Silence … manipulować i uciszyć … taktyki stosowane przez socjopatów cz. 1

Toksyczni ludzie, tacy jak psychopaci, narcyzy oraz wszyscy zdradzający aspołeczne wzorce postępowania, włączają swoje zachowanie w relacje, które tworzą. Ostatecznie prowadzi to do wykorzystania, poniżenia i ranienia ich partnerów, członków rodziny oraz przyjaciół. Stosują oni rozmaite taktyki, które wykrzywiają rzeczywistość ofiar i odwracają odpowiedzialność. Oczywiście ci, którzy nie są narcyzami czy inną formą typów aspołecznych, również mogą przejawiać takie zachowania, niemniej socjopaci użyjwają ich wyjątkowo często i z wielką mocą, by w ten sposób uciec przed odpowiedzialnością za swoje czyny.

Jakie taktyki mogą zatem stosować toksyczni ludzie, aby cię uciszyć i poniżyć:

Manipulacja

Manipulację stosowaną przez psychopatów można opisać w trzech zdaniach: „To się nie wydarzyło”, „Wymyśliłeś/aś sobie to” i „Czy ty jesteś szalony/a?”

Jest to chyba jedna z najbardziej podstępnych taktyk, ponieważ ma za zadanie zniekształcic i zniszczyć twoje spojrzenie na rzeczywistość. Pożera twoją zdolność ufania samemu sobie, ufania intuicji. Stajesz się niezdolny, by walczyć o sprawiedliwość, by powstrzymać kogoś przed wykorzystywaniem cię, poniżaniem i złym traktowaniem, ponieważ ciągle wydaje ci się, że to w tobie jest problem, że to co się dzieje jest twoją winą.

Kiedy psychopata, narcyz albo socjopata (w art. określenia te zastosowano zamiennie, każdy z tych typów może przejawiać wymienione zachowania), próbuje tobą manipulować, możesz zacząć przekonywać samego siebie, że to on ma rację. W ten sposób starasz się zmienjszyć dysonans poznawczy, który często się pojawia. To walka między dwoma skrajnymi spojrzeniami na rzeczywistość, twoim i jego. Psychopata o tym wie, dlatego stara się tak na ciebie wpłynąć, byś przestał ufać własnemu osądowi. Zawsze więc pytaj siebie: Czy ta osoba ma rację? Czy mogę jej ufać? Co podpowiada mi doświadczenie?

Zamiast poddawać się manipulacji, gruntownie przyjrzyj się rzeczywistości. Zapisz to co się wydarzyło. Porozmawiaj z kimś zaufanym, kto pomoże ci trzeźwo spojrzeć na daną sytuację. Posiadanie grupy wsparcia, może cię przekierować  na właściwą ścieżkę.

Dlatego właśnie psychopaci starają się odciąć swoje ofiary od przyjaciół, rodziny, otoczenia, tak by nikt nie pomógł im dostrzec prawdy.

Pamiętaj, zdrowe relacje to takie, w których każde z was, oprócz wspólnego świata ma też własny, w tym swoich znajomych i zainteresowania. Jedynie życie zbudowane na zasadzie partnerstwa, przynosi szczęście i ma trwałą wartość.

Projekcja

Projekcja, to krótko mówiąc narcystyczny mechanizm obronny przypisywania innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych. Jest ona jednym z głównych znaków rozpoznawczych toksycznych ludzi, cierpiących na chroniczną niemoc dostrzegania znaczenia swoich niewłaściwych czynów i używających wszelkich możliwych metod, by nie ponosić za nie odpowiedzialności.

Oczywiście w różnym stopniu, każdy z nas stosuje projekcję, niemniej zdaniem dr Martinez-Lewi’ego (eksperta w dziedzinie narcystycznych osobowości), te używane przez narcyzów i wszelkiej maści psychopatów są ekstremalnie niszczące. Zamiast uświadomić sobie własne wady, niedoskonałość i popełniane błędy, złośliwy narcyz zrzuci je na niczego nie podejrzewającą ofiarę. Na dodatek zrobi to w sposób bolseny i okrutny. Zamiast przyznać, że powinien popracować nad sobą, będzie wolał, by to inni wzięli odpowiedzialność za jego zachowanie i jeszcze wstydzili się za siebie.

Osoba, która jest patologicznym kłamcą może oskarżać swojego partnera o to, że mówi nieprawdę.

I tak na przykład pracownik będzie twierdził, że jego szef jest nieefektywny, by w ten sposób uciec od własnego lenistwa.

Obwinianie innych, to ulubiona gra socjopatów. Zasady tej gry sa proste: on wygrywa, ty przegrywasz. W efekcie ty a nawet i cały świat jesteście winni wszystkiemu co z nimi jest nie tak. Niańcząc jego wrażliwe ego, sam toniesz w oceanie wątpliwości.

Rozwiązanie? Nie projektuj swojego współczucia i empatii na toksyczne osoby, im także nie pozwól wpływać na ciebie. Socjopaci i wszelkiej maści wampiry energetyczne, będą się karmić twoją wrażliwością i troską.

Dr George Simon w książce „In Sheep’s Clothing” („W owczej skórze”) zauważa, że projekcja naszej własnej świadomości wraz z systemem wyznawanych wartości na innych, niesie potencjalne zagrożenie, że zostaniemy wykorzystani.

Socjopaci znajdujący się na samym końcu spektrum tego rodzaju zaburzeń psychicznych, nie są zainteresowani wglądem w siebie i idącą za tym zmianą. Dlatego odetnij się od nich jak najszybciej, nie musisz grzęznąć z nimi w dysfunkcyjnym bagnie.

Bezsensowne rozmowy prosto z piekła

Jeżeli wydaje ci się, że możesz przeprowadzić konstruktywną rozmowę z kimś, kto jest toksyczny, to chociaż raz spróbuj to zrobić. Szybko zgubisz się w labiryncie wykrzywionej przez niego rzeczywistości.

Socjopata będzie cię raczył sałatką słowną, zacznie owijać pajęczyną kłamstw, użyje argumentów dopasowanych specjalnie do ciebie, tak abyś się zgodził z jego opinią. A jeśli nadal będziesz upierać się przy swoim, to stwierdzi, że jesteś niekonsekwentny we własnych przekonaniach. Manipulacja i projekcja mają cię zdezorientować, zepchnąć ze ścieżki, tak byś raz na zawsze przestał się z nimi niezgadzać i w ogóle dyskutować.

Socjopata zrobi to, by cię zdyskredytować, zdezorientować, odwrócić twoją uwagę od istoty problemu i sprawić byś poczuł się winny swoich myśli i uczuć, które mogą się różnić od ich własnych. W oczach psychopaty, to ty jesteś problemem.

Dziesięciominutowa wymiana zdań z toksycznym narcyzem, sprawi że nagle zaczniesz się zastanawiać, jak do tego doszło. Zwyczajnie nie zgodziłeś się z jego twierdzeniem, że niebo jest czerwone 😀 i nagle twoje całe dzieciństwo, rodzina, przyjaciele, kariera, styl życia, wybory znalazły się w ogniu krytyki. Wszystko tylko dlatego, że odrzuciłeś jego fałszywe przekonanie, o własnej wszechmocy i wszechwiedzy.

Pamiętaj, toksyczni ludzie nie kłócą się z tobą, oni argmentują z samym sobą, a ty jesteś jedynie wtajemniczony w ich długie, drenujące monologi. Oni dobrze się rozwijają wśród tragedii i żyją dla nich. Kiedy wchodzisz z nimi w dyskusje, niejako dokarmiasz ich ego, kosztem utraty własnej energii.

Generalizowanie

Psychopaci nie zawsze są intelektualnymi mistrzami, wielu jest na to zbyt leniwa. Zamiast wykorzystać czas i ostrożnie rozważyć różne perspektywy, generalizują wszystko. Ich oświadczenia mają potwierdzać założenia, bez dostarczania dowodów.

Takie generalizowanie ma również wymiar społeczny i polega na eliminowaniu doświadczeń, które nie pasują do podtrzymywanych założeń, schematów i stereotypów społecznych. Wówczas prawda czy sprawiedliwość społeczna mogą zostać całkowicie zakryte i zignorowane. Dla przykładu, oskarżenie o gwałt czy pedofilię wobec ważnej osobistości o fromalnie nienagannej reputacji, często spotyka się ze stwierdzeniami, że informacja jest nieprawdziwa, zdarzenie nigdy nie miało miejsca, a dowody są zafałszowane.

Takie codzienne mikroagresje zdarzają się także w toksycznych relacjach międzyludzkich. Jeżeli powiesz socjopacie, że jego zachowanie jest nie do zaakceptowania, on z reguły zacznie generalizować, że jesteś nadwrażliwy/a albo, że nigdy nie da się ciebie zadowolić. Zrzuci więc ciężar całej sytuacji i odpowiedzialności na ciebie. To ty siądziesz na ławie oskarżonych. Oczywiście jest możliwe, że czasami jesteś nadwrażliwy/a, ale jest także możliwe, że ta druga strona jest nieczuła i okrutna przez większą część czasu.

Dlatego trzymaj się prawdy i opieraj generalizowaniu stosowanemu przez psychopatę. Ich rozumowanie jest nielogiczne i nie wyraża pelnego bogactwa płynącego z doświadczenia. Ci ludzie są w pewnym sensie ograniczeni i to samo próbują zrobić z tobą.

Celowo błędne interpretowanie twoich myśli i uczuć, aż do granic absurdu

Twoje odmienne opinie, uzasadnione emocje i życiowe doświadczenie, przez psychopatę zostaną przetłumaczone na wady charakteru i świadectwo irracjonalności.

Narcyz w swoich opowieściach wykrzywi, to co faktycznie mówisz, tak że twoje opinie będą wyglądały na absurdalne a nawet ohydne. Dla przykładu powiedziałeś, że nie jesteś zadowolony ze sposobu, w jaki zwraca się do ciebie toksyczny przyjaciel. W odpowiedzi słyszysz: „Ach, czyli ty jesteś doskonały?” albo „Więc, twoim zdaniem jestem złą osobą?”. Wyraziłeś jedynie swoje uczucia, a on od razu poczuł się upoważniony do unieważnienia twojego prawa do posiadania myśli i emocji dotyczących jego niewłaściwego zachowania. Powyższymi tekstami socjopata stara się zaszczepić w tobie poczucie winy, w momencie w którym ty próbujesz postawić granice.

Jest to również popularna forma dywersji i zaburzeń poznawczych, znana jako czytanie w myślach. Toksyczni ludzie często zakladają, że wiedzą co myślisz i czujesz. Automatycznie przechodzą do własnych wniosków, zamiast zatrzymać się, cofnąć o krok i uważnie ocenić sytuację. Działają w oparciu o własne urojenia i fałszywe rozumowanie, i nie przepraszają za wyrządzone w efekcie szkody.

Typy socjopatyczne będą notorycznie wkladać swoje slowa w twoje usta. Przedstawią cię jako czlowieka posiadającego dziwaczny punkt widzenia i spaczone spojrzenie na rzeczywistość, podczas gdy oni znajdą się na miejscu pokrzywdzonego.

Oskarżą cię, że uważasz ich za toksycznych i to nawet zanim sam zdążysz to zrobić. To również forma pierwotnej obrony.

Jak sobie radzić? Wystarczy stwierdzić: „Nigdy tak nie powiedziałem” i odejść, to pomoże stworzyć granice. Inaczej będą wyolbrzymiać twoje zachowanie i udowadniać, że to ty jesteś winny.

Destrukcyjny krytycyzm

Destrukcyjna krytyka oznacza osobiste ataki i niemożliwe do spełnienia standardy. Tego typu krytycy nie chcą żebyś się rozwijał, szukają raczej  dziury w całym, ciągną cię w dół i robią z ciebie kozła ofiarnego. Niejako przesuwają bramkę tak, żebyś nigdy w nią nie trafił. W ten sposób, ciągle mają powody, by być tobą rozczarowani. Dlatego nawet jeśli przedstawisz wszelkie dostępne dowody, potwierdzające twoje argumenty, albo podejmujesz działania, by sprostać żądaniom socjopaty, on i tak będzie miał kolejne oczekiwania, lub też zażyczy sobie nowych dowodów.

Odnosisz sukcesy zawodowe? Narcyz zacznie ci wytykać, że jeszcze nie jesteś multimilionerem itd.

Cele stawiane przez narcyza będą się ciągle zmieniać, i moga nie być ze sobą związane. Chodzi tylko o to, żebyś zawsze walczył o jego uznanie i aprobatę.

Przez ciągle zwiększanie oczekiwań albo całkowitą ich zmianę, toksyczni ludzie bedą zaszczepiać w tobie coraz niższe poczucie własnej wartości. Cokolwiek byś nie zrobił, jakiegokolwiek ich żądania byś nie spełnił, oni nigdy nie będą usatysfakcjonowani i nie zmienią sposobu w jaki cię traktują, nie miej co do tego zludzeń. Przestań spalać się dla kogoś, kto nigdy nie doceni ani twoich starań ani tego kim jesteś.

Zmienianie tematu po to by uniknąć odpowiedzialności

Tego typu taktyki można określić mianem „A co ze mną?” Jest to rodzaj dygresji, próba przekierowania rozmowy na boczny tor, w którym to socjopata będzie moderatorem. Może na przykład zacząć się uskarżać na swoją przeszłość, na to że był zaniedbywany przez rodziców itd. albo wytknąć ci pomyłkę, której dopuściłeś się 7 lat temu. Tego  typu dywersja nie ma granic. Socjopata może wygrzebywać sprawy sprzed wielu lat i przeskakiwać z tematu na temat.

Takie zabiegi stosuje się również w makro skali, wykorzystując tzw. tematy zastępcze, które odwracają uwagę opinii publicznej od istoty problemu. W ten sposób zamiata się pod dywan ważne sprawy, albo załatwia się je zgodnie z własnym widzimisię, podczas gdy masy są zajęte kłóceniem się np. o prawa gejów, kwestię uchodźcow, o Smoleńsk 😉 itd. Kiedy podnoszona jest jakaś kwestia, która szczególnie dzieli społeczeństwo, warto przyjrzeć się dokładnie, czy nie dzieje się tak tylko po to, by stworzyć zasłonę dymną, dla innych ważniejszych tematów, które przechodzą w tym czasie niezauważone.

Jeżeli dostrzeżesz, że ktoś próbuje uzyć powyższej manipulacji wobec ciebie, możesz zastosować coś co określa się mianem „zdartej płyty” 😉 i kontynuować główny temat rozmowy, nie dając się zbić z tropu. Wystarczy powiedzieć „Nie o tym mówię. Skupmy sie na temacie i prawdziwym problemie.” Jeżeli rozmówca nie jest zainteresowany, zakończ dyskusję i zajmij się czymś konstruktywnym. Po co tracić czas na kogoś, kto pod względem umysłowym zatrzymał się na etapie przedszkolaka.

Groźby jawne i ukryte

Socjopaci i wszelkiej maści toksyczni ludzie czują się zawsze bardzo zagrożeni, kiedy ich poczucie wyższości, własnej wspaniałości i omnipotnecji, zostaje zakwestionowane.

Stawiają innym wygórowanych wymagania, którym nie sposób sprostać, żeby nikt nie mógł dostrzec jacy są naprawdę.

Zamiast przeciwdziałać konfliktom, albo podejmować rozsądne kompromisy, bedą się skupiać na odbieraniu ci prawa do własnej tożsamości i właściwej perspektywy, zaszczepiając w tobie strach przed konsekwencjami nie zgodzenia się z ich roszczeniami.

Jeżeli stawiasz granice albo masz odmienną opinię, a ktoś próbuje przywołać cię do porządku przy pomocy ukrytych albo jawnych gróźb, powinna ci się zapalić czerwona lampka. Wszystko wskazuje na to, że masz do czynienia z człowiekiem apodyktycznym, niezdolnym do kompromisów. W normalnych relacjach zawsze jest miejsce na konstruktywną dyskusję i przedstawienie rzeczowych argumentów oraz wysłuchanie ich przez obie strony. W rozmowie z socjopatą możesz o tym zapomnieć.

Wyzwiska

Socjopaci zadają prewencyjne ciosy każdemu, kto ich zdaniem stanowi zagrożenie dla ich wyższości. W ich świecie jedynie oni mają monopol na prawdę i każdy kto ośmiela się myśleć i mówić inaczej, rani narcyza, w rezultacie narażając się na straszliwą zemstę i atak z jego strony. Zdaniemm dr Marka Loulston’a ataki wściekłości nie wynikają z zaniżonego poczucia wartości, wręcz przeciwnie ludzie ci mają zawyżone mniemanie o sobie i wyobrażenie o własnej doskonałości.

Najgorsze typy narcyzów, nie mogąc wymyślić lepszej metody manipulowania tobą oraz wpływania na twoje emocje, wyładowują swoją złość poprzez wyzwiska. Wyzwiska to łatwy i szybki sposób, żeby wytrącić innych z równowagi, zdegradować i obrazić inteligencję, wygląd, zachowanie. Chodzi o to byś przestał czuć się odrębną jednostką, posiadającą własne prawa i perspektywę.

Wyzwiska są używane również w celu skrytykowania twoich wierzeń, opinii, spojrzenia na rzeczywistość. Dla złośliwego socjopaty dobrze zbadana i poparta dowodami opinia, nagle stanie się śmieszna albo idiotyczna, tylko dlatego, że czuje się on zagrożony i nie posiada rozsądnych kontrargumentów. Zamiast więc zmierzyć się z zaistniałą kwestią, woli zaatakować ciebie jako osobę i podważyć twoją wiarygodność, inteligencję w każdy możliwy sposób. Szybko więc zakończ dyskusję i zakomunikuj, że nie będziesz tolerował takich zachowań. Nie daj się zdyskredytować. Pamiętaj, to osoba, która cię obraża ma problem i brakuje jej argumentów, nie TY!

 

cdn.

Zobacz także:

I don’t really know what sorry means …

Wampiry energetyczne

Cień wampira

Towarzysze duszy

żródła:

The numerous tactics that narcissists, sociopaths and psychopaths use to manipulate and silence you

Cleckley, Hervey (1903-1984) The Mask of Sanity, Fifth Edition, 1988. Previous editions copyrighted 1941, 1950, 1955, 1964, 1976 by St. Louis: Mosby Co.

8 Signs You’re Arguing With A Psychopath

Who are the psychopaths?

Empathic people are natural targets for sociopaths – protect yourself

 

Globalna Świadomość

Splątanie kwantowe to jedno z najbardziej zaskakujących zjawisk przewidzianych przez mechanikę kwantową. Dotyczy ono obiektów kwantowych – cząstek elemntarnyh, atomów, jonów. W 1935 roku Albert Einstein, Borys Podolski i Natan Rosen zaproponowali doświadczenie myślowe, znane jako efekt EPR. Wykazali oni, że w pewnych sytuacjach cząsteczki kwantowe, które wcześniej w specyficzny sposób oddziaływały na siebie, powinny natychmiast reagować na zmiany stanu swojego „rodzeństwa”. Ważne jest co rozumiemy tutaj pod pojęciem „natychmiast”- otóż dzieje się to w jednej chwili, bez względu na dzielące je odległości – słowem jest realizowane poza czasem i przestrzenią. Cząsteczka A może się np. znajdować na Ziemi a cząsteczka B w galaktyce M104 (Sombrero). To co spotka cząsteczkę A, natychmiast dotknie cząsteczkę B, bez względu na dzielące je miliony lat świetlnych.

Galaktyka Sombrero

Tym sposobem wraz z efektem EPR doszło do rozwodu z fizyką newtonowską, której założenia załamują się w kwantowym świecie. Nielokalność bowiem, nie wymaga bliskości, ani kontaku bezpośredniego między cząstkami, ani tym bardziej przebywania w polu siłowym np. magnetycznym czy grawitacyjnym.

Na podstawie EPR Pan John Archibald Wheeler (amerykański fizyk i profesor Uniwersytetu w Princeton) wyciągnął daleko idące wnioski, że cały wszechświat jest powiązany siecią informacyjną, w której każdy obiekt materialny bądź energetyczny, pozostaje w stałej łączności z całą pozostałą energią, materią. Jest to więc sieć transmisyjna obejmująca całe uniwersum. Zdaniem Wheeler’a to właśnie informacja jest budulcem wszechświata. Najpierw była myśl, informacja, założenie, a później pojawił się materialny wszechświat (zobacz także Wszechświat jest bez reszty myślą). To zaprowadziło naukowca do kolejnego wniosku, że czasoprzestrzeń jest wypełniona i organizowana przez coś w rodzaju wszechobecnej kwantowej świadomości. Współtwórca teorii strun Michio Kaku, uważa że do zaistnienia wszechświata, niezbędne jest coś w rodzaju świadomości kosmicznej, która widząc świat umożliwia mu jego istnienie.

The Princeton Engineering Anomalies Research – PEAR

PEAR to program, prowadzony przez blisko trzy dekady pod egidą Princeton University’s School of Engineering and Applied Science, pozwalający zrozumieć rolę świadomości w tworzeniu fizycznej rzeczywistości. Okazuje się bowiem, że spójna świadomość może tworzyć porządek na świecie, a subtelne interakcje łączą nas ze sobą i z ziemią.

W badaniach w laboratorium PEAR przy użyciu elektronicznego generatora liczb losowych RNG (losowy ciąg elementów binarnych zorganizowanych zwykle jako ciąg liczb losowych 0/1) wykazano wpływ woli czlowieka – operatora na obniżenie bądź podwyższenie częstości generowanych jedynek. Dodatkowo po wielu latach badań w najróżniejszych konfiguracjach, badacze stwierdzili, że wyniki są praktycznie niezależne od odległości dzielącej opertora od generatora, szybkości generowania sygnałów, liczby operatorów próbujących współdziałać itp. Wpływ na pracę generatora byl uzależniony jedynie od woli operatora, by ten wpływ zaistniał.

W związku z sukcesem doświadczenia, szef zespołu Roger Nelson, postanowił poszerzyć eksperyment i zainicjował projekt o nazwie „Globalna Świadomość”. Jeżeli wola jednego człowieka może mieć wpływ na przebieg zjawiska, to jak to wygląda na masową skalę? Naukowiec rozmieścił dziesiątki generatorów liczb losowych po całym świecie, w oczekiwaniu, czy większe grupy ludzi w jakiś sposób wpłyną na ich pracę. Z jakim efektem? Okazało się, że jeśli uczucia milionów ludzi połączą się w związku z jakimś ważnym wydarzeniem, wówczas sieć RNG staje się subtelnie uporządkowana.

Jednym z najbardziej spektakularnych wyników projektu „Globalnej Świadomości”, był pomiar dokonany w dniu 11 września 2001 r. w czasie ataku na WTC. Można powiedzieć, że generatory wtedy zwariowały, ale znacznie ciekawszy jest fakt, że to wielogodzinne odstępstwo od średniej statystycznej, zaczęło się na kilka godzin przed pierwszym atakiem.

Czym jest więc Globalna Świadomość? Kto lub co może posiadać informacje o wydarzeniu, zanim się ono  rozpocznie? Czy ludzkość wyczuwa nadchodzącą przyszłość intuicyjnie, czy nasza świadomość już wie, zanim to nadejdzie?

Roger Nelson zauważa, że subtelny ale jednocześnie realny efekt działania świadomości, jest ważny z naukowego punktu widzenia, niemniej jej siła jest bardziej natychmiastowa. Wraz z odkryciem, że świadomość dużej grupy ludzi może mieć wpływ na świat fizyczny, możemy dokonywać istotnych, zdrowych zmian w ogólnoświatowym systemie i pracować w kierunku lepszej i bardziej świadomej przyszłości.

Badania Deana Radina

Wyniki jakie osiągnął Roger Nelson, zostały poparte badaniami Deana Radina w ramach IONS – Institute of Noeatic Sciences. W jednym z eksperymentów osoba badana oglądała serię przeciętnych, bez głębszego wyrazu zdjęć, pomiędzy które przypadkowo wstawiono fotografie o silnnym ładunku emocjonalnym. Na palcu osoby badanej był czujnik, który mierzył przewodność elektryczną jej skóry (miernik poziomu stresu). Kiedy pojawiał się jakiś drastyczny obraz, czujnik wykazywał wyraźny wzrost poziomu stresu, ale uwaga narastanie poziomu stresu zaczynało się około 5 sekund przed ukazaniem się obrazu na ekranie. Badanie przeprowadzono  wielokrotnie, wszyscy poddani eksperymentowi reagowali tak samo. Wniosek – każdy człowiek emocjonalnie wyczuwa przyszłość z conajmniej 5 sekundowym wyprzedzeniem.

