Horyzont zdarzeń … dzień 12

(kliknij aby powiększyć)

Hans Arp

Zobacz także:

Ego … maska którą większość z nas nosi przez całe życie

12 symptomów świadczących o tym, że funkcjonujesz na niskim poziomie wibracji …

Reklamy

Obrzęki

Zatrzymanie wody w organizmie czyli inaczej obrzęk, polega na gromadzeniu się płynów w tkankach i jamach ciała, oraz w układzie krążenia. Może to powodować puchnięcie stóp, rąk, kostek i nóg. Często pojawia się u kobiet w okresie ciąży. Może także dotykać ludzi, którzy nie przejawiają aktywności fizycznej, porowadzą siedzący tryb życia, biorą leki itd.

Chociaż wiele obrzęków nie zagraża życiu, to mogą być symptomem choroby nerek oraz wskazywać na niewydolność serca.

Jeżeli jednak nie istnieją jakieś medyczne przeciwskazania, sami możemy poradzić sobie z nadmiernym gromadzeniem się wody w organizmie.

Przyczyny obrzęków

1. Nadmierne spożycie sodu

Sól wbrew temu co sie powszechnie twierdzi odgrywa ważną rolę w naszym organizmie (oczywiście nieprzetworzona – himalajska, kłodawska). Niemniej problem pojawia się, kiedy nie pijemy odpowiedniej ilości wody i spożywamy sól przetworzoną. Ponieważ sód odpowiada za nawodnienie organizmu, przy jego nadmiarze naturalnie wystąpią obrzęki.

Warto pamiętać, że sól to nie jedyny produkt, który zawiera sód. Można go znaleźć również w napojach jako dwuwęglan sodu, w przetworzonym jedzeniu tj. słynny glutaminian sodu. Dzienna dawka tego pierwiastka nie powinna przekraczać 1500 mg (sól w ok. 40% składa się z sodu).

2. Niedobór potasu

Potas jest minerałem niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania komórek, organów i tkanek. Jest bardzo ważny w utrzymywaniu właściwej równowagi wodnej w organizmie.

Jedzenie dużych ilości przetworzonej soli przy ograniczonym spożyciu produktów bogatych w potas, może znacznie obniżyć jego poziom i prowadzić do obrzęków.

W organizmie musi więc istnieć równowaga sodowo-potasowa, bowiem nadmiar tego pierwszego, będzie prowadził do obrzęków, a tego drugiego do odwodnienia. Niemniej ze względu na styl życia, który prowadzi większość z nas, brakuje nam głównie potasu.

Potas podobnie jak sód jest jednym z elektrolitów. Są to minerały rozpuszczające się w wodzie i przenoszące ładunki elektryczne.

Potas dostarcza do komórek substancje odżywcze, ale również usuwa zbędnę produkty przemiany materii. Uczestniczy w procesach związanych z pracą mięśni i mózgu oraz całego systemu nerwowego, wpływa na koncentrację i zdolność myślenia.  Bierze on udział w spalaniu węglowodanów i białek. Kontroluje ciśnienie krwi i pracę nerek.

Dzienne zapotrzebowanie na potas wynosi 2000-3000 mg. Niedobór potasu objawia się obrzękiem nóg i rąk, nadciśnieniem, nieregularnym biciem serca, skurczami mięśni w okresie upałów i w czasie wysiłku fizycznego. Niedobór potasu może objawiać się także uczuciem zmęczenia i zdenerwowania.

2. Niedobór magnezu

Niedobór magnezu może prowadzić do zatrzymania wody w organizmie. Magnez jest minerałem niezbędnym dla niemal wszystkich funkcji i procesów zachodzących w naszych ciałach. Jeżeli ci go brak, wszystko zacznie szwankować. Z badań wynika, że przyjmowanie dziennie dawki 200 mg magnezu (uwaga znaczenie ma forma – cytrynian, jabłczan, ale nie chelaty) może skutecznie zlikwidować obrzęki.

Więcej na temat magnezu znajdziesz tutaj:

32 symptomy świadczące o tym, że możesz cierpieć na niedobór magnezu

Zespół chronicznego zmęczenia …

3. Niedobór witaminy B6

Witamina B6 kontroluje wiele aspektów odpowiedzialnych za utrzymanie odpowiedniej równowagi wodnej w organizmie. Jeżeli cierpisz na jej niedobory, może to skutkować obrzękami. Witamina ta potrzebuje wielu kofaktorow, żeby dobrze funkcjonować.  Niskie poziomy witaminy B6 związane są z chronicznymi stanami zapalnymi i wysokim CRP. Występują u ludzi z chorobami autoimmunologicznymi, nowotworowymi, infekcjami bakteryjnymi, pasożytniczymi, wirusowymi, niewydolnością nerek oraz u ludzi nadużywających alkoholu lub środków przeciwbólowych. Szereg leków takich jak: NLPZ, antybiotyki, przeciwpadaczkowe, nasenne, SSRI, DRI będą nasilać zużycie witaminy B6.

5. Odwodnienie

Jak to? Przecież wydaje się, że to właśnie nadmiar wody jest przyczyną obrzęków. Otóż nie, picie niewystarczającej ilości płynów powoduje, że organizm przechodzi w tryb przetrwania i zaczyna ją gromadzić. Możesz więc to zmienić, pijąc odpowiednie ilości wody i soków (świeżo wyciskanych). Pamiętaj kawa i herbata odwaniają organizm.

6. Nadmierne spożycie przetworzonych produktów

Produkty przetworzone są pełne sodu i cukru, zawierają również sztuczne barwniki i inne toksyny, które obciążają wątrobę i nerki.

*

Zioła które pomagają zredukować obrzęki

  • mniszek lekarski
  • skrzyp polny
  • pietruszka
  • hibiskus
  • pokrzywa
  • czosnek
  • koper włoski

Na podstawie:

6 Causes of Water Retention and How to Reverse It

Co nas nie zabije …

Weź głęboki oddech, poczuj jak powietrze wypełnia twoje płuca, a następnie powoli zrób wydech …

System oddechowy naszego orgaznimu to niezwykły mechanizm. Jak wiele takich układów działa on zupełnie autonomicznie. I całe szczęście, bo gdybyśmy musieli sobie co chwilę przypominać, że należy zaczerpnąć powietrze, zapewne szybko i źle by się to dla nas skończyło. Dlaczego więc są ludzie, którzy twierdzą, że warto nauczyć się go kontrolować świadomym umysłem?

Dla wielu to dobra droga pozwalająca dotrzeć do podświadomości i fizjologii. Kiedy skupiamy się na kontrolowaniu oddechu, natarczywe myśli świadomej części mózgu znikają, a my możemy dotknąć innych układów naszego ciała, i sami się wyciszyć.

Wim Hof – współczesny człowiek lodu

Ten Duńczyk przekroczył już 60-tke a dokonuje wyczynów, dla wielu z nas niewyobrażalnych. Biega w maratonach za Kołem Podbiegunowym, a robi to na bosaka i jedynie w krótkich spodenkach, nurkuje pod lodem na Biegunie Północnym i leżakuje w wannie pełnej lodu przez 90 minut. Ma za sobą próbę wyjścia na Everest (do wysokości 7799  m.n.p.m) w samych szortach oraz wiele wyjść na szczyt Kilimandżaro, w podobnym stroju.  Jego zdaniem niezwykła wytrzymałość bierze się własnie ze świadomego oddychania i odpowiednich ćwiczeń, połączonych z powtarzalną ekspozycją na zimno.

Hof uważa, że w ten sposób podnosi się poziom tlenu w tkankach, adrenalina zalewa ciało, w efekcie uzyskujemy siłę i wytrzymałość, o której wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Adrenalina to hormon umożliwiający przeżycie i choć w nadmiarze bywa szkodliwa,  to w tym przypadku jest pod całkowitą kontrolą. Rozprzestrzenia się po organizmie i resetuje go, tak by umożliwić nabardziej wydajne i najlepsze funkcjonowanie.

