Minimum słoneczne – „lato było dziwne tego roku … w zasadzie nigdy nie nadeszło”

Obecny czyli 24 cykl aktywności słonecznej rozpoczął się w 2008 roku. Uważa się, że jego maksimum miało miejsce w 2013 r. Zgodnie z wynikami badań zakłada się, że następny tj. 25 cykl słoneczny, który rozpocznie sie prawdopodobnie około roku 2020, będzie bardzo słaby lub nawet niezauważalny. Zdaniem niektórych naukowców będzie on najsłabszy w 300 letniej historii obserwacji. Jest możliwe, że maksimum cyklu słonecznego w ogóle nie zostanie zauważone.

Trzy niezależne grupy heliofizyków badały zmiany, jakie następują przy oznakach rozpoczęcia nowego cyklu, na długo zanim pojawią się pierwsze plamy słoneczne. Więcej informacji na ten temat możecie znaleźć tutaj: Kosmonauta – cykl słoneczny.

Cykl słoneczny i jego zmiany

Określa się, że jeden cykl słoneczny trwa 10 do 11 lat i jest związany z pojawianiem się plam. Jednym z powszechnie znanych skutkow, w czasie maskymalnej aktywności naszej gwiazdy (kiedy pojawia sie najwięcej plam) są np. zakłócenia w transmisji radiowej i odbieraniu sygnału GPS.

W okresie cyklu, Słońce przechodzi przez maksimum aktywności, po czym osiąga jej minimum (trwa to ok 10-11 lat). Znacznie jednak ciekawszy i mniej znany jest fakt, że proces ten został  odkryty zaledwie 150 lat temu przez Samuela Schwabe, poddany obserwacjom przez Rudolfa Wolf’a i Waldemeier’a i może być jedynie częścią większych fluktuacji, które dla naszego Słońca mogą trwać kilkadziesiąt, a nawet kilkaset i więcej lat. Światło na tę sprawę rzuciły badania Państwa Maunderów, które nie tylko wpływają na pogląd, dotyczący tworzenia sie pola magnetycznego gwiazd, ale również na to, czy zmiany aktywności słonecznej, mogą być w znacznym stopniu odpowiedzialne za globalne ocieplenie na Ziemi w ostatnich dekadach XX wieku.

Mamy więc:

  1. Cykl Schwabe – okolo 11 letni
  2. Cykl Gleisberga – około 90 letni choć może ulegać wahaniom w zakresie 60-120 lat
  3. Cykl Suess’a znany również pod nazwą de Vries – 205 do 210 lat
  4. Cykle milenijne – 600 do 700 lat albo 1000-1200 lat, ale ze względu na trudności w prowadzeniu obserwacji i szczątkowe dane, wśród badaczy można się spotkać z różnymi opiniami.
  5. Cykl Halstatt -trwający około 2400 lat ustalony na podstawie pomiarów ilości węgla C14

Przyjrzyjmy sie teraz co obecnie dzieje się z kilmatem i przeanalizujmy pewne badania i dostępne dane historyczne.

Krótki przegląd pogodowy

Słabsza aktywność słoneczna, przynosi wzrost promieniowania kosmicznego, które nie jest odpychane przez tzw. wiatr słoneczny. W ciągu ostatnich dwóch lat promieniowanie to wzrosło o 12,5 %. Jaki jest tego efekt?

Chmury słuchają się gwiazd 🙂 Niektórzy naukowcy uważają, że istnieje korelacja między docierającą do ziemi ilością promieniowania kosmicznego i tworzeniem się chmur. Jony bowiem znacznie zwiększają szybkość produkcji czystych cząstek biogennych o współczynniku 10-100 w porównaniu z cząstkami bez jonów. Krótko mówiąc tworzy się więcej chmur, co oznacza więcej opadów.

Pustynie w wyniku obfitych deszczy zakwitają (Atakama, obszary na terenie Południowej Ameryki, USA, Australii, Azji), mamy również do czynienia z rekodowymi powodziami. Przesłanie wydaje się być jasne, do 2025 roku czeka nas więcej deszczu i rekordów opadów. Co zapewne przełoży się na produkcję żywności i jej ceny.

Generalnie wraz z przewidywanym zwiększeniem poziomu promieniowania kosmicznego o 19%, w połączeniu ze słabym 25 cyklem słonecznym, możemy się spodziewać globalnego wzrostu ilości opadów i powodzi.

