FLUOR – BŁOGOSŁAWIEŃSTWO CZY PRZEKLEŃSTWO?

FLUOR

FLUOR F, pierwiastek chemiczny o liczbie atomowej 9, z grupy fluorowców; zielonożółty gaz, o drażniącym zapachu, silnie trujący; najaktywniejszy pierwiastek chemiczny – łączy się prawie ze wszystkimi innymi; wartościowość – 1.

FLUORKI, sole kwasu fluorowodorowego H2F2; zwykle trujące ciała stałe; fluorki boru i glinu stosuje się jako katalizatory w syntezie organicznej; fluorek sodowy i cynkowy – do impregnacji drewna.

Fluor nie występuje w przyrodzie w stanie wolnym, a ponieważ bardzo łatwo wchodzi w reakcje, więc pojawia się w związkach jako fluorek.  Te z kolei fluorki czyli sole kwasu fluorowodorowego możemy znaleźć w pastach do zębów czy też płynach do fluoryzacji.  Co ciekawe, jak podkreśla zacytowana powyżej Encyklopedia Powszechna PWN, są to zwykle trujące ciała stałe…

GDZIE GO ZNAJDĘ?

 

 Zobaczmy jak to wygląda w praktyce:

  •  woda z kranu

Najbardziej znanym z fluoryzacji wody krajem są Stany Zjednoczone. Fluorek sodu dodaje się do wody w ponad 4000 miejscowościach w USA.

https://i2.wp.com/www.chrisbeatcancer.com/wp-content/uploads/2010/09/fluoridate_your_water_with_confidence.jpg?resize=255%2C300

Fluoridate your water with confidence

Któż oparłby się takiej reklamie – ‘najczystszy filtr firmy ALCOA w oparciu o fluorek sodu’

Dla niewtajemniczonych:

ALCOA czyli Aluminum Company of America (aluminium i nasze zdrowie?)

W Polsce fluorowano wodę między końcem lat 60., a początkiem lat 90. Obecnie sytuacja dotycząca sztucznego fluoryzowania wodociągowej wody pitnej w Polsce niestety nie jest do końca jasna i ciężko jest uzyskać dokładne informacje na ten temat. Jakość wody pitnej można sprawdzić na oficjalnych witrynach polskich wodociągów, w zależności od rejonu, lecz nie wszystkie wodociągi podają szczegółowe informacje związane z zawartością fluoru i jego związków w wodzie.

  • fluor w postaci tabletek

Według oficjalnych danych zaleca się, aby tabletki fluorkowe były podawane dzieciom regularnie od 1. roku życia.

Natrium fluoratum  czyli  fluorek sodu.

  • fluorkowanie produktów spożywczych

Do fluoryzowanych produktów spożywczych należą m.in.: sól, mąka, woda.

  • woda mineralna

Fluorek sodu jest powszechnie stosowanym źródłem jonu fluorkowego F.

  • fluor w lekach

Fluor jest jednym ze składników leków psychotropowych, gdyż wzmacnia ich działanie,

Rohypnol 1 tabl. = 1mg flunitrazepamu (wzór sumaryczny C16H12FN3O3).

  • fluoryzacja zębów

FLUORYZACJA ZĘBÓW, nacieranie zębów roztworami związku fluoru, używanie zawierającej te związki pasty do zębów lub wody do płukania ust, w celu zapobiegania próchnicy.

Jednymi z najpopularniejszych sposobów fluoryzacji stosowanych do tej pory, są metody: Knutsona, Berggrena-Welandera i Torella.

Metoda Knutsona sięga końca lat 40. XX wieku. Polega ona na wcieraniu w zęby 2% roztworu fluorku sodu. Zabieg przeprowadza się 4-krotnie w odstępach tygodnia. Roztwór pozostawia się na zębach przez 4 minuty. Następnie usuwa się roztwór z jamy ustnej, za pomocą gazika lub waty. Zaleca się także, aby pacjent dokładnie wypluł ślinę, ale bez płukania jamy ustnej wodą.

Metoda Berggrena-Welandera może być stosowana u dzieci powyżej 6. roku życia, które potrafią prawidłowo szczotkować zęby oraz wypluwać płyn. Zęby szczotkuje się szczotką zwilżoną 0,5-1% roztworem przez 3 minuty. Zabieg powtarza się 5-krotnie w odstępach 2-tygodniowych.

Metoda Torella może być również stosowana u dzieci powyżej 6. roku życia. Polega na płukaniu jamy ustnej 0,2% roztworem fluorku sodu. Płukać jamę ustną należy przez 3-5 minut. Zabieg należy powtarzać co 2 tygodnie przez cały rok szkolny.

  • pasty do zębów, żele fluorkowe

skład pasty do zębów:

skład żelu:

Prawie wszędzie pojawia się fluorek sodu, a wystarczy cofnąć się na początek artykułu, by zobaczyć, że nasz „cudowny” specyfik jest używany m.in. do impregnacji drewna, a przecież nikt z nas Pinokiem chyba nie jest. Ale to nie jedyny powód, by zacząć unikać fluoru.

Rys. Niue

DLACZEGO NIEBEZPIECZNY?

Powszechnie znanym skutkiem ubocznym fluoru jest fluoroza, czyli przedawkowanie fluoru, które objawia się brązowymi plamami na zębach i nadżerkami szkliwa, które może stać się kruche.

Tak naprawdę jednak istnieje niewiele dowodów na to, że fluor w ogóle służy zębom, za to mnóstwo świadczy o czymś zupełnie przeciwnym. W samym Waszyngtonie, gdzie fluor dodaje się do wody od lat 50., liczba przypadków próchnicy, zamiast zmaleć w porównaniu z ośrodkami pozbawionymi fluoryzowanej wody, skoczyła do lat 70. o jedną trzecią!

Należy pamiętać, że nawet niewielkie ilości fluorku sodu są bardzo trujące, dlatego producenci leków muszą ostrzegać konsumentów, że nawet 1 miligram fluorku sodu może zaszkodzić.

Dzięki swoim biochemiczno-fizycznym właściwościom i małym rozmiarom fluor, przenika przez błony komórkowe. Łatwo też penetruje tkanki twarde i miękkie tkanki narządowe.