Pierwszy krok w ćwiczeniach oddechowych

Autonomiczna potrzeba zaczerpnięcia powietrza opiera się na prostym algorytmie zakodowanym w mózgu – brak powietrza w płucach oznacza konieczność wzięcia oddechu. Układ ten nie zdaje sobie sprawy, że w krwiobiegu znajduje się nadal tlen. Wim Hof uważa, że poprzez szybkie oddychanie, czyli sekwencję kiedy się hiperwentylujemy, wtłaczamy do krwi zapas tlenu, tak że dopóki go nie spożytkujemy, nie będziemy musieli polegać na jego obecności w płucach. Kontrolowana hiperwentylacja, zwiększa saturację krwi tlenem do 100 %, ale również usuwa CO2, którego poziom jest dla organizmu wskaźnikiem, kiedy trzeba nabrać powietrza.

Weź więc głęboki oddech i wstrzymaj go dopóki nie poczujesz, że znowu musisz zaczerpnąc powietrza. Wypuść odrobinę powietrza. W twoich płucach jest teraz mniej CO2 i okazuje się, że możesz powstrzymać się od oddychania odrobinę dłużej. Układ nerwowy uważa bowiem, że usunąłeś z organizmu potencjalnie trujący odpad i wyłącza sygnał alarmowy. Zmierz na stoperze ile wytrzymałeś. Większość ludzi potrafi wstrzymać oddech na 30 sekund do 1 minuty.

Następny etap – wstrzymaj oddech i sprawdź ile pompek jesteś w stanie zrobić w ten sposób. Zanotuj wyniki.

Teraz przygotuj organizm – usiądź wygodnie albo połóż się na podłodze i zrób 30 szybkich oddechów, co najmniej jakbyś biegł sprintem. Każdy wdech powinien trwać około 1 sekundy. (Uwaga może ci się zakręcić w głowie, stąd zadbaj o wygodną i bezpieczną pozycję). W ten sposób nasycisz krew tlenem i pozbędziesz się CO2. Na zakończenie zaczerpnij duży haust powietrza,  po czym wstrzymaj oddech. Zmierz ponownie czas. Jeżeli poczujesz że już naprawdę dłużej nie wytrzymasz, zacznij powolny wydech.

Właściwymi zestawami ćwiczeń możemy powoli przejąć kontrolę nad oddychaniem przez świadomy umysł. Możemy w ten spoób pokonać pewne ograniczenia wytworzone przez mózg na podstawie wcześniejszych doświadczeń, tym bardziej jeśli powstały one w wyniku automatycznych autonomicznych procesów.

Stosując tę metodę możemy nauczyć układ oddechowy nie reagować przy dłuższym wstrzymywaniu oddechu.

Ważna jest tutaj koncentracja – ponieważ umysł zużywa mniej energii, jeśli skupiamy się na jednej rzeczy.

Wystawianie ciała na niskie temperatury

„Większość z nas żyje w kokonie stałości – w wiecznym lecie.”

Układ krążenia składa się z sieci żył i tętnic, które rozprowadzają krew oraz tlen do wszystkich tkanek. Gdybyśmy rozciągnęli tę sieć, miałaby ona długość 95 tys. kilometrów. Jest to aktywny i wrażliwy układ. Większość naczyń krwionośnych posiada sieć mikroskopijnych mięśni, które kurcząc się umożliwiają przepływ krwi. Mięśnie te są bardzo mocne. Gdyby teraz nagle ktoś odciął ci mieczem nogę poniżej kolana, momentalnie zacisnęłby się tak, że praktycznie zupełnie powstrzymałyby upływ krwi. Jeżeli więc nie trenujesz, tzn. nie hartujesz ciała w niskiej temperarturze, nagłe wystawienie go na zimno, spowoduje skurcz tych mięsni, a co za tym idzie odczuwalny ból.

Słabe mięśnie układu krążenia, to skutek uboczny funkcjonowania w komfortowym środowisku, charakteryzującym się niewielkimi wahaniami temperatury.

Kolejna ważna kwestia, pamiętaj że mózg zużywa mnóstwo energii na wyższe czynności, które nie są niezbędne do przetrwania. Dzięki skupieniu i zastosowaniu metod Hofa, możemy ukierunkować tę energię na wytwarzanie ciepła.