Dodatkowo w Arktyca zaobserwowano bardzo gruby lód, który zablkował przejście północno-zachodnie na Morzu Beauforta. W czerwcu odwołano rownież wyprawę BaySys (organizowaną przez Uniwersytet Manitoba, badającą wpływ globalnego ocieplenia na klimat), z powodu nieoczekiwanie grubego „letniego” lodu w Arktyce. Ich lodołamacz musiał zostać wykorzystany do ratowania łodzi rybackich i statków zaopatrzeniowych, uwiezionych w jak to określono „bezprecedensowych warunkach lodowych”.

Zaskakujące jest również, że pokrywa snieżna dla Północnej Półkuli na 15 czerwiec 2017 była powyżej normy (zgodnie z danymi Kanadyjskiego Instytutu Meteorologicznego).

El Ninio przewidywane na 2017 rok zniknęło w zasadzie zanim się pojawiło. Osłabło bardzo szybko, w przeciągu kilku miesięcy przechodząc w La Ninia (anomalia pogodowa, polegająca na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody, występująca we wschodniej części tropikalnego Pacyfiku ).

Minimum Maundera

Czasem regularne cykle aktywności słonecznej się załamują i przechodzą w okresy zwane wielkimi minimami. Najlepiej zbadanym jest słynne Minimum Maundera.

Minimum Maundera znane rownież jako przedłużone minimum występowania plam słonecznych, dotyczy okresu, który rozpoczął się w 1645 r. i trwał do roku 1715. Charakteryzował się bardzo małą ilością plam słonecznych, w porównaniu z początkiem XVII oraz wiatrem słonecznym, który wiał wolniej prawie o połowę w stosunku do dzisiejszej prędkości. Termin pochodzi od nazwisk małżeństwa badaczy, którzy zajmowali sie zjawiskiem mianowicie Annie Russell Maunder (1868–1947) i E. Waltera Maunder (1851–1928).

Zjawisko określone mianem Minimum Maundera jest interesujące, nie tylko z punktu widzenia fizyków solarnych, badających aktywność magnetyczną Słońca, czy astrofizyków zajmujących się gwiazdami ciągu głównego, ale rownież dla klimatologów.

Minimum Maunder – brak plam czy brak obserwacji ?

W latach 1672–1699 zaobserwowano jedynie 50 plam słonecznych, dla porównania w okresie aktywności słonecznej współcześnie, odnotowywano od 40 000 do 50 000 takich plam! Jest więc znaczna różnica. Oczywiście sceptycy mogą twierdzić, że brak plam w tamtym czasie wynikał nie z faktu, iż nie pojawiały się na Slońcu, ale dlatego że nie prowadzono obserwacji, albo były one prowadzone niesystematycznie. Takie założenie jest jadnak błędne. Giovanni Domenico Cassini prowadził regularne badania tarczy słonecznej w obserwatorium w Paryżu. Problemem zajmowali się też tacy astronomowie jak Jean Picard, Philippe de La Hire, Johannes Hevelius. Co ciekawe już począwszy od roku 1611 Galileo Galilei czynił zapiski o mniejszej aktywności słonecznej.

Ilość zaobserwowanych plam kształtowała się następująco:

1610 – 9 plam

1620 – 6 plam

1630 – 9 plam

1640 – 0 plam

1650 – 3 plamy

1660 – kilka plam odnotowanych przez Jana Heweliusza w „Machina Coelestis”

1670 – 0 plam

1680 – 1 duża plama zaobserwowana przez Cassiniego

Nawet jeżeli ich obserwacje nie byly tak dokładne jak obecnie, to jednak gdyby Słońce wykazywało „standardową” aktywność, na pewno zaobserwowano by znacznie więcej plam niż owe 50.

Równie interesujący jest fakt, że w okresie trwania Minimum Maunder korona słoneczna, obserwowana podczas zaćmienia, była mocno przygaszona.

