodyna była stosowana od wieków jako środek antyseptyczny, ponieważ ma zdolność niszczenia praktycznie wszystkich szkodliwych bakterii i wirusów w ciągu zaledwie 2 minut od aplikacji na skórę. Sircus zauważa, że jod ma zdolność do unieszkodliwiania wszystkich typów szkodliwych czynników, poczynając od bakterii, przez wirusy po drożdżaki. Dr David Derry oświadczył” Jod jest jak dotąd najlepszym antybiotykiem, czynnikiem antywirusowym i antyseptycznym wszech czasów”. Antyseptyczne właściwości jodu były wykorzystywane do sterylizacji powierzchni i materiałów w szpitalach. Jod jest doskonałym środkiem bakteriobójczym o szerokim działaniu, które obejmuje prawie wszystkie mikroorganizmy takie jak bakterie (w tym chorobotwórcze bakterie jelitowe), wirusy, grzyby, pierwotniaki. Reaguje on z grupami aminowymi białek, hamując ich aktywność. Wyzwala również tlen z roztworów wodnych co uzupełnia dzialanie odkażające. Roztworu alkoholowe jodu denaturują białka strukturalne i enzymatyczne bakterii i grzybów . Bezpośrednio na ranę można stosować wodne roztwory jodu w jodku potasu – płyn Lugola. Minimalna liczba cząsteczek jodu potrzebna do zniszczenia bakterii np.: dla haemophilus influenzae została obliczona na 15 000 cząsteczek na komórkę. Kiedy bakteria jest potraktowana jodem, komórka natychmiast przestaje zużywać tlen i fosfor nieorganiczny.
Choć jod zabija wszystkie jedno komórkowe organizmy takie ja te, nie jest wykorzystywany do użytku wewnętrznego przez współczesnych lekarzy do walki z infekcjami wewnętrznymi. A nie ma takich skutków ubocznych jak np. antybiotyki. Co ciekawe bakterie nie są w stanie się uodpornić na działanie jodu. Roztwór zawierający 50 ppm jodu zabija bakterie w ciągu 1 minuty a zarodniki w ciągu 15 minut.

Sircus i Derry zanotowali, że przyjmowanie wysokich dawek płynnego jodu (15 albo więcej kropli dziennie) połączone ze stosowaniem miejscowym na otwarte rany, jest najlepszym lekarstwem na jakikolwiek typ infekcji.

Dysplazja piersi

Mastopatia to zmiany zwyrodnieniowe w tkance gruczołowej sutków, spowodowane zaburzeniami hormonalnymi. Są to zwykle guzki lub stwardnienia. Przypadłość ta jest bardzo powszechna wśród kobiet w wieku rozrodczym. Objawy mogą się różnić, chociaż najbardziej powszechnym jest tworzenie niezłośliwych guzków. Guzki te zwane mięśniakami, dają się wyczuć, na tydzień przed okresem i zazwyczaj znikają kiedy tylko rozpoczyna się krwawienie. Dodatkowo pojawieniu się i obrzękowi mięśniaków, mogą towarzyszyć zmiany w całej piersi, może ona stać się bardziej wrażliwa, boląca a nawet spuchnięta. Podczas gdy zmiany w piersi są alarmujące, mastopatia nie jest formą raka, czy jego początkiem. Uważa się, że cierpi na nią 80 % kobiet.

Stosowanie jodu jest powszechnie zalecaną formą leczenia w takich przypadkach, ponieważ bardzo skutecznie radzi sobie on z mięśniakami. Dr Dave Derry sugeruje, że brak jodu w organizmie może prowadzić do rozwoju mastopati.

Naturopatka Tori Hudson rekomenduje suplementowanie jodu w takich przypadkach i zaleca używanie płynu Lugola. Jod może zredukować wrażliwość tkanek ciała na estrogen i może zmniejszyć gęstość tkanki łącznej zwykle w ciągu 3 miesięcy.

Dr Jonathan Wright sugeruje również, że oprócz przyjmowania preparatów jodu, ważne jest suplementowanie się magnezem.

Formuła, którą dr Wright zaleca swoim pacjentom nazywa się SSKI i jest kombinacja jodu i potasu. Sugeruje on przyjmowanie 8 kropli preparatu na szklankę wody lub mleka dziennie. Rezultaty można zauważyć po 2 do 5 miesiącach.

Nadmiar estrogenu

Jod pomaga również w przypadku nadmiaru estrogenu, albo niedostatecznej ilości progesteronu. Estrogen jest prawdopodobnie najważniejszym hormonem zaangażowanym w tworzenie, podtrzymywanie i narodziny dziecka. Dodatkowo uruchamia cykl menstruacyjny, jest także kluczowy w przygotowaniu ciała do ciąży i inicjuje laktację. Odgrywa również ważną rolę poza regulowaniem działania układu rozrodczego, wliczając w to redukcję utraty wapnia, utrzymywanie zdrowej i ładnej cery, dostarczanie energii, i oczyszczanie tętnic ze złogów.

Progesteron, inny kluczowy żeński hormon, współpracuje z estrogenem w procesie reprodukcyjnym. Jego podstawowa rolą jest przeciwwagę dla estrogenu. Dodatkowo wspomaga utrzymywanie równowagi emocjonalnej, przeciwdziała efektom wywołanym przez estrogen w różnoraki sposób, np. zmniejszanie ilości wody w tkankach, uczestniczy w procesie prawidłowego przetwarzania alkoholu, cukru, i tłustych potraw. Kiedy poziom progesteronu jest zbyt niski, wpływ estrogenu staje się wyraźnie widoczny. Brakuje wtedy niezbędnej równowagi.

Nadmiar estrogenu jest powiązany nie tylko z mastopatią, ale również z rozwojem raka piersi. Może też powodować obrzęki, nadwagę, mięśniaki macicy, endometrium, dysplazję szyjki macicy. Niektóre z objawów nadmiaru estrogenu w organizmie to bezsenność, drżenie ciała, wrażliwa skóra, problemy z pamięcią krótkotrwałą, obfite miesiączki, silny zespół napięcia przedmiesiączkowego.

Jod jest zaangażowany w regulowanie produkcji estrogenu. Badania wykazały, ze kiedy w organizmie brakuje jodu skacze produkcja estrogenu. Jeśli cierpisz na nadmiar estrogenu, możesz usunąć ten problem przez suplementację jodem.

Obrzęk jajników

Walter Last pisze, że obrzęk jajników, to stan analogiczny do pęcznienia tarczycy spowodowanego niedoborem jodu (wole endemiczne). W wyniku powstawania wola następują zaburzenia hormonalne. Niedostarczanie hormonów do jajników w przypadku wielotorbielowatych jajników, powoduje, że stają się pęcherzykowate i obrzęknięte, przez co nie są w stanie regulować syntezą hormonów. Badania wykazują również, że stężenie jodu w jajnikach jest wyższe niż w pozostałych organach, oczywiście za wyjątkiem tarczycy. Badania dr Brownsteina wykazały, że stosowanie dużych dawek jodu, powoduje zmniejszenie i zanik torbieli.

Lecznicze właściwości jodu w przypadku narażenia na promieniowanie jonizujące

Badania wykonane na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat wykazały, że jodek potasu jest skuteczny w leczeniu osób poddanych promieniowaniu jonizacyjnemu, w tym wystawionych na działanie radioaktywnego jodu. Jodek potasu blokuje bowiem tarczycę przed absorpcja organicznego jodu. Oczywiście jeśli jest brany w odpowiedniej ilości, w przeciągu 4 godzin od wystawienia na promieniowanie.

Dodatkowo w testach laboratoryjnych dowiedziono, że jodek potasu skutecznie zredukował ryzyko wystąpienia raka tarczycy u dzieci i dorosłych wystawionych na działanie promieniowania radioaktywnego po wybuchu w elektrowni w Czarnobylu.

W przypadku zagrożenia radioaktywnego zaleca się użycie jodku potasu w tabletkach lub w płynie. Dorośli w tym kobiety karmiące powinni wziąć dawkę 130 mg. Osoby do 80 roku ztcua 65 mg, chyba że ważą powyżej 70 kg – wówczas 130 mg. Niemowleta i dzieci do 3 roku życia – 32 mg. Do 1 miesiąca życia 16 mg.

Jod pomocny w leczeniu ofiar wyniszczającej depresji

Po latach leczenia Prozac’kiem i innymi wyniszczającymi antydepresantami, ludzie wracali do pełnej sprawności suplementując jod.

Jedna z kobiet wyznała, ze była ubezwłasnowolniona przez 12 lat. Robiono jej rozmaite testy, jedyne czego nie sprawdzono przez wszystkie te lata, to poziom jodu w organizmie. Objawy ustąpiły po trzech dniach przyjmowania raz dziennie 3 kropli płynu Lugola, rozpuszczonych w szklance wody.

Suplementacja jodem powoduje niemal natychmiastowe podniesienie na duchu lekko przygnębionych ludzi i czyni cuda jeśli idzie o łagodzenie rozdrażnienia. Wiele osób pozbyło się w ten sposób trwających wiele lat migren.

Jod a inne fluorowce i trujące związki

Mechanizm zastępowania fluorowców został chyba najlepiej opisany przez dr J.C. Jarvis’a w książce „Medycyna Ludowa”, w której możemy przeczytać: „Aktywność każdego pierwiastka z tej grupy jest odwrotna w stosunku do jego masy atomowej. Oznacza to, że każdy z nich może zastąpić pierwiastek z tej grupy posiadający wyższą masę atomową, ale nie odwrotnie. Dla przykładu fluor może zastapić chlor, brom i jod, ponieważ ma spośród nich najniższą masę atomową. Podobnie brom może zastąpić jod w naszym ciele, bo posiada niższą masę atomową. Odwrotny porządek nie jest możliwy. Regularne przyjmowanie jodu, to długa droga łagodzenia uszkodzeń spowodowanych przez fluor i pozostałe halogenki. Jod w formie atomowej (w Polsce dostępny pod nazwą Atomidyny) jest najlepszym sposobem zwiększenia poziomu jodu u dzieci i dorosłych zatrutych fluorem. Taka forma jodu nie jest molekularną w postaci I² i I³ co oznacza, że nie musi być trawiona i przyswajana w specjalnym procesie przez organizm – działa od razu.

Co istotne fluor jest znacznie bardziej toksyczny dla organizmu, w sytuacji niedoborów jodu. Dr Brownstein stwierdził, że po podaniu zaledwie jednej dawki jodu, wydalanie fluoru zwiększa się o 78 %. Chińskie badania z 2006 r. ujawniły, że picie fluorowanej wody uszkadza wątroby i nerki dzieci (zauważmy jaki w ostatnim czasie odnotowujemy wzrost uszkodzeń nerek)

Jod jest również pomocny w usuwaniu: ołowiu, aluminium, rtęci; a także biologicznych toksyn.

Wspomaganie prawidłowego wykorzystania białek

Jod pomaga wykorzystać nasze białka prawidłowo. Osoba z niedoborem jodu najprawdopodobniej będzie miała również niedobory białkowe.

Inne

Smarowanie płynem Lugola torbieli może spowodować ich kurczenie się. Smarowanie miejsc ukąszeń owadów może zapobiec powikłaniom. Smarowane nim brodawki skórne, znikają po kilku dniach. Kilku ekspertów od jodu donosi, że bliznowce powstają tylko u ludzi, u których poziom jodu w organizmie jest wyjątkowo niski.

Jod poprawia odporność, wzmacnia limfocyty T i chroni przed nadmiernym wzrostem bakterii w żołądku.

Jest skuteczny w leczeniu różnych schorzeń skóry, chronicznej choroby płuc, grzybic, trzeciorzędowej kiły, a nawet stwardnienia tętnic (dawki mierzone w gramach).

Lekarze przez wiele lat stosowali jodek potasu w początkowych dawkach 1,5 do 3 gramów aż do ponad 10 gramów dziennie w leczeniu astmy oskrzelowej oraz w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc i to z dobrym rezultatem i zadziwiająco małą liczbą efektów ubocznych.

Cukrzycy regularnie spożywający jod potrzebują mniej insuliny.

Jod wykazuje dużą efektywność w leczeniu nawracających bóli migrenowych głowy.

*

Jod nie jest więc jedynie środkiem zaradczym, ale środkiem odżywczym. Cały organizm w tym nasz mózg działa lepiej, gdy jest karmiony jodem. Bez niego nie może rozwinąć w pełni swojego potencjału.

Na koniec pewnie się zastanawiacie: Skoro jod ma tyle cudownych właściwości i jest niezbędny dla zachowania zdrowia i witalności, to dlaczego niewiele się mówi o tym pierwiastku? Odpowiedź jest prosta, gdyby to był opatentowany lek, osiągałyby zawrotne ceny, ale to prosty, łatwo dostępny składnik żywieniowy, nikt na nim nie zarobi, a koncernom farmaceutycznym nie zależy na zdrowym społeczeństwie. Dr Guy napisał, że podręczniki medyczne zawierają tak wiele dezinformacji na temat jodu, że mogło to już skutkować śmiercią ludzi w ilościach porównywalnych ze skutkami obu wojen światowych. Tam gdzie brakuje wiedzy, często zdarza się, że ktoś kto przynosi prawdziwe informacje jest postrzegany jako szarlatan i wichrzyciel. Niemniej człowiek, który jest otwarty na nowe, dokładnie zbada sprawę przed wydaniem sądu, tym bardziej jeśli temat może wpłynąć na jego zdrowie i życie. 

Jeśli obawiasz się suplementować jod, najpierw zbierz jak najwięcej informacji z różnych źródeł na ten temat, porozmawiaj z osobami, które skutecznie wykorzystują go do leczenia różnych dolegliwości, zacznij stosować w małych dawkach i stopniowo je zwiększaj, badając reakcje organizmu. I pamiętaj – antybiotyki, chemioterapia, operacje, leki hormonalne, radioterapia itd. chociaż są uznawanymi przez specjalistów formami terapii, zaszkodziły o wiele większej liczbie ludzi niż kiedykolwiek zrobił to jod. Ślepe podążanie za autorytetami wielu już  zaprowadziło na manowce… 

ślepcy

Dodatkowo:

Jak pozbyć się z organizmu toksycznych halogenków (PDF do pobrania)

Oczyszczanie chemiczne wody (PDF do pobrania)

Przepis na płyn Lugola (PDF do pobrania)

Źródła:

Iodine - A Comprehensive Exploration of a Vital Nutrient

http://www.wheatbellyblog.com/2016/03/everything-you-need-to-know-about-iodine/

Bromine Is The Culprit (And It Is Everywhere!)

www.jodlife.pl

Iodine: Why You Need It, Why You Can't Live Without It

Iodine - Suppressed knowledge that can change your life

Iodine: An old life-saving medicine - rediscovered!

Iodine treats breast cancer and more, overwhelming evidence

Living in a toxic world: Iodine to the rescue

Jod – przywrócić uniwersalny składnik odżywczy medycynie

Iodine Protects Against Fluoride Toxicity

Znaczenie jodu dla zachowania dobrego stanu zdrowia

http://www.jpands.org/vol11no4/millerd.pdf

 

Tajemnice kwazarów i ukrywane wyniki badań …

„Fortunately, some are born with spiritual immune systems that sooner or later give rejection to the illusory worldview grafted upon them from birth through social conditioning. They begin sensing that something is amiss, and start looking for answers. Inner knowledge and anomalous outer experiences show them a side of reality others are oblivious to, and so begins their journey of awakening. Each step of the journey is made by following the heart instead of following the crowd and by choosing knowledge over ignorance.”

H. Bergson

Zobacz także:

Kwazary, prędkość światła, przesunięcie ku czerwieni i odkrycia Haltona Arpa

Światło nie zawsze podróżuje z prędkością światła

… i wmawiają nam, że nigdy wcześniej nie było tak dobrze

meteorio

Coraz więcej ludzi zauważa, że coś niezwykłego dzieje się z pogodą i w ogóle z naszą planetą. Podczas gdy niejasno przypuszczamy, że te wszystkie zdarzenia pogodowe występujące jednocześnie i są w jakiś sposób powiązane, mainstreamowe media pozostają pogrążone w kompletnej ignorancji. CNN na przykład ostatnio stwierdziła, że drugi rok z rzędu Teksas nawiedziła powódź, która zdarza się raz na 500 lat.

W miesiącu maju w ciągu jednego tygodnia wybuchło więcej wulkanów, niż przeciętnie w czasie jednego roku w całym XX wieku. Grad wielkości piłek tenisowych spadł w południowo-wschodniej Azji, podczas gdy Subkontynent Indyjski, był „przypiekany” drugi rok z rzędu, przez rekordowe upały. Europa doświadczyła rekordowo późnych opadów śniegu w wielu miejscach, poprzedzonych rojami tornad, dewastującymi błyskawicznymi powodziami i gradobiciami, po których ulice musiały oczyszczać pługi śnieżne. Pożary szalały na wielkich obszarach regionów subarktycznych szczególnie Kanady, gdzie z jednego miasta została ewakuowana cała ludność.

