Obrzęki

Zatrzymanie wody w organizmie czyli inaczej obrzęk, polega na gromadzeniu się płynów w tkankach i jamach ciała, oraz w układzie krążenia. Może to powodować puchnięcie stóp, rąk, kostek i nóg. Często pojawia się u kobiet w okresie ciąży. Może także dotykać ludzi, którzy nie przejawiają aktywności fizycznej, porowadzą siedzący tryb życia, biorą leki itd.

Chociaż wiele obrzęków nie zagraża życiu, to mogą być symptomem choroby nerek oraz wskazywać na niewydolność serca.

Jeżeli jednak nie istnieją jakieś medyczne przeciwskazania, sami możemy poradzić sobie z nadmiernym gromadzeniem się wody w organizmie.

Przyczyny obrzęków

1. Nadmierne spożycie sodu

Sól wbrew temu co sie powszechnie twierdzi odgrywa ważną rolę w naszym organizmie (oczywiście nieprzetworzona – himalajska, kłodawska). Niemniej problem pojawia się, kiedy nie pijemy odpowiedniej ilości wody i spożywamy sól przetworzoną. Ponieważ sód odpowiada za nawodnienie organizmu, przy jego nadmiarze naturalnie wystąpią obrzęki.

Warto pamiętać, że sól to nie jedyny produkt, który zawiera sód. Można go znaleźć również w napojach jako dwuwęglan sodu, w przetworzonym jedzeniu tj. słynny glutaminian sodu. Dzienna dawka tego pierwiastka nie powinna przekraczać 1500 mg (sól w ok. 40% składa się z sodu).

2. Niedobór potasu

Potas jest minerałem niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania komórek, organów i tkanek. Jest bardzo ważny w utrzymywaniu właściwej równowagi wodnej w organizmie.

Jedzenie dużych ilości przetworzonej soli przy ograniczonym spożyciu produktów bogatych w potas, może znacznie obniżyć jego poziom i prowadzić do obrzęków.

W organizmie musi więc istnieć równowaga sodowo-potasowa, bowiem nadmiar tego pierwszego, będzie prowadził do obrzęków, a tego drugiego do odwodnienia. Niemniej ze względu na styl życia, który prowadzi większość z nas, brakuje nam głównie potasu.

Potas podobnie jak sód jest jednym z elektrolitów. Są to minerały rozpuszczające się w wodzie i przenoszące ładunki elektryczne.

Potas dostarcza do komórek substancje odżywcze, ale również usuwa zbędnę produkty przemiany materii. Uczestniczy w procesach związanych z pracą mięśni i mózgu oraz całego systemu nerwowego, wpływa na koncentrację i zdolność myślenia.  Bierze on udział w spalaniu węglowodanów i białek. Kontroluje ciśnienie krwi i pracę nerek.

Dzienne zapotrzebowanie na potas wynosi 2000-3000 mg. Niedobór potasu objawia się obrzękiem nóg i rąk, nadciśnieniem, nieregularnym biciem serca, skurczami mięśni w okresie upałów i w czasie wysiłku fizycznego. Niedobór potasu może objawiać się także uczuciem zmęczenia i zdenerwowania.

2. Niedobór magnezu

Niedobór magnezu może prowadzić do zatrzymania wody w organizmie. Magnez jest minerałem niezbędnym dla niemal wszystkich funkcji i procesów zachodzących w naszych ciałach. Jeżeli ci go brak, wszystko zacznie szwankować. Z badań wynika, że przyjmowanie dziennie dawki 200 mg magnezu (uwaga znaczenie ma forma – cytrynian, jabłczan, ale nie chelaty) może skutecznie zlikwidować obrzęki.

Więcej na temat magnezu znajdziesz tutaj:

32 symptomy świadczące o tym, że możesz cierpieć na niedobór magnezu

Zespół chronicznego zmęczenia …

3. Niedobór witaminy B6

Witamina B6 kontroluje wiele aspektów odpowiedzialnych za utrzymanie odpowiedniej równowagi wodnej w organizmie. Jeżeli cierpisz na jej niedobory, może to skutkować obrzękami. Witamina ta potrzebuje wielu kofaktorow, żeby dobrze funkcjonować.  Niskie poziomy witaminy B6 związane są z chronicznymi stanami zapalnymi i wysokim CRP. Występują u ludzi z chorobami autoimmunologicznymi, nowotworowymi, infekcjami bakteryjnymi, pasożytniczymi, wirusowymi, niewydolnością nerek oraz u ludzi nadużywających alkoholu lub środków przeciwbólowych. Szereg leków takich jak: NLPZ, antybiotyki, przeciwpadaczkowe, nasenne, SSRI, DRI będą nasilać zużycie witaminy B6.

5. Odwodnienie

Jak to? Przecież wydaje się, że to właśnie nadmiar wody jest przyczyną obrzęków. Otóż nie, picie niewystarczającej ilości płynów powoduje, że organizm przechodzi w tryb przetrwania i zaczyna ją gromadzić. Możesz więc to zmienić, pijąc odpowiednie ilości wody i soków (świeżo wyciskanych). Pamiętaj kawa i herbata odwaniają organizm.

6. Nadmierne spożycie przetworzonych produktów

Produkty przetworzone są pełne sodu i cukru, zawierają również sztuczne barwniki i inne toksyny, które obciążają wątrobę i nerki.

*

Zioła które pomagają zredukować obrzęki

  • mniszek lekarski
  • skrzyp polny
  • pietruszka
  • hibiskus
  • pokrzywa
  • czosnek
  • koper włoski

Na podstawie:

6 Causes of Water Retention and How to Reverse It

Reklamy

13 rzeczy, z których powinieneś zrezygnować, by cieszyć się życiem, którego pragniesz

1. Zrezygnuj z niezdrowego stylu życia

„Zajmij się swoim ciałem. To jedyne miejsce, w którym musisz żyć.”
Jim Rohn

Nie możemy osiągnąć pełnego spokoju i pełnej satysfakcji w życiu, pomijając tak ważny aspekt, jakim jest nasze zdrowie. Jednym z wielkich źródeł stresu dla organizmu, o którym większość zdaje się nawet nie wiedzieć, jest śmieciowe jedzenie. Rozwiązanie jest bardzo proste, obejmuje jedynie dwie rzeczy: zdrowe jedzenie i aktywny tryb życia.

2. Realizuj cele długoterminowe w oparciu o małe kroki

„Każda, nawet najdłuższa podróż, zaczyna się od pierwszego kroku.”

Każdy kto osiągnął długoterminowy cel wie, że jest on wynikiem krótkotrwałych nawyków, praktykowanych każdego dnia. Te codzienne zwyczaje nie powinny być tylko czymś co robimy, lecz stanowić niejako ucieleśnienie nas samych. Istnieje zasadnicza różnica między: „Ćwiczeniem, by uzyskać wspaniałe ciało”, a „Ćwiczeniem, ponieważ wiąże się to z twoją osobą”.

W skrócie – wypracowuj długoterminowe cele w oparciu o małe kroki, które staną się twoją codziennością.

3. Nie próbuj przypodobać się innym poprzez umniejszanie swojej wartości

„Umniejszanie swojego znaczenia i posiadanych umiejętności wcale nie służy światu. Nic dobrego nie przychodzi z „kurczenia się” przed innymi ludźmi, tak by czasem nie poczuli się niepewnie w twoim towarzystwie. Mądrzy, pragnący się rozwijać podążą za tobą. Zazdrośni, nie polubią cię nigdy, a przynajmniej dopóki nie uporają się z własnym ego. Wszyscy powinniśmy błyszczeć radością i pomysłami, tak jak robią to dzieci. To coś jest w każdym z nas. Kiedy uwalniamy się od własnych lęków, nasza obecność automatycznie wyzwala innych.”
Jeżeli nie sięgniesz po możliwości lub nie pozwolisz swoim marzeniom stać się rzeczywistością, nigdy nie uwolnisz swojego prawdziwego potencjału, a świat nigdy nie osiągnie korzyści z tego co mógłbyś mu zaoferować.
Wyraź swoje idee, nie obawiaj się porażki, a co ważniejsze, nie obawiaj się sukcesu.

4. Porzuć wymówki

„To nie kwestia kart które ci rozdano, ale tego jak nimi zagrasz”
Randy Pausch

Ludzie, którzy odnieśli sukces w życiu, wiedzą że są odpowiedzialni za swoje życie; bez względu na punkt wyjściowy, słabości lub wcześniejsze niepowodzenia. Uświadomienie sobie, że jesteś odpowiedzialny za wszystko co się dzieje w twoim życiu, jest zarówno przerażające, jak i ekscytujące. Kiedy stajesz się tego świadomy, zaczynasz podążać drogą, którą zawsze chciałeś, ponieważ wymówki ograniczają i uniemożliwiają nam rozwój osobisty i zawodowy.

5. Porzuć stereotypowe myślenie

„Przyszłosć należy do tych, którzy się uczą i rozwijają swoje umiejętności oraz wykorzystują je w kreatywny sposób”
Robert Greene

Ludzie o „ustalonym nastawieniu” uważają, że ich inteligencja lub talenty są po prostu odziedziczonymi cechami, a sam talent tworzy sukces – bez wysiłku. I właśnie tutaj popełniają błąd. Ludzie, którzy odnieśli sukces wiedzą o tym. Każdego dnia poświęcają ogromną ilość czasu na samorozwój, zdobywając wiedzę, nowe umiejętności i zmieniając swoje postrzeganie, co z kolei korzystnie przedkłada się na ich życie.

Pamiętaj, to kim jesteś dzisiaj, nie jest tym, kim możesz być jutro.

6. Porzuć wiarę w „magiczną różdżkę”

„Każdego dnia i w każdym dniu staję się lepszy i lepszy.”
Émile Coué

Nagły sukces to mit. Ludzie sukcesu wiedzą, że codzienne dokonywanie niewielkich, ciągłych ulepszeń będzie się kumulować, aż po pewnym czasie da pożądane rezultaty. Dlatego powinieneś planować przyszłość, jednocześnie koncentrując się na dniu, który Cię czeka.

Staraj się poprawiać tylko o 1% każdego dnia.

7. Porzuć perfekcjonizm

„Produkt wadliwy, który jest dostępny, jest lepszy niż produkt, którego w ogóle nie ma”

Nic nigdy nie będzie doskonałe, bez względu na to, jak bardzo się staramy. Strach przed porażką (a nawet strach przed sukcesem) często powstrzymuje nas przed podjęciem działań i umieszczeniem naszej kreacji w świecie. Wiele możliwości zostanie utraconych, jeśli poczekamy, aż wszystko będzie idealne.

8. Porzuć wielozadaniowość

„Nigdy nie osiągniesz celu, jeśli za każdym razem, gdy usłyszysz ujadającego psa, będziesz się zatrzymywał i rzucał w niego kamieniami.”
Winston S. Churchill

Ludzie sukcesu wiedzą o tym. Właśnie dlatego wybierają jedną rzecz, a następnie wykonują ja tak długo, aż dojdą do perfekcji, bez względu na to, co to jest – pomysł na biznes, rozmowę lub trening. Niezbędna jest pełna obecność i zaangażowanie w jedno zadanie.

9. Porzuć potrzebę kontrolowania wszystkiego

„Niektóre rzeczy zależą od nas, inne nie”

To bardzo istotne, by nauczyć się rozróżniać te dwie rzeczy. Odpuść sobie rzeczy, których nie możesz kontrolować, i skup się na tych, które możesz. Czasami jedyną rzeczą, którą będziesz mógł kontrolować, będzie twój stosunek do czegoś.

Tracimy tylko energię próbując kontrolować rzeczy, które nie mogą być lub nie są warte kontroli.

10. Przestań mówić „tak” rzeczom, które nie wspierają twoich celów

„Ten kto chce osiągnąć niewiele, musi poświęcić niewiele. Ten kto chce osiągnąć dużo równie dużo musi poświęcić. Ten kto mierzy naprawdę wysoko, złoży największą ofiarę. „

Ludzie sukcesu wiedzą, że aby osiągnąć swoje cele, będą musieli powiedzieć „nie” określonym zadaniom, działaniom i wymaganiom swoich przyjaciół, rodziny i współpracowników.

W krótkim czasie możesz poświęcić chwilę natychmiastowej gratyfikacji, ale kiedy twoje cele się spełnią, wszystko będzie tego warte.

11. Porzuć towarzystwo toksycznych ludzi

„Jesteś średnią pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu.”
Jim Rohn

Ludzie, z którymi spędzamy najwięcej czasu, wpływają na to kim się stajemy. Są ludzie, którzy mniej osiągnęli w życiu osobistym i zawodowym, są też tacy, którzy osiągnęli od nas więcej. Jeśli będziesz spędzać czas z tymi, którzy są za tobą, twoja średnia spadnie, a wraz z nimi szansa na sukces. Nie chodzi o to, że należy gardzić kimś, kto za nami nie nadąża, ale raczej nie otaczać się osobami, które w taki czy inny sposób ciągną nas w dół.

Otaczaj się ludźmi, którzy zawsze będą cię motywować, byś sięgał wyżej i dalej.

Spójrz na siebie i sprawdź, czy musisz wprowadzić jakieś zmiany.

Upewnij się, że ludzie, z którymi spędzasz najwięcej czasu, wzbogacają Twoje życie.

12. Porzuć potrzebę bycia lubianym

nisza

„Jedynym sposobem by uniknąć wkurzania ludzi, jest nierobienie niczego ważnego.”
Oliver Emberton

Pomyśl o sobie jako o niszy rynkowej. Będzie wielu ludzi, którzy lubią tę niszę, ale będą też tacy, którym ona nie odpowiada. Bez względu na to, co zrobisz, nie podporządkujesz sobie całego rynku. Jest to całkowicie naturalne i nie ma potrzeby usprawiedliwiania się.

Jedyne, co możesz, to zachować autentyczność, ulepszać i nadawać wartość każdej chwili,

Wiedz, że jeśli jest liczba „nienawidzących”, oznacza to po prostu, że robisz ważne rzeczy.

13. Porzuć swoją zależność od mediów społecznościowych i telewizji

„Problemem jest to, że myślisz: ciągle jeszcze mam czas.”

Nałogowe przeglądanie stron internetowych i oglądanie telewizji, to choroby współczesnego społeczeństwa. Tych dwoje nigdy nie powinno być używanych jako ucieczka od własnego życia lub celów. Powinieneś zminimalizować (lub nawet wyeliminować) swoją zależność od nich i skierować ten czas na rzeczy, które mogą wzbogacić twoje życie.

 

Bądź odważny i zdobądź się na stanowczy krok!

Zobacz także:

12 symptomów świadczących o tym, że funkcjonujesz na niskim poziomie wibracji …

Ego – maska, którą większość z nas nosi przez całe życie.

Dlaczego mógłbym chcieć?

Determinizm genetyczny – czy jesteś bezwolną ofiarą swoich genów?

Towarzysze duszy

na podstawie:

13 Things You Must Give Up to Live The Life You Want

 

Pra-artykuł – czyli wspólny przodek wszystkich artykułów ;-)

Jeśli myślisz, że ktoś napisał ten artykuł, to jesteś w błędzie. Artykuły nie są pisane przez ludzi. Są dziełem przypadku. Każdy inteligentny człowiek o tym wie. Niektórzy, będą oczywiście chcieli żebyś myślał, że artykuły są pisane przez ludzi. Niemniej taki pogląd jest całkowicie nienaukowy. Poza tym nie widzimy osoby, która rzekomo pisała ten artykuł. Nie możemy go/jej w żaden sposób wykryć. Twierdzenie, że artykuł posiada autora nie może być empirycznie zweryfikowane i musi zostać odrzucone. Wszystko co posiadamy, to artykuł sam w sobie i musimy odnaleźć naukowe wyjaśnienie jego pochodzenia.

Skoro empirycznie nie możemy wykryć żadnego inteligentnego źródła, stojącego za powstaniem artykulu, nauka musi przyjrzeć się przypadkowym procesom, stojącym za jego pojawieniem się. Innymi słowy, nie możemy sobie pozwolić na myślenie, że ten artykuł jest wytworem umysłu, byłoby to podejście nienaukowe. Skoro nie jest on dziełem świadomości, logika podpowiada, że artykuł powstał przez przypadek. Nie został zaprojektowany i nie jest rezultatem zaplanowanego celowego działania istoty inteligentnej.

Przeciwnicy mogą sugerować, że ten artykuł nosi ślady zaprojektowania. Mogą wskazywać, że zdania mają logiczny ciąg, są spójne i zawierają kreatywną informację. Wystarczająco prawdziwe? Niekoniecznie, w najlepszym wypadku jest to jedynie pozór zaprojektowania. Musimy z pewnością przyznać, że wiele artykułów wydaje się być zaprojektowana, tak jakby zostały zaplanowane przez umysł i napisane celowo. Jednak założenie, że dzieło pochodzi od niewidocznego, niewykrywalnego autora, byłoby nienaukowe.

Jakie zatem jest prawdziwe pochodzenie artykułu? Wiemy, że artykuł może być powielany. Artykuły na papierze mogą być powielane przy użyciu ksero, a elektroniczne mogą być kopiowane z jednego komputera na drugi. Wiemy także, że w trakcie tego procesu mogą pojawić się błędy. Zwykła usterka w komputerze, może spowodować zmianę w szyku liter czy zdań, mogą one być usunięte albo powielone. Większość z tych przypadkowych zmian, uczyni artykuł mniej czytelnym niż oryginał, ale takie zmiany nie będą kopiowane i ostatecznie zanikną.

Musimy założyć, że okazjonalnie, bardzo rzadko, pomyłka/błąd w kopii, może poprawić jakość artykułu – czyniąc go bardziej czytelnym i interesującym. W takich sytuacjach, poprawiony artykuł będzie częściej kopiowany niż oryginał. W ten sposób artykuły powoli się rozwijają, często stając się dłuższe, bardziej kompleksowe i interesujące. To rozumowanie prowadzi nas do wniosku, że wszystkie artykuły pochodzą od jednego słowa, a posuwając się jeszcze dalej – od jednej litery, która stopniowo się zmieniała i była powielana w wyniku błędów w czasie kopiowania i naturalnej selekcji bardziej czytelnych wariacji.

Rozsądne jest również wyciągnięcie wniosku, że wszystkie artykuły pochodzą od jednego wspólnego pierwotnego artykułu, który sam w sobie nie zawierał nic więcej poza pojedynczym słowem. Jest to oczywiste ze względu na fakt, że wszystkie artykuły mają pewne cechy wspólne, na przykład wszystkie artykuły zawierają słowa i we wszystkich przypadkach słowa są zorganizowane w zdania. Wiele słów użytych w artykułach jest dokładnie taka sama. Słowo „to” pojawia się bardzo często w prawie wszystkich artykułach. Czy może to 😉 być jedynie przypadek? Z pewnością nie. Ewidentnie widać, że te artykuły pochodzą z tego samego źródła. Wszystkie wyłoniły się z jednego wspólnego pra-artykułu w dalekiej przeszłości.

Przeciwnicy często argumentują, że artykuły są pisane przez ludzi, ale czy ludzie używaliby tych samych słów w różnych artykułach. Wspólne słowa, wspólna gramatyka, wspólne struktury zdaniowe, jasno wskazują na to samo pochodzenie. Rozsądne jest twierdzenie, że artykuły które zawierają więcej takich samych słów i zdań, są bliżej ze sobą spokrewnione niż te, które takich pokrewnych zwrotów mają mniej. Oczywiście rozciąga się to na wiele innych dzieł literackich, takich jak np. książki. Książki są bowiem najbardziej zaawansowaną formą literackiego zróżnicowania, i tym samym muszą być najmłodsze.

Krytycy naszego stanowiska mogą postulować, że nikt nigdy nie widział przekształcania się artykułu w zupełnie inną formę. Innymi słowy, wszystkie obserwowane zmiany, były jedynie mniej znaczącymi przekształceniami. Ale czy jest to zaskakujące? Przecież, potrzeba bardzo długiego czasu, żeby artykuł skumulował w sobie wystarczająco zmian, dzięki którym zostałby zaklasyfikowany jako kompletnie inny artykuł. A ludzie najzwyczajniej w świecie nie żyją wystarczająco długo, aby być świadkami takich przemian. Niemniej fakt, że wszystkie artykuły zawierają wspólne słowa, jest pozytywnym dowodem, że takie coś miało miejsce, chociaż sam proces jest zbyt powolny, by dzisiaj zaobserwować go w całości. Obecnie widzimy mikro-zmiany, dlatego śmiało możemy założyć, że w długich okresach czasu prowadzą one do dużych zmian.

Niektórzy czytelnicy będą oczywiście zaniepokojeni faktem, że nie posiadamy kompletnego zapisu, pokazującego jak proste artykuły przekształcały się w szerokie spektrum kompleksowych opracowań, z którymi mamy do czynienia obecnie. Niemniej w żaden sposób nie dyskredytuje to naszej tezy, że artykuły pochodzą z jednego wspólnego źródła. Poza tym, biorąc pod uwagę miliardy wariacji, które musiały istnieć i zostały zniszczone w ciągu długiego czasu potrzebnego na cały proces, możemy oczekiwać, że zapis w tym łańcuchu będzie w najlepszym wypadku fragmentaryczny i że nie znamy pewnych brakujących ogniw. Istnieją na przykład rozmaite mniejsze wariacje książki „Hobbit” i wszyscy dobrze wiemy, że pochodzą one od wspólnego oryginału. Tym sposobem całkowicie rozsądne jest założenie, że wszystkie dzieła pochodzą z pierwotnego pra-źródła.

Biorąc pod uwagę powolny proces dywersyfikacji artykułów, rozsądne jest założenie, że są one znacznie starsze niż zakładają zwolennicy teorii inteligentnych autorów. Proces, w czasie którego artykuł stawał się dłuższy i bardziej interesujący, prawdopodobnie wymagał milionów lat, być może nawet setek milionów. Mogło nawet dochodzić do nagłych gwałtownych zmian, po których następowały długie okresy zastoju. Właśnie dlatego w zapisie starożytnych bibliotek można znaleźć tak niewiele pośrednich form.

Jednym z zarzutów dla naszego stanowiska jest fakt, że pewne zdania w niektórych artykułach są nieredukowalnie złożone. Co oznacza, że nawet mała zmiana jakiegokolwiek rodzaju, uczyniłaby zdanie niejasnym lub nieczytelnym. Jednakże ta myśl upada, po rozważeniu, że wiele jednoczesnych zmian – oczywiście rzadko to się zdarza – może się pojawić w danym okresie czasu. Chociaż nie jesteśmy w stanie obecnie czegoś takiego powtórzyć, nie oznacza to, że takie zdania pośrednie nie są możliwe. Proces w jaki artykuły pojawiły się, wychodząc od jednego wspólnego źródła, jest nadal badany, dlatego nie mamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie zmienia to jednak faktu, że takie odpowiedzi nie pojawią sie w miarę upływu czasu. Tworzenie się i dwyersyfikacja artykułów z jednego wspólnego źródła, jest faktem naukowym dobrze udokumentowanym, choć może niektórych szczegółów nadal nie rozumiemy.

Podsumowując, założenie że ten artykuł ma autora, jest aktem wairy, w coś co nie może być  zaobserwowane przy pomocy zmysłów. Jako takie jest więc nienaukowe i powinno być odrzucone. Jeżeli niektórzy ludzie mają potrzebę wierzenia w istnienie autora, ok … ale pamiętajcie, że wasz pogląd ma charakter religijny, nienaukowy. Proszę więc nie narzucajcie go innym, ani nie uczcie go w szkołach.

Pomyślcie o tym, artykuł, który własnie czytacie, jest rezultatem ciągłego kopiowania błędów, które stopniowo zwiększały jego długość i złożoność. Jakież to  niezwykłe, że ten naturalny proces dał w efekcie tyle wspaniałych dzieł literatury! Nie jest ona dziełem jakichś tajemniczych, niewidocznych, niewykrywalnych autorów. Jest najzwyczajniej w świecie nieuchronnym rezultatem bezmyślnego procesu powielania, trwającego przez bardzo długi okres czasu.

*

Powyższy artykuł wbrew temu o czym zdaje się zapewniać ;)) został napisany przez dr Jasona Lisle. Niezwykle prześmiewcza i zabawna forma. Kiedy się go czyta, łatwo dostrzec absurdalność zastosowanej argumentacji, dokladnie takiej samej, która każe ludziom wierzyć w przypadek jako twórcę wszechrzeczy.