Dr Paul H. Philips, biochemik z University of Chicago, który poświęcił 29 lat pracy na badania nad toksycznością fluoru, zauważył, że nawet niewielkie ilości fluorku sodu odkładają się w kościach. Objawy przewlekłego zatrucia mogą się pojawić dopiero  po wielu latach  i bardzo trudno je zdiagnozować. Przybierają różną postać – zwapnienia naczyń krwionośnych, chorób nerek, jelit, skóry, żołądka, tarczycy i układu nerwowego, mogą wywoływać bóle głowy, wymioty, mongolizm, owrzodzenie jamy ustnej, bóle stawów oraz utratę apetytu, osteoporozę, raka kości, zniszczenie tkanki łącznej, która utrzymują organy w odpowiedniej pozycji

Przeprowadzono badanie, które wykazało związek między byciem narażonym na spożywanie fluoru zawartego w wodzie pitnej w okresie dzieciństwa i występowaniem wśród mężczyzn kostniakomięsaka.

Udowodniono także, iż długotrwała terapia (> 5 lat) fluorem prowadzi do zmniejszenia odporności mechanicznej kości na złamania (FISHER i in. 1981).

Fluor w interakcji z magnezem tworzy nierozpuszczalne fluorki magnezu, co prowadzi do niedoboru magnezu. Zwiększona podaż fluorków ma też duży wpływ na wchłanianie innych pierwiastków, jak ołów i kadm (MASTERSA i in. 2001). Powoduje przedwczesne starzenie, przenikając przez łożysko u kobiet ciężarnych czyniąc nieodwracalne szkody dla płodu (Agency for Toxic Substances and Disease Registry 2003).

Fluorki mogą też wpływać na artretyzm i niedoczynność tarczycy (COHN 1992). Badania na zwierzętach potwierdziły, że stężenie fluoru w wodzie pitnej powyżej 1 ppm zwiększa absorpcję aluminium do centralnego układu nerwowego i może mieć wpływ na późniejsze choroby zwyrodnieniowe (AHMADIAN i in. 1997). FRENI i in. (1992, 1994) natomiast wykazały, że zawartość fluorków większa niż 3 ppm w wodzie spożywanej przez ludzi i zwierzęta prowadzi do zmniejszenia płodności.

Do klasycznych skutków spożywania fluoru można zaliczyć zwapnienie szyszynki. Osłabiona w ten sposób szyszynka, nie jest w stanie produkować odpowiednich ilości melatoniny, co może być przyczyną wielu dolegliwości.

W ilości 1 ppm fluorek zakłóca w organizmie wytwarzanie kolagenu. (Kolagen, jedno z najważniejszych i najobficiej występujących w organizmie białek, stanowi jeden z głównych składników skóry, ścięgien, mięśni, chrząstki, kości i zębów.)

Również mózg nie może się obronić przed jego skutkami. Fluor ma negatywny wpływ na system nerwowy i system odpornościowy. U dzieci może powodować chroniczne zmęczenie, obniżać poziom IQ, obniżać umiejętność uczenia się, powodować letarg i depresję. Międzynarodowy Uniwersytet na Florydzie opublikował raport, w którym stwierdzono, że roztwór fluorku potasu o stężeniu 0,45 ppm wystarczy, by znacznie spowolnić reakcje sensoryczne i umysłowe (Toxicological profile…2003).

Przeprowadzone analizy wskazują, że dzieci narażone na duże ilości fluoru, mają istotnie niższe IQ, w porównaniu z dziećmi żyjącymi w obszarach, gdzie ilość fluoru jest zdecydowanie niższa. Ekspozycja na fluor dla rozwijającego się mózgu, który jest znacznie bardziej podatny na uszkodzenia, spowodowane przez substancje toksyczne niż dojrzały mózg, może prowadzić do trwałych uszkodzeń. Z tego względu amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (DHHS) i US EPA ogłosiła niedawno, że DHHS proponuje zmianę zalecanego poziomu fluoru w wodzie pitnej do 0,7 mg / l od obecnie zalecanego zakresu 0,7-1,2 mg / l, a US EPA rewiduje  maksymalną dozwoloną ilość fluoru w wodzie pitnej, która obecnie jest ustalona na poziomie 4,0 mg / l (US EPA 2011). Większość dostępnych informacji ma związek z badaniami przeprowadzanymi na dzieciach w Chinach, gdzie fluor pojawia się w wodzie pitnej jako naturalne zanieczyszczenie, a jego koncentracja jest zależna od lokalnych warunków geologicznych.

Dr Simon A. Beisler, główny urolog z Roosevelt Hospital w Nowym Jorku stwierdził:

„Nie sądzę, by sprawę tę zbadano jak trzeba . Fluor z wody może dostać się do każdego narządu w organizmie i odkładając się, może zaszkodzić po dłuższym czasie.”

Nawet w stężeniu stanowiącym jedną dziesiątą (0.4ppm) „bezpiecznego” poziomu fluorków określonego przez rząd USA mogą one zaburzać czynności nerek, a u chorych na cukrzycę obserwujemy dodatkowo upośledzenie funkcji normalnego wydalania ich z organizmu. Fluorki gromadzą się w organizmach żywych, takich jak … ty, twoja córka czy syn! Co gorsza – owo gromadzenie się może przebiegać wyjątkowo szybko u  osób cierpiących na nerkową moczówkę prostą. Taka sytuacja jest wynikiem syndromu zwiększonego pragnienia (polidypsja) i wielomoczu (poliuria) skutkującego wzmożonym spożyciem i nienormalnie silną tendencją do zatrzymywania fluorków. Emerytowany profesor Uniwersytetu w Kansas, doktor Albert Burgstahler, pisze: ‘U dzieci z nerkową moczówką prostą lub nieleczoną cukrzycą przysadkową stwierdzono ciężką fluorozę, pomimo tego, że piły wodę zawierającą 1ppm, a nawet 0.5 ppm fluorków”  oraz, że cukrzycy „są szczególnie podatni na toksyczne działanie fluoru”.

W stosunku do jelitowej flory bakteryjnej udowodniono ponad szelką wątpliwość, że fluor posiada destrukcyjne działanie, powodując zmianę struktury flory i jej ilość. Niszczy równowagę mikroflory w jelitach zmieniając różnorodność bakterii oraz ich całkowitą ilość.

Pomimo tego, że fluor jest bardziej trujący niż ołów, Agencja Ochrony Środowiska zezwala, aby jego stężenie w wodzie wynosiło aż 4.0 ppm. Dla ołowiu górna bariera jest ponad 250 razy niższa i wynosi zaledwie 0.015 ppm. Co więcej – ostatecznym celem Agencji jest całkowite wyeliminowanie ołowiu z naszej wody, natomiast w przypadku fluoru próżno szukać tego rodzaju deklaracji.

Rys. Niue

Fluor, który dostanie się do roślin zmienia się w octan fluoru lub cytrynian fluoru – 500 razy bardziej toksyczny od fluorku sodu. Oznacza to, że warzywa i owoce podlewane fluoryzowaną wodą mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla zdrowia.

JAK TO SIĘ STAŁO?

Cofnijmy się zatem do początku  (częściowo w oparciu o artykuł dr Jerzy Jaśkowski: „Fluor – trucizna dla ludzi”):

1888 r. Charles Martin Hall zakłada Pittsburgh Reduction Company, obecną Aluminum Company of America (ALCOA) – jednego z największych producentów aluminium na świecie. Głównym funkcjonariuszem firmy ALCOA będzie sekretarz stanu Andrew W. Mellon.

1913 r.  Andrew W. Mellon and Richard B. Mellon zakładają Mellon Institute of Industrial Research, specjalną fundację sponsorująca projekty, które mają przyczyniać się do rozwoju nauki i technologii. To właśnie tam później „odkryto”, że fluor chroni zęby.

1916 r. – w USA udowodniono, że zgłaszana zmiana koloru zębów, może być spowodowana obecnością fluorków w wodzie.

1922 r. – wzrost produkcji aluminium (wraz z produkcją toksycznego produktu ubocznego fluorku sodu).

grudzień 1930 r. w dolinie Mozy (wschodnia Belgia, okolice miasta Liège) utrzymujące się przez kilka dni wysokie stężenia zanieczyszczeń powietrza, spowodowały śmierć ok. 60 osób (zaledwie po kilku godzinach od wystąpienia objawów), zaś u kilkuset osób wystąpiły poważne dolegliwości ze strony układu oddechowego

Tak  zwane „mgły śmierci” z 1930 roku uznano w końcu za efekt ciężkiego skażenia fluorem (G. Edward Griffin „Świat bez raka. Opowieść o witaminie B17 str. 260-263)

Poniżej fragment gazety opisującej to zdarzenie.

1930 r.  – Kettering Laboratorium przeprowadza badania dla Ethyl Corporation, General Electric i DuPont (IG Farben w Niemczech) do „zbadania zagrożeń chemicznych w amerykańskich zakładach przemysłowych”, z zastrzeżeniem, że badania naukowe „nie są udostępniane publicznie bez zgody firmy zamawiającej”. W połowie 20 wieku, Kettering zdominował literaturę medyczną na toksykologii fluorków, ale informacja ta nie została podana do wiadomości publicznej.

1931 r. – Znaczna część badań Kettering poświęcona jest nauce o fluorkach. Na podstawie umowy, badania nie są podawane do publicznej wiadomości. Trzy niezależne grupy naukowców udowadniają, że fluorki w wodzie są przyczyną uszkadzania zębów. Zespoły badawcze Alcoa Aluminium i Uniwersytetu Arizona uznają fluorki jako niebezpieczne, uboczne produkty aluminium. Potwierdzają ten fakt także badacze Afryki Północnej i innych krajów. Dr Gerald Cox Instytutu Mellon, właściciel Alcoa, wpada na pomysł rozwiązania kosztownego problemu usuwania toksycznych fluorków przez przekonywanie innych, że mogą być dodawane do publicznej sieci wodociągowej, jako środek zapobiegający próchnicy.

Lata 30. –  Dr H. Trendley Dean z Amerykańskiej Służby Zdrowia Publicznego, jako pierwszy stawia tezę o wpływie fluoru na zęby, w swej pracy zauważa, że społeczności, w których nie ma wielu przypadków próchnicy, dysponują źródłami wody pitnej zawierającej nie tylko niezwykle dużo fluoru, ale również więcej wapnia. Raport Deana mówi, że : „…wpływ na to [stan uzębienia] mogą mieć inne czynników wodzie [poza fluorkiem], których nie należy lekceważyć”

1931 r. – Od 1931 do 1939 roku US Public Health Service zmierza do usunięcia fluorków z dostaw wody, ze względu na endemiczne uszkodzenia zębów. Fluorkowe propozycje ALCOA nie zostały „zakupione” przez publiczne rządowe instytucje.

1933 r. – Według badań przeprowadzonych w 1994 roku przez Freni, w roku 1933 i ponownie w 1984 roku udowodniono, że spożywanie fluorków powoduje ich kumulację w organizmach i odlegle skutki pokoleniowe negatywne dla organizmów biologicznych.

1934 r. – 7 US Public Health Service publikuje materiały wskazujące, że stężenie fluoru w wielu miastach USA wahały się od 0,6 ppm do 8,0 ppm. Stężenie 0,9 ppm oznacza u ponad 10% dzieci cętkowane zęby i deformacje zębów. W POLSCE PRZYJĘTO JAKO NORMĘ 1,5 MG FRLUORU w wodzie!!!

1937 r. – Badanie kliniczno – higieniczne K. Roholm w 1937 roku, opublikowane przez HK Lewis w Londynie. Roholm jest przekonany, że fluorki przenikają przez barierę łożyskową do płodu. Ta informacja jest powtórzona w 1951 roku przez MD i chemik z University of Oregon Medical School.

1938 r. – Dr Wallace Armstrong i P.J. Brekhus na University of Minnesota, Department of Biochemistry publikują badanie, w którym twierdzą, że szkliwo zębów miało znacznie większą zawartość fluoru, niż szkliwa zębów z próchnicy. Armstrong przyznał, że wyniki te były fałszywe. W badaniu w 1963 r. dr Armstrong nie znalazł różnicy w zawartości fluorków w szkliwie zębów zdrowych i z próchnicą. Uniwersytet w Meksyku na łamach „Biuletynu” z 1 sierpnia 1938 roku w artykule zatytułowanym „Widmo fluoru a zdrowie”, podaje: „Podawanie fluorku sodowego z zawartością fluorku nawet jednej części na 15 mln może hamować działanie lipazy (sok trzustkowy) nawet o 50 procent.”