Dodatkowo w swoich badaniach dr John A. Eddy przyjrzał się słojom drzewnym pod względem obecności węgla C14. Założył on, że przy braku aktywności słonecznej, wysoce energetyczne promieniowanie kosmiczne, które produkuje C14 w atmosferze, penetruje przestrzeń okołoziemską w znacznie większej mierze, ponieważ nie jest odpychane przez wiatr słoneczny. Zgodnie z hipotezą dr Eddy’iego, należałoby sie spodziewać większej ilości węgla C14 w słojach drzewnych w czasie Minimum Maundera oraz zdecydowanie mniejszej w czasie silnej aktywności słonecznej (charakteryzującej sie dużą ilością plam). Dr John A. Eddy potwierdził założenia, zarówno w przypadku Minimum Maundera jak i Minimum Spörera (trwającego ok 1460 – 1550), a także większego maksimum aktywności słonecznej, rozciągającego sie od XII – XIII w.

ps. Odchodząc lekko od tematu i nawiązując do ilości C 14 odkładającego się w organizmach żywych, jeżeli jego ilość na przestrzeni dziesięcioleci jest zmienna i zależy m.in. od aktywności słonecznej, to ta metody datowania radiometrycznego okazuje się zafauszowana i bardzo zawodna (zobacz także: Datowanie radiometryczne a wiek Ziemi).

Czy Minimum Maundera faktycznie miało jakiś znaczący wpływ na klimat Ziemi? 

O ile naukowcy zgadzają się, że w okresie Minimum Maundera Słońce charakteryzowało się bardzo słabą aktywnością magnetyczną, o tyle wielu podchodzi sceptycznie do istnienia związku między aktywnością naszej gwiazdy, a zmianami klimatu.

Czy możemy dopatrywać się jakiejś koincydencji między klimatem panującym na ziemi w tamtym okresie, a Minimum Maundera? Przyjrzyjmy się dostępnym danym.

Minimum Maundera w przybliżeniu zbiegło sie ze  środkiem tzw. Małej Epoki Lodowcowej, w czasie której Europa i Północna Ameryka doświadczały niższych niż zwykle temperatur. Wpływ zmian temperatur był szczególnie odczuwalny w Ameryce Północnej i w Europie. Morze Grenlandzkie w znacznym stopniu było skute lodem (1610 – 1720′). W tym czasie kanały żeglugowe w Holandii rok w rok w okresie zimowym skuwał solidny lód. Nastąpił znaczny przyrost lodowców w Alpach, a lód morski zamknął się dookoła Islandii (1695 r.).

Jeżeli bacznie przyjrzymy się aktywności słonecznej w całym okresie tzw. Małej Epoki Lodowcowej, to zauważymy, że była ona niższa niż w okresie Średniowiecznego Optimum Klimatycznego, osiągając najniższą wartość w czasie trwania Minimum Maundera, które było jednocześnie najchłodniejszym okresem  tzw. Małej Epoki Lodowcowej.

Drew Shindell z Goddard Institute for Space Studies NASA wraz z innymi badaczami użył symulacji komputerowych, by zrekonstruować klimat i warunki atmosferyczne panujące w tamtym okresie.

Badacze stwierdzili, że slabsza aktywność słoneczna wplynęła redukująco na antypasaty, schładzając kontynent w okresie zimowym. Model Shindella pokazuje znaczące zmiany klimatyczne, występujące w regionalnie, przy mniejszych spadkach temperatur w skali globalnej.

Mniejsza aktywność słoneczna i spadek promieniowania UV, znacząco wpłynęły na formowanie się ozonu w stratosferze. Zgodnie z przewidywaniami modelu, zmiany w ilości ozonu były kluczowe, wyższe partie atmosfery wpłynęły na panujący na Ziemi klimat.

Pomiędzy połową XVII wieku a początkiem wieku XVIII, temperatura powierzchni ziemi na półkuli północnej była znacząco najniższa, w porównaniu do całego tysiąclecia. W czasie zimy w Europie temperatury były średnio niższe o jakies 1 do 1,5 st Celsiusza. To ochłodzenie jest wyraźnie widoczne przy badaniu słoi drzew oraz rdzeni lodowych zebranych przez Uniwersytety Massachusetts i Virginia.

