Strój A-432 Hz … w rytmie kosmosu i naturalnych wibracji

Muzyka aktywuje pewne regiony w naszych mózgach, które są zaangażowane w poruszanie się, planowanie, uwagę, proces uczenia się i pamięć. Wpływa również na dopaminę, która jest neuroprzekaźnikiem, wytwarzanym i uwalnianym przez komórki nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym. Odpowiada za energię, samopoczucie, motywację do działania oraz kontrolę mięśni. Redukuje uczucie niepokoju. Muzyka poprawia działanie naszego systemu immunologicznego. Może tworzyć pozytywne emocjonalne odczucia, sprzyjające wydzielaniu hormonów wzmacniających odporność. Pomaga pacjentom z poważnie uