Strój A-432 Hz … w rytmie kosmosu i naturalnych wibracji

Muzyka aktywuje pewne regiony w naszych mózgach, które są zaangażowane w poruszanie się, planowanie, uwagę, proces uczenia się i pamięć. Wpływa również na dopaminę, która jest neuroprzekaźnikiem, wytwarzanym i uwalnianym przez komórki nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym. Odpowiada za energię, samopoczucie, motywację do działania oraz kontrolę mięśni. Redukuje uczucie niepokoju. Muzyka poprawia działanie naszego systemu immunologicznego. Może tworzyć pozytywne emocjonalne odczucia, sprzyjające wydzielaniu hormonów wzmacniających odporność. Pomaga pacjentom z poważnie uszkodzonym mózgiem, przywołać osobiste wspomnienia. Uwalnia od bólu. Operowani pacjenci, którzy przed, po i w trakcie zabiegu słuchali muzyki, wykazywali mniejszą wrażliwość na ból, a tym samym mniejsze zapotrzebowanie na środki przeciwbólowe oraz mniejszą podatność na stres. Spokojna, łagodna muzyka uwalnia poczucie altruizmu u ludzi. Jeżeli jesteś muzykiem, to twój mózg będzie się rozświetlał symetrycznie, kiedy grasz i słuchasz muzyki, zwiększy się też obszar ciała modzelowatego, który jest obszarem łączącym prawą i lewą półkulę w mózgu. Relaksująca muzyka potrafi obniżyć ciśnienie krwi i może pomóc osobom cierpiącym na migreny i chroniczne bóle głowy. Redukuje intensywność, częstotliwość i długość ich trwania. Badania wykazały, że słuchanie muzyki pomaga dzieciom chorym na epilepsję i redukuje ilość napadów padaczkowych. Terapia muzyką może przeciwdziałać chronicznym szumom usznym. Może poprawić intensywność i długość trwania twojej koncentracji. Potrafi zwiększyć efektywność wykonywania powtarzających się prac i zadań. Słuchanie relaksującej klasycznej muzyki przed pójściem spać, może zredukować problemy ze snem. Dzieci cierpiące na ADHD osiągają lepsze wyniki w testach matematycznych, jeśli wcześniej słuchały muzyki.

Przykłady dobroczynnego wpływu muzyki można mnożyć, najważniejsze jest jednak, by to czego słuchamy, docierało do naszych uszu w odpowiedniej częstotliwości.

„Jeśli chcesz zrozumieć Wszechświat myśl w kategoriach energii, częstotliwości i wibracji.”

Nicola Tesla

Fala dźwiękowa to ruch cząstek, które oddziałują na całe otoczenie w tym na nasze ciała i umysły. Szczególnie woda reaguje na różnego rodzaju częstotliwości (więcej znajdziesz klikając tutaj: Pamięć wody), a że ludzki organizm w 70 % składa się z wody, więc będziemy reagować na te same częstotliwości i w taki sam sposób jak robi to woda.

Strój A-440

A-440 lub A4 jest ujednoliconym standardem stroju muzycznego.

Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna sklasyfikowała tę skalę jako ISO 16. Przed uznaniem tej częstotliwości jako ogólnie obowiązującego standardu, stosowano inne aczkolwiek nie akceptowane powszechnie. Dostraja się do niej sprzęt akustyczny, pianina, skrzypce i inne instrumenty muzyczne. Norma ta wskazuje, że częstotliwość dźwięku A ma wynosić 440 Hz.

Strój A-432

Niemniej naturalnym harmonicznym z kosmosem strojem, dającym znacznie przyjemniejsze brzmienie jest strój 432 Hz, który z mniejszą lub większą popularnością obowiązywał przez całe wieki. Znany jest również jako częstotliwość pitagorejska, gdyż to właśnie Pitagoras jako pierwszy opracował jej zasady.

W bardziej nowożytnych czasach kompozytor Giussepe Verdi również uważał, że 432 Hz idealnie odpowiada głosom operowym.

Muzyka oparta na częstotliwości 432 pasuje również do rytmu kosmosu i naturalnych wibracji, czego absolutnie nie można powiedzieć o 440 Hz.

Pomyślisz, zaledwie 8 Hz może czynić aż tak wielką różnicę? Tak! 8 Hz w ogromny sposób wpływa na ludzką świadomość, pozytywnie bądź negatywnie, w zależności od użytego stroju.

Muzyka w stroju 432 Hz brzmi bardziej miękko i jaśniej, dając większą czystość brzmienia i łatwiej się jej słucha. Pomaga się zrelaksować, oddziałuje na uczucia i wspiera rozwój duchowy.

Muzyka oparta na tym naturalnym tonie, jest bardziej przejrzysta, wyraźniejsza. Obniżając ton o 8 Hz z 440 uzyskujesz dźwięki, które wyzwalają twoją energię, stajesz się bardziej elastyczny i spontaniczny.

Muzyka w stroju 440 Hz wiąże się natomiast z zablokowaniem pozytywnych emocji i narastaniem gniewu.

Różnice między jednym i drogim strojem słychać szczególnie przy odtwarzaniu muzyki na wyższym wzmocnieniu (słychać to zwłaszcza na poziomie basów).

Ponieważ muzyka w częstotliwości 432 daje większą czystość brzmienia, nie trzeba grać jej tak głośno jak 440 Hz, towarzyszy jej też mniejsze ciśnienie akustyczne. Wielu muzyków i badaczy stwierdza, że grając i słuchając muzyki w częstotliwości 432 Hz czują się spokojniejsi, szczęśliwsi i bardziej zrelaksowani.

Co istotne strój 432 Hz był używany już od wieków, podobno w takiej częstotliwości grały legendarne skrzypce Stradivariusa. Również instrumenty starożytnych Egipcjan czy Greków, w większości strojono w częstotliwości 432. Niektórzy tybetańscy mnisi używają mis dźwiękowych, które są idealnie dostrojone do częstotliwości 432 Hz. Nawet dzisiaj wielu muzyków uważa, że znacznie lepszą reakcję publiczności i ogólny nastrój uzyskuje się grając na instrumentach dostrojonych do 432 Hz.

432 Hz Rezonans Schumanna, puls Ziemi i trochę matematyki

earth

Moc kryjąca się za 432 Hz jest związana z częstotliwością 8 Hz, znaną także jako rezonans Schumann’a i odmierzającą rytm bicia serca naszej planety.

W latach 50. XX wieku Winfried Otto Schumann i Herbert Koenig zauważyli, że jonosfera i powierzchnia Ziemi tworzą układ dwóch przewodzących sfer, który zachowuje się jak wnęka rezonansowa lub falowód. Ustalili oni częstotliwości rezonansowe dla takiego układu. Pierwsza częstotliwość rezonansowa Schumanna wynosi 7,83 herców (Hz), z wahaniami (dzień / noc). Generalnie przyjmuje się, że częstotliwość ta = 8 Hz. Fale mózgowe natomiast możemy podzielić na:

– delta 0-4 Hz występują w stanie najgłębszego snu, podczas głębokiej medytacji, także u małych dzieci i w przypadku pewnego rodzaju uszkodzeń mózgu.

– theta 4-7 Hz  są najczęściej występującymi falami mózgowymi podczas medytacji, transu, hipnozy, intensywnego marzenia, intensywnych emocji. Świadomość przy tej częstotliwości pozwala na kontrolowanie bólu fizycznego, a w skrajnych przypadkach nawet krwawienia. Dla tej częstości tok myśli staje się niespójny i zanikają związki logiczne, co wyraźnie widać na przykładzie myślenia w czasie marzeń sennych.

– alfa 8-13 Hz charakterystyczny dla stanu relaksu, odprężenia, gdy leżymy z zamkniętymi oczami, przed zaśnięciem i rano po przebudzeniu. Wykorzystywana w technikach szybkiego uczenia się.

– beta 12 -13 Hz  rytm gotowości, charakteryzuje szczególnie zwykłą codzienną aktywność, percepcję zmysłową i pracę umysłową, specyficzna aktywność beta towarzyszy również stanom po zażyciu niektórych leków, szczególnie benzodiazepin.

– gamma powyżej 40 Hz, do 80–100 Hz towarzyszy działaniu i funkcjom motorycznym; Ośrodki mózgowe biorące udział w wyobrażaniu ruchu komunikują się ze sobą na częstotliwości 40 Hz w określonej kolejności, a potem dopiero pojawia się „błysk” aktywności gamma w ośrodku mózgowym zawiadującym wykonaniem ruchu

„Jeżeli prawa i lewa półkula ludzkiego mózgu są ze sobą zsynchronizowana w częstotliwości 8 Hz, to współpracują w sposób harmoniczny i następuje maksymalny przepływ informacji. Wydaje się więc, że 8 Hz to klucz do pełnej aktywacji ludzkiego mózgu.”

8 Hz jest również częstotliwością replikacji podwójnej helisy DNA.

432 Hz a skala muzyczna

Jeżeli na skali muzycznej A ma częstotliwość 440 Hz, nuta C ma częstotliwość około 261,656 Hz. Z drugiej strony, jeśli weźmiemy 8 Hz jako punkt wyjścia i będziemy pracować w górę o pięć oktaw (tj. o siedem nut w skali pięciokrotnie), osiągniemy częstotliwość 256 Hz, w takiej skali nuta A ma częstotliwość 432 Hz.

Zgodnie z zasadą harmonii, każdy wyprodukowany dźwięk, automatycznie rezonuje ze wszystkimi innymi wielokrotnościami tej częstotliwości. Kiedy więc gramy C o częstotliwości 256 Hz wówczas C wszystkich innych oktaw również zaczynają wibrować w „sympatii” czyli naturalnie, rozbrzmiewa też wtedy częstotliwość 8Hz.

Dla kontrastu strój A 440 Hz wybrany jako światowy standard, stanowi dysharmonię, ponieważ nie ma żadnej naukowej relacji z fizycznymi prawami rządzącymi naszym wszechświatem. Strojone w ten sposób instrumenty odbiegają od wszelkich zasad naturalnych i działają przeciwko zasadom Złotego Działu (Ciąg Fibonacciego). Liczba Fi = 1,618 nie ma w tym przypadku żadnego do niej odniesienia.

Granie więc i słuchanie muzyki w 440 Hz rozstraja człowieka i dołuje, natomiast 432 Hz sprawia, że ludzkie ciało i świat organiczny dookoła, zaczyna rezonować w naturalny sposób, co wpływa na dobre samopoczucie, bez względu na rodzaj słuchanej muzyki.

Jak to się więc stało, że pomimo dobroczynnego wpływu stroju A-432 Hz zdecydowano się w ramach standardyzacji wprowadzić A 440 Hz?

W 1884 r. Giuseppe Verdi napisał list do Komisji Muzycznej Rządu Włoskiego, że odkąd Francja zastosowała standardowy strój, Włosi powinni zrobić to samo, ale zredukować francuskie 435 Hz do 432 Hz. Niestety wielki kompozytor nie odniósł na tym polu sukcesu.

W 1917 r. zmianę stroju na A440 zaproponowali Rockefellerowie, ale świat muzyczny się na to nie zgodził. Pomimo protestów, Amerykańska Federacja Muzyczna zaakceptowała A 440 jako ujednolicony standard stroju muzycznego w tym samym roku.

Niektórzy twierdzą, że minister propagandy w rządzie III Rzeszy Niemieckiej Joseph Goebbels, zmienił strój z 432 na 440 Hz, by w ten sposób zmuszać ludzi do myślenia w pewien określony sposób i czynić ich więźniami świadomości. Muzyka w takiej częstotliwości wywiera bowiem większą presję na umysł. W 1939 roku Niemcy, ale także Anglia wprowadziły legislację standardyzującą 440 Hz dla strojenia wszelkich instrumentów.

Około roku 1940 strój A 440 Hz został przedstawiony opinii światowej, po czym w 1953 r. stał się standardem ISO 16. 

Na dzień dzisiejszy jednak prawdziwy powód zastosowania stroju A 440 jest niejasny, niemniej doszło do tego w momencie, kiedy powszechne stało się słuchanie radia, oglądanie telewizji i słuchanie muzyki na wszelkiego rodzaju prywatnych nośnikach.

Obecnie powrót i standardyzacja stroju A 432 Hz jest trudna, nawet nie tyle z powodu jakichś zakulisowych działań, ale przede wszystkim dlatego, że część instrumentów stroi się przy ich produkcji np. instrumenty dęte drewniane, zmiana stroju wiązałaby się z ich zniszczeniem i stworzeniem nowych.

Skala Solfeggio

Częstotliwość 432 Hz jest oparta na naturze, na budowie wszechświata, każdy z nas jak i całe otoczenie rezonuje z nią w harmonii. Ale czy są jeszcze inne częstotliwości, które mają pozytywny wpływ na nasze ciało i umysł?

Istnieje tzw. antyczna skala Solfeggio, która zawierała 6 takich częstotliwości:

UT – 396 Hz wyzwalanie od strachu i poczucia winy

RE- 417 Hz ułatwianie przemiany i odwracanie biegu wydarzeń

MI- 528 Hz – naprawa DNA – transformacja i cuda

FA – 639 Hz – połączenie, relacje międzyludzkie

SOL – 741 Hz – budzenie intuicji

LA – 852 Hz – powrót do duchowości

Dr Leonard Horovitz badacz z Harvardu stworzył kolejne tony, których łącznie jest teraz 9, brakujące to 174 Hz, 285 Hz i 963 Hz. Wszystkie one wibrują na częstotliwościach niezbędnych do transformacji, ale tym zajmiemy się w którymś z kolejnych postów.

***

W sieci można znaleźć sporo utworów muzycznych w częstotliwości 432 Hz oraz dziewięciu wymienionych wyżej, warto posłuchać i wypróbować czy działają.

Można również samemu przetwarzać muzykę np. w darmowym programie Audacity, a dla leniuszków gotowy odtwarzacz do pobrania na smartfony, i-phony i kompy, który sam będzie przestrajał dla Was muzykę na 432 Hz 🙂

Odtwarzacz w 432 Hz gotowy do ściągnięcia na różne urządzenia:

432 Player

oraz program

Audacity

piano

„I jeśli przeprowadzić test i porównać muzykę nagraną w tych częstotliwościach (440 Hz i 432 Hz), to okaże się, że ciało reaguje na nie zupełnie inaczej. Może zwróciłeś uwagę, jak jedzie się taksówką, to ta muzyka, która dobiega z radia – ona jest w 440 Hz – tak naprawdę jest irytująca, ona cię napędza, nakręca, sprawia, że zaczynasz brać udział w jakimś cholernym wyścigu. Może całe to przyspieszenie cywilizacyjne wiąże się także z podniesieniem stroju?”

Leszek Możdżer

I na koniec mały eksperyment:

Spróbujcie przez 30 minut słuchać muzyki w stroju A 432 Hz a później nagle zmienić na 440 Hz… dla wielu taka zmiana może się okazać nie tylko nieprzyjemna, ale nawet bolesna.

 

Źródło:

Weber test

Leszek Możdżer – dźwięk obracającej się ziemi

432 Hz healing

432 Hz

Fale mózgowe

What music does to your body

Twierdzenie o niezupełności, zdania Gödla .. czyli co jest poza Systemem i jak to jest z ludzkim umysłem?

Aksjomat- założenia danej teorii. Jeżeli nasz model spełnia aksjomaty to możemy korzystać z twierdzeń danej teorii.

Kurt Gödel – austriacki logik i matematyk, udowodnił, że każdy system wygląda podobnie, ponieważ każdy system jest zależny od czegoś co leży poza nim samym, czegoś co trzeba założyć, ale czego nie da się dowieść. Istnieje zatem więcej prawdziwych twierdzeń niż te, które da się dowieść w obrębie danego systemu. Oznacza to, że każdy system logiczny, każdy system przekonań, każdy system rozumowania wymaga wiary. Wiary w coś niedowodliwego.

Więcej prawdziwych twierdzeń niż te, które da się dowieść

Jak już wspomniałam Godel dowiódł, że zawsze jest więcej rzeczy prawdziwych niż te, których istnienie da się dowieść w obrębie danego systemu. Bez względu na to jak je przedstawiasz, nawet jeśli zwiększysz zakres, zawsze będziesz musiał odwołać się do czegoś, co jest poza okręgiem, poza danym systemem.

Dla wielu matematyków, to co wykazał Gödel było bardzo trudne do przyjęcia. Niektórzy uznali nawet, że to nieprawda.

Sprawa została ostatecznie zamknięta w 1931 r., gdy Gödel opublikował wyniki swojej pracy. Jego logika jest bezbłędna i niesie za sobą ogromne konsekwencje, nie tylko dla matematyki, ale również dla filozofii, a nawet religii.

Aby zobrazować powyższe rozważania, posłużmy się przykładem WSZECHŚWIATA.

Wszechświat jest zależny od czegoś, co leży poza nim samym, od czegoś co musisz założyć, ale czego nie jesteś w stanie w jego obrębie dowieść. Istnieje zatem coś poza Wszechświatem.

Jeżeli przyjmiemy definicję, że Wszechświat to wszystko co fizyczne, wszystko co możemy zobaczyć, dotknąć, posmakować, wszystko co posiada masę i energię itd., to poza jego granicami, poza jego fizyczną częścią musi istnieć coś jeszcze.

Możemy próbować rozwiązać ten problem zakładając istnienie multiversum czyli mnogości wszechświatów … ale tutaj również poza granicami ich zbioru, poza ich fizycznym istnieniem, czyli niejako poza systemem, nadal musi istnieć coś jeszcze.

Czy wobec tego możemy przypuszczać co się znajduje poza Wszechświatem tj. poza systemem, poprzez wgląd w to co mamy wewnątrz tego systemu? Tak.

Jeżeli bowiem w środku mamy materię, energię, przestrzeń i czas, to to co znajduje się na zewnątrz, musi przekraczać materię, energię, przestrzeń i czas. Musi być niematerialne, to nie jest energia, ani przestrzeń i musi też być poza czasem. Teorie multiversum natomiast stawiają tezę, że istnieje jakaś materia, energia, przestrzeń i czas poza naszym światem.

Załóżmy więc pewien eksperyment myślowy, w którym pod pojęciem Wszechświata zawrzemy wszystkie możliwe światy. Wówczas to co się znajduje poza nimi, musi przekraczać czas, przestrzeń, materię i energię, w jakiejkolwiek formie by nie występowały.

Dotyczy to także systemu jako takiego, Gödel udowodnił bowiem, że każdy system wymaga czegoś co leży poza nim samym. Oznacza to więc, że to co leży poza systemem Wszechświata jako całości, samo systemem być nie może.

A czym jest system? To ruchome elementy. To co leży poza tym systemem, systemem nie jest, czyli nie jest ani materią, ani energią, ani przestrzenią, ani czasem. Musi więc być niepodzielne, ponieważ nie posiada elementów i nieskończone ponieważ nie posiada granic. Dzieje się tak dlatego, że koncepcja skończoności jest zawarta wewnątrz koncepcji Wszechświata, wewnątrz koncepcji systemu. Właśnie dlatego wielu ludziom rozważania nad tą kwestią przywodzą na myśl koncepcję Boga, stojącego poza i ponad systemem.

Zdania Gödla czyli zdania, których prawdziwości ani fałszywości nie da się obalić

Twierdzenie Gödla o niezupełności ma również konsekwencje dla problemu ludzkiej świadomości i biologicznego determinizmu w odniesieniu do mózgu. Wszelkie systemy formalne, zawierające przynajmniej zasady arytmetyki liczb naturalnych mogą być:

  • niespójne – czyli takie w ramach, których można zarówno udowodnić jakąś tezę, jak i jej przeciwieństwo (zawierają więc wewnętrzne sprzeczności),
  • spójne – przeciwieństwo niespójnych.

Jak już wspomniałam powyżej, twierdzenie II o niedowodliwości, mówi że nie można udowodnić spójności systemu w ramach założeń tego systemu.

Gödel wykazał to odwołując się do paradoksu kłamcy, czyli twierdzenia „Jestem kłamcą” i zapisał je w postaci formuły matematycznej, po czym zapytał: „Czy mogę użyć tej formuły, by przekonać się czy jestem kłamcą czy nie?”. Zgodnie z jego dowodem, może to zrobić tylko ktoś niezależny od kłamcy. Jedynie ktoś kto jest spoza systemu, może ocenić czy on kłamie czy nie. On sam nie może tego zrobić, nie może tego dokonać w obrębie systemu w którym tkwi.

W systemach spójnych zawsze będą istniały zdania wyrażone językiem systemu, których prawdziwości nie da się ani obalić ani udowodnić w ramach tego systemu.

Niemechaniczny charakter ludzkiej świadomości

A jak to wszystko ma się do ludzkiego umysłu? Żadne urządzenie algorytmiczne nie jest w stanie generować zdań Gödel, ale nie dotyczy to ludzkiego umysłu, który przełamuje tę barierę bez problemu. Uczucia, akty twórcze, osądy moralne, niektóre odkrycia naukowe, to przykłady zdań Gödla.

Istnieją poprawnie sformułowane algorytmy, których żadna maszyna nie jest w stanie zrealizować, ale poradzi sobie z tym ludzki umysł.

Sam Gödel odnosząc twierdzenie o niezupełności do ludzkiej inteligencji uznał, że ludzki umysł albo jest systemem niespójnym albo jest przystosowany do rozwiązywania problemów niejednoznacznie zdefiniowanych (np. układ równań w których liczba niewiadomych jest większa niż liczba równań). Gödel przychylał się do pierwszego założenia, którego implikacją jest fakt, że zbudowanie maszyny naśladującej ludzki umysł nie jest możliwe.

Matematyk Hilary Putnam zauważył, ze choć nie sposób określić czy umysł człowieka jest systemem spójnym czy niespójnym (zgodnie z zasadą niedowodliwości nie jest to możliwe w obrębie systemu), to nie może być on wytworem układu mechanicznego… a zatem odpada czysto materialistyczne podejście do powstania umysłu i jego ewolucji.

Wszystko to prowadzi do wniosku, że umysłowość oprócz warstwy biokomputerowej musi zawierać warstwę pozamaterialną, duchową.

Roger Penrose brytyjski fizyk i matematyk doszedł do wniosku, że ludzki umysł nie może być jedynie biologicznym komputerem, ponieważ w ludzkim myśleniu występują elementy niealgorytmiczne.

Penrose we współpracy z neurologiem Staurtem Hameroffem stworzył teorię, zgodnie z którą do wyjaśnienia zjawiska świadomości, konieczne jest odwołanie się do zjawisk występujących na poziomie kwantowym w mózgu, a jeżeli wchodzimy w fizykę kwantową, to możemy przyjąć tezę, że umysł i świadomość nie do końca mieszczą się w fizycznym świecie.

„Jeżeli mózg działa nielokalnie, wymieniając informacje za pośrednictwem efektu EPR, to nie ma żadnych powodów, by nie wymieniał informacji z całym wszechświatem”

Stuart Hameroff

Więcej na temat Globalnej Świadomości znajdziesz tutaj: Efekt EPR i globalna świadomość

twierdzenie o niezupełnosci – zawsze będzie istnialo więcej prawdziwych twierdzeń, niż te które da się dowieść w obrębie danego systemu.

twierdzenie o niedowodliwości – zawsze istnieją zdania wyrażone językiem systemu, których prawdziwości nie da się obalić ani udowodnić w ramach tego systemu.

Na podstawie:

Twierdzenie Godla

Kurt Godel i twierdzenie o niezupełności

Kurt Godel i podróże w czasie

Kurt Godel – cytaty

Roger Penrose – Niemechaniczny charakter ludzkiej świadomości

„Śledztwo w sprawie Pana Boga” Andrzej Hordeński Grupa Wydawnicza Foksla Sp. Zo.o., Wydawnictwo WAB, wyd. I str. 91-95

Dopadła cię depresja i niepokój? Przestań narzekać!

Słuchanie kogoś kto narzeka, nawet jeśli tym kimś jesteś ty sam 😉 nigdy nie przynosi niczego dobrego. Zdaniem niektórych jest to rodzaj oczyszczenia duszy z negatywnych spraw, sytuacji, zdarzeń i emocji, ale jeśli przyjrzymy się bliżej, temu jakie szkody narzekanie wyrządza naszemu mózgowi, będziemy unikać użalania się nad sobą, nawet od czasu do czasu.

Przyjrzyjmy się najpierw typom narzekaczy:

  1. Chroniczni – ten typ odnosi się do osób, które żyją w ciągłym trybie narzekania i użalania się nad sobą. Robią one coś co naukowcy określają mianem „przeżuwania”. Oznacza to, że zamiast poczuć coś w rodzaju ulgi, po tym jak sobie ponarzekają, zanjdują jakąś kolejną negatywną kwestię i nie są w stanie wyzwolić się z tego błędnego koła. Chroniczni narzekacze często funkcjonują w trybie ofiary, przyciągając negatywne zdarzenia i osoby. Nie są to źli ludzie, dlatego należy ich traktować z delikatnością, ale też nie wysłuchiwać ich „gorzkich żalów”, ale raczej skierować ich myśli na pozytywne tory.
  2. Wentyle – ludzie tego typu robią to co większość z nas od czasu do czasu, czyli dają upust negatywnym myślom i napięciom, z tym że oni robią to cały czas 😉 i nie szukają rozwiązań dla swoich problemów. Będzie im więc raczej bliżej do chronicznych narzekaczy niż do tych, którzy próbują poradzić sobie z problemami.
  3. Poszukujący Sympatii – grupa ta obejmuje osoby, które próbują dzielić się swoimi negatywnymi przemyśleniami z innymi, zwierzając się z nich w dramatyczny sposób. Często robią to w sposób, który wzbudza w słuchaczach współczucie dla „pogrążonego w cierpieniu biedaka”. I ponownie, z reguły nie są to źli ludzie, można więc od czasu do czasu wysłuchać ich punktu widzenia, ale przede wszstkim zaoferować im dawkę pozytywnej energii.

Narzekać czy nie narzekać? Oto jest pytanie!