Efekt zmniejszonej aktywności słonecznej był odczuwalny znacznie bardziej regionalnie niż globalnie. W skali globu zmiany wynosilu ok 0,3 – 04 st C, niemniej dla półkuli północnej były wielkie. Stało się tak głównie poprzez zmiany cyrkulacji arktycznej i północnoatlantyckiej. Cyrkulacja ta jest związana z ciśnieniem atmosferycznym i temperaturą pomiędzy średnimi szerokościami geograficznymi a Arktyką, które z kolei wpływają na siłę prądów strumieniowych. Te prądy słabną, kiedy zmienia się cyrkulacja. Ponieważ oceany są relatywnie cieplejsze w okresie zimy, z powodu ich dużych zdolności gromadzenia ciepła, zmniejszony przepływ wpływa na ochłodzenie lądowej powierzchni, poprzez ograniczenie transportu ciepłego powietrza znad Pacyfiku w rejony Ameryki Północnej i ciepłego powietrza atlantyckiego na teren Europy. W takich okresach zimowe temperatury spadają o jakieś 1-2 st C.

Niektórzy badacze twierdzą, że jeżeli w ogóle aktywność słoneczna ma jakikolwiek wpływ na klimat na Ziemi to niewielki, i za Malą Epokę Lodowcową, byly odpowiedzialne głównie wybuchy wulkanów. Silna erupcja wulkaniczna potrafi obniżyć temperature na Ziemi nawet na kilka lat, więc wpływ może być ogromny.

W wyniku medialnej wrzawy i kampanii dotyczących globalnego ocieplenia, większość z nas uważa, że to głównie ludzie są odpowiedzialni za produkcję i emisję gazów cieplaraniach oraz za zmiany klimatu. Przeocza się jednak fakt, że na te zmiany może się nakładać znacznie więcej czynników niż tylko działalność człowieka. W dalszej części artykułu zajmiemy się ścisłym powiązaniem jakie istnieje między silnymi wybuchami wulkanów, trzęsieniami ziemi, sinkholami a zmniejszoną aktywnością Słońca.

Podsumowując, wiemy już, że w okresie Minimum Maundera klimat był zdecydowanie chłodniejszy, oczywiście mogło się na to nałożyć kilka czynników. Czy w takim razie były okresy na Ziemi, cieplejsze lub porównywalne do tzw. „współczesnego globalnego ocieplenia”?

Evidence of solar periodicity.

Średniowieczne optimum klimatyczne

Trwało ono między 800 – 1300 r. n.e. i nastąpiło po chłodnym okresie tzw. średniowiecznej wędrówki ludów. Średniowieczne optimum klimatyczne szczególnie zaznaczyło się w Skandynawii i w rejonach polarnych (okres wypraw Wikingów). Zasięg lodowców alepjskich w tym czasie był dużo mniejszy. Co ciekawe, na podstawie badań nacieków w jaskiniach alpejskich, stwierdzono, iż podczas średniowiecznego optimum, średnia temperatura roczna była wyższa o 1,7 °C  i porównywalna z XX-wiecznym ociepleniem, a nawet większa. Czy zatem populacja okresu średniowiecza była na tyle rozwinięta, że przyczyniła się do tak gwałtownego wzrosu temperatury, w wyniku produkcji ogromnych ilości gazów cieplarnianych? 😀

A może należy tutaj wziąć pod uwagę inne czynniki niż tylko działalność człowieka, dające nam podobny wynik dla zmian temperatur w okresie minimum jak i w czasie XX -wiecznego globalnego ocieplenia?

W Ameryce Północnej ocieplenie związane ze średniowiecznym optimum spowodowało długotrwałe susze, które wpłynęły na wiele plemion indiańskich oraz doprowadziły prawdopodobnie do upadku kulturę Anasazi.

Pomiary temperatury z rdzeni lodowych, słojów drzew i osadów z jezior wskazują, że najcieplejszym 50-letnim okresem półkuli północnej przed 1900 r. były lata 1146-1195, które były równie ciepłe jak okres 1901-1970. Można również natrafić na informacje, że w czasie Minimum Oorta (1010-1050), czyli w okresie również charakteryzującym się zmniejszoną ilością plam słonecznych i krótkotrwałym ochłodzeniem w czasie optimum średniowiecznego temperatury i tak utrzymywały się na wysokim poziomie.

Minimum Woolfa

Okres trwający od około 1280 r. do 1340 r. po raz kolejny wraz ze zmniejszoną ilościa plam na Słońcu, odnotowano niższe średnie temperatury na Ziemi.  Jedną z teorii związaną z obniżoną aktywnością słoneczną, jest jej wpływ na zmiany oscylacji arktycznej i północnoatlantyckiej (o czym wspomniałam już wyżej).