 

Zobacz także:

„Tego rozumowania nie można zaprezentować niewiernym, którzy mogliby zorientować się, że jest ono błędnym kołem”

Źródło:

On the Origin of Articles

Determinizm genetyczny – czy jesteśmy bezwolnymi ofiarami naszych genów?

Nauka wpoiła nam pogląd, że nasze ciało to maszyna zbudowana z biochemicznych klocków. Wraz z odkryciem przez Jamesa Watsona i Francisa Cricka w 1953 roku istnienia kodu genetycznego wmawia się nam, że o naszych cechach i skłonnościach decydują otrzymane od rodziców geny, wzory, które tworzy kwas dezoksyrybonukleinowy – DNA. Co więcej mamy wierzyć, że programy, które odziedziczyliśmy z genami sa trwałe i niezmienne.

W tym momencie stykamy się z poglądem determinizmu genetycznego. Jak powiedział Stephen Jay Gould: „Jeśli jesteśmy zaprogramowani do bycia takimi, jakimi jesteśmy, to te cechy są nieuniknione. W najlepszym wypadku możemy je ukierunkować, ale nie możemy ich zmienić przy pomocy woli, wykształcenia czy kultury”.

Obecnie możemy wyróżnić trzy powszechnie uznawane teorie determinizmu:

Determinizm genetyczny twierdzi w zasadzie, że to wszystko przez twoich dziadków. Stąd bierze się twoja porywczość. Oni byli porywczy, a teraz masz to w DNA.

Determinizm psychologiczny stwierdza, że odpowiedzialni są rodzice. U podłoża twoich skłonności i charakteru leżą doświadczenia z dzieciństwa i wychowanie. To dlatego boisz się występować przed ludźmi. Przez sposób, w jaki cię wychowano. Czujesz się strasznie winny, popełniając błąd, ponieważ gdzieś głęboko „pamiętasz” ten wzór emocjonalnego zachowania z czasów, gdy byłeś podatny na zranienie, delikatny i zależny. „Pamiętasz” przykre emocje, gdy odrzucano cię i porównywano z kimś innym, kiedy nie robiłeś czegoś tak dobrze, jak tego oczekiwano.

Determinizm środowiskowy zakłada, że to twój szef – albo żona lub nieznośny nastolatek, sytuacja materialna czy też polityka państwa – powoduje, że jesteś właśnie taki. Coś lub ktoś w twoim środowisku odpowiada za tę sytuację.

 

J.Nawrocki, Zasady skutecznego działania.

Każda z tych map (sposobów postrzegania rzeczywistości) jest oparta na teorii bodźca i reakcji, która najczęściej się nam kojarzy z eksperymentami Pawłowa na psach. Jej główna myśl polega na twierdzeniu, że reagujemy w sposób uwarunkowany – konkretna reakcja na konkretny bodziec.

Skutki

Jeżeli założymy własną bezsilność, to stąd już tylko krótka droga do zrzucenia z siebie odpowiedzialności.

Mam nadwagę, bo takie mam geny, to jest dziedziczne. Dlaczego miałbym coś zmienić w swoim życiu, zmienić swój sposób odżywiania, skoro taki się urodziłem, więc będę jadł co chcę, bo i tak nic nie osiągnę.

„Taki już jestem”, dlatego nie muszę nad sobą pracować, moje negatywne cechy nie tylko zasługują na zrozumienie, ale nawet na współczucie, bo przecież je niefortunnie odziedziczyłem i praca nad sobą nic tutaj nie zmieni.

“Istnieje przekonanie, że geny determinują nasze życie. Jeżeli to prawda, to stajemy się ofiarami naszego dziedzictwa, czyż nie? Jak możemy wydostać się z genów? Są w nas wbudowane, nie możemy od nich uciec. I wtedy dzieje się coś jeszcze. Stajemy się nieodpowiedzialni. Przyczyna jest taka: jeśli geny sprawiają, że robię te rzeczy, a ja nie mogę zmienić moich genów, to co takiego mogę zrobić, poza upewnieniem się, że biorę odpowiednie leki (…)?”

Takie błędne poglądy mogą również doprowadzić do przekonania, o wyższości genów jednych ludzi nad drugimi, obdarzonymi zdecydowanie gorszym kodem genetycznym. Historia XX wieku pokazała nam, że wraz z poglądem jakoby jedni dysponowali cechami lepszymi niż inni ludzie, wiązały się rozwiązania normatywne dotyczące ludzkich zachowań, które były dość jednoznaczne. Można to ująć następująco: jeśli zostaną stwierdzone wady genetyczne skłaniające człowieka do dewiacji od norm, można go poddawać normatywnemu przymusowi – leczenia, sterylizowania, zakazywania zawierania małżeństw, uniemożliwiania imigracji, niedopuszczania do wykonywania określonych zawodów i innych form ograniczania jego wolności.

Warto tutaj zapoznać się z filmem „Eugenika” oraz

Nikogo nie zdziwi później fakt, że eugenikę musiano przemianować na genetykę.

Ironia losu – epigenetyka

Wraz z przeświadczeniem, że to geny steruja naszym życiem, zainicjowano projekt poznania ludzkiego genomu (HUGO Project). Projekt niezwykle szczytny, związany z nadzieją, że wraz z kompletnym zestawem genów utoruje się drogę, do zapobiegania chorobom i ich leczeniu metodami inżynierii genetycznej. Los jednak zakpił z projektu, gdyż wbrew początkowym założeniom, zgodnie z którymi człowiek jako istota wyższa powinnien posiadać o wiele większą liczbę genów niż to się spotyka w organizmach prostych, okazał się istotą posiadającą taką samą liczbę genów jak zwierzęta niższe. I nagle mit tkwiący u podłoża determinizmu genetycznego legł w gruzach. Obraz, który powstał w tym momencie, dał początek nowej dziedzinie zwanej epigentyką. Nagle okazało się, że to nie geny sterują naszym życiem, ale my nimi. Chcąc jednak zrozumieć jak możemy być współtwórcami naszej rzeczywistości, spróbujmy najpierw spojrzeć na siebie, jako zbiorowość złożoną z 50 bilionów komórek.

Dlaczego? Gdyż zgodnie z tym co napisał dr Bruce Lipton „każda komórka w ciele człowieka spełnia wszystkie funkcje obecne w organizmie jako całości, a więc ma własny odpowiednik układu nerwowego, trawiennego, oddechowego, mięśniowo-szkieletowego, rozrodczego, a nawet odpornościowego. Skoro komórka stanowi miniaturę cżłowieka, każdy człowiek jest jakby komórką w makroskali.”

Komórka

W szkole zawsze uczono nas, że komórką steruje jej jądro. W nim mieszczą się geny, o których uczono nas, że sterują życiem, czyli jądro miałoby być mózgiem komórki. Wszystko to jednak pozostaje w sferze domysłów, a podążając za cytatem „domysły mają to do siebie, że bywaja błędne”.

Co ciekawe żadna żywa istota nie może funkcjonować bez mózgu, ale sama komórka po usunięciu jej jądra będzie funkcjonować normalnie, nawet dwa miesiące lub dłużej, aż do momentu, kiedy zajdzie konieczność wymiany jakichś jej białkowych struktur, koniecznych do przetrwania.

Okazuje się więc, że geny to nic innego jak szablony do produkcji elementów białkowych.

Co w takim razie jest mózgiem komórki? Odpowiedź może być zaskakująca, gdyż jest nią błona komórkowa. Błona ma wbudowane przełączniki, które reagują na sygnały ze środowiska, przekazując informacje do wewnatrzkomórkowych ścieżek białkowych.

Najlepiej widać to na poniższej ilustracji.

Przełącznik składa się z dwóch białkowych elementów: receptora i efektora. Receptor odbiera sygnał z otoczenia (sygnał pierwotny). Wtedy następuje jego aktywacja, dzięki czemu może zetknąć się z efektorem. Czyli informacja z zewnątrz zostaje przekazana do wnętrza komórki. Efektor wysyła do wewnatrzkomórkowej cytoplazmy sygnał wtórny. Zatem nasze postrzeganie świata zewnętrznego steruje zachowaniem komórki.

Choroba

95 procent ludzi przychodzi na świat z doskonale prawidłowym zestawem genów. Zatem schorzenia w tej grupie powinny mieć związek z naturą sygnału. Przyczyny mogą być trzy:

  1. Uraz. Na przykład skrzywienie kręgosłupa w stopniu uniemożliwiającym przekazywanie sygnałów w obrębie układu nerwowego.
  2. Zatrucie. Substancje toksyczne zaburzają chemię organizmu.
  3. Myśl. Mózg stara się osiągnąć harmonię. Miarą harmonii nerwowej jest stopień zgodności między postrzeganiem życia przez umysł a samym życiem. Osoba cierpiąca na anoreksję patrząc w lustro widzi grubasa, tymczasem jej bliscy widzą, że jest o krok od śmierci głodowej. Niestety mózg anorektyczki jest ukierunkowany w odmienną stronę i usiłuje zapanować nad „nadwagą”, hamując funkcje metaboliczne.

Warto tutaj odwołać sie do popularnych pokazów hipnozy. „Ochotnik z sali zostaje zaproszony na scenę i zahipnotyzowany, po czym każe mu się podnieść ze stołu szklankę z wodą, mówiąc przy tym, że waży ona piećset kilogramów. Zdezinformowany ochotnik poci się i napina, aż nabrzmiewają mu żyły, a szklanka ani drgnie. Jak to możliwe? Umysł poddanego eksperymentowi święcie wierzy, że szklanka waży pół tony. Ażeby rzeczywistość zgodziła się z percepcją, umysł ten wysyła sygnał aktywujący mięśnie, które zwykle podnoszą przedmioty, ale jednocześnie wysyła sygnał przeciwstawny, uaktywniając mięśnie odpowiedzialne za opuszczanie tych przedmiotów. Komórki, tkanki i narządy nie podają w wątpliwość informacji otrzymywanych z układu nerwowego. Z taką samą gorliwością reagują na postrzeżenia prawidłowe, sprzyjające życiu, jak i na błędne, prowadzące do autodestrukcji.