*

Tyle jeśli chodzi o doświadczenia i eksperymenty, potwierdzające jedynie niezwykłość świata, w którym żyjemy i dające zarys drzemiących w nas ludziach możliwości. Skoro istnieje taki potencjał, potwierdzony empirycznie, to dlaczego nie nagłaśnia się tego, dlaczego stoimy w miejscu, dlaczego karmi się nas medialną papką strachu, nienawiści i obaw. Co może przynieść globalna świadomość, nasze połączone jaźnie, które są pełne negatywnych uczuć i emocji? Jedynie świat w jakim właśnie żyjemy. Komu lub czemu zależy na takim stanie rzeczy? Każdy z nas może sobie tutaj wstawić odpowiedź zgodną z własnym światopoglądem.

hacker-2300772_1920Wiedza właściwie ukierunkowana, ta dobra pozytywna o nas samych, o naszej planecie, o wszechświecie, w ktorym żyjemy jako istoty świadome, połączone ze sobą i oddziałujące na siebie oraz wszystkie nasze dobre intencje to klucz. Jeżeli jeden człowiek siłą własnej woli potrafi wpływać na otaczającą go rzeczywistość, to zastanów się co do siebie przyciągniesz, jeżeli jesteś negatywnie nastawiony, jeżeli nie wierzysz w swoje możliwości. Spójrz na swoje życie z szerszej perspektywy, od razu się zorientujesz jaki program w sobie wytworzyłeś, w jakim kierunku zmierzasz.

storm

We wszechświecie małe jest powtórzeniem większego, jeżeli podstawowa komórka społeczna, czyli każdy z nas osobiście nie funkcjonuje prawidłowo, znajdzie to odbicie globalne.

Dobre podsumowanie pasujące do naszej rzeczywistości można znaleźć w książce Johna Wyndhama „Poczwarki”:

„Żyli w izolacji od siebie nawzajem, łączyły ich tylko niezdarne słowa. Często izolowali się jeszcze bardziej wskutek odmiennych języków i odmiennych wierzeń. Niektórzy z nich potrafili myśleć indywidualnie, ale ci musieli pozostać indywidualistami. Czasem dzielili ze sobą uczucia, ale nie potrafili zbiorowo myśleć. Dopóki żyli w warunkach prymitywnych, dawali sobie z tym radę (…), ale im bardziej skomplikowanym uczynili swój świat, tym mniej umieli sobie z nim radzić. Nie umieli zdobyć się na jednomyślność. Nauczyli się twórczo pracować w małych zespołach; w dużych umieli tylko niszczyć. Mieli zachłanne aspiracje, a potem nie chcieli ponosić odpowiedzialności za to co stworzyli. Tworzyli ogromne problemy, a potem chowali głowę w piasek leniwej wiary.”
***

Świadomość jest tak naprawdę niezwykłą postacią energii. W samym organizmie człowieka może wywołać skutki pozytywne lub negatywne, odziałuje także na świat zewnętrzny.

fractal

Jeżeli zaistnienie naszego wszechświata jest uzależnione od kwantowej świadomości, która widząc świat umożliwia mu jego pojawienie się i funkcjonowanie, to ten zewnętrzny Obserwator, materializując swoją myśl, ideę, nadał kształt otaczającej nas rzeczywistości i nam samym. Jesteśmy więc czymś w rodzaju zmaterializowanej, bardzo gęstej energii. Rozszczepienie jednego atomu uświadamia, ile tej energii się w nas mieści. Skoro myśl jest jej formą, możemy ją wykorzystać, kierując na właściwe tory. Pozbawiona egoizmu, samolubstwa i wszelkich negatywnych uczuć oraz wyrachowania i chłodnej kalkulacji, pozwoli nam nieprzerwanie czerpać z całego potencjału, który w nas drzemie, a także stworzyć pozytywne, zdrowe relacje z innymi ludźmi … bo to ty jesteś zmianą, której oczekujesz.

Zobacz także:

Nauka czy akt wiary

Na podstawie:

„Śledztwo w sprawie Pana Boga” Andrzej Hordeński Grupa Wydawnicza Foksla Sp. Zo.o., Wydawnictwo WAB,
wyd. I str.42-45; 95-100

Princeton Engineering Anomalies Research Scientific Study of Consciousness-Related Physical Phenomena

The Global Consciousness Project Meaningful Correlations in Random Data

Alternativesgateway

Towarzysze duszy

W czasie naszego życia spotykamy na swojej drodze rozmaitych ludzi. Część z nich potrafi wywrzeć na nas pozytywny i przemożny wpływ, bez względu na to, czy było to jedno spotkanie np. godzinna rozmowa w czasie podróży samolotem, czy wiele wspólnie spędzonych lat. Kiedy myślimy o takich osobach, w podświadomości nigdy nie powstaje to dziwne uczucie, że coś jest nie w porządku. Dzieje się tak dlatego, że łączy nas z nimi duchowa więź. Są oni naszymi soulmates, czyli po polsku bratnimi duszami, albo towarzyszami duszy. Ludzie tacy tworzą wokół nas i w połączeniu z nami coś w rodzaju duchowej rodziny, grupy odpowiadającej naszej osobowości i upodobaniom.

Każda osoba z twojej grupy różni się, ale jednocześnie twój związek z nią będzie charakteryzowała harmonia. Zawsze, gdy na swojej drodze spotkasz kogoś takiego, twoja podświadomość będzie to od razu wiedzieć. Możesz nawet mieć uczucie, jakbyście znali się od zawsze i choć prawdopodobnie będziecie się różnić jeśli idzie o gusta, opinie, zainteresowania, hobby, czy pochodzenie, to będzie was spajać intensywna, magentyczna więź duchowa, często niewytłumaczalna racjonalnie dla umysłu.

Życie ludzi pasujących do twojego wzorca duchowego, przeważnie naznaczone jest podobnymi doświadczeniami. Co istotne, kiedy ich spotkasz, zawsze w taki czy inny sposób odmienią cię na lepsze. Czasem będą dla ciebie niczym lustro i pomogą dostrzec prawdziwe znaczenie, tego co akurat przeżywasz. Pewne cechy ich osobowości, będą wpływały pozytywnie na twój rozwój. Tacy ludzie nigdy nie skupią się na twoich słabościach. Raczej pomogą ci w ich pokonaniu i bedą wzmacniać to, co w tobie dobre i pozytywne. Pomogą ci też zmienić się i przetrwać najtrudniejsze chwile. Dzięki nim zrozumiesz, że musisz przezwyciężyć albo zostawić za sobą pewne sprawy lub emocje. Nigdy nie będą też karmić się ani tym bardziej cieszyć z twojego smutku. Zmotywują cię raczej do dzialania, nawet jeśli wasze spotkanie potrwa przysłowiową godzinę i już nigdy więcej się nie zobaczycie.

Współpraca z takimi osobami i przebywanie z nimi, będzie przychodziła naturalnie, bez większego wysiłku. To samo dotyczy dzielenia pomysłów i wizji, czy pracy nad wspólnymi projektami.

Może się jednak zdarzyć, że w danym momencie nie jesteś gotowy na takie spotkanie. Jean-Paul Sartre powiedział kiedyś, że piekłem są inni ludzie. Dlatego dla niektórych z nas, zetknięcie się z kimś ze swojej grupy duchowej, będzie symbolicznym piekłem. Stanie się tak w sytuacji, gdy jesteś przygnieciony negatywnymi wzorcami myślowymi, traumami lub nie potrafisz wyjść poza pewne niewłaściwe schematy wyryte w podświadomości.

Jeśli natomiast jesteś otwarty na zmiany, wzrost, rozwój, odrzucenie lęków z przeszłości, takie spotkanie będzie dla ciebie niezwykle inspirujące i pozytywne. Bratnie dusze pomagają nam bowiem wzrastać. Zaufaj swojej intuicji, ona wie co będzie dla ciebie dobre. Twój umysł, a raczej program, który przyswoiłeś lata temu, jest pełen lęków i niewłaściwych nawyków. Będzie on nadal chciał cię wieść wygodną ścieżką komfortu. Niemniej zmiana zawsze wymaga wyjścia poza utarte wzorce, wymaga wzrostu i przezwyciężania obaw. Powtarzając te same schematy, nigdy nie otrzymasz innych rezultatów. Jednocześnie podążając nową ścieżką, będziesz zaskoczony ile dobrych rzeczy przjdzie do ciebie i ilu fantastycznych ludzi spotkasz.