Z miesiąca na miesiąc pada mocniejszy deszcz, wieje silniejszy wiatr, a meteory spadają coraz liczniej. Zniszczone domy nie mogą być wystarczająco szybko odbudowane, bo już uderza w nie kolejna katastrofa. W tym samym czasie liderzy „wolnego świata”, prowadząc jeszcze więcej wojen, grabiąc jeszcze więcej zasobów, i ściągając na ludzkość jeszcze większe cierpienia, wmawiają nam, że nigdy wcześniej nie było tak dobrze.”

„Myśmy szczęście wynaleźli” — mówią ostami ludzie i mrużą niedbale oczy.”

 

W poniższym wideo migawki z majowych wydarzeń pogodowych na ziemi:

źródło:
SOTT Earth Changes Summary - May 2016: Extreme Weather, Planetary Upheaval, Meteor Fireballs

Liczba Grahama

fuji

Liczba Grahama’a jest wielką liczbą i kresem górnym w rozwiązaniu pewnego problemu w Teorii Ramsey’a. Została tak nazwana od nazwiska matematyka Ronalda Grahama, który użył tej liczby w rozmowie z pisarzem popularno-naukowym Martiem Gardnerem, jako uproszczonego wyjaśnienia kresu górnego w problemie, nad którym pracował. Gardner później opisał tę liczbę w miesięczniku Scientific America, przedstawiając ją opinii publicznej. W 1980 r. liczba została opublikowana w Księdze Rekordów Guinessa.

Liczba Graham’a jest znacznie większa, niż wszelkie inne znane liczby np. Skewes’ czy Moser, które z kolei są większe od liczby googolplex . Biorąc to wszystko pod uwagę, liczba Graham’a jest tak wielka, że cały obserwowalny wszechświat jest daleko za mały, by pomieścić jej cyfrową prezentację, przy czym każda cyfra zajmowałaby powierzchnie równą objętości Plancka, czyli najmniejsza możliwą mierzalną przestrzeń. (Długość Plancka jest 1020 razy mniejsza niż rozmiar protonu, którego rząd wielkości wynosi 10-15 m. Promień elektronu zmierzony z użyciem najdokładniejszych instrumentów jest mniejszy niż 10-20 m).

A jaki rozmiar ma widzialny wszechświat?

Średnica obserwowalnego Wszechświata to około 92 miliardy lat świetlnych. 1 rok świetlny, czyli odległość pokonywana przez światło w ciągu roku w próżni, w przybliżeniu wynosi 9,5 biliona km.

Szacuje się, że widzialny Wszechświat zawiera 30 tryliardów gwiazd (3 ×1022) składających się na 350 miliardów dużych galaktyk oraz 3,5 biliona galaktyk karłowatych. Te wszystkie galaktyki tworzą 25 miliardów grup galaktyk zawartych w 10 milionach supergromad galaktyk. Kosmos jest więc ogromny, ale i tak nie jest w stanie pomieścić liczby Graham’a.

Gdybyś spróbował w głowie zwizualizować tę liczbę, Twój mózg zapadłby się w czarną dziurę z powodu nadmiaru informacji. 

Ostatnie 12 cyfr liczby Graham’a to: ….262464195387.

*

Umysł, który w danym momencie znałby wszystkie siły natury i położenie wszystkich obiektów z których natura jest zbudowana, gdyby był ponadto wystarczająco potężny aby móc te dane przeanalizować, mógłby jednym wzorem opisać ruch największych ciał niebieskich i najmniejszych atomów. Dla takiego umysłu nic nie byłoby niewiadomym i całą przyszłość i przeszłość miałby przed swymi oczyma.”
Laplace

Za czym tęsknią twoje włosy …


za czym tęsknią twoje włosy

Włosy kruche i rozdwojone końcówki – cynk, żelazo, białko, nienasycone kwasy tłuszczowe;

Wolno rosnące włosy – witamina D3, glutamina, arginina, krzem;

Przesuszone włosy – witamina A, cynk, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe;

Tłuste włosy – witamina B12;

Przedwczesne siwienie włosów – kwas foliowy, biotyna, cynk, witamina B5 (kwas patotenowy);

Łupież – witamina A, B2, B6, cynk, magnez, biotyna;

Wypadanie włosów – żelazo, cynk, lizyna, witamina D3, nienasycone kwasy tłuszczowe.