Szczepionki… czy aby na pewno skuteczna ochrona przed chorobami?

szczep

Według zaleceń większości narodowych programów szczepień statystyczny człowiek, podczas swojego życia otrzymuje do 30 dawek podejrzanych substancji jakimi są szczepionki. Władze nakazują wstrzykiwanie tych pseudo lekarstw już w okresie niemowlęcym, co może powodować niedorozwój systemu odpornościowego dzieci. Potem podaje się dzieciom dziesiątki kolejnych preparatów. Dodatkowo próbuje się wymuszać na ludziach szczepienie się przeciwko grypie, nawet jeśli na ulotkach tych specyfików są ostrzeżenia, że sama szczepionka „może wywołać skutki grypopodobne”. A co jeszcze bardziej interesujące, na wszelki wypadek nie prowadzi się rzetelnych badań na temat negatywnych odczynów poszczepiennych (tzw. NOP). Wszystko to w otoczce proszczepionkowej propagandy, która promuje te specyfiki, jako zbawienne dla ludzkości. Skoro więc zdarza nam się skrupulatnie analizować skład produktów spożywczych podawanych dzieciom, albo spożywanym przez nas samych, to czy tym bardziej nie powinniśmy przyjrzeć się uważnie, co tak naprawdę dajemy sobie i naszym pociechom wstrzykiwać do organizmów.

JAK PRZYGOTOWUJE SIĘ SZCZEPIONKI

Można to robić na kilka sposobów. Pewne informacje znajdują się pod poniższym linkiem:

Jak przygotowuje się szczepionki?

Materiał do namnażania wirusów można uzyskać również z organizmu dziecka poddanego aborcji, z którego pobiera się komórki np. z płuc lub oka. Pobranie komórek musi się odbyć najlepiej w ciągu kilku minut od aborcji, dopóki funkcje życiowe płodu są zachowane. Do dostępnych linii komórkowych dołączyła kolejna, rozmnażana z komórek gałki ocznej perfekcyjnie zdrowego, „usuniętego” płodu dziecka (linia komórek o nazwie PER C6). Pobrane z poddanego aborcji płodu komórki, służą później do hodowania wirusów, wykorzystywanych do produkcji szczepionek. W języku branżowym nazwano to „technologią innowacyjną”.

Szczepionki takie (diploidalne) są następnie w ramach tzw. szczepień obowiązkowych wstrzykiwane do organizmów dzieci. W Polsce znajdziemy je pod takimi nazwami:

  • Priorix

  • MMR2 – szczepionka skojarzona – wirus odry, świnki i różyczki, dwa pierwsze namnażane w hodowli komórek zarodka kurzego, trzeci namnażany w hodowli ludzkich dilopidalnych fibroplastów płucnych WI-38. Całą ulotkę można znaleźć klikając tutaj: http://www.dobreszczepionki.pl/ulotki/MMRII_po_polsku.pdf

  • Doustna szczepionka Polio Sabin Oral, szczególnie niebezpieczna, wycofana poza Polską. Z ulotki można przeczytać, że wirus polio typ 1,2,3 jest namnażany w hodowli ludzkich komórek dilopidalnych MRC-5. Całą ulotkę można znaleźć tutaj: http://www.dobreszczepionki.pl/ulotki/Polio_Sabin_oral_po_polsku.pdf

Inną „innowacyjną technologią” opracowaną na potrzeby tego biznesu, jest pozyskiwanie serum z krwi płodów cielęcych

po zarżnięciu i upuszczeniu krwi z ciężarnej krowy jej macica zawierająca płód jest wycięta wraz z innymi organami wewnętrznymi. Następnie jest ona przetransportowana do pomieszczenia, gdzie zbiera się krew. Kolejnym etapem jest wbicie igły pomiędzy żebra, tak aby dotarła bezpośrednio do serca płodu. Zassana w ten sposób krew zbierana jest do sterylnych pojemników” „używa się tylko płodów cielęcych powyżej 3 miesiąca, żeby serce było wystarczająco duże”.

CIEKAWY MATERIAŁ MOŻNA ZNALEŹĆ POD PONIŻEJ ZAMIESZCZONYM LINKIEM:

Medyczne ekwiwalenty papieskich odpustów – czyli gnijące resztki ludzkie alfą i omegą szczepień ochronnych

SKŁAD POMOCNICZY SZCZEPIONEK

1. Aluminium – maksymalny bezpieczny poziom spożycia glinu wynosi 5 mcg / kg / dzień. Maksymalna dawka to 25 mcg. Producenci szczepionek, z jakiegoś powodu, nie są zobowiązani do zamieszczania na etykietach tych informacji, a także nie są zobowiązane do przestrzegania maksymalnej dawki 25 mcg.

Glin oczywiście jest wydalany ze zdrowego organizmu. Jego nadmiar może powstać przy uszkodzeniu nerek i osłabieniu ich funkcji wydzielniczej, pojawiają się wtedy takie objawy jak zaparcia, pocenie się, nudności oraz osłabienie.

A co jeśli aluminium nie przechodzi przez układ pokarmowy, ale dostaje się bezpośrednio do krwiobiegu?

Rtęć i aluminium ze szczepionek przechodzi prosto do krwi, z pominięciem naturalnych barier organizmu, i stamtąd trafia do mózgu, gdyż metale te z łatwością przekraczają barierę krew-mózg.

Podsumowując:

  • Aluminium w szczepionce jest neurotoksyną uszkadzającą synapsy w mózgu.

  • Aluminium wspólnie z rtęcią zawartą w szczepionkach zwiększa wielokrotnie toksyczne działanie na mózg (tak jest w szczepionkach przeciwko grypie).

  • Aluminium u osób starszych przyspiesza demencje mózgu oraz chorobę Alzheimera.

  • Aluminium ma niekorzystny wpływ na ekspresję genów, które wpływają na układ nerwowy i mogą być przyczyną nadciśnienia samoistnego (obserwuje się występowanie nadciśnienia tzw. samoistnego w coraz młodszym wieku).

  • Aluminium wpływa na powstawanie raka piersi. Wysoki poziom aluminium jest związany z zaburzeniami chorób nowotworowych. Występuje w takich przypadkach wysoki poziom cytokin zapalnych oraz innych substancji pro-zapalnych. Udowodniono związek aluminium z rakiem piersi u kobiet.

  • Aluminium  powoduje zaburzenia neurologiczne oraz makrofagię myofasciitis.

  • Aluminium jest wydalane przez nerki w sposób ograniczony. Niewydalone aluminium posiada powinowactwo do odkładania się w komórkach śródbłonka naczyń mózgowych, synapsach, co zaburza przekazywanie informacji, a klinicznie objawia się zaburzeniami funkcji poznawczych.

  • Aluminium w większej dawce powoduje aż trzykrotne zwiększenie ryzyka występowania cukrzycy.

  • Aluminium zakłóca wiązanie estrogenów, podstawowych hormonów kobiecych. Na wszelki wypadek nie badano wpływu aluminium na rozrodczość tak zatruwanych dzieci płci żeńskiej.

Do aluminium dołączmy jeszcze dziwną kompozycję substancji o wątpliwych aspektach zdrowotnych:

2. Formaldehyd czyli substancja toksyczna lub szkodliwa, żrąca lub drażniąca (w zależności od stężenia) oraz rakotwórcza (kat.3) wg wykazu substancji niebezpiecznych. Jako związek rakotwórczy nie powinno go w ogóle być w szczepionkach. Dlatego nie podaje się normy. A jest go ponad 100 mcg. Podkreślmy jeszcze, że dziecko dostaje kilkanaście szczepionek w ciągu roku.

3. Antybiotyki

4. Polisorbat 80 – powoduje przyspieszone dojrzewanie, deformacje jajników, zwyrodnienie pęcherzyków, zmiany hormonalne, zmiany w pochwie i macicy, zawały serca, wykrzepianie krwi, udary mózgu i podejrzewany jest jako przyczyna nagłych zgonów. Absolutnie nie powinno się go podawać w przypadku: padaczki, uszkodzenia nerek, po udarze mózgu, chorób lub wad serca, cukrzycy, nadciśnieniu, zapaleniu jelit, obniżenia poziomu żelaza, niedoborów witaminy B-12, kwasu foliowego. Jedna z agend ONZ stwierdza, że właśnie w tym celu podaje się Polisorbat 80 inaczej, zwany inaczej Tween 80, jako metodę antykoncepcji do szczepionek. Polisorbat 80 powoduje u zwierząt przedwczesne dojrzewanie, uszkodzenie pochwy, znaczne zmiany w układzie hormonalnym, ciężkie deformacje jajników, prowadzące do bezpłodności zwierząt. Nawet Firma GSK podaje w ulotce, że nie może zagwarantować, iż szczepionka z Polisorbatem 80, nie wpływa negatywnie na  płodność. Polisorbat 80 nie został także oceniony pod względem potencjału rakotwórczego i mutagennego.

5. Glutaminian sodu

6. Rtęć – trujące są opary rtęci wchłaniane przez drogi oddechowe. Sama rtęć nie wchłania się z przewodu pokarmowego. Istnieje więc zasadnicza różnica między spożyciem rtęci a iniekcją np. w czasie szczepienia lub wdychaniem oparów. Mechanizm działania toksycznego związków rtęci polega na wiązaniu się jonów rtęci z białkami i blokowaniu ważnych dla życia enzymów. Działanie to dotyczy wszystkich tkanek i narządów. Organiczne związki rtęci powodują zmiany zwyrodnieniowe przede wszystkim w ośrodkowym układzie nerwowym.

W zatruciach doustnych nieorganicznymi związkami rtęci po kilkunastu minutach od przyjęcia trucizny, występują gwałtowne wymioty z większą lub mniejszą domieszką krwi, pieczenie w jamie ustnej i przełyku, ślinotok, bóle brzucha i obfite, krwawe biegunki. Odwodnienie, wstrząs i niewydolność krążenia lub obrzęki głośni mogą być przyczyną zgonu w pierwszych 24 godzinach. Następne groźne objawy są związane z uszkodzeniem nerek aż do bezmoczu i ostro rozwijającej się mocznicy. W jamie ustnej powstają zmiany wrzodziejące i martwicze, pokryte szarym nalotem, a na dziąsłach czarny rąbek rtęciowy. W razie opanowania mocznicy w okresie stopniowej regeneracji nabłonków kanalików nerkowych, chorym grożą jeszcze powikłania w postaci wtórnych zakażeń układu moczowego i niebezpieczeństwa związane z uszkodzeniem miąższu wątroby lub mięśnia sercowego. W ostrych zatruciach związkami organicznymi rtęci dominującymi objawami są stany pobudzenia, bóle głowy, drżenia mięśniowe, zaburzenia koordynacji ruchów, trudności połykania, zamazana mowa, drgawki i w końcu śpiączka. Często też występują zmiany zwyrodnieniowe mięśnia sercowego.

A teraz pomyślmy, że rtęć dostaje się do organizmu w wyniku bezpośredniej iniekcji!

Mózg dziecka rozwija się co najmniej do 3 roku życia, powstają nowe synapsy, neurony. Rtęć jest neurotoksyną, bardzo trudno usuwalną, kumulującą się. Jeżeli uszkadza się mózg już w tak młodym wieku, to nie daje mu się żadnej szansy na prawidłowy rozwój w wieku późniejszym. Najlepiej świadczą o tym wyniki porównania występowania autyzmu u dzieci Amiszów 1: 10 000 – nieszczepionych, z dziećmi szczepionymi wg zaleceń ekspertów z dziedziny epidemiologii i pediatrii 1: 100.

SKUTECZNOŚĆ SZCZEPIEŃ

Przykładem jest krztusiec. Doktor Witt, specjalista od chorób zakaźnych w Kaiser Permanente Medical Center in San Rafael, California, stwierdza ze zdziwieniem, że większość chorych na krztusiec otrzymała wcześniej całe spectrum szczepień!

Inny artykuł opisuje epidemię odry, która wystąpiła wśród studentów, 99% chorych zostało wcześniej zaszczepionych przeciwko tej chorobie! Zobacz tutaj. 

POWIKŁANIA POSZCZEPIENNE

Coraz więcej rodziców zauważa, że szczepionki, które powinny chronić, wywołują regres w rozwoju dzieci. Niektóre dzieci, które dotychczas rozwijały się prawidłowo, nagle po zastrzyku, zmieniają się diametralnie, zamykają się w sobie, przestają mówić i zupełnie tracą kontakt ze światem.

Jeśli dziecko jest zdrowe i silne, może przetrwać szczepienie, najwyżej odchorowując nieco wstrzyknięcie tych dziwnych substancji. Uszkodzenia neurologiczne zapewne powoduje każda iniekcja, ale u niektórych dzieci dochodzi do poważnych zmian neurologicznych.

W dokumencie polskich naukowców na temat szkodliwości szczepionek, powstałym m.in. przy współudziale dr n. med. Doroty Sienkiewicz, można przeczytać o negatywnych skutkach szczepień dla układu nerwowego i systemu immunologicznego dzieci. Oznacza to, że przymusowe procedury medyczne mogą powodować dokładnie odwrotny efekt od zamierzonego. Zamiast czynić społeczeństwo zdrowszym, czyni je dysfunkcyjnym, poprzez masową produkcję niepełnosprawnych. Raporty publikowane w polskich i zagranicznych czasopismach naukowych, wskazują, że w niektórych przypadkach obserwowano powikłania po szczepieniu dzieci, niewspółmierne do korzyści, jakie ona oferuje.

Przykłady niepożądanych reakcji poszczepiennych:

 – nowotwory  – powiększenie węzłów chłonnych  – ropnie w miejscu wstrzyknięcia Po szczepieniu na powikłania jest narażony szczególnie centralny układ nerwowy. Istnieje zagrożenie wystąpienia chorób takich jak:  – encefalopatia  – napady i paraliże wywołane przez wirusa krowianki  – zapalenie mózgu  – zapalenie opon mózgowych  – zespół Guillain-Barre Inne działania niepożądane:  – ból stawów  – hipotoniczna-hiporeaktywność  – gorączka powyżej 39 ° C  – małopłytkowość  – długotrwały płacz dziecka

 – krzyk mózgowy

Sam producent stwierdza, że po najczęściej stosowanej szczepionce, u dzieci mogą wystąpić takie powikłania, jak drgawki, przeraźliwy krzyk, wybrzuszenie ciemiączka itd. W takiej sytuacji niezbędne jest wykonanie analizy krwi na białko stanu zapalnego CRP i wykonanie EEG, czyli badania mózgu, w celu wykluczenia stanu zapalnego.

Najbardziej znaczące powikłania neurologiczne po szczepieniu, które występują więcej niż 48 godzin, są związane z długoterminowym uszkodzeniem układu nerwowego. Powikłania te obejmują drgawki (zwłaszcza, jeśli nie towarzyszy im gorączka), poszczepienne zapalenie mózgu, encefalopatia i autyzm.

Opublikowane ostatnio w USA wyniki badania wskazują, że tylko w samych Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich 20 lat w wyniku powikłań poszczepiennych zmarło 145 tysięcy dzieci. Badanie opublikowano w periodyku Human & Experimental Toxicology i oparto je o dane Vaccine Adverse Events Reporting System (VAERS), czyli służby powiadamiania o negatywnych odczynach poszczepiennych. Być może zgonów było nawet więcej, ale często nie są one wiązane ze szczepieniami.

W  USA zanotowano w sumie już ok. 1500 zgonów po szczepieniu WZW B. Jest to rzadka choroba u noworodków. W Stanach Zjednoczonych na 3 900 000 urodzeń zanotowano tylko 54 przypadki żółtaczki B.

Relacje rodziców dotyczące reakcji poszczepiennych jakich doznały ich dzieci:

M.M. Po urodzeniu czasowy zanik słuchu w jednym uchu, później po skojarzonych dwóch dawkach, WZW B i rota wzmożone napięcie mięśniowe, chwilami sztywność, nerwowość, miał chwilę np. bujania się i dziwnego zachowania lecz po ośmiomiesięcznej przerwie w szczepieniu minęło , potem MMR i nerwowość! Już nie idziemy więcej. Już nie wspominam o słabszym rozwoju np. mowy. 

E.S. Pentaxim 5 w 1, od pierwszej dawki zaburzenia żywienia, odruchy wymiotne, zaburzenia snu (1,5 roku budzenie w nocy nawet do 20 razy), b. częste zapalenia płuc, oskrzeli i po 4 dawce odczyn ogromny poszczepienny na nodze, utrata przytomności, temperatura i 3-tygodniowe wymioty. Dziś syn ma 8 lat i astmę (bez alergii), zaburzenia integracji sensorycznej, zaburzenia żywienia, zespół Aspergera (NOP zgłoszony przez pediatrę). Młodszy po Prevenarze w 2011r – większość chorób zakaźnych przechodzonych z towarzyszeniem zapalenia płuc lub oskrzeli, osobne zapalenia płuc oporne na leki i zmiany oskrzelowe trwające po 2 miesiące, alergia, na którą wcześniej nic nie wskazywało, apatyczność, bardzo silne bóle reumatyczne, bardzo nadwyrężona wątroba (przekroczone wskaźniki w badaniu krwi), które powodują pękanie naczyń i wylewy podskórne. 

K.G. Syn w 5 miesiącu życia po błonica, krztusiec, tężec, wzw b i hib najpierw w 2 dobie zaczęły się wymioty i trwały aż do 5 doby, brak apetytu, w 4 dobie atak prężenia i mocnego płaczu, utrata świadomości, zdiagnozowano krwiaki podtwardówkowe oraz ogniska krwotoczne w płacie czołowym, wylewy na siatkówce ocznej, najpierw chcieli nam wmówić, że dziecko jest potrząsane, a później dopiero się okazało (już po wyjściu ze szpitala) że ma wadę kolagenu typu 6, a także dodatkową żyłę w płacie czołowym. Do ponad roku był lekko opóźniony w rozwoju psychofizycznym, później na szczęście się to unormowało. Teraz ma 5 lat, nieszczepiony i całkowicie zdrowy.

A.H. Syn w 2 miesiącu życia po błonica, krztusiec, tężec w 4 dobie drgawki po lewej stronie, utrata przytomności, śpiączka 3 doby, krwiaki podtwardówkowe, obrzęk mózgu, wodogłowie zewnętrzne, napięcie mięśniowe. Obecnie syn ma 9 lat, jest niepełnosprawny. Nie mówi, nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych.

P.S. 3 tygodnie po 5 w 1, PVC i rotawirus (w UK). Mała płakała dużo w ciągu dnia, potem dwa „ataki” w odstępie dwóch godzin. Zrobiła się drętwa jak kłoda, nie oddychała, bordowa na twarzy, oczy wyszły jej na wierzch, po odwróceniu na boczek wielki krzyk, po wzięciu na raczki mała była nieobecna, cicha, jakby była w innym świecie. Karetka, szpital brak jakichkolwiek badan zaprzeczenie związku ze szczepionka (przed szczepionka nigdy coś takiego się nie zdarzyło). 

S.U. W 9 tygodniu życia zaszczepiłam córkę szczepionką skojarzoną Infanrix Hexa 6 w 1. W ciągu 24 godzin wystąpiły następujące komplikacje: 

– Dziwny, nieludzki pisk w przychodni tuż po szczepieniu (byłam przerażona, gdyż moje dziecko prawie do tej pory nie płakało, a już na pewno nie piszczało tak przeraźliwie),

– Nieregularny oddech w noc po szczepieniu (córka finalnie zaczęła spać obok mnie w łóżku, ponieważ obawiałam się bezdechu),

– Objawy ze strony OUN : syndrom zachodzącego słońca, wyprężanie w literkę C, wzmożone napięcie mięśniowe, delikatne drżenia rączek i nóżek

– Pojawiła się także biegunka trwająca ok 7 dni (cuchnące, wodniste kupki) oraz drażliwość i problemy z jedzeniem (córka stała się nadpobudliwa, ciężko było jej się wyciszyć przy piersi). Odrzucała pierś przez ok 3-4 dni po szczepieniu

C.C. Infanrix hexa, córka 12 godzin po szczepieniu – obturacyjne zapalenie oskrzeli, po 2 tyg. bezdech, zapalenie płuc i w konsekwencji stwierdzona astma. 

K.W.S. Starsza córka – 6w1 w 6 tyg., dziecko, które już podnosiło główkę z dnia na dzień przestało na ok 4-5 tygodni, dzień przed szczepieniem lekarka stwierdziła „dziecko nad wiek rozwinięte”, trzy dni po szczepieniu zapisane w karcie „dziecko niedorozwinięte do swojego wieku”. Świnka-odra-różyczka w 18 m-cu życia i równo po 7 dniach 7 dni gorączki 40-41 C, lekarze twierdzą, że to trzydniówka, czterodniówka, a później nawet siedmiodniówka. Po sczepieniu zanik i tak bardzo słabej mowy. To było ostatnie szczepienie jakie jej podaliśmy, obecnie lat 4 – niedorozwój mowy, który bardzo usilnie leczymy, odtruwamy etc.

M.N. 2007 rok podanie noworodkowi ur. z pkt apgar 8-6-6 z ASDII, wiotkością, zaburzeniami oddychania BCG i Euvax- po 3 tygodniach choroba krwotoczna noworodków i zapalenie wątroby (przez rok non stop badania w szpitalu zakaźnym), brak przyczyny. Engerix u 7 m- nieutulony płacz, krzyk jakiego wcześniej nie słyszałam, nadmierna senność.

W.R.: Dwa lata temu córka została zaszczepiona odra, świnka, różyczka. Oczywiście usłyszałam, że może „dzisiaj” lekko gorączkować. Przed szczepieniem córka nie była badana, pytanie tylko „czy jest zdrowa” – była. Po szczepieniu zauważyliśmy zmiany w jej zachowaniu (nie skojarzyliśmy tego ze szczepieniem) tj. izolowanie się, interesowanie się gdzieś w samotności jakimiś przedmiotami, jak i również brak energii (mówiłam o niej wtedy „TO JEST TAKA MOJA MAŁA ZOSIA SAMOSIA”) a patrząc na nią myślałam sobie „co się z Tobą kochanie dzieje, co jeszcze Tobie dać, bo masz takie mało szczęśliwe oczka”. Ok 5-6 dni po szczepieniu doszła senność, potrafiła zasnąć pod stołem, budząc się była dalej śpiąca. Doszła do tego gorączka, która tak naprawdę wzięła się z niczego, ani katarku, kaszlu. W 8 dobie od szczepienia w nocy dostała atak płaczu, taki nie do uspokojenia, przy płaczu zwymiotowała śluzem. 9 dnia wszystko dobrze, zero objawów, zdrowa, radosna tylko bardziej senna. Kolejna doba znowu płacz w nocy, wymioty śluzem, gorączka. Rano pojechałam z nią do szpitala właśnie z powodu senności, wymiotów, płaczu. Przyjęli nas, chociaż stwierdzili, że tak naprawdę nic się nie dzieje, ma jedynie zapalenie ucha. Położyli ją do łóżeczka, podłączyli kroplówkę i się już nie wybudziła… Nie zrobili nic, prosiłam aby się ktoś zainteresował nami bo ciągle śpi, usłyszałam „Niech się wyśpi, ma prawo bo ma małą infekcję”. Ok. godz 13.30 zaczęła dziwnie oddychać, usłyszałam „To normalne, bo ma katarek”. Jednak zażądałam, aby ktoś ją obejrzał. Było już za późno. W trakcie wykonywania badań przestała oddychać. Ok godz. 15 trafiliśmy karetką do szpitala wojewódzkiego, tam tomografia komputerowa, rozległy wylew mózgu, zero szans na przeżycie. Następnego dnia śmierć mózgu. Dwa tygodnie od szczepienia odłączenie od aparatury.

Więcej relacji można znaleźć pod poniższym linkiem: Świadectwa rodziców, których dzieci doświadczyły problemów zdrowotnych po szczepieniach

AUTYZM czyli nowa plaga trapiąca ludzkość

W 1980 r. autyzm diagnozowano u 1 na 10.000 dzieci, w 2004 r. u 1 na 166, a obecnie u 1 na 60-80!

Autyzm wczesnodziecięcy, autyzm głęboki, zespół Kannera – ogólną definicję można przeczytać tutaj.

W czasopiśmie branżowym Annals of Epidemiology opisano badania statystyczne przeprowadzone na Stony Brook University Medical Center. Wykazano w nich wpływ szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B na noworodki. Badania stwierdziły trzykrotne zwiększenie ryzyka wystąpienia autyzmu u chłopców szczepionych w pierwszych minutach życia, w porównaniu do grupy nieszczepionej lub kiedy szczepionka była wykonana po 1 miesiącu życia.

Badacze z University of New York stwierdzają, że im wyższa jest liczba dzieci otrzymujących szczepionki, tym częstsze przypadki występowania autyzmu i problemów z rozwojem mowy. Według ich badań, jednym z czynników przyczyniającym się do fali autyzmu mogą być szeroko forsowane szczepionki łączone (kilka w jednej).

Badania przeprowadzone na Wydziale Pediatrii Uniwersytetu Arkansas wskazują na zjawisko cytotoksyczności występujące pod wpływem tiomersalu stosowanego w szczepionkach. Powoduje on zmniejszenie ilości glutationu dostępnego w komórkach. Jego ubytki łączone są powszechnie z występowaniem autyzmu. Ten (wg. medialnych ekspertów) „całkowicie bezpieczny”, rtęciowy dodatek wycofano w 2012 roku ze szczepionek podawanych małym dzieciom. (dlaczego, skoro jest całkowicie bezpieczny?) Szczepionki takie mogą być jednak nadal podawane kobietom w ciąży.

JAK DZIAŁA UKŁAD ODPORNOŚCIOWY NOWORODKÓW

new born

„Pojedyncza szczepionka podana 3 kilogramowemu noworodkowi jest ekwiwalentem podania 80 kilogramowemu dorosłemu 30 szczepionek tego samego dnia.”

Dr Boyd Haley profesor i przewodniczący, Departament Chemii Uniwersytet Kentucky 2001r

Układ odpornościowy u noworodków nie działa jak u dorosłych. Wiele przeciwciał jest przekazywanych od matki. Płód zaczyna wytwarzanie przeciwciał zwanych immunoglobulinami jeszcze przed urodzeniem, ale aby ten system osiągnął pełny rozwój, wymagany jest przynajmniej rok.

Naturalny poród, w połączeniu z długim karmieniem piersią, zapewnia dziecku ochronę – z jednej strony poprzez kolonizację dziecka typowymi dla danego otoczenia i znanymi matce mikroorganizmami, a z drugiej – poprzez przeciwciała, które dziecko otrzymuje z pokarmem. Pokarm stymuluje też dojrzewanie układu odporności dziecka i tworzenie jego własnych mechanizmów bezpiecznego współżycia z otaczającym mikroświatem. Warto zwrócić uwagę na to, że matka ma przeciwciała przeciw wielu drobnoustrojom. i może je dziecku przekazać nie dzięki szczepieniom, których dawniej nie było, tylko dzięki stykaniu się w ciągu życia ze wszechobecnymi mikrobami.

Pierwszym źródłem drobnoustrojów kolonizujących noworodka jest mikroflora dróg rodnych i skóry matki. Jest to kolejny genialny mechanizm, matka bowiem ma przeciw drobnoustrojom skuteczne przeciwciała, które przekazała dziecku w swoim łonie, a teraz przychodzi jeszcze czas na dodatkowe wzmocnienie łyk siary (pierwszego mleka matki). Niestety, nie tak to wygląda u dzieci wydobytych przez cesarskie cięcie (więcej informacji znajdziesz klikając tutaj „Nawet rodzimy się źle„), nie tak to wygląda w konserwatywnych szpitalach, gdzie pierwszym, kto „chucha” na dziecko i go dotyka, jest personel medyczny, czyli nosiciele wszelkiej maści groźnych zarazków. Zamiast pełnych sprzymierzeńców ramion i brzucha matki, ciałko dziecka dotyka kolejno: stolika do badań, medycznych instrumentów, a potem szpitalnych powijaków – i nie łudźmy się, że są one sterylne.

Na dokładkę wstrzykuje mu się niemal wprost do krwi (czyli z całkowitym pominięciem najistotniejszej bariery odporności, jaką jest obrona nieswoista skóry i śluzówek) toksyczny koktajl, złożony z antygenów chorobotwórczych mikroorganizmów i rozmaitych chemikaliów. Nie daje się dziecku szansy, aby przez „wizjer” (barierę skóry i śluzówek, czyli pierwszą nieswoistą linię obrony) oceniło, czy chce takiego gościa w domu, czy nie. Jeżeli więc każde dziecko z krwią matki otrzymuje pewien zasób przeciwciał , to będą one zwalczały dopiero co wstrzyknięty zarazek, czyli powstaje normalna choroba.

To z mlekiem matki niemowlak uzupełnia swój zasób przeciwciał. Trwa to przeważnie do 6-9 miesiąca życia. Czyli podawanie w tym okresie jakiejkolwiek szczepionki jest błędem. Albo mówiąc wyraźniej, jest działaniem na szkodę pacjenta. Należałoby najpierw wykonać indywidualne badania, czy szczepienie faktycznie jest konieczne.

Warto również przypomnieć, że odpowiedź systemu immunologicznego na wczesnym etapie życia jest krótka i słabsza niż u dojrzałego człowieka. W związku z tym, skuteczność szczepionki we wczesnym dzieciństwie (tj. w ciągu pierwszych sześciu miesięcy życia) jest ograniczona. Jednoczesne działanie dwóch immunologicznych czynników i wielokrotna stymulacja układu odpornościowego z tym samym antygenem, może tłumić genetyczną odporność i prowadzić do zaburzeń autoimmunologicznych.

Reakcja organizmu na szczepienie, nie została dostatecznie przebadana i zagraża to rozwojem alergii u niemowląt.  Kiedyś to było rzadkie, a dziś alergie ma od 35 do 40 procent dzieci. Obecnie, alergie są jednymi z najbardziej poważnych problemów zdrowotnych w Europie.

Podawanie dzieciom szczepionek w pierwszej dobie, czy nawet w pierwszym roku życia, jest więc eksperymentem Po pierwsze: nie wykonuje się żadnych badań potwierdzających, lub zaprzeczających, posiadaniu przez dziecko tzw. wrodzonej odporności. Jednocześnie nie prowadzi się żadnych badań, jakie powinny być prowadzone w czasie eksperymentu. To znaczy, nie ma prac oceniających, co się z takimi dziećmi dzieje w ciągu następnych 10, czy 20 lat; czy chorują częściej, na jakie choroby itd.

WIRUS POLIO

Przez stulecia, wirus polio był zwykłym, prawie całkowicie nieszkodliwym enterowirusem. Sprawny układ odpornościowy doskonale sobie z nim radził.

Jednak, średnio u jednego na stu pacjentów, wirus omija wszystkie bariery układu immunologicznego i dociera do rdzenia kręgowego. Tam atakuje szare neurony motoryczne i powoduje stan zapalny powłoki myelinowej (myelitis).

To z kolei powoduje zakłócenie przepływu impulsów nerwowych do mięśni, co może prowadzić do czasowego lub całkowitego paraliżu kończyn, również może spowodować problemy w oddychaniu. Dawniej, zakażenie wirusem polio oznaczało zazwyczaj nie powodującą żadnych szkód infekcję. Wszystko zmieniło się jednak w ostatnich latach XIX wieku.

Co mogło być przyczyną? Oto hipotezy.

Pierwsza odnotowana epidemia polio nastąpiła w roku 1841 w Luizjanie. Było to 10 zachorowań – bez ofiar śmiertelnych.

Następny wybuch epidemii polio odnotowano w Bostonie, tam również nie odnotowano przypadków zgonów.Rok później, w 1894 roku wybuchła większa epidemia polio, w stanie Vermont odnotowano 132 przypadki zakażeń i aż 18 przypadków śmiertelnych.

W 1907 roku w Nowym Jorku odnotowano 2500 zakażeń, z których około 5% zakończyło się śmiercią.

Kolejna epidemia była jeszcze gorsza. W 1916 roku w Nowym Jorku odnotowano ponad 2000 przypadków śmiertelnych!Przed końcem XIX wieku, nigdzie poza USA nie odnotowano przypadków śmiertelnych spowodowanych wirusem polio! Wcześniej, wirus ten nigdy nie powodował epidemii, odnotowywano jedynie pojedyncze przypadki zachorowań i niemal bez zgonów! Coś niezwykłego stało się około roku 1890. Wtedy to właśnie ogłoszono początek Ery Polio w USA. Po zakończeniu II Wojny Światowej stało się coś jeszcze bardziej dziwnego, epidemie polio dotknęły miliony osób. Około miliona zostało okaleczonych lub zmarło!

Fakty jednoznacznie wskazują na to, że wirus ten jest tylko połową równania, którego wynikiem końcowym był paraliż lub zgon osoby zarażonej. Jest to również okres (koniec XIX wieku), kiedy zaczęto stosować nowy środek owadobójczy o nazwie arsenian ołowiu. Z pewnością, w ogromnych ilościach stosowany w kraju winnic i zagłębiu owocowym Stanów Zjednoczonych, czyli Kalifornii! Coraz bardziej zasadne staje się twierdzenie, że to właśnie ten nowy w tamtych czasach pestycyd otworzył, niegroźnemu dotychczas wirusowi, drogę dotarcia do centralnego systemu nerwowego, którą mógł dotrzeć do rdzenia kręgowego, wywołując chorobę powszechnie znaną jako poliomyelitis.

Teorię tą potwierdza fakt, że w tamtym czasie (początek XX wieku) paraliż dotykał również zwierzęta, które wypasały się w pobliżu opryskiwanych pól. Przypadki takie pisemnie odnotowywano w USA, Anglii i Szwecji. Opisuje to artykuł Jacolyn Van Vliet Manning pod tytułem “The Correlation of Epidemic Paralysis in Animal and Man” opublikowany w The Medical Times.

Trzeba też wspomnieć o najsłynniejszej ofierze „polio”. Większość ofiar paraliżu to małe dzieci. Prezydent Roosevelt w momencie zapadnięcia na chorobę miał 39 lat. Stało się to podczas jego letniego odpoczynku na wyspie Campobello, w okręgu słynącym z największych na świecie plantacji borówki amerykańskiej. Arsenian ołowiu był wtedy podstawowym pestycydem do ochrony roślin.

Polio było niezwykle dziwną i niezrozumiałą chorobą. Wszystko zaczynało się późną wiosną i kończyło na jesień. Nikt nie wiedział skąd zjawiała się choroba, większość wierzyła, że ma to wiele wspólnego ze zbiornikami wody. Jednak po II wojnie światowej organizmy ludzkie zetknęły się z nowym czynnikiem. W rolnictwie zaczęto stosować na ogromną skalę nowy, później okazało się, że śmiertelnie niebezpieczny dla ludzi pestycyd o nazwie DDT. Jego zadaniem było niszczenie systemu nerwowego szkodników! Od tego czasu, czyli 1946 roku nowe przypadki paraliżu występują już corocznie i znów …horror zaczynał się późną wiosną i kończył na jesień! W owych trudnych czasach pewien człowiek, Dr. Biskind, miał determinację i odwagę spojrzenia na epidemie „ polio” w odmienny sposób, łącząc z nimi beztrosko wprowadzany do środowiska i tym samym do ludzkich organizmów pestycyd -DDT. W zeznaniach przed Komisją Senacką cytował on słowa innego lekarza:

gdziekolwiek DDT jest intensywnie używane, ilość przypadków polio wzrasta, nawet w miejscach, gdzie wcześniej nie występowały”. On sam określił DDT, jako „najbardziej intensywny proces masowego zatruwania w historii ludzkości”. Trudno się z tym nie zgodzić. W obecnym czasie mamy co najmniej kilka innych, dopuszczonych do obrotu substancji, które mogły by rywalizować z DDT .Faktem jest również to, że obniżanie ilości używanego DDT przebiegało równolegle do zaniku nowych zakażeń polio.

ODRA

Pomimo szeroko zakrojonej kampanii szczepień na odrę szkodliwymi szczepionkami MMR (tzw szczepionki skojarzone: odra, ospa, różyczka), co kilka lat notuje się duży wzrost zachorowań, także wśród dzieci wcześniej zaszczepionych. 

Zdarzają się przypadki śmiertelne odry, ale są one niezmiernie rzadkie, poniżej granicy błędu statystycznego. Np 9 (dziewięć) przypadków w 80 – milionowym kraju jakim są Niemcy. Tysiące razy więcej zgonów notuje się po szczepionce na odrę, ale tego się nie mówi. Notuje się też dziesiątki tysięcy razy więcej przypadków trwałego kalectwa po tej szczepionce, ale o tym też się nie mówi.

SZCZEPIENIA SEZONOWE – GRYPA

Wirus grypy po raz pierwszy został zidentyfikowany dopiero w 1930 roku, ale przed 1940 rokiem już wyprodukowano szczepionkę którą podawano żołnierzom w czasie II Wojny Światowej. Pomimo, że ponad 100 milionów Amerykanów szczepi się przeciwko grypie, nadal nie ma żadnych dowodów na skuteczność tej szczepionki. Rząd USA przelewa rocznie ponad 3 miliardy publicznych pieniędzy na zakup szczepionki do prywatnych firm farmaceutycznych. Dr Lisa Jackson z Resarch Ceter w Seattle po przebadaniu 72 000 chorych w wieku powyżej 65 lat, nie znalazła żadnej różnicy w przebiegu zachorowań na grypę wśród szczepionych i nieszczepionych. 

Jednocześnie w Am. J.Clin. Nutr. 2010 maj ,91 (5) ukazała się praca przedstawiająca w badaniu randomizowanym, czyli zgodnym z zasadami prac naukowych, która wykazała, że podawanie witaminy D dzieciom, zmniejsza w sposób istotny występowanie grypy. Jak wiadomo w Polsce ostatnia ogłoszona przez Ministerstwo Zdrowia epidemia grypy wystąpiła w 1972/73 roku. W około rok po zaprzestaniu podawania tranu w szkołach. Czyżby przypadkowa zbieżność? I tak wprowadza się toksyczne szczepienia zamiast zadbać o prawidłowy poziom witaminy D w organizmie. Zobacz więcej klikając tutaj

Cochrane Collaboration ISSN 1464-780X podaje, że pomimo iż szczepienia przeciwko grypie są lansowane na całym świecie i to szczególnie od 25 lat, nadal brak prac, które potwierdzałyby celowość podawania szczepień zwłaszcza osobom starszym. Trójwartościowa inaktywowana szczepionka jest najczęściej stosowaną w praktyce. Ze względu na niską jakość dostępnych dowodów, żadnych wniosków dotyczących wpływu szczepionki przeciw grypie dla osób w wieku powyżej 65 lat, nie można wyciągnąć. Innymi słowy wartość szczepionki przeciwko grypie jest taka sama jak mycie rąk. Problem w tym, że po myciu rąk nikt powikłań i zgonów nie zanotował. 

Przyjrzyjmy się zatem przykładowej szczepionce: FLUARIX, która zawiera między innymi związek o nazwie Polisorbat 80, zwany inaczej Tween 80.

Jest to detergent. Związek ten powinien być zalecany rutynowo osobom w wieku 20 – 40 lat, które nie chcą mieć dzieci. Powoduje on bowiem u szczurów m.in: uszkodzenia pochwy i macicy, zmiany hormonalne, deformacje jajników i bezpłodność. Jak wiadomo wprowadzone przepisy chronią producentów przed odpowiedzialnością. Żadna ze szczepionek przeciwko grypie nie przeszła badań związanych z ich potencjalnie możliwymi działaniami rakotwórczymi i mutagennymi.

W skład szczepionek przeciwko grypie wchodzą takie substancje jak: 1. Glikol etylenowy- ochrona przed mrozem, 2. formaldehyd- znany od 150 lat czynnik rakotwórczy, 3. antybiotyki- neomycyna, streptomycyna, gentamycyna, 4. aluminium- neurotoksyna uważana za główną przyczynę choroby Alzheimera, 5. Triton 100- detergent, 6. Glutaminian sodu MSG, 7. polisorbat 80 – Tween 80,

W Australii zabroniono stosowania szczepionki zawierającej H1N1 dla dzieci do lat 5.  Zawartość rtęci w szczepionce FLULAVAL to jedynie 500% przekroczenie dopuszczalnej normy

Brakuje również dowodów na to, że małe dzieci korzystają na szczepionce przeciw grypie. Prowadzone systematycznie badania z udziałem 260.000 dzieci w wieku od 6 do 23 miesięcy, nie wykazały żadnych dowodów na to, że szczepionka przeciw grypie jest skuteczniejsza, niż placebo. Dodatkowo szczepionki są w stanie chronić tylko przed niektórymi szczepami wirusa, co oznacza, że jeśli wejdzie się w kontakt z innym szczepem wirusa – mimo wszystko zachoruje się na grypę. Łatwo zauważyć, że u szczepionych dzieci, w ciągu kilku dni lub tygodni od dnia szczepienia rozwija się katar, zapalenie płuc, infekcje ucha, czy zapalenie oskrzeli. Powodem jest wirus grypy wprowadzony do ich ciała, który wywołuje te objawy oraz obniża ogólną odporność organizmu. Szczepionki przeciw grypie faktycznie nie uodparniają, ale uwrażliwiają organizm na działanie wirusa.

Poza tym składniki obecne w szczepionkach przeciw grypie, w rzeczywistości mogą powodować poważne zaburzenia neurologiczne. W 1976 r. wybuch świńskiej grypy spowodował masowe szczepienia przeciw tej odmianie, w wyniku czego u wielu osób, które dostały szczepionkę – wystąpiło uszkodzenie układu nerwowego.

Szczepionki przeciw grypie mogą zawierać wiele substancji szkodliwych, w tym detergenty, rtęć, formaldehyd i żywe szczepy wirusa grypy, które to substancje stwarzają duże zagrożenie dla zdrowia człowieka. Zatrucie rtęcią, może powodować utraty pamięci, depresję, ADD, zakażenia jamy ustnej, zaburzenia trawienne, problemy z oddychaniem, choroby układu krążenia i wiele innych poważnych dolegliwości zdrowotnych. A jaki wpływ może mieć taka szczepionka na kogoś z obniżoną odpornością? Szczepienie się w trakcie choroby, gdy zdolność organizmu do walki z wirusem jest obniżona, stwarza ogromne zagrożenie dla organizmu, powodując w najlepszym przypadku wystąpienie pełnoobjawowej grypy i zwiększając podatność na zapalenie płuc i inne choroby zakaźne.

Co z osobami starszymi? Czy szczepionka przeciw grypie może im pomóc? Istnieje coraz więcej dowodów, że szczepionka przeciw grypie może wywoływać chorobę Alzheimera. Jedno z przeprowadzonych badań udowodniło, że u osób, które przyjmowały szczepionkę przeciw grypie każdego roku, przez okres 3 do 5 lat, występowało 10-krotnie większe ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera, niż u ludzi, którzy się nie szczepili. Z wiekiem układ odpornościowy słabnie, co obniża zdolność do zwalczania infekcji. Wprowadzenie wirusa grypy do organizmów starszych osób, może mieć więc bardzo groźne skutki.

Otóż badania tzw randomizowane, ze ślepą próbą, czyli jedna grupa dzieci otrzymywała witaminę D, druga była szczepiona, a trzecia nie otrzymała nic, wykazały, że dzieci w wieku szkolnym otrzymujące tran mniej chorowały aniżeli dzieci szczepione, a nie otrzymujące tranu.

Badania pokazują, że nadużywanie szczepionek przeciw grypie i leków przeciwgrypowych, może powodować mutację wirusów grypy i czynić je jeszcze bardziej niebezpiecznymi.

Do bardzo niepokojących wniosków doszli lekarze z Kanadyjskiego Centrum Kontroli Chorób w Vancouver. Zespół badający epidemie grypy, a działający pod kierownictwem pani dr. Danuty Skowronski odkrył pewną zależność. Osoby zaszczepione przeciwko wirusowi H1N1 wykazały zwiększone ryzyko zachorowania w następnym sezonie, na kolejne szczepy tego wirusa!

Zespół badawczy pod kierownictwem dr. Skowronski pobrał próbki krwi od 27 zdrowych i nieszczepionych przeciw grypie dzieci i porównał je z próbkami krwi pobranymi od 14 zaszczepionych dzieci. W próbkach krwi pobranych z grupy niezaszczepionej stwierdzono więcej przeciwciał różnych szczepów. Dla potwierdzenia wyników przeprowadzono inne badania, którym poddano zwierzęta laboratoryjne. Stwierdzono, że u fretek w grupie szczepionej, a następnie poddanej działaniu wcześniejszego szczepu wirusa, objawy chorobowe wystąpiły znacznie intensywniej niż u zwierząt nieszczepionych.

Inne bardzo ciekawe badanie dotyczące tego samego zagadnienia, opisano w czasopiśmie branżowym Science Translational Medicine. Zostało ono przeprowadzone przez specjalistów a Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa. Opisano tam doświadczenia przeprowadzone z udziałem prosiąt, którym podano szczepionki z całymi wirusami. Po podaniu im szczepionki H1N2 zostały one wystawione na działanie wirusa „starszej generacji” z poprzedniego sezonu grypowego – H1N1.Fragment z wypowiedzi naukowców biorących udział w badaniu: „Zamiast ochrony u prosiąt szczepionych, choroba rozwinęła się dotkliwiej niż w grupie, która nie otrzymała wcześniej szczepienia. W testowanej krwi wykryto wysoki poziom przeciwciał przyczepionych do „nóżki” hemaglutaniny wirusa H1N1. Nie znaleziono ich przyczepionych do główki proteiny. Nikt nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego powoduje to cięższą chorobę. Jedna z teorii mówi, że kiedy przeciwciała nie mogą zwalczyć wirusów, przyczepiają się do nich, co może pomóc wirusom w penetracji zdrowych komórek i w ich namnożeniu.

Szczepienia w sezonie grypowym 2009-2010 były początkiem wielu ludzkich tragedii. Mechanizm powstawania narkolepsji nie jest do końca poznany, ale faktem niepodważalnym jest, że w wielu europejskich krajach zanotowano znaczący wzrost przypadków narkolepsji,(ponad 800!) które wystąpiły krótko po szczepieniach na grypę.

Paradoksalnie zaleca się szczepienie dzieci przeciwko grypie, pomimo faktu, że szczepionka ta zawiera rtęć, w koncentracji 25 000 razy większą, aniżeli dopuszczalne stężenie rtęci w wodzie pitnej. I tą rtęć wstrzykują bezpośrednio do mózgu dzieci, pomimo powszechnej wiedzy studenckiej, że bariera krew – mózg do 3 roku życia jest przepuszczalna dla toksyn.

W Europe masowo wycofuje się szczepionki przeciw grypie „Preflucel” firmy Baxter, bo spowodowały bardzo dużą liczbę powikłań poszczepiennych. Jest to szczepionka produkowana w komórkach rakowych z nerek małp (vero), więc istnieje też zagrożenie, że zawiera ona w sobie  rakotwórcze małpie wirusy, a może i inne chorobotwórcze wirusy.

Jej skład to:

A/California/07/2009 (H1N1) 15 mikrogramów HA**

A/Perth/16/2009 (H3N2)-podobny (A/Victoria/210/2009) 15 mikrogramów HA**

B/Brisbane/60/2008 (B) 15 mikrogramów HA**

w dawce 0,5 ml

* namnażane w hodowlach komórek Vero (ciągła linia komórek pochodząca od ssaków)

** hemaglutynina

Substancje pomocnicze:

trometamol, sodu chlorek, woda do wstrzykiwań i polisorbat 80

Cała ulotka dostępna tutaj:

http://www.urpl.gov.pl/system/drugs//dki/ulotka/2011-08-24_1_3_1b_pl_preflucel_10-07-15_pol_rev_n2v4_clean.pdf

ORZESZKI ZIEMNE A SZCZEPIENIA

Orzeszki ziemne były konsumowane przez przedstawicieli gatunku homo-sapiens od zawsze. Samo w sobie, jedzenie orzeszków nigdy nie powodowało, bo tak naprawdę nie mogło, żadnych alergii. Na początku 20 stulecia nie odnotowywano takich przypadków. Pierwsze przypadki uczuleń pojawiły się w latach czterdziestych. Nastąpiło to wraz z wprowadzeniem do penicyliny no właśnie olejku z orzeszków. Miało to spowodować większą skuteczność oddziaływania penicyliny. Jeszcze więcej zmieniło się w połowie lat sześćdziesiątych. W czasach współczesnych, używa się w stosunku do orzeszków stwierdzenia silny alergen pokarmowy” narzucającego niejako dalszy tok postrzegania przyczyn alergii.

Czy jest to jednak jedyne wytłumaczenie zjawiska, które w pewnym momencie eksplodowało” i przybrało cechy epidemii?

Powinniśmy wiedzieć, że reakcja alergiczna następuje w momencie, kiedy organizm rozpoznaje dostarczane mu proteiny jako źródło zewnętrznej inwazji, podobnie jak w przypadku infekcji wirusowej lub bakteryjnej. Może jest to tylko dziwny zbieg okoliczności, ale dokładnie pół wieku temu wprowadzono do składu szczepionek, jako substancję pomocniczą tani olejek z powszechnie uprawianych w USA orzeszków ziemnych! W 1964 roku w znanym i szacownym The New York Times pojawił się artykuł w którym napisano, że gigant farmaceutyczny Merck wprowadza do swoich szczepionek nowy adiuwant, który ma wydłużyć odporność na grypę, polio i inne choroby. W artykule sprzed 50 lat możemy również przeczytać, olej otacza antygeny zawarte w szczepionce. Kiedy jest ona wstrzyknięta w mięsień, olej jest stopniowo metabolizowany przez organizm co zapewnia równomierne uwolnienie pozostałych składników”. Od tego czasu zaczyna się cały ten „orzeszkowy” koszmar, z powodu którego co roku w samych USA umiera nawet 100 osób.

Twórcy szczepionek z innowacyjnym adiuwantem doskonale zdawali sobie sprawę, z niebezpieczeństw wstrzykiwania do organizmu, znajdujących się w nim, nienaruszonych przez system trawienny protein. W związku z tym zastrzyk powinno wykonywać się wprowadzając igłę głęboko w mięsień. Zaleca się pilną potrzebę dokładnych szkoleń w sztuce głębokiej aplikacji szczepionek”. Wstrzyknięcie nienaruszone proteiny prosto w krwiobieg spowodowałoby niemal stuprocentową odpowiedź alergiczną na orzeszki i każde inne obecne proteiny. Praktyka wskazuje, że pomimo starań w oczyszczaniu olejku, nienaruszone proteiny prawie zawsze pozostają.

PODSUMOWANIE

Dlaczego w systemach przekonań wciąż tkwi przeprowadzanie rutynowych szczepień niemowląt szczepionkami, które zawierają szkodliwe substancje sprzyjające bezpłodności, kancerogeny, neurotoksyny, immunotoksyny oraz inne chemikalia? Niektórzy uważają te praktyki za barbarzyńskie i występne, inni na nie przystają i –opierając się na dotychczasowych informacjach – uznają je za korzystne; jednak takie przeświadczenie to efekt celowego wprowadzenia w błąd.

Stanleya Milgrama i Philipa Zimbardo w latach 60. i wczesnych 70 przeprowadzili dwa przełomowe eksperymenty. Powszechnie uważa się, że badanie Milgrama dotyczące posłuszeństwa wobec władzy wykazuje, że ludzie ślepo podążają za wskazówkami autorytetu, zaś standfordzki eksperyment więzienny (SPE) Zimbardo – że ludzie bezkrytycznie wcielą się w rolę oprawców.

Profesor Haslam z  Uniwersytetu w Oueensland uważa jednak, że tyrania nie jest wynikiem ślepej uległości wobec zasad i ról. Przeciwnie, jest to twórczy akt naśladownictwa, wynikający z identyfikowania się z autorytetami, które występne działania przedstawiają jako prawe.

Porządni ludzie biorą udział w przerażających czynach nie dlatego, że stają się pasywnymi, bezrozumnymi funkcjonariuszami, którzy nie wiedzą, co czynią, ale raczej dlatego, że uwierzyli – zwykle pod wpływem autorytetu – że postępują właściwie” – wyjaśnia profesor Haslam.

Profesor Reicher z Uniwersytetu w St Andrews dodaje, że dzieje się tak nie dlatego, że byli oni nieświadomi zła, które popełniali, lecz dlatego, że wiedzieli, co czynią, i uważali, że jest to słuszne.

Szczepienie ciężarnych kobiet jest tego pierwszorzędnym przykładem. Wiele kobiet w ciąży ślepo wierzy, że szczepienia zalecane przez organy medyczne, będą dla nich korzystne, jednak niewiele z nich zdaje sobie sprawę z tego, że bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek dla ciężarnych i karmiących kobiet nigdy nie zostało potwierdzone i że badania wykazują wiele spontanicznych poronień i przypadki rodzenia martwych dzieci po takich szczepieniach. W gruncie rzeczy, zaszczepienie ciężarnej kobiety może prowadzić do uśmiercenia jej nienarodzonego dziecka i dzieje się to nagminnie, a mimo to organa medyczne nadal to rekomendują.

Ludzie wprowadzeni w błąd przez autorytety uwierzyli, że szczepionki chronią przed strasznymi chorobami, co jest oczywistą nieprawdą. Głównymi sprzymierzeńcami w walce z chorobami w ciągu ostatnich 200 lat były lepsze jedzenie i dostęp do czystej wody pitnej, nie szczepionki. Przyczyniły się do tego także poprawa warunków sanitarnych, mniej przeludnione obszary oraz lepsze warunki życia (więcej informacji znajdziesz tutaj).

Wydaje się, że głównymi beneficjentami powszechności szczepionek nie są ich użytkownicy, ale wielkie koncerny farmaceutyczne, które uczyniły z tych rządowych przymusowych programów lukratywne źródło zarobków.

Korporacje farmaceutyczne, oplotły swą siatką korupcji i „układów” niemal całą Ziemię. Ich dochody są ogromne, a jeżeli coś jest źródłem zysku to nie chce się żeby owo źródło kiedykolwiek wyschło, tak jest ze szczepieniami i z zasadą „leczyć żeby nie wyleczyć”.

Ps. Jeżeli decydujemy się zrezygnować ze sztucznej immunizacji w postaci szczepień, to musimy pamiętać, że trzeba jeszcze należycie zadbać o nasz układ immunologiczny! Nie sztuką jest sięgnąć po szczepionkę, lek czy suplement. Sztuką jest wiedzieć co robić i jak żyć aby zwyczajnie ich nie potrzebować. Więcej informacji można znaleźć pod tym linkiem: http://www.akademiawitalnosci.pl/nie-szczepimy-pokaz-mi-swoj-plan-b/

Klauzula:

Informacje zawarte w tym artykule, służą jedynie celom edukacyjnym i informacyjnym. Nie należy ich traktować jako porady medyczne. Praktyki opisane, powyżej powinny być podejmowane tylko po uważnym przestudiowaniu istotnych faktów i po konsultacji z lekarzem. Nie mogą również zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Właściwe laboratoryjne i kliniczne monitorowanie jest niezbędne, dla bezpiecznego i skutecznego leczenia.

Zobacz także:

Historia trojaczków i ciężkiego autyzmu po szczepionce przeciwko pneumokokom

Kupieni – historia szczepień, big pharmy i twojego jedzenia

Większe dobro? Prawa jednostki a kwestia szczepień

Jak przygotowuje się szczepionki

Fluor – błogosławieństwo czy przekleństwo

Źródła:
1.ZmianyNaZiemi "Szczepienia kompletnie bezużyteczne"
2. Use of Fetal Calf Serum
3. Wikipedia "Aluminium"
4. Poradnik Zdrowie "Zatrucie aluminium"
5. Prison Planet "Rozpad państwa na przykładzie pism Ministerstwa Zdrowia w sprawie szczepionek"
6. Medonet "Zatrucie rtęcią"
7. Reuters " Whooping cough vaccine fades in pre-teens: study"
8. ZmianyNaZiemi "Szczepionki czyli zastrzyki kalectwa"
9. Vaccgenocide "Krzyk mózgowy"
10. A positive association found between autism prevalence and childhood vaccination uptake across the U.S. populationHepatitis B vaccination of male neonates and autism diagnosis
11. Thimerosal neurotoxicity is associated with glutathione depletion: protection with glutathione precursors
12. Jak funkcjonuje układ odpornościowy noworodków
13. ZmianyNaZiemi "Polscy naukowcy ostrzegają przed szczepionkami"
14. Wiadomości.wp "W Kalifornii pojawiła się rzadka choroba przypominająca polio"
15. Kefir "Szkodliwe szczepionki"
16. Zanim kupisz "Leki przeciwdepresyjne"
17. Metronews "Study finds flu shot really did make people sicker"
18. Metronews "Pig study raises universal flu vaccine red flag"
19. Reuters " INSIGHT-Evidence grows for narcolepsy link to GSK swine flu shot"
20. http://www.dailymail.co.uk/health/article-2054160/300-000-doses-flu-vaccine-Preflucel-withdrawn-alert-effects.html?ito=feeds-newsxml
21. Why Do People Follow Medical Authorities?

22. "Rodzice nie kupujcie dzieciom lodów" Jerzy Jaśkowski
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s