Jak rozponać bratnie dusze:

  • Przede wszystkim dodadzą ci energii i wzmocnią twoje poczucie wartości. Dzieje się tak dlatego, że nie są oni egocentrycznie nastawieni na poprawę swojego statusu lub na zdobycie sławy czy pieniędzy. Ich cele mają charakter duchowy i prospołeczny.
  • Przyciągacie się magnetycznie. Nawet jeśli stracisz z taką osobą kontakt, jej wspomnienie i pozytywny wpyłw na twoje życie będą ci towarzyszyć.
  • Mówicie „tym samym językiem” i jesteście niejako na tej samej „stronie” jeśli chodzi o emocje i zrozumienie.
  • Spotykając taką osobę, masz nieodparte wrażenie, jakbyście znali się przez całe życie.
  • Ludzie z twojej grupy duchowej pojawiają się przy tobie, kiedy najbardziej ich potrzebujesz, kiedy zaczynasz wyrastać z ram, w które przez lata byłeś wtłoczony, a które wstrzymywały twój rozwój i pozytywne zmiany.
  • Kiedy rozmawiasz z nimi, nie odczuwasz biegnącego czasu, godziny zmieniają sie w minuty.
  • Czujesz się przy nich dostrzeżony, kochany, zrozumiany i podniesiony na duchu.
  • Odzwierciedlają twoje zalety, ale mogą także rzucić ci wyzwanie, byś zmierzył się ze swoimi największymi wadami. Czasem mogą być w tej kwesti brutalnie szczerzy. Niemniej zawsze mają na celu twoje dobro i prawdziwy rozwój. Ich krytyka nie ma cię poniżyć, jak to robią niektórzy, ale zachęcić do zmiany.
  • Wasze życiowe doświadczenia są podobne.
  • Przy nich zawsze możesz być sobą, bez zakładania jakiejkolowiek maski. Nie masz potrzeby ukrywania swojej osobowości albo udawania kogoś kim nie jesteś. Ludzie z twojej grupy duchowej cenią bowiem autentyczność, zarówno na poziomie osobowym jak i duchowym.

 

Na podstawie:
10 signs youve come across someone field
Soul Group

Świece z wosku pszczelego

Jeżeli jesteście miłośnikami świeczek, to dobrze wiecie, że wybór tego rodzaju produktów jest ogromny, od kształtów, po kolory i zapachy, ale czy oprócz efektów wizualnych i walorów zapachowych warto zwrócić uwagę na coś jeszcze? Tak i jest to sprawa bardzo istotna, mianowicie z czego zrobiona jest świeczka/podgrzewacz? Z reguły jest to bowiem parafina, czyli substancja wydzielana między innymi z ciężkich frakcji ropy naftowej o temperaturze wrzenia ponad 350 °C lub z frakcji smół wytlewnych z węgla brunatnego. Parafinę uzyskuje się na samym końcu procesu rafinacji ropy, nawet asfalt jest uzyskiwany wcześniej. Czarny osad już pełen toksyn podlega wybieleniu przy użyciu rakotwórczego toluenu i/albo benzenu. Ten właśnie ciepły i żółty płomień, ktorym palą się świece parafinowe, zawdzięcza swój kolor toluenowi. Pomimo znacznie mniejszej toksyczności od benzenu (ten również wytwarza się w procesie spalania), toluen jest szkodliwy dla układu oddechowego, krwionośnego, rozrodczego, nerwowego i immunologicznego, nerek i wątroby. Obniża zdolność uczenia się. Może wywoływać podrażnienia oczu i skóry, a także uszkodzenia mózgu. Toksyczny dla organizmów wodnych.

W dalszym procesie do świeczek dodaje się barwniki i zapachy. Niektóre z nich emitują takie substaancje jak: aceton, tetrachloroeten, chlorobenzen, etylobenzen, styren, ksylen, fenol, krezol, cyklopentan, ołów, tlenek węgla, pył i sadze.

Końcowy produkt wygląda zupełnie niewinnie i ponętnie dla oka. Kupujemy ustawiamy w domu i … wdychamy substancje rakotwórcze, szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci i zwierząt domowych. Czy są zatem jakieś zamienniki?

Świece z wosku pszczelego

Nie tylko nie są szkodliwe, ale mają też bardzo pozytywne właściwości. Świece z wosku pszczelego, kiedy się palą oczyszczają powietrze, uwalniając jony ujemne. Pyłki, kurz, brud i inne zanieczyszczenia mają ładunek dodatni, dlatego unoszą się w powietrzu. Jony ujemne uwalniane w trakcie spalania świecy z wosku pszczelego, neutralizują pozytywny ładunek zanieczyszczeń, które następnie są zaciągane przez świece albo opadają na ziemię. Dodatkowo świece te palą się przyjemnym jasnym płomieniem, o takim samym spektrum jak nasze Słońce (są więc przyjazne dla oczu) i produkują bardzo mało dymu. Pięknie pachną mieszanką miodu i kwiatowego nektaru. Mają wysoki próg topnienia (najwyższy spośród znanych wosków) co skutkuje znacznie dłuższym czasem spalania (2-5 razy), praktycznie nie kapią.

Koszt takich świec jest niestety znacznie wyższy niż standardowych parafinowych, ale zobaczmy jak odbywa się cały proces powstawania takiego wosku. Obliczono, że pszczoły musza przelecieć 240 000 km aby zebrać wystarczająco nektaru i wyprodukować około 3 kg miodu ukrytego w 500 g wosku. Owady te muszą się więc nieźle napracować, jednak efekt końcowy to nie tylko miód, ale również wosk. Substancja w całości naturalna, wolna od trujących chemikaliów, z której od zamierzchłych czasów sporządzano bardzo cenione świece.

Świece z wosku pszczelego moga pomóc przy wielu dolegliwościach takich jak np. astma, alergie, złe sampoczucie, depresja.

Uwaga wybierajmy tylko te świece, które sa w 100 % wytworzone z wosku pszczelego (wiele z nich zawiera jedynie 5% wosku a reszta to parafina).

źródło:
Toluen
Benefits of Honey
Beeswax Candles and Allergies


 

 

WOLNE RODNIKI – BYLE NIE PRZESADZIĆ Z TĄ WOLNOŚCIĄ.

CZYM SĄ?

Na początek zacznijmy od wyjaśnienia czym są wolne rodniki? Wiele reakcji w naszym organizmie przebiega przy udziale tlenu.  Każdy atom tlenu ma na swojej orbicie parzystą liczbę elektronów. Elektrony krążą wokół jądra atomu w parach, ale może dojść do sytuacji, gdy jeden elektron zostanie oderwany. Wtedy powstaje właśnie wolny rodnik. Reakcja taka może zachodzić także w przypadku azotu. Każdy wolny rodnik posiada właściwości silnie utleniające. Są one obecne w naszym organizmie zawsze. Ich główna rola polega na pochłanianiu komórek patologicznych, a przynajmniej powinna.

KIEDY ZACZYNAJĄ BYĆ DLA NAS NIEBEZPIECZNE?

Musimy pamiętać, że wolne rodniki są bardzo agresywne i jeżeli będzie ich więcej niż nasz system przewciwutleniający będzie sobie w stanie z nimi poradzić, to zaczną niszczyć komórki zdrowe. Dlaczego?

Każdy wolny rodnik będzie dążył do odzyskania utraconego elektronu, poszuka go w najbliższym otoczeniu i niekoniecznie będzie to np. atom tlenu. Ponieważ musi działać szybko, zadowoli się każdym prawidłowym atomem, który napotka na swej drodze, np. cząsteczką białka czy DNA komórki. Odbierze mu brakujący elektron i w tym momencie wolny rodnik przestanie być wolnym rodnikiem, ale okradając inny atom, stworzy swojego następcę, a ten następca znowu będzie musiał komuś ukraść elektron. W tym momencie koło się zamyka i mamy do czynienia z reakcją łańcuchową.

STRES OKSYDACYJNY

Do stresu oksydacyjnego dochodzi, gdy mamy zbyt dużo wolnych rodników, a zbyt mało substancji przeciwutleniających, które są sobie w stanie poradzić z wolnymi rodnikami. W  takim przypadku dochodzi do zbyt dużej ilości reakcji utleniających, co jest bardzo złe. Prowadzi to do niszczenia różnych elementów naszego organizmu – białek, tłuszczy, DNA znajdującego się w jądrze komórki, czy też w mitochondriach (mamy wtedy do czynienia z zanikiem zdolności komórki do wytwarzania energii).

W przypadku azotu, mówimy o STRESIE NITROZACYJNYM, który może zmieniać strukturę białek hamując ich normalne funkcjonowanie.

ŹRÓDŁA WOLNYCH RODNIKÓW

Istnieją trzy główne źródła wolnych rodników:

  • Metabolizm

Wolne rodniki stanowią nieodłączny produkt uboczny przemian metabolicznych. Niewłaściwe ćwiczenia fizyczne, choroby oraz niektóre leki zwielokrotniają produkcję wolnych rodników.

  • Czynniki środowiskowe

W tym przypadku należy wspomnieć o zanieczyszczeniach powietrza, odpadach toksycznych i pestycydach. Do stresu oksydacyjnego przyczynia się również promieniowanie jonizujące (pochodzące z przemysłu, niewłaściwa i nadmierna ekspozycja na słońce, promieniowanie kosmiczne, promieniowanie rentgenowskie). Również każde zaciągnięcie się dymem papierosowym, każdy łyk alkoholu prowadzą do wytworzenia olbrzymiej ilości wolnych rodników.

I w tym miejscu warto podkreślić, że każda toksyna wywołuje stres oksydacyjny. Czyli o stresie oksydacyjnym możemy również mówić w przypadku choroby nowotworowej i zwykle stosowanej chemioterapii czy radioterapii. Zachodzi tutaj pewien paradoks, dążymy do stresu oksydacyjnego, by leczyć, zapominając że chociaż poddane tak ogromnej ilości wolnych rodników komórki nowotworowe, nie mogą przetrwać takiego ataku, to nie są go w stanie przetrwać również komórki zdrowe.

  • Reakcje łańcuchowe

Proces, o którym wspomniano już wcześniej. Wolny rodnik będzie poszukiwał straconego elektronu, wszędzie gdzie tylko się da.

WOLNE RODNIKI A GŁĘBOKIE ODDYCHANIE

Podczas głębokiego oddychania w organizmie zwiększa się ponad normę koncentracja tlenu. Przyczynia się to nie tylko do wyparcia CO2, skurczu naczyń krwionośnych i braku możliwości odżywienia komórki  oraz odprowadzenia odpadów (aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj), ale również prowadzi do powstania jeszcze większej ilości wolnych rodników.

Pomocą w tej sytuacji może być nadtlenek wodoru (tematem zajmiemy sie w kolejnym poście).

KONSEKWENCJE

  • przedwczesne starzenie się komórek, a co za tym idzie całego organizmu, czyli zmarszczki, utrata jędrności skóry, ale także osłabienie mięśni i mniejsza ich wytrzymałość,
  • nadciśnienie tętnicze,
  • cukrzyca,
  • zwiększona podatność na infekcje,
  • osłabienie odporności,
  • bezpłodność,
  • przewlekłe wyczerpanie,
  • miażdżyca,
  • artretyzm,
  • udar mózgu i wiele innych
  • wszechobecne nowotwory (przypominam – leczone bombardowaniem przez wolne rodniki),
  • utlenienie cholesterolu LDL, który dopiero po utlenieniu staje się niebezpieczny

Niestety prawie każdy organ posiada oksydacyjną lub azotową „piętę Achillesową”.

JAK SIĘ BRONIĆ PRZED SPUSTOSZENIEM?

Chcąc pozbyć się wolnych rodników potrzebujemy tzw. „wymiataczy”, powszechnie znanych jako ANTYOKSYDANTY lub PRZECIWUTLENIACZE.

Jak one działają?

Otóż antyoksydant to taka substancja, które może oddać jeden elektron, powodując, że wolny rodnik przestanie być wolnym rodnikiem, ale co ważne, po oddaniu tego elektronu sama nie stanie się wolnym rodnikiem.

Jedną z najsilniejszych broni organizmu w walce ze spustoszeniem sianym przez wolne rodniki, jest wykazująca silne działanie antyoksydacyjne witamina E.

Bardzo ważna jest również witamina C. Warto tutaj wspomnieć o wlewach z witaminy C, które mogą szczególnie pomóc w usuwaniu wolnych rodników, w przypadku osób poddanych chemio- lub radioterapii.

Pomocny jest też  glutation oraz karoteny, kwas liponowy i koenzym Q10.

Warzywne soki dostarczą twojemu ciału również wiele innych pożytecznych antyoksydantów.

Czyli co tu dużo mówić, odpowiednia dieta, najepiej jak najbardziej surowa dieta.

Poza tym musimy dbać o odpoczynek oraz walczyć ze stresem dnia codziennego.

Dobrą metodą wypoczynku (ale tego aktywnego) oraz walki ze stresem jest aktywność fizyczna. Ale jak już wcześniej wspomnieliśmy źle dobrany wysiłek fizyczny, zamiast pomóc, może się przyczynić do powstawania wolnych rodników. Należy pamiętać by ćwiczyć przede wszystkim systematycznie, bez nagłych zrywów ponad nasz poziom wytrenowania.

Bibliografia:

„Wylecz się sam. Megadawki witamin” Andrew W. Saul PH. D. str. 173, 178, 203, 208, 378

„Woda utleniona na straży zdrowia” Iwan Nieumywakin str. 32

„Ukryte terapie” część 1 Jerzy Zięba str. 70-72

„Walcz z wolnymi rodnikami” Maciej Kamiński

http://www.biokom.com.pl/stres-oksydacyjny-i-nitrozacyjny

WDECH … WYDECH – CZYLI JAK MAM ODDYCHAĆ?

„Bez powietrza człowiek może przeżyć 3 do 5 minut (potem zachodzą nieodwracalne procesy), bez wody – od 3 do 7 dni, bez pożywienia – 30 i więcej dni”.

Głęboko w świadomości społecznej jest zakodowane, że powinniśmy oddychać bardzo głęboko i często, bo to przecież da nam dużo tlenu.

Czy aby na pewno?

Może najpierw zacznijmy od teorii.

GAZOWE SKŁADNIKI ORGANIZMU

W naszych czasach dowiedziono, że tlenu jest w atmosferze 20% mniej, co stanowi prawdziwe niebezpieczeństwo (aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj). Im gorsze powietrze, tym większe zakłócenia w organizmie.

A zatem wszechobecne osłabienie, uczucie zmęczenia, senności i depresja są związane z faktem, iż organizm nie otrzymuje wystarczającej ilości tlenu. I chociaż coraz większą popularnością cieszą się tzw. koktajle tlenowe, poza krótkotrwałym efektem nic one nie dają.

Ciśnienie w organizmie wynosi, podobnie jak w atmosferze, 760 mm słupa rtęci, a ciśnienie parcjalne (cząstkowe) rozkłada się następująco: azotu – 600mm (około 79%), tlenu – 159mm (21%), dwutlenku węgla – 0,01-0,03%, argonu – 1%, i nieznaczna ilość innych gazów.

W tabeli poniżej ukazano w jakim stanie równowagi powinny wobec siebie pozostawać gazy w organizmie. Naruszenie tej równowagi jest naprawdę brzemienne w skutki.

GAZOWE SKŁADNIKI ORGANIZMU, %
GAZ ATMOSFERA PŁUCA KREW TĘTNICZA KREW ŻYLNA TKANKI
Azot 79 79 79 79 79
Argon 1 1 1 1 1
Tlen 21 13-14 10-12 4-4,4 4,5-5
Dwutlenek węgla 0,01-0,03 6-7 6-6,5 6-7 6,5-7,5

Zobaczmy dlaczego każdy z tych składników jest nam niezbędny:

AZOT

Dowiedziono, że azot w organizmie przyswaja się za pomocą specjalnych mikroorganizmów, znajdujących się w odcinku krtaniowo-oskrzelowym oraz w jelitach. Dzieje się to podobnie jak w glebie – przy pomocy bakterii.

Okazuje się, że związki zawierające azot, znajdujące się w organizmie człowieka i zwierząt, mogą rozkładać się do postaci azotu cząsteczkowego i można wydychać go nawet więcej niż się wdycha.

Chemikom znany jest fakt, że w roztworach wodnych (krew), tlenki azotu przekształcają się w azotany, a następnie w aminokwasy – podstawowe budowy struktur białkowych. Staje się jasne, dlaczego w wielu przypadkach, sportowcy stosujący określony tryb odżywiania, nie tracą wagi po udziale w maratonie, a nawet przybierają na masie.

ARGON

Smolin i B. Pawłow dowiedli, że argon zwiększa rezystancję (opór) organizmu w stosunku do azotu przy obniżonym poziomie tlenu (hipoksji).

TLEN

W atmosferze tlen występuje w postaci cząsteczkowej (molekularnej), a w organizmie w atomowej, uzyskiwanej z nadtlenku wodoru (słynna woda utleniona), tlen w przyrodzie występuje również w postaci ozonu. W rzeczywistości tlen molekularny jest niezdolny do działania, dzięki procesom biochemicznym przekształca sie w tlen atomowy. I tutaj trzeba podkreślić, że w organizmie działają tylko atomy tlenu (tlen atomowy). Dlatego nawet w przypadku popularnej ozonoterapii, w organizmie ozon O3 – momentalnie przerodzi sie w tlen atomowy.

Rola tlenu cząsteczkowego w organizmie sprowadza się właśnie do tworzenia tlenu atomowego, który zapewnia zachodzące w strukturach komórkowych procesy utleniania i redukcji, a także utrzymuje zdrowie na poziomie komórkowym. Naruszenie tego procesu stanowi właśnie praprzyczynę wszystkich chorób.

Tlen atomowy jest wytwarzany w organizmie z wody i tlenu molekularnego przez nadtlenek wodoru i ozon.