Brunatny tłuszcz

U ssaków występują dwa rodzaje tkanki tłuszczowej – biala (WAT) i brązowa/brunatna (BAT). Tkanka tłuszczowa biała umiejscowiona jest pod skórą. Brunatna znajduje się głęboko w organizmie i otacza głównie narządy (m.in. serce, płuca, wątrobę, trzustkę), kręgosłup oraz duże naczynia krwionośne. U człowieka najwięcej tkanki brunatnej występuje po urodzeniu, w okresie niemowlęcym, a wraz z wiekiem jej ilość ulega zmniejszeniu. Jest ona odpowiedzialna za procesy metaboliczne m.in. wytwarzanie ciepła, które następnie rozprowadzane jest po organizmie w celu utrzymania stałej temperatury ciała.

Jeżeli często przebywamy na zimnie, ilośc tłuszczu brunatnego zwiększa się. Ciało wykrywa trudne warunki i zaczyna gromadzić mitochondria. Kiedy brunatny tłuszcz zabiera się do pracy, mitochondria rozpoczynają proces wchłaniania białego tłuszczu przez krwiobieg i metabolizowania go w celu wytworzenia ciepła. Jeżeli więc starasz się unikać skrajnych temperatur, nigdy nie wytworzysz brązowego tluszczu.

Ekspozycja na zimno zwiększa produkcję mitochondriów w całym organizmie, co przekłada się na większą ogólną wydolność tlenową. Jeżeli przez całe lata żyłeś w ciepłym cywilizacyjnym kokonie, twój układ nerwowy pragnie bodźców. Wyjdź poza strefę komfortu i spróbuj czegoś nowego na zimnie ;-).

ps. Jeśli chcesz utrzymać ciepłotę ciała, myśl o cieple. 

Wychodzenie poza strefy komfortu

„To, co stworzylismy dla własnej wygody, czyni nas słabymi.”
Scott Carney

Praktyka HIIT czyli trening interwałowy wysokiej intensywności. Ćwiczenie z maksymalną intensywnością zwiększa ogólny poziom sprawności fizycznej. Wysiłek fizyczny, po którym organizm niemal mdleje ze zmęczenia zmusza go do sięgnięcia po rezerwy. Krótki wysiłek znacznie bardziej poprawia wyniki niż mniej intensywny trening, który nie wychodzi poza strefy komfortu. Pozwala on wyprowadzić organizm ze stanu obniżonego pH i usunąć produkty beztlenowych przemian po wysiłku. Więcej informacji na temat tego typu treningów można znaleźć np. tutaj HIIT – trening interwałowy.

Reakcja na stres, czyli niewłaściwe wykorzystanie adrenaliny

Dobrze znana reakcja na zagrożenia „Walcz albo uciekaj” wyzwala spore dawki adrenaliny, niestety większość z naszych stresów ma inne podłoże,  niejako nie ma niedźwiedzia, wilka czy innego stworzenia, przed którym musielibyśmy uciekać, jest jedynie wróg, zagrożenie w naszej głowie, więc organizm zjada sam siebie.

Metody Wima Hofa, polegające na przyswojeniu odpowienich technik oddechowych oraz ekspozycji ciała na skrajne warunki środowiskowe, uczy je odpowiedniego reagowania na stres i właściwego wykorzystywania adrenaliny.

Więcej informacji możecie znaleźć w książce Scottt’a Carney’a „Co nas nie zabije” wyd. Galaktyka. „Nie znajdziesz tu bajek ani dyrdymałów, a jedynie prawdziwe świadectwa tego, co potrafi osiągnąc człowiek, jeżeli zaangażuje w wysiłek cały swój umysł i ciało.”

„Dotarcie do ukrytej biologii naszego ciała polega na wyjściu poza strefę komfortu i znalezienie takich wyzwań środowiskowych, które uczynią nas silniejszymi.”

 

I ciekawostka:

Jeżeli masz skłonność do ataków paniki i akurat przeżywasz jeden z nich, w szczytowym punkcie zanurz twarz w lodowatej wodzie – będzie to sygnał dla organizmu, żeby przygotował się do zejścia pod wodę i zatrzymał kołatanie serca.

Źródło:
„Co nas nie zabije” Scott Carney wyd. Galaktyka 2017 r. str. 38 i 40, 52, 67,95, 96, 197, 271, 274

Tkanka tłuszczowa – BAT