Mózg jest kompleksowo zbudowanym organem, który współpracując ze świadomością tworzy istotę ludzką. Ciągle się uczy, ciągle zmienia i regeneruje. Jest zarówno produktem rzeczywistości, jak i jej kreatorem. Nauka powoli zaczyna rozumieć, w jaki sposób mózg kreuje rzeczywistość.

Steven Parton – informatyk i filozof – zbadał w jaki sposób narzekanie, zarówno pochodzące od nas samych, jak i wyrażane przez innych ludzi, wpływa na mózg i ciało. Pozwolił tym samym zrozumieć, dlaczego niektóre osoby nie potrafią pozbyć sie negatywnych myśli i złego nastroju.

Jego teoria sugeruje, że negatywna postawa i narzekanie rzeczywiście zmienia fizyczne struktury i funkcjonowanie umysłu oraz ciała.

Synapsy, które oddziałują na siebie, łączą się ze sobą. Pozwala to zrozumieć istotę neuroplastyczności mózgu i zmian jakie mogą w nim zachodzić, w kwestii tworzenia połączeń.

Synapsy znajdujące się w mózgu są oddzielone od siebie pustą przestrzenią, określaną mianem szczeliny synaptycznej. Kiedy myślimy o czymś, synapsa wydziela do szczeliny synaptycznej chemiczny neuroprzekaźnik, trafiający do innej synapsy. W ten sposób budowany jest most, przez który może „przemieścić się” sygnał elektryczny, niosący informację.

Za każdym razem, kiedy ten chemiczny sygnał jest wyzwalany, synapsy przybliżają się do siebie, żeby zmniejszyć dystans, który musi przebyć ładunek elektryczny. Mózg niejako przebudowuje swoje przewody elektryczne, zmieniając się fizycznie, tak aby odpowiednie synapsy łatwiej łączyły się ze sobą i tym samym szybciej przekazywały informacje. Takie właśnie polączenia są najczęściej wykorzystywane.

Jako istoty świadome, mamy więc moc wpłynąć na ten proces. Wiedząc w jaki sposób myśli kształtują nasz mózg pod względem fizycznym oraz zmieniają otaczającą nas rzeczywistość, dobierajmy je ostrożnie.

Mózg może mysleć tylko o jednej rzeczy na raz, wybieraj więc miłość zamiast strachu, radość zamiast smutku, życzliwość zamiast nienawiści. W ten sposób umysł a z nim rzeczywistość, będą się zmieniać w sposób pozytywny.

Empatia i wpływ na otoczenie

Narzekanie ma wpływ nie tylko na nas samych, ale także na innych ludzi. Jeżeli jedna z osób narzeka, innych wpędza to w przygnębienie i podobny nastrój. Neurony lustrzane sprawiające, że uczymy się od otoczenia, są również biochemiczną esencją, składającą się na empatię. Mózg odnosi się do tego co wyraża dana osoba i empatyczna część naszej osobowości odpowiada, niejako próbując tej emocji, stara się ustosunkować, zrozumieć rozwijający się zewnętrznie dramat.

Kiedy więc w naszym towarzystwie pojawia się jakaś osoba i zrzuca potężny ładunek plotek, negatywizmu i osobistych dramatów, możesz być pewny, że wpłynie to na ciebie pod względem biochemicznym i zmnieszy twoją szansę na bycie szczęśliwym. Ekspozycja na ten rodzaj emocjonalnych wybuchów, wywołuje stres, a ponieważ stres zabija, narzekanie i negatywne emocje mogą przyczynić się do znacznego pogorszenia jakości i długości naszego życia.

Jeżeli narzekasz, pozbawiasz się mocy i kontroli nad swoim życiem, stajesz się bierny.

Narzekając albo słuchając ludzi, którzy ciągle użalają się nad sobą, zmieniasz ścieżki w swoim mózgu i narażasz się na coraz silniejsze ataki niepokoju i depresji.

Negatywne rodzi negatywne…

„Narzekanie, osobiste dramaty, mentalność ofiary, biadolenie, obwinianie i wszelkie pokrętne wymówki, nigdy nie przybliżą cię nawet o jeden mały krok do twoich marzeń i celów.”

Zobacz także:

Prawo nadświadomej aktywności

20 barier mentalnych

Ego … maska którą większość z nas nosi przez całe życie

12 symptomów świadczących o tym, że funkcjonujesz na niskim poziomie wibracji

13 rzeczy, z których powinieneś zrezygnować, by cieszyć się życiem, którego pragniesz

Samospełniająca się przepowiednia – czyli efekt Pigmaliona w praktyce

 

Na podstawie:

Anxiety and Depression?…Stop Complaining!