W dużym uproszczeniu rola tlenu, jako utleniacza, który spala substancje trafiające do organizmu, wygląda następująco:

Kiedy organizm jest zanieczyszczony, krew nie tylko nie oczyszcza się i nie odżywia nieodzownym tlenem, ale w takiej postaci wraca z tkanek, które i tak duszą się z powodu niedostatecznej ilości tlenu. Krąg się zamyka i już kwestią przypadku pozostaje w jakim miejscu układ ulegnie awarii.

Jednak, by zrozumieć proces, trzeba sięgnąć jeszcze głębiej, do podstawowej jednostki strukturalnej jaką jest komórka. To tam zachodzą wszystkie nieodzowne procesy życiowe, czyli procesy przetwarzania i wchłaniania żywności, przetwarzania substancji w energię i wydalania zużytych substancji. Jak dowiódł Gieorgij Nikołajewicz Pietrakowicz, komórka zdolna jest nawet wytworzyć tlen i energię w procesie utleniania przez wolne rodniki nasyconych kwasów tłuszczowych. Lecz musi do tego otrzymać bodziec energetyczny, który zapewniają erytrocyty krwi, czyli czerwone krwinki, które w wyniku skomplikowanych procesów są w stanie przejść przez naczynia włosowate (kapilary), chociaż mają średnicę  3-4 razy większą.  Aby jednak proces ten przebiegał prawidłowo, koncentracja tlenu cząsteczkowego i dwutlenku węgla musi mieścić się w granicach przytoczonych w tabeli powyżej.

Jeśli tlenu będzie więcej – kosztem zmniejszenia ilości dwutlenku węgla – nastąpi skurcz kapilar co doprowadzi do zachwiania procesu zaopatrywania tkanek we wszystkie niezbędne składniki i odprowadzania odpadów. Tak więc najpierw będą miały miejsce zmiany czynnościowe a następnie patologiczne.

Ponieważ komórkom praktycznie wiecznie brakuje tlenu, człowiek zaczyna głęboko oddychać. Jednak nadmiar tlenu atmosferycznego często zamiast pomagać, jest przyczyną powstawania wolnych rodników.

NATLENIENIE KOMÓREK

Warto tutaj wspomnieć, że już w roku 1925 dr Otto Warburg wykazał, że kiedy poziom natlenienia komórki spadnie o ok. 30% wartości normalnej, wtedy komórka taka w nieodwracalny sposób zamienia się w komórkę nowotworową.  Jak zatem natlenić komórkę, pamiętając że natlenienie krwi niekoniecznie jest równoznaczne z natlenieniem komórek.

Tlen musi pokonać 7 barier w postaci błon komórkowych, żeby dotrzeć do komórki (a właściwie do mitochondriów), gdzie jest użyty do wszelkiego rodzaju procesów biochemicznych.

Jeżeli transport tlenu przez błony komórkowe jest utrudniony, to mamy problem. Przepuszczalność błon komórkowych w znacznym stopniu zależy od ich budowy, a w tym największą rolę odgrywają nienasycone kwasy tłuszczowe. Ich spożycie upłynnia błony komórkowe i w ten sposób pozwala, żeby odpowiednia ilość tlenu łatwiej dotarła do komórek, a tym samym zapobiegała chorobie nowotworowej.

Ale o tym w jaki sposób i jakie nienasycone kwasy tłuszczowe spożywać następnym razem.

WOLNE RODNIKI

Wolne rodniki są zawsze obecne w organizmie i ich rola polega na tym, by pochłaniać komórki patologiczne, ale ze względu na to, że są one bardzo agresywne, przy zbytniej koncentracji zaczynają niszczyć komórki zdrowe.

DWUTLENEK  WĘGLA

Dwutlenek węgla stymuluje proces oddychania, sprzyja rozszerzaniu naczyń krwionośnych mózgu, serca, mięśni i innych narządów. Uczestniczy w podtrzymywaniu niezbędnej kwasowości krwi, wpływa na intensywność samej wymiany gazowej, zwiększa możliwości rezerwowe organizmu i układu odpornościowego.

Przy deficycie dwutlenku węgla w organizmie, tlen tworzy mocne połączenie z hemoglobiną, które nie pozwala na oddawanie go tkankom.

Zachodzi zatem pytanie:

JAK PRAWIDŁOWO ODDYCHAĆ?

„IM MNIEJ RAZY ODDYCHA CZŁOWIEK W CIĄGU MINUTY, TYM DŁUŻSZE JEST JEGO ŻYCIE”

Od urodzenia do śmierci człowiek teoretycznie zużywa około 50 milionów kcal energii. Im mniej energii zużyjemy na procesy życiowe, tym dłużej będziemy żyć.
I wcale głównym źródłem energii dla organizmu, jak już wspomnieliśmy, nie są produkty żywnościowe, gdyż bez wyżywienia człowiek może żyć kilka tygodni, bez wody kilka dni, ale bez powietrza tylko kilka minut.

Angielscy fizjolodzy Howden i Priestley udowodnili w klasycznych doświadczeniach, że przy normalnym oddychaniu, krew wysyca się tlenem w 96-98% i bez względu na ilość wtłaczanego powietrza do płuc, więcej się go tu nie przedostanie. Czyli powielany pogląd o błogosławieństwie jak najgłębszego oddychania, nie tylko nie ma poparcia, ale może nam zaszkodzić. Tlen, jako substancja o bardziej stabilnym wiązaniu chemicznym, po prostu wypiera z krwi dwutlenek węgla.
Kiedy zdrowego człowieka zmusi się do głębokiego oddychania przez 1 minutę, to w najlepszym wypadku pociemnieje mu w oczach i zakręci się w głowie, a w gorszym – dojdzie do omdlenia, utraty świadomości.
Przy głodzie tlenowym np. niewyćwiczony człowiek doświadcza niewystarczającej ilości tlenu, zaczyna bezwiednie głęboko oddychać, ale jak już wiemy nie jest to normalne zjawisko, lecz zjawisko prowadzące do obniżenia, wypłukiwania dwutlenku węgla z organizmu. I tutaj zaczyna się paradoks: zdrowy człowiek w stanie głodu tlenowego (hipoksji) uczy się oddychać głęboko, aby zachorować, a chory wzmacniając oddychanie, pogarsza się. W tym miejscu, gdyby ktoś chciał dowiedzieć się więcej, warto zapoznać się z pracami doktora Butejki.

Gdy człowiek źle oddycha, w procesie oddychania bierze udział tylko górna, najmniejsza część płuc i człowiek jest zmuszony oddychać często. Tlen dochodzi do płuc małymi porcjami. Płuca zaczynają pracować intensywniej, ale tylko w swojej górnej części, co doprowadza do przedwczesnego zużycia komórek. W tkankach płuc tworzą sie „martwe strefy” niefunkcjonujących komórek. Im człowiek staje się starszy tym większa część płuc przestaje brać udział w procesie oddychania. Organizm zaczyna odczuwać ciągły głód tlenowy. To staje się przyczyną chorób nie tylko organów oddechowych, ale również układu krwionośnego, serca, trzustki, nerek, wątroby, układu żołądkowo-jelitowego i wielu innych.

Prawidłowe oddychanie pozwoliłoby zatrzymać człowiekowi proces starzenia o 30-40 lat i ustrzec się przed wieloma chorobami.

Jeżeli stworzyć komórce prawidłowe warunki zaopatrzenia w tlen, wodę i odżywianie, to będzie działać przez zaprojektowany dla niej czas.
Sztuka polega na tym, by oddychać rzadziej i NIE GŁĘBOKO, a na wydechu robić więcej wstrzymań oddechu, tym samym sprzyjając zachowaniu ilości CO2 w komórkach na właściwym poziomie, usunięciu skurczu kapilar i normalizacji procesów metabolicznych w komórkach.

W płucach powinno być dokładnie tyle tlenu, ile znajduje się na wysokości 3000 m n.p.m. To optymalna ilość, której przekroczenie prowadzi do patologii. Przy umiarkowanej hipoksji (deficycie tlenu) organizm zaczyna nim oszczędnie gospodarować, komórki znajdują się w stanie oczekiwania i zadowalają się ścisłym limitem, przy prawidłowej koncentracji dwutlenku węgla.

W każdym chorym narządzie z reguły można znaleźć niedowład włókna nerwowego i skurcz naczyń. Tak więc NIE ISTNIEJĄ CHOROBY, KTÓRY ZACHODZĄ BEZ ZAKŁÓCENIA UKRWIENIA. Od tego zaczyna się samozatrucie komórki z powodu deficytu tlenu, substancji odżywczych i powolnego wydalania produktów metabolizmu, czyli każde zakłócenie pracy kapilar stanowi zasadniczą przyczynę wielu dolegliwości. Wraz ze zmniejszeniem głębokości i częstotliwości oddechu, normalizuje się ilość dwutlenku węgla, a tym samym likwiduje się skurcz naczyń krwionośnych, komórki rozluźniają się i zaczynają pracować normalnie. ZMNIEJSZA SIĘ RÓWNIEŻ ILOŚĆ ZUŻYWANEGO POKARMU, PONIEWAŻ POLEPSZA SIĘ PROCES JEGO PRZYSWAJANIA NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM.