Minimum Spörera 

Okres trwający okolo 90 lat między rokiem 1460 a 1550, chociaż niektórzy badacze przesuwają go w czasie na lata 1400 do 1510.

Po tym czasie następuje kolejny wzrost aktywności słonecznej, a następnie omówione już wyżej Minimum Maundera i Minimum Daltona (chociaż nie można go zdefinować jako wielkiego minimum, raczej regularne zmniejszenie aktywności słonecznej obserwowane raz na wiek, albo stan pośredni między wielkim mnimum i zwyczajną aktywnością.

1940-2015 Wielkie Maksimum Akywności Słonecznej

Wzrost promieniownia kosmicznego jest zawsze związany ze zmniejsoną ilością plam słonecznych.

W ostatnich dziesięcioleciach żylismy w okresie bardzo silnej aktywności słonecznej w porównaniu z poprzednimi stuleciami, w czasie których prowadzono obserwacje. Ilość plam słonecznych rosła gwłatownie w latach 1900 – 1940 i pozostawała na wysokim poziomie aż do niedawna.

Badania dotyczące aktywności Słońca i ilości plam oraz izotopu węgla C14 wskazują, że powoli wychodzimy w wielkiego maksimum aktywności słonecznej, które zaczęło się około 1940 r. i teraz stopniowo zanika. W cyklu 24 aktywność słoneczna powróciła do umiarkowanego poziomu. Możemy więc stwierdzić, że współczesne wielkie maksimum dobiega końca.

W przełomowej pracy „The influence of solar system oscillation on the variability of the total solar irradiance”  (opublikowanej w „New Astronomy” volume 51, luty 2017 str. 135-152) profesorzy Harald Yndestad i Jan-Erik Solheim wskazują, że współczesne wielkie maksimum aktywności słonecznej, właśnie się kończy. Nastąpi to w ciągu najbliższych 10 lat. Naukowcy ci przewidują okres następnego minimum aktywności słonecznej (które może być podobne w swoim charakterze do tzw. Minimum Daltona).

Yndesstad i Solheim pracowali nad projektem przez dwa lata, przy czym prof. Yndestad był sceptycznie nastawiony do idei, że ilość plam na Słońcu może znacząco wpływać na klimat. Obaj odkryli jednak silną długoterminową korelację pomiędzy promieniowaniem słonecznym oraz ilością plam w okresach 84 i 210 letniach, potwierdzającą ponad wszelką wątpliwość wpływ tych zjawisk na zmiany klimatu.

Modele stworzone przez naukowców rozpoczynające się od 1000 r. n.e. wskazywały na pojawienie się współczesnego maksimum (1940-2015). Zgodnie z nimi wyliczono również współczesne minimum słoneczne typu Daltona, do którego ma dojść w okresie od około 2025 do 2050 (lata 2040 – 2065 zmniejszone promieniowanie słoneczne).

Można się spotkać również z założeniami, że nadchodzące minimum aktywności słonecznej rozpocznie się około 2020 r. i potrwa jakieś 3 cykle czyli 33 lata do 2053 r., będąc znacznie głębszym niż Minimum Daltona. W Europie zimą mogą powtórzyć się temperatury jakie panowały tutaj w latach 40, a nawet w okresie Mimimum Maundera.

Dwutlenek węgla – fałszywe oskarżenia

Profesor Niv Shaviv z Instytutu Fizyki na Uniwersytecie w Jeruzalem, zanim rozpoczął własne badania, był wcześniej gorącym zwolennikiem teorii „globalnego ocieplenia”. Później zauważył, że w historii naszej planety były okresy, w których mieliśmy 3 a nawet 10 razy wiecej dwutlenku węgla niż obecnie i jeśli miałoby to wielki wpływ na klimat, powinniśmy to widzieć w rekonstrukcjach temperatury.

Profesor Ian Clark stwierdza: „Jeżeli spojrzymy na klimat w geologicznych ramach czasowych, nigdy nie posądzimy CO2 jako głównego sprawcę zmian. Nie można powiedzieć, że dwutlenek węgla steruje klimatem.”

Dr Pierce Cobryn zauważa, że żadna poważna zmiana klimatu jaka wystąpiła w przeciągu ostatniego 1000 lat, nie może być wyjaśniona przez wzrost albo spadek ilości CO2.

Obecny trend związany z ociepleniem rozpoczął się przynajmniej 200 lat temu, kiedy nasza planeta zaczęła wychodzić z Małej Epoki Lodowcowej, dużo wcześniej zanim wymyślono samochody i samoloty.

A co tak naprawdę daje większa ilość dwutlenku węgla? Dzisiaj stężenie CO2 wynosi 0,6 %. Wzrost o 50 % do wartości 0,9 % powodowałby, że rośliny rosłyby szybciej, byłyby większe i rodziłyby więcej owoców. Lepsza wegetacja to przecież lepsze warunki do życia, czyli same pozytywy.

Dodatkowo, ludzie tak naprawdę produkują małe ilości CO2, znacznie więcej tego związku pochodzi z erupcji wulkanicznych, jest wydzielane przez zwierzęta i bakterie, martwe rośliny (np. opadałe liście) oraz największe źródło dwutlenku węgla tj. ocenay (chyba zapomniano je opodatkować i objąć handlem emisjami). 😉

Cykle magnetyczne w przypadku gwiazd typu G M i K (czyli żółtych, pomarańczowych  i czerwonych karłów)

Od lat 60′ XX wieku w Mount Wilson Observatory rozpoczęły się długoletnie badania cyklu magnetycznego mniejszych gwiazd. Jako markera użyto zmiennej emisji strumieni lini H i K jonów wapnia, ktorych obecność jest charakterystyczna dla chronosfery gwiazd. W okolicach otaczających plamy słoneczne występuje nadmierna emisja strumieni H i K, co oznacza, że w okresach maksymalnej aktywności i występowania plam, mamy również maksimum tych strumieni. Gdybyśmy obserwowali nasze Słońce z dużych odległości tak jak inne gwiazdy, dostrzeglibyśmy około 11-letnie cykle zmiennych strumieni jonów H i K.

Czy na podstawie badań zachowania innych gwiazd, można wykryć czy przeżywają one cykle podobne do np. do Minimum Maundera?

I tak i nie. Wiąże się to z pewnymi założeniami. Generalnie im szybciej gwiazda rotuje, tym silniejsze jest jej pole magnetyczne i silniejsza emisja H i K. Uważa się, że im starsza jest gwiazda, tym wolniej się obraca, co wpływa na zmniejszone strumienie H i K, ale jednocześnie zmniejszenie tych strumieni ma również miejsce, gdy gwiazda (tak jak np. nasze Słońce) wchodzi w fazę minimum. Pojedynczy pomiar takiego odległego obiektu, da nam wtedy nieprawdziwy obraz wieku gwiazdy. Może ona być całkiem młoda, a jedynie znajdować się w okresie minimum swojego cyklu.

Jeżeli ktoś oddalony o całe lata świetlne, w okresie Mimimum Maundera zmierzyłby strumienie H i K naszego Słońca, opierając się tylko na założeniu, że im starsza gwiazda, tym słabszy strumień H i K i wolniejsza rotacja, otrzymałby nieprawdziwy obraz wieku Słońca, wskazujący, że jest ono bardzo stare.

Czy w czasie trwania projektu w Mount Wilson Observatory odkryto pojedyncze gwiazdy (w przypadku gromad takie obserwacje nie są możliwe) o niskim strumieniu H i K ? Tak, 20 % z nich wykazywało zmniejszoną aktywność. W zależności od przyjętych założeń, mogą to więc być bardzo stare gwiazdy albo też gwiazdy w trakcie swojego minmum. Spośród nich jedna gwiazda prawdopodobnie została uchwycona w fazie przechodzenia w stan większej aktywności. W przypadku pięciu pozostałych oczekuje się podobnych zachowań w trakcie trwania obserwacji. Oczywiście możemy zalożoyć, że niska aktywność, to naturalne zachowanie danych gwiazd i po prostu zawsze wolno rotują, niemniej zachowanie naszego Słońca, daje zdecydowane wskazówki, by prowadzić dalsze intensywne badania.

Efekt dynamo

Model podwójnego dynama słonecznego z wielką dokładności pozwala przewidzieć nieregularności w cyklu słonecznym. Model opiera się reakcjach zachodzących  w dwóch warstwach Słońca, jednej blisko powierzchni i drugiej głęboko w strefie konwekcji. Przewidywane badania sugerują, że w latach 30tych XXI wieku aktywność słoneczna spadnie o jakieś 60 %  do warunków, jakie pojawiły się w 1645 r. czyli wraz z początkiem Małej Epoki Lodowcowej.

Model przewiduje również, że w kolejnym 25 cyklu słonecznym para fal coraz bardziej się wyrówna. Podczas cyklu 26, ktory obejmie dekadę 2030 – 2040 te dwie fale będą całkowicie niezsynchronizowane i to przyczyni się do znacznej redukcji aktywności słonecznej. (Badania przedstawione przez prof. Valentinę Zharkova podczas Narodowego Spotkania Astronomicznego w Llandudno, lipiec 2015.).

Jowisz i Saturn, cykle solarne i zmiany klimatu

Ważnym faktem, który jest pomijany przez większość klimatologów i ekologów jest zsynchronizowanie cyklu planetarnego z cyklem solarnym. Istnieją silne dowody, że orbity planet są ściśle powiązane z cyklem słonecznym i wpływają na poziom aktywności słonecznej. Jowisz i Saturn to najwieksze planety w Układzie Słonecznym. Obydwie mają silną magnetosferę tworzącą ogromne zorze na biegunach. Cykle klimatyczne Jowisza również są dostosowane do cyklu aktywności słonecznej.  Więcej informacji można znaleźć pod tym linkiem: Jackpot! Jupiter and Saturn – Solar cycle link confirmed

Minimum słoneczne, zmiany klimatu, upadek imperiów

Aktywność słoneczna wpływa bezpośrednio na prędkość obrotu Ziemi. Im więcej energii wytwarza Słońce, tym szybciej Ziemia rotuje. Tak jak w silniku elektrycznym, istnieje różnica potencjału elektrycznego, która napędza obrót naszej planety. Niska aktywność słoneczna, oznacza mniej dodatnio naładowanych protonów docierających do zewnętrznej atmosfery Ziemi. Różnica potencjału, pomiędzy pozytywnie naładowaną górną warstwą atmosfery i powierzchnią Ziemi posiadającą negatywny ładunek zmniejsza się. Rezultat – obrót naszej planety zwalnia. To z kolei sprawia, że Ziemia staje się mniej „podłużna” jak owal i przyjmuje kształt bardziej okrągły niczym sfera. Indukowane naprężenie mechaniczne powoduje deformacje, a w rezultacie pęknięcia, jamy, dziury, szczeliny w skorupie. Przyczynia się to m.in. do powstawania tzw. lejów krasowych inaczej sinkholi (więcej informacji znajdziecie w poście: Sinkhole i elektryczny wszechświat). Spadek różnicy potencjałów pomiędzy powierzchnią ziemi, a jej wnętrzem, działa niczym spoiwo, przyciągając powierzchnię i jądro do siebie. Kiedy różnica potencjałów spada, tworzą się luźne przestrzenie, pod powierzchnią. Nacisk wywierany na powierzchnię ziemi, przez te dwa czynniki (siły elektryczne i mechaniczne) objawia się w postaci wzrostu ilości trzęsień ziemi. Utrata spójności przez skorupę ziemską (spowodowana zmianą kształtu naszej planety) tworzy pęknięcia i wzrost aktywności wulkanicznej. Historia zna już podobne przykłady występujące np. w czasie minimum aktywności słonecznej w latach 535-545 n.e. kiedy to równocześnie upadły imperia Majów, Rzymian i Chińczyków. Doszło wtedy do dobrze udokumentowanych silnych erupcji wulkanów na terenie dzisiejszego Meksyku i Nowej Gwinei. Promieniowanie kosmiczne w tamtym czasie przyczyniło się do wzrostu pokrywy chmur, co w połączeniu z cząsteczkami stałymi i SO2 wpłynęło na zmiany temperatur i występowanie obfitych opadów deszczu w róznych rejonach świata.

Podsumowanie

Jak to wszystko ma się do podkręcanych medialnie twierdzeń, że głównym winowajcą odpowiedzialnym za wzrost temperatury na ziemi, są gazy cieplarniane (takie jak CO2), produkowane przez człowieka? Naukowcy zajmujący się tematyką solarną, poznając coraz lepiej działanie naszego Słońca, radzą wziąć pod uwagę właśnie ten czynnik, jako wiodący w kwestii zmian klimatu. Tylko w 2016 roku pojawiły się 132 dokumenty w tym temacie, 18 z nich bezpośrednio wiązało długie okresy niższej aktywności słonecznej z ochłodzeniem klimatu na ziemi (Mała Epoka Lodowcowa) oraz zwiększoną aktywność ze wzrostem temperatury na naszej planecie (średniowieczne optimum klimatyczne czy współczesne maksimum).

Profesor Philip Scotyt z Departamentu Biogeografii na Uniwersytecie w Londynie zauważa, że w czasie Średniowieczonego Optimum Klimatycznego, klimat był nawet cieplejszy niż dzisiaj. Historia pokazuje, że był to wspaniały czas obfitości dla wszystkich. Kiedy temperatury zaczęły spadać (Mała Epoka Lodowcowa), zbiory się załamały, a brytyjski przemysł winiarski umarł. Dlatego warto się zastanowić skąd w ludziach taki strach przed ciepłem?”

Nasza planeta podlega ciągłym cyklom energetycznym, które wpływają na temperaturę i pogodę. Najprościej zauważyć oczywiście następujące po sobie pory roku, związane z nachyleniem osi ziemi i docierającym do jej powierzchni światłem słonecznym. Pory roku to jednak tylko ułamkowa część znacznie większych cykli kształtujących klimat na ziemi. Są one jakby dłuższą wersją pór roku. Widzimy ich wpływ, zapisany w dziejach historii człowieka oraz na podstawie innych dostępnych przesłanek i danych.

Co ciekawe badania potwierdziły, że Mars w tym samym czasie co Ziemia doświadczał wyższych temperatur. To samo dotyczy pozostałych planet. Co więc je wszystkie łączy? Może własnie aktywność Słońca.

Przedstawione powyżej dane i założenia, każą nam spojrzeć ze znacznie szerszej perspektywy na zmiany klimatyczne zachodzące na Ziemi. Warto więc w najbliższych miesiącach i latach obserwować co będzie się działo w pogodzie, jak będą zachowywać się ziemskie wulkany, oraz jak aktywne będzie nasze Słońce.

Przykłady zmian na ziemi powiązanych z aktywnością Słońca:

Winter type storms and temperatures happening across the world in Summer

Ciężkie opady śniegu

Najchłodniejszy początek zimy w Australii od 1943 roku

Niespotykane deszcze i rekordowe opady śniegu

Masywny lej krasowy w stanie Oregon

Masywny lej krasowy UK

Superwulkan Yellowstone budzi się

Powódź w Japonii

Powódź w Chinach

Ciężki monsun – Pakistan

Rekordowo zimny lipiec

Powodzie i opady śniegu w Nepalu

Rekordowe letnie chłody na Biegunie Północnym

Ulewne deszcze w Południowej Korei

Wybuch wulkanu Popoctepeti

Zalane pola i mróz na terenie USA

Roje trzęsień ziemi – Islandia

Monitor bieżącej aktywności słonecznej:

AKTYWNOŚĆ SŁONECZNA

źródło:

1. Średniowieczne optimum klimatyczne

2. Minimum Oorta

3. Nasa - badania

4. Minimum Wolfa

5. Minimum Spörer'a

6. Global Cooling Starting, Due To Low Solar Activity

7. Minimum Maundera

8. Mała Epoka Lodowcowa

9. The influence of solar system oscillation on the variability of the total solar irradiance

10. The Maunder Minimum and Climate Change: Have Historical Records Aided Current Research?
11. A history of solar activity over millennia

12. ICE AGE BRITAIN

13. The Next Grand Minimum

14. Grand Solar Minimum Volcanoes Simultaneously Collapsed, Mayan, Roman & Chinese Societies 

15. Zmiany klimatu charakterystyka oraz przyczyny

16. The Truth About Global Warming: We're Not Causing It, But We're PAYING for It

17. Lowest Solar Activity In 200 Years

18. Statek głupców

18. Deserts Across the World Bloom, Heavier Rains Caused by Cosmic Rays Creating More Clouds 
19. Cykle synodyczne - Jowisz i Saturn

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s