SCIENCE EXPLAINS HOW COMPLAINING IS NEGATIVELY ALTERING YOUR BRAIN

DNA

„Genetyczny kod to inteligentny zapis, składający się z liter,
słów i zdań nie w jednym, ale w dwóch językach. Tu
znajdujemy głębię pomysłowości Rozumu Matematyka —
inteligentne rozwiązanie szeregu zawikłanych problemów”

Dr. Ron Nielsen 

DNA to genetyczny kod życia, w którym zgromadzone są informacje i wzór na powstanie każdego żywego organizmu. DNA umiejscowione jest w chromosomach i służy za bazę, swoisty magazyn informacji genetycznych i zapisany program. Taka jest podstawowa definicja.

Ale dlaczego program? Otóż, każdy program komputerowy jest kodowany za pomocą systemu binarnego, na który składa się 0 i 1. Podobnie jest z informacją zakodowaną w DNA, na którą składają się cztery związku chemiczne A – adeina, T – tymina, G  – guamina i C – cytozyna. Związki te w połączeniu trójkowym tworzą „słowa”. Słowa natomias są podstawą zdań czyli genów, a te składają się na chromosomy.

Kiedy przyjrzymy się temu genetycznemu słownikowi, okazuje się, że jest on niezwykle skromny, składa się bowiem na niego 20 słów, ale wystarczą one do zakodowania olbrzymiej ilości informacji. Ponieważ informacja nie opiera się na poszczególnych słowach, lecz na stworzonym z nich języku z własną gramatyką i semantyką. Przy pomocy tego języka życia, można wyrazić bardzo wiele, a genetycy ciągle odkrywają, że za pewne działania odpowiadają całe, nawet bardzo liczne grupy genów. Skoro więc każdy język i każdy program wymaga stojącej za nim inteligencji … odpowiedź przychodzi sama, za kodem DNA musi stać wyższa niezwykle zaawansowana inteligencja.

Każdy informatyk przyzna, że DNA jest osiągnięciem niezwykłym, łączy bowiem w sobie bogactwo treści wraz z ascezą samego programu kodującego. Doddatkowo „software” DNA posiada niezwykle istotną cechę, którą jest interaktywność. Medycyna podaje wiele przesłanek przemawiających za tym, że niektóre geny, to jakby procedury czekające na odpowiedni sygnał uruchamiający ich działanie. DNA posiada więc „okienka edycyjne” zdolne do przyjmowania różnego rodzaju sygnałów, w tym także tych emocjonalnych.

Gdybyśmy zbudowali nośnik pamięci komputerowej z wykorzystaniem łańcucha DNA, to taka kostka o wadze 1 grama pomieściłaby około 700 terabajtów danych. A jaka byłaby trwalość takiego nośnika? Setki tysięcy lat, i to w temperaturze pokojowej.

Informacje potrzebne do budowy poszczególnych elementów organizmu zawarte w DNA, są odczytywane przy pomocy specjalnych białkowych maszyn molekularnych. Jakiekolwiek pomyłki zdarzają się niezwykle rzadko i z reguły, dzięki istnieniu wewnętrznego korektora, prowadzą do zniszczenia organizmu, a nie do powielania błędu.

Czy samorzutne, przypadkowe procesy mogłyby stworzyć coś tak niezywkłego?

„Nasz ludzki Genom, czyli można rzec program {wzór lub też kod} na
zbudowanie człowieka składa się z 3 miliardów liter i pisany jest
dziwnym, kryptograficznym, cztero literowym kodem. Taka oto jest
zadziwiająca złożoność informacji zawierającej się w każdej komórce
ludzkiego organizmu, iż głośne odczytanie kodu przy szybkości 3 liter
na sekundę zabrałoby człowiekowi 31 lat, i to nawet gdyby
kontynuował to czytanie dzień i noc.

Wydrukowanie zaś tych samych liter na papierze maszynopisu
regularną czcionką, a następnie po złożeniu tych kartek jedna na
drugiej, spowodowałoby zbudowanie wierzy o wysokości Pomnika
Waszyngtona w U.S.A.”.

 dr. Francis S. Collins

 

Zobacz także:

Eksperyment fantomowego DNA

DNA program napisany przez specjalistę

Bibliografia:
"Śledztwo w sprawie Pana Boga" Andrzej Hordeński  Grupa Wydawnicza Foksla Sp. Zo.o., Wydawnictwo WAB,  wyd. I str. 74-77