Na skutek zbyt małej ilości tlenu dostającego się do mózgu, może dojść do uruchomienia zjawisk, w wyniku których człowiek doświadcza lęków, rozmaitych reakcji neurotycznych, negatywnych wpływów, a nawet rozstroju układu nerwowego.

Pamiętajmy również im pożywienie jest bliższe przyrodzie (roślinne), poddane jedynie nieznacznej obróbce, tym więcej znajduje się w nim tlenu, uwalniającego się podczas reakcji biochemicznych. Im bardziej produkt jest przetworzony, tym bardziej jest „martwy” i dlatego do jego trawienia potrzeba jeszcze większej ilości tlenu.

GIMNASTYKA ODDECHOWA

Istnieje wiele sposobów wywołania oddychania kontrolowanego przez wolę człowieka, które można podzielić na kilka grup:

Oddychanie uspokajające: normalny wdech, wydłużony wydech, pauza 2 razy krótsza niż wdech (rys. 9.2)

Oddychanie pobudzające: wydłużony wdech, pauza 2 razy krótsza niż wdech, wydech normalny swobodny (rys. 9.3) Można wykonywać je tak: wdech przez lewe nozdrze przy zatkanym prawym, wydech przez prawe, wdech przez prawe, itd.

Oddychanie rytmiczne: spokojny, lekki wdech, pauza, taki sam wydech, pauza, następnie jeszcze chwilkę kontynuować wydychanie, pauza i powtórzyć cykl. Długość (czas trwania) wdechu i wydechu – w zależności od samopoczucia (rys. 9.4)

W wielu różnych sytuacjach życiowych, sposób naszego oddychania ciągle się zmienia. Kiedy człowiek się denerwuje to oddycha płytko i często.

Ludzie, którzy oddychają często i głęboko, żyją krócej. Podczas śpiewania wykonujemy wdech i długo, powoli wypuszczamy powietrze. W tym czasie odczuwamy wewnętrzny spokój i odprężenie. Podczas śmiechu dzieje się coś podobnego.

Najprostszy jest sposób oddychania zaproponowany przez Wietnamczyków: głęboki wdech, pauza, aktywny głęboki wydech, pauza. Podczas wdechu maksymalnie nadąć brzuch, przy wydechu maksymalnie wciągnąć (rys. 9.5)

Sposób oddychanie, którego przyswojenie nie wymaga specjalnego wysiłku pokazano na rys. 9.6, 9.7

Wykonać niezbyt głęboki wdech, zaczynając od 1-2 sekund, przerwa 1-2 sekund, powoli niezbyt głęboki wydech 3-4 sekund (wydech powinien być zawsze dłuższy od wdechu), przerwa 1-2 sekundy. Koniecznie należy osiągnąć taki stan, żeby oddechów nie było więcej niż 6-8 w ciągu minuty. Jeśli uda się mniej to jeszcze lepiej. Potem stopniowo zwiększać czas, ale nie głębokość wdechu i wydechu, a przerwy powinny być dwukrotnie dłuższe, przy czym oddychanie powinno być płytkie i rzadkie, a stosunek długości wdechu do długości wydechu 1:2, 1:3, 1:4. Podczas oddychania włączcie oddychanie przeponowe: wdech wypiąć brzuch, wydech – wciągnąć. Trening można przekształcić w bardziej intensywny następująco: robić wydech, wypuszczając powietrze małym i porcjami, im dłużej tym lepiej.

Oczywiście przyswojenie tego sposobu wymaga określonego wysiłku, bez tego się nie obejdzie, ale po 1-2 miesiącach takie oddychanie stanie się automatyczne, co trudno jest osiągnąć innymi sposobami.

Co ważne, po niezbyt głębokim wydechu (komu wygodnie – wdechu) należy zatrzymać oddech na tak długo, jak tylko można. W ciągu 1-2 miesięcy powinno się nauczyć zatrzymywać oddech na 30, 40, a jeszcze lepiej na 60 sekund jednorazowo (a na dobę nie mniej niż na 30 minut, a jeszcze lepiej – na około godzinę). I PAMIETAJMY: zanim wykonamy wdech, po zatrzymaniu oddechu należy pogłębić wydech – gdyż w płucach pozostało jeszcze dużo powietrza.

Oddychajcie tak przy chodzeniu, w środkach komunikacji, podczas pracy i odpoczynku. Na początku opanowania metody występować będą zauważalne kołatania serca, nieprzyjemne odczucia w jego okolicy, uczucie braku powietrza. Nie zwracajcie na to uwagi, po 1-2 tygodniach zauważycie, że tętno staje się rzadsze, wypełnione, obniża się ciśnienie krwi, poprawia samopoczucie, zwiększa wydolność pracy.

Pamiętajmy:

Oddychanie przez usta jest niebezpieczne dla zdrowia. Często wiąże się ze spaniem na miękkich i wysokich poduszkach, przez co kręgosłup jest skrzywiony i trudno jest oddychać przez nos.

Zdecydowanie zamiast spania na plecach:

polecamy spanie na brzuchu:

tak jak robią to dzieci, jest to również leczenie i profilaktyka chrapania.

Warto pamiętać, że wymiana gazowego odbywa się również przez pory skóry. Łączna powierzchnia skóry wynosi około dwa i pół metra kwadratowego, dlatego należy się starać zwiększać maksymalnie kontakt powietrza i skóry.

ODDYCHANIE A PALENIE

U osób palących, komórki stale odczuwają głód tlenowy, co powoduje ich przeobrażenie w beztlenowe.

Dziesięć wypalonych papierosów dziennie w ciągu dwóch lat wytwarza w organizmie palacza 2 kg toksycznej smoły. Ten kto pali ponad 20 lat ma w swoim organizmie ponad 6 kg „trującego brudu”

Oprócz tego, samo tylko palenie niszczy 30 i więcej procent witaminy C (i innych witamin oczywiście), której brak odgrywa ogromną rolę w rozwoju schorzeń onkologicznych.

Udowodniono, że nie powinno się pić alkoholu w połączeniu z paleniem. Alkohol posiada właściwości uniwersalne rozpuszczalnika i substancje toksyczne zawarte w tytoniu osiadają w organizmie w jeszcze większym stopniu.

PRAWIDŁOWE ODDYCHANIE A NADWAGA

Proces oddychania i trawienia są ściśle ze sobą powiązane.

Im więcej tlenu zatrzymuje się w komórkach naszego ciała, tym mniej energii tracimy na wszystkie fizjologiczne czynności w organizmie.

Słabe płuca i złe trawienie są ze sobą zwykle powiązane.

PODSUMOWANIE

Wszyscy długo wieczni oddychają powoli. Kiedy jednego z hinduskich długowiecznych, który miał 130 lat, a wyglądał dwa razy młodziej, zapytano, na czym polega sekret jego młodości – odpowiedział na prawidłowym oddychaniu. ODDYCHAŁ 1 RAZ NA MINUTĘE.

Sens gimnastyki oddechowej polega na tym, że człowiek może pobierać ogromne zapasy energii, która znajduje się w powietrzu i gromadzić ja w sobie.

Zatem zwolnij. Dużo w tym wypadku wcale nie znaczy lepiej.

Klauzula:

Informacje zawarte w tym artykule, służą jedynie celom edukacyjnym i informacyjnym. Nie należy ich traktować jako porady medyczne. Praktyki opisane, powyżej powinny być podejmowane tylko po uważnym przestudiowaniu istotnych faktów i po konsultacji z lekarzem. Nie mogą również zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Właściwe laboratoryjne i kliniczne monitorowanie jest niezbędne, dla bezpiecznego i skutecznego leczenia.

Zobacz także:

Odwodnienie i jego objawy

Tarcza przed mrokiem zniszczenia – lecznicze właściwości sody oczyszczonej

Rak nie oddycha tlenem

Bibliografia:
„Ukryte terapie” część pierwsza Jerzy Zięba str. 303, 304

"Woda utleniona na straży zdrowia" Iwan Nieumywakin str. 17-35

„Endoekologia zdrowia”  Iwan Nieumywakin  Ludmiła Nieumywakin str. 173-189

„Czy można żyć 150 lat?” Michał Tombak str. 18,19; 73-81;190-191