Skoro zatem mamy efekt placebo i sami możemy się uzdrowić, to mamy również efekt nocebo. Wiara we własną podatność na chorobę się urzeczywistni.

„Prawie każdy z nas nieświadomie przyjął pewne ograniczające, prowadzące do samosabotażu błędne postrzeżenia, które podkopują później nasza siłę, zdrowie i możliwości realizacji pragnień.”

Kontrola

W każdej chwili mamy kontrolę nad ekspresją naszych genów. Nasz kod genetyczny jest ciągle przebudowywany pod wpływem doświadczeń życiowych. Nasze postrzeżenia i reakcje kształtują naszą biologię i zachowanie. I nagle okazuje się, że z bezwolnych ofiar naszych genów stajemy sie ich panami.

Wyniki różnych badań potwierdziły, że nie istnieje żaden gen odpowiedzialny za uzależnienie, który przesądza o naszym losie, podobnie jak nie ma genu, który ostatecznie decyduje o naszym wzroście.

Jeżeli jesteś przekonany o swoim skazaniu na kod genetyczny, z którym sie urodziłeś i którego nie możesz zmienić, to blokujesz swój rozwój, pozostając bezsilnym wobec zachowań, które pragnąłbyś zmienić.

„Myśli, które stale podtrzymujesz w umyśle, stają się twoją rzeczywistością.”

Co ciekawe sam David Buss, psycholog zajmujący sie psychologią ewolucyjną w jednym ze swoich dzieł pisze: „Teoria determinizmu genetycznego – zgodnie z którą to geny wywołują określone zachowania, bez żadnego wpływu ze strony środowiska – jest po prostu błędna.

Przykładem niech będą zrogowacenia skóry. Nie mogłyby one zaistnieć, gdyby nie wykształcił się mechanizm produkowania dodatkowego naskórka, połączony ze środowiskowym bodźcem powtarzających się obtarć skóry. Chcąc więc wytłumaczyć zjawisko zrogowacenia skóry w kategoriach teorii ewolucji, nie powiemy nigdy: „zrogowacenia są uwarunkowane genetycznie i występują niezależnie od wpływów środowiska”. Są one natomiast rezultatem szczególnej formy współoddziaływania wpływów środowiska (powtarzające się obtarcia skóry) oraz mechanizmów adaptacyjnych, reagujących na powtarzające się obtarcia produkcją dodatkowego naskórka. Adaptacje rozwinęły się tylko dlatego, że dzięki nim żywe organizmy mogły radzić sobie z problemami wynikającymi z uwarunkowań środowiskowych.”

Pomiędzy bodźcem a reakcją człowiek ma wolność wyboru

„W wolności wyboru zawierają się te wyjątkowe zdolności czyniące nas ludźmi. Oprócz samoświadomości, mamy wyobraźnię – umiejętność tworzenia w umyśle czegoś spoza naszej obecnej rzeczywistości. Mamy sumienie – głęboko wewnętrzną świadomość, co jest dobre, a co złe, świadomość zasad, które kierują naszym postępowaniem, i poczucie tego, na ile nasze myśli i działania są z nimi w harmonii. Mamy też wolną wolę – zdolność do działania na podstawie samoświadomości, niezależnie od wszelkich innych wpływów.” Sthepen R. Covey

Warto się zastanowić, czy przez wieczne utwierdzanie sie w przekonaniu, że tacy już jesteśmy, bo tacy się urodziliśmy, nie tworzymy w swoim mózgu programów stanowiących samospełniające się proroctwa.

Pamiętaj, że twoje fałszywe przekonanie, które staje się dominującą myślą, w następnej kolejności będzie powtarzalnym, wyuczonym zachowaniem.

Po prostu zmień instrukcje, które przekazujesz swoim komórkom. Przypomnij swoim komórkom o ich zdrowi. Uczyń z tego codzienną medytację, regularnie przekazując im następującą informację:
Dobre samopoczucie fizyczne jest dla mnie czymś naturalnym. 
Brak napięcia jest dla mnie czymś naturalnym. 
Pełne zdrowie jest naturalne dla wszystkich moich komórek. 
Spokój umysłu i serca jest dla mnie czymś naturalnym.
Jestem zjednoczony ze swoim Źródłem i wszystko jest w porządku.

Twój organizm podąży za twoją świadomą intencją.

Pamiętaj, jeśli wierzysz nawet na 99,9 procent – nie wierzysz.

„Wielki umysł jest czymś, co da się wyrazić, a nie czymś, co można pojąć. Wielki umysł doświadcza wszystkiego w obrębie siebie.”

Na podstawie: 

John Flaherty "Bez Uzależnień"
 
Roman Tokarczyk „Prawo narodzin, życia i śmierci” Buss D. M., Psychologia ewolucyjna 

„7 nawyków skutecznego działania” - S. Covey
 
"Przeskok ewolucyjny - od kryzysu do życia w harmonii" Bruce H. Lipton, Steve Bhaerman