1938 r. – Firma Alcoa, największy na świecie producent fluorku sodu, przenosi swoją technologię w ramach umowy Alted do Niemiec. Sponsorowany przez Alcoa biochemik Gerald J. Cox, badając szczury w swoim laboratorium tajemniczo stwierdza, że „fluor zmniejsza ubytki w zębach”Badania stały się początkiem kampanii projektu publicznego, że USA powinno dodawać fluor do wody pitnej. Cox zaczyna tournée po Stanów Zjednoczonych, przekonując do fluoryzacji. W ten prosty sposób, toksyczny odpad staje się poszukiwanym towarem.

1938 r. – Z pierwszych badań dr Deana z tego roku wynika, że w Pueblo w stanie Kolorado na próchnicę nie chorowało 37 procent mieszkańców przy 0,6 części miliona fluoru w wodzie. Z kolei w East Moline w stanie Illinois, gdzie w wodzie było aż 1,5 części miliona fluoru – czyli prawie trzy razy więcej – na próchnicę nie chorowało zaledwie 11 procent mieszkańców (czyli trzy razy mniej)

1939 r. –  Naukowcy z IG Farben przygotowali pierwszą próbkę fluorowanych gazów nerwowych o nazwie sarin. W dniu 29 września 1939 roku w Mellon Institute, naukowiec Gerald J. Cox odegrał ważną rolę w promowaniu fluoryzacji mówiąc, że „obecna tendencja do usuwania fluorków z wody i żywności wymaga odwrócenia”. Inżynierowie wody dostali zalecenia dodawania fluoru do maksymalnego dopuszczalnego poziomu zanieczyszczeń. Fluorki dodawane do wody przez naciski korporacyjne spowodowały, że współczynnik bezpieczeństwa został odrzucony i poziom podniósł się dziesięciokrotnie powyżej zaleceń technicznych z 1939 r., kiedy to fluorek został prawidłowo rozpoznany jako toksyczne zanieczyszczenia.

1939 r. – przepisy US Public Health Service: „Obecność fluorków powyżej 1 ppm powoduje zakaz stosowania wody do picia.” (Jednak gdy wszczęto fluoryzację wody, poziom ustalono na minimum 1 ppm).

1940 r. – „Fluor hamuje aktywność nerwową”. Ref: Russo, G. Att.Acad. Sci. Nat.1940.

1940 r. – Sowieckie obozy koncentracyjne utrzymywane przez administrację dodają fluor do wody przeznaczonej dla więźniów, aby zmniejszyć opór przeciwko władzy i wywoływać fizyczne ubezwłasnowolnienie.

1942 r. – „Fluor może spowodować niedotlenienia u noworodków i skrócenie okresu ich przeżycia” Ref: Himwich, HE, i wsp., American Journal of Physiology 1942.

1942 r. – Niemcy stają się największym na świecie producentem aluminium (i fluorku sodu). Fluor jest używany w obozach koncentracyjnych do wymuszenia posłuszeństwa i nie kwestionowania władzy. Naukowcy z US Public Health Service badali mieszkańców Bartlett w Teksasie, aby zobaczyć, czy fluorek 8 ppm w wodzie pitnej miał wpływ na ich zdrowie. Ponowne badania zostały przeprowadzone w 1953 roku. Naukowcy stwierdzili, że śmiertelność w Bartlett była trzy razy większa, niż w sąsiedniej miejscowości, gdzie woda zawierała 0,4 ppm fluoru.

1943 r. – Specjalny Komitet Departamentu Zdrowia Stanu Nowy Jork został powołany do zbadania celowości dodawania fluoru do wody pitnej, w Newburg, pod przewodnictwem dr Hodge, następnie szefa badań toksyczności fluoru dla Projektu Manhattan. „Journal of American Medical Association” w dniu 18 września 1943 roku zawiera artykuł: „Przewlekłe zatrucia fluorem”, w którym czytamy: „Fluorki są ogólnie protoplazmatyczną trucizną, zmieniają przepuszczalność błony komórkowej poprzez hamowanie niektórych enzymów. Dokładny mechanizm tych działań jest niejasny. Źródła fluoru to zatrucia wody pitnej, zawierającej 1 ppm, lub więcej atomów fluoru, związki fluorowe, stosowane do środków owadobójczych, spreje do warzyw i owoców oraz w górnictwie i w konwersji fosforytów do superfosfatów, które są stosowane jako nawóz. Proces sam uwalnia około 25 000 ton czystego fluoru do atmosfery rocznie. Inne źródła zatrucia fluorem pochodzą od fluorków stosowanych w hutnictwie wielu metali, takich jak stal i aluminium oraz w produkcji szkła, emalii, cegły, past do zębów.”

październik 1944 r. – w numerze Pisma Amerykańskiego Związku Dentystów stwierdza się: „Fluorek sodu jest wysoce trującą substancją i jeśli jego stosowanie w bezpiecznej koncentracji i pod ścisłym nadzorem kompetentnego personelu może być pozytywne terapeutycznie, w innych warunkach może być on zdecydowanie szkodliwy… Dobrze wiemy, że używanie wody pitnej zawierającej zaledwie 1.2 – 1.3 fluorku może powodować takie zaburzenia rozwojowe kości, jak ich stwardnienie, spondyloza i marmurowatość, jak również wole i nie możemy ryzykować wywoływania tak poważnych systemowych schorzeń, poprzez budzące dziś wątpliwości postępowanie mające zapobiegać zniekształcaniu zębów u dzieci…”.  

1944 r. – „Nawet przy 1 ppm fluorku w wodzie pitnej występowały objawy przewlekłego zatrucia bydła, koni i owiec” (Moules, GR, „Zanieczyszczenie wody. Badania i podsumowanie aktualnej literatury”, 1944). Miasto Grand Rapids, Michigan, informuje, że Ministerstwo Zdrowia Stanu Michigan planuje eksperyment z fluoryzacją wody i Grand Rapids został wybrany jako miejsce eksperymentu. Komisja miasta zatwierdza wniosek o fluoryzacji w dniu 31 lipca i postanowiła, że ma się rozpocząć w styczniu 1945 r., mimo ostrzeżenia wydanego trzy miesiące wcześniej, jak na ironię, przez American Dental Association. Grand Rapids staje się pierwszym miastem w Stanach Zjednoczonych, wyznaczonym do przeprowadzenia tego eksperymentu. Eksperyment miał służyć do porównania badawczego z nie-fluoryzowanym Muskegon przez okres dziesięciu lat, w ustaleniu próchnicy zębów, w czasie których będzie można ustalić, czy fluor jest” bezpieczny i efektywny w zapobieganiu próchnicy. „Dr H. Trendley Dean został zaangażowany w projekt. Eksperyment został przerwany na samym początku, uniemożliwiając ważność doświadczenia, z ogłoszeniem, że fluorki dodawane do wody publicznej są „bezpieczne”. W 1947 r. zaczęto fluorkować wodę także w Muskegon, zamykając w ten sposób drogę do zebrania naukowych danych odnośnie bezpieczeństwa i efektywności eksperymentu.

1944 r. – Pentagon, Ośrodek Naukowy Badań i Rozwoju kontynuuje projekt fluoryzacji wody pitnej w Newburg, Nowy Jork. Członkiem komisji byli Henry L. Barnett, kapitan w sekcji medycznej Manhattan Project, John W. Fertig, SRDG, Dr David Hodge i AST, dyrektor ds. stomatologiczną Państwowego Departamentu Zdrowia w Nowym Jorku, który został dokoptowany do Newburg projekt. Grupa szukała informacji o kumulacji fluoru, co było również celem Projektu Manhattan.

1944 r. – Wcześniejsze niejawne dokumenty z Projektu Manhattan wskazywały, że rząd znał psycho-fizjologiczne i behawioralne skutki fluorków, w wyniku badań związanych z określeniem wpływu przetwarzania uranu na pracowników, a także studia w obronie sporu sądowego z plantatorami, którzy doświadczyli uszkodzenia drzew fluorem w powietrzu z zanieczyszczeń związanych z projektem. Ref.: odtajnione dokumenty z archiwów krajowych, opublikowanych w 1997 roku. 70 lat później tzw. eksperci sądowi w Gdańsku nadal nie widzieli związku toksyczności fluoru w powietrzu, z padaniem zwierząt i niszczeniem sadów. Sąd oparł się na ich opracowaniach, chociaż twierdzili, że fluor rozpoznawali po smaku (fluor nie posiada smaku). Sędziemu taki stopień wiedzy nie przeszkadzał w uznaniu ich zeznań za wiarygodne.

1944 r. – Dokument „Memo Manhattan Project” z 29 kwietnia 1944 odtajniony w 1997 roku, stwierdza: „Badania kliniczne wskazują, że sześciofluorek uranu może mieć uszkadzający wpływ na ośrodkowy układ nerwowy, splątanie, senność i znużenie (…) wydaje się, że składnik fluorek jest czynnikiem sprawczym (…) jeżeli praca z tymi związkami jest niezbędna, to będzie konieczne, aby z góry wiedzieć, jakie mogą wystąpić działania umysłowe po ekspozycji i czy robotnicy są odpowiednio chronieni. Jest to ważne nie tylko w celu ochrony danej jednostki, ale także, aby zapobiec problemom konfliktów i uszkodzeń, przez niewłaściwie wykonujących swoje obowiązki”.

1945 r., już po rozpoczęciu eksperymentu w Grand Rapids, jeden z głównych inspektorów FDA (Agencja ds. Żywności i Leków) odkrywa, że w pewnym browarze w Massachusetts dodaje się fluorku do piwa. Właściciela browaru natychmiast zostaje aresztowany i postawiony przed sądem pod zarzutem zatruwania piwa. Zgodnie z aktem oskarżenia, w piwie „odkryto szkodliwą truciznę, fluorek, który zgodnie z obowiązującym przepisem (Section 301a of the Food, Drug and Cosmetic Act) był niebezpieczny…”  Stwierdza się, że fluorek został dodany w ilości 0.5 ppm. Tak więc w 1945 r., zdaniem federalnej agencji FDA, fluorek był jeszcze trucizną, nawet było go o połowę mniej niż wcześniej, 1 stycznia, zaczęto dodawać do wody w Grand Rapids. Nawiasem mówiąc, piwiarnia musiała zapłacić grzywnę, a jej szefa skazano na pół roku więzienia plus trzy lata w zawieszeniu.

1946 r. wprowadzono fluorek w sześciu innych wielkich miastach amerykańskich.

1947 r., po mianowaniu Oscara Ewinga szefem Federalnej Agencji Bezpieczeństwa – której podlegała Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego – program fluorkowania rusza naprzód pełną parą i w ciągu następnych trzech lat zaczęto pompować fluorek do wody w 87 kolejnych miastach.

1948 r. w Dobnora w stanie Pennsylvania dochodzi do podobnej katastrofy jak ta z 1930 roku. Ginie około 20 osób. Stężenie fluoru we krwi ofiar było 12 do 25 razy wyższe niż u osób zdrowych (G. Edward Griffin „Świat bez raka. Opowieść o witaminie B17 str. 260-263)

1950 r. U.S. Dispensatory (książka – komentarz do farmakopei), 24. wydanie, na str. 1456 tak określa fluorki: “Silne trucizny dla wszystkich żywych tkanek, jako że powodują strącanie wapnia. Wywołują spadek ciśnienia krwi, zaburzenia oddychania oraz ogólny paraliż. Długotrwała konsumpcja dawek mniejszych niż śmiertelne permanentnie hamuje wzrost…używanie środków do czyszczenia zębów oraz leków wewnętrznych zawierających fluorek nie jest uzasadnione.”W następnych wydaniach U.S. Dispensatory redaktorzy usunęli cały powyższy fragment.

1950 r. Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego, pod kierownictwem Oscara Ewinga, oficjalnie i otwarcie popiera fluorkowanie wody pitnej w USA. W tym samym roku Fundacja Badań Naukowych Cukru, zrzeszająca 130 przedsiębiorstw, przyznaje, że cukier jest jedną z głównych przyczyn próchnicy zębów. Fundacja udziela dotacji pieniężnych Katedrze Żywienia Uniwersytetu Harvarda na „rozwiązanie problemu próchnicy zębów bez ograniczania spożycia cukru”. Pod wpływem tych dotacji uniwersytet zaleca fluorkowanie wody. Dwie placówki najbardziej popierające fluorek, Uczelnia Dentystyczna Harvarda i Uniwersytet Rochester, otrzymują od przemysłu cukrowniczego wysokie dotacje na badania fluorku.

1950 r. sąd w Tacomie nakazuje fabryce z okręgu Blount w Tennesee wypłacenie odszkodowania ranczerowi, którego krowy otruły się trawą skażoną fluorem.

1952 r. Pismo Amerykańskiego Związku Dentystów poleca wszystkim dentystom, by nie dzielili się z pacjentami swymi osobistymi opiniami na temat fluorku.

1952 r. rozpoczęto dodawanie fluorku do miejskiej wody w San Francisco, Pittsburgu i szeregu innych, dużych i małych miast. 29 listopada 1960 r. asfalt na ulicy o szerokości 15 metrów zapadł się na długości 60 metrów po tym, jak pękła prawie nowa, główna rura wodociągowa. Laboratoryjne badania wykazały, że rurę zniszczyły związki fluoru. Stwierdzono na niej fluorek o koncentracji 22,000 ppm. Gazeta Pittsburg Press z 15 października 1967 r. doniosła, że 98% zamieszkałych w Pittsburgu dzieci w wieku 13 – 15 lat ma krzywe zęby.

1954 r. Christian Science Monitor zwraca się do 81 laureatów Nagrody Nobla, uczonych reprezentujących chemię, medycynę i biologię, by przedstawili swe opinie na temat fluorkowania wody pitnej. 79% owych ekspertów nie poparło tej sprawy, mimo twierdzeń propagatorów fluoryzacji, że popierają ją wszyscy znani uczeni.

1955 r. rozpoczęto sprzedaż past do zębów z fluorkiem, zaopatrzonych w ostrzeżenie, że „fluorkowanej pasty do zębów nie należy używać w miejscowościach, gdzie fluorku dodaje się do wody”. Po dwóch latach ostrzeżenie to zostało usunięte.

Fluorek staje się pożyteczną odżywką

1956 r. Pismo Amerykańskiego Związku Dentystów publikuje, „przeznaczone do powszechnego użytku”, rezultaty eksperymentu w Newburghu, zgodnie z którymi fluorek w niskiej koncentracji miał być bezpieczny dla amerykańskich obywateli. Biologiczny dowód pochodził od dr Hodge’a z Uniwersytetu Rochester.

1957 r. wytwórnia aluminium ALCOA poinformowała, że sprzedaje fluorek sodu różnym miejscowościom w celu fluorkowania ich wody.

kwiecień 1958 r. Związek Amerykańskich Lekarzy i Chirurgów, zrzeszający ponad 15 tysięcy członków, podejmuje uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec fluorkowania: ”Związek potępia wprowadzanie do publicznych wodociągów wszelkich materiałów, których celem jest wywieranie wpływu na fizyczne lub umysłowe funkcjonowanie konsumentów.”

1958 r. znany genetyk H.J. Muller wykazuje, że fluorki powodują zasadnicze szkody, gdy dostawszy się do komórki naruszają jej układ genetyczny.

1964 r. fluorkowanie zostało zakazane w Danii. Periodyk Brytyjskich Dentystów podał wyniki czteroletnich badań obejmujących 1,000 dzieci: Nie stwierdzono żadnych istotnych różnic, jeśli chodzi o nasilenie próchnicy zębów, między dziećmi używającymi fluorkowanej pasty do zębów oraz tymi, które myły zęby pastą bez fluorku. Badania przeprowadzili profesorowie uniwersytetu całkowicie niezależni od przemysłu artykułów dentystycznych i fluorkowych, zaś uzyskane dane opracowali statystycy niezależni od profesorów, w przeciwieństwie do badań wykonanych w USA, w które zawsze, pośrednio lub bezpośrednio, zaangażowane były owe gałęzie przemysłu.

4 stycznia 1971 r. Niemcy zabraniają fluoryzacji. 18 listopada tegoż roku szwedzki parlament unieważnił, uznaną wcześniej za nielegalną, ustawę o fluoryzacji stwierdzając: ”Po prostu nie istnieje prawdziwy dowód na poparcie szeroko rozpowszechnianych twierdzeń propagatorów fluorkowania”.

1968 r. kiedy redakcje naukowych magazynów odmówiły opublikowania badań kwestionujących bezpieczeństwo fluoryzowania wody, ich autorzy stworzyli recenzowane czasopismo „Fluor”, aby dotrzeć z nimi do szerszej publiczności. „Fluor” ukazał się po raz pierwszy w 1968 roku – i choć zapewne ty ani twój dentysta o nim nie słyszeliście – ukazuje się po dziś dzień.

Bezpłatny dostęp do archiwalnych numerów magazynu „Fluor”: www.fluoride-journal.com lub www.fluorideresearch.org

22 czerwiec 1973 r. Holandia zabrania fluoryzacji wody.

13 listopad 1973 r. w „Journal of the American Medical Association” zostają opublikowane wyniki badań, jakie Mayo Clinic przeprowadziła w sprawie dwóch przypadków zatrucia fluorem z wody pitnej. W ppierwszym woda zawierała 2,6 milionowych części fluoru, w drugim 1,7.

1977 r. Podkomisja Kongresowa ds. Stosunków Międzyrządowych organizuje dwa pełne przesłuchania kongresowe poświęcone sprawie fluorku. W trakcie przesłuchań wykazano, że „naukowe usiłowania” propagatorów fluoryzacji oparte są na oszustwie oraz że przeprowadzone badania naukowe nie pozostawiają żadnych wątpliwości, iż fluorkowanie prowadzi co roku w USA do ponad 10,000 zgonów z powodu raka.

1978 r. naukowcy z Pomorskiej Akademii Medycznej w Polsce stwierdzają, że fluorki powodują genetyczne szkody w komórkach ludzkiej krwi. W tym samym roku w Pensylwanii został wygrany proces sądowy, w ramach którego dowiedziono szkodliwości fluoryzacji i w rezultacie została ona zakazana. Wzbudziło to zaniepokojenie propagatorów fluorkowania, w imieniu których Amerykański Związek Dentystów wydał w następnym roku tzw. biały dokument, w którym przeciwników fluoryzacji nazwano “nie doinformowanymi quasi-ekspertami, którzy nie mają żadnych kwalifikacji, by mogli się odważyć mówić o takich naukowych tematach jak fluoryzacja i których motywy są absolutnie egoistyczne”. Poza tym Związek jeszcze raz opowiedział się za “wpływającymi na całe życie zaletami fluoryzacji”.

 20 styczeń 1979 r. New York Times ukazuje się następujący artykuł (fragment): „Ława przysięgłych Sądu Najwyższego Stanu Nowy Jork przyznał rodzicom trzyletniego chłopca z Brooklynu odszkodowanie w wysokości 750,000 dolarów. Chłopczyk w czasie swej pierwszej w życiu wizyty u dentysty, w miejskiej przychodni dentystycznej, otrzymał śmiertelną dawkę fluorku, następnie niemal przez pięć godzin nikt się nim nie zajął w poczekalni przychodni dziecięcej oraz w Szpitalu Brookdale, mimo że jego matka błagała o pomoc. Chłopczyk popadł w śpiączkę i zmarł.”

W artykule podano, że dentysta nie stwierdził u chłopca próchnicy zębów, przekazał go więc asystentce. Ta posmarowała zęby dziecka fluorkowym żelem, ale „zapomniała” mu powiedzieć, by wypluł wszystko po wypłukaniu ust. Dziecko jednak wszystko połknęło i po pięciu godzinach, wijąc się z bólu, zmarło. (Dzieci do szóstego roku życia nie potrafią w zasadzie odpowiednio kontrolować refleksów przełykania.)

W tym samym roku Terry Leder stwierdziła na piśmie, że w 1969 r. pracowała jako asystentka pewnego dentysty, który polecił wykonać zabieg z fluorkiem u małego dziecka, które natychmiast dostało konwulsji i zmarło. Zdaniem Terry Leder fluorkowy żel – mający przyjemny smak, żeby dzieci nie protestowały – zawiera 10,000 ppm fluorku i jest pozostawiany na zębach przez około pięć minut. Przed końcem tegoż roku w Melbourne, w Australii zmarło inne dziecko po połknięciu sześciu tabletek z fluorkiem.

1981 r. w japońskiej Akademii Dentystycznej Kanagawa, dr K. Ishida przeprowadza badania, które wykazują, że już w ilości 1 ppm (tyle co najmniej dodaje się do wody w Ameryce) fluorek zakłóca w organizmie wytwarzanie kolagenu. Powoduje on rozkład kolagenu, osteoporozę, raka kości, łamliwość kości i zębów, a także niszczy tkanki łączne, które utrzymują nasze organy w odpowiedniej pozycji.

1986 r. Ośrodek Toksykologii Rocky Mountain poinformował o 87 przypadkach zatrucia fluorkiem. Zmarło trzynastomiesięczne niemowlę. Fluorek sodu (znajdujący się także w pastach do zębów) jest najczęstszą przyczyną ostrych zatruć u dzieci powodowanych jedną substancją.

30 marzec 1989 r. Kalifornijski Urząd Służby Zdrowia doniósł, że w butelkowanej wodzie o nazwie Niagara znaleziono 450 ppm fluorku. Kierownik urzędu, Kenneth Kizer ostrzegł ludność, że picie tej wody grozi śmiercią.

21 lipiec 1990 r. Chuck Filippini zabrał swą ośmioletnią córeczkę do dentysty, gdzie wykonano u niej zabieg z użyciem fluorku. Po dwóch godzinach dziecko się rozchorowało, a po trzech dniach zmarło. W tym samym roku Amerykański Związek Dentystów opublikował komunikat prasowy, zgodnie z którym „fluoryzacja wody pitnej jest najbezpieczniejszą, najskuteczniejszą i najbardziej oszczędną metodą służby zdrowia zwalczającą próchnicę zębów”.

Więcej przypadków raka,  –   niższy poziom inteligencji

1991 r. Krajowy Instytut Onkologii podejmuje badania mieszkańców USA odnośnie zachorowań na raka mogących mieć powiązanie z fluorkiem. Stwierdzono “wzrost zachorowań na raka kości i stawów we wszystkich grupach wiekowych, głównie w związku z tendencją wzrostową w grupie wiekowej poniżej 20 lat, w powiatach fluorkowanych, w przeciwieństwie do powiatów nie fluorkowanych…”. Instytut Onkologii opracował szczegółowe rozprawy dotyczące wielu powiatów stanów Washington i Iowa. Stwierdzono, że:   “ograniczając się do wskaźników procentowych dla grupy wiekowej poniżej 20 lat, w grupie tej, u przedstawicieli obu płci, zachorowalność na raka kości i stawów w okresie od 1973 – 80 do 1981 – 87 wzrosła o 47% we fluorkowanych regionach Washington i Iowa i spadła o 34% w regionach nie fluorkowanych. W grupie mężczyzn w wieku poniżej 20 lat zachorowalność na raka kości wzrosła o 70% w regionach fluorkowanych i spadła o 4% w nie fluorkowanych”.

Jak wynika z danych stanowych, w 1992 r. 144 miliony Amerykanów spożywały fluorek w wodzie. W tym samym roku Michael Perrone z ramienia władz ustawodawczych New Jersey zwrócił się do FDA o dane dotyczące bezpieczeństwa i efektywności sprzedawanych w sklepach tabletek i kropli z fluorkiem. Po sześciu miesiącach FDA wreszcie przyznała, że nie posiada danych wskazujących na to, iż fluorkowe tabletki i krople są bezpieczne i skuteczne.

1995 r. chińscy uczeni przeprowadzają badania poziomu inteligencji 907 dzieci w wieku 8 – 13 lat w powiązaniu z występującą wśród nich fluorozą zębów. Naukowcy stwierdzili, że “iloraz inteligencji  dzieci żyjących w regionach ze średnim lub poważnym rozpowszechnieniem fluorozy był niższy niż dzieci zamieszkujących regiony, gdzie fluorozy nie stwierdzono lub jest ona rzadka. Wygląda na to, że fluorek wpływa negatywnie na rozwój inteligencji.”

2 styczeń 1997 r. związek zawodowy reprezentujący 1500 naukowców, inżynierów, prawników i innych specjalistów z Agencji Ochrony Środowiska (EPA) występuje z następującym oświadczeniem: „Dowody zbadane przez naszych członków w ciągu ostatnich 11 lat, w tym epidemiologiczne badania zwierząt i ludzi, wskazują na przyczynowe powiązanie między fluorkiem/fluorkowaniem, a rakiem, szkodami genetycznymi i neurologicznymi oraz chorobami kości. W tym samym roku FDA wydała rozporządzenie dotyczące etykietek na pastach do zębów, zgodnie z którym należy na nich umieszczać następujące ostrzeżenie: „Jeśli przypadkowo połknie się więcej pasty niż porcja używana do mycia zębów, należy natychmiast zwrócić się o pomoc medyczną lub skontaktować się z ośrodkiem toksykologii”.  Zdaniem Amerykańskiego Związku Dentystów nowe “ostrzeżenie wymagane przez FDA na fluorkowych pastach do zębów może niepotrzebnie przestraszyć rodziców i dzieci, a poza tym taka etykietka znacznie wyolbrzymia dowiedzione lub możliwe zagrożenie ze strony fluorkowych past do zębów”.

1999 r. jeden z najwybitniejszych propagatorów fluorku, kierownik Wydziału  Prewencji Dentystycznej Uniwersytetu w Toronto, prezes Kanadyjskiego Towarzystwa Badań Dentystycznych, dr Hardy Limeback w ramach dramatycznego zwrotu przeprosił swój wydział i studentów za dotychczasowe popieranie fluorkowania. W wywiadzie udzielonym 5 grudnia 1999 r. pismu The Tribune w Arizonie stwierdził: “Występując jako szef wydziału prewencji dentystycznej powiedziałem, że nieświadomie wprowadziłem w błąd moich kolegów i studentów. W ciągu minionych 15 lat odmawiałem przestudiowania toksykologicznych informacji dostępnych dla każdego. Zatruwanie naszych dzieci było jak najdalsze od moich intencji”. Zdaniem dr Limebacka “dzieci poniżej trzech lat nigdy nie powinny używać pasty do zębów z fluorkiem. Natomiast do odżywek dla niemowląt nigdy, w żadnych warunkach, nie wolno dodawać (fluorkowanej) wody z kranu w Toronto! Nigdy!” W decyzji dr Limebacka odegrał rolę eksperyment z udziałem dwóch największych miast w Kanadzie. ”Tutaj, w Toronto – powiedział on – od 36 lat dodajemy fluorku do wody. Mimo to w Vancouver, gdzie nigdy nie było fluoryzacji, próchnica zębów jest mniej rozpowszechniona niż w Toronto!”

29 czerwiec 2000 r. Amerykański Związek Dentystów (ADA) wydaje oświadczenie odnośnie efektywności i bezpieczeństwa fluoryzacji wody: „Od przeszło 40 lat Amerykański Związek Dentystów popiera fluoryzację publicznych zasobów wody jako bezpieczną i skuteczną w zapobieganiu próchnicy zębów… Niestety, mimo przytłaczających dowodów bezpieczeństwa i efektywności fluoryzacji, ponad 100 milionów Amerykanów ciągle jeszcze nie może korzystać z fluorkowanej wody. ADA, wspólnie ze stanowymi i lokalnymi organizacjami dentystów, kontynuuje współpracę z federalnymi, stanowymi i lokalnymi agencjami w celu zwiększenia liczby miejscowości ciągnących korzyści z fluorkowania publicznych zasobów wody”.

2003 r. badania przeprowadzone przez Agencję Toksyczności Substancji i Rejestru Chorób w 2003 roku, wykazują, że fluor łatwo przenika przez barierę łożyskową do płodu.

2006 r. FLUOR WPŁYWA NA MÓZG, KTÓRY W OKRESIE ROZWOJU JEST O WIELE BARDZIEJ PODATNY NA USZKODZENIA PRZEZ SUBSTANCJE TOKSYCZNE. Grandjean i Landrigan

20 lipiec 2012 r. publikacja pracy (PMCID:PMC3491930), analizującej publikacje na temat oddziaływania fluoru, zgodnie z procedurą Cochrane podaje, że dzieci zamieszkujące obszary o wysokiej koncentracji fluoru mają znacząco niższe IQ, aniżeli dzieci zamieszkujące tereny o niskim stężeniu fluoru.

JAK SIĘ BRONIĆ?

  • sprawdź czy twoja woda jest fluorowana w wodociągach, jeżeli tak oczyść ją i nigdy nie podlewaj nią roślin w swoim przydomowym ogródku,
  • używaj past bez fluoru,
  • szukaj wody mineralnej, która nie zwiera fluorków, ale pamiętaj, że woda w plastikowych butelkach jest bogata w kolejna truciznę bisfenole,
  • czytaj skład tego co kupujesz.

PODSUMOWANIE

Im więcej toksyn  pojawia się w naszym życiu, tym więcej składników odżywczych potrzeba, by dać sobie z nimi radę. Każdego roku liczba toksycznych substancji, z którymi się stykamy, wzrasta, a nasze DNA nie ma czasu, by się do tego przystosować.

Pamiętaj, że źródłem fluoru, który ci podają, nie jest żadne naturalne pożywienie, jest to odpad przemysłowy z przetwórni aluminium, który możemy znaleźć m.in. w trutce na szczury.

Zobacz także:

Jod – jak rozpalić i utrzymać płomień życia

Lektyna WGA

Niedobory magnezu – 32 symptomy

Tarcza przed mrokiem zniszczenia – lecznicze właściwości sody

Pszeniczny brzuch i ciastkowata buzia

Woda

Woda osolona

Pij wodę zaraz po przebudzeniu

Odwodnienie i jego objawy

Bibliografia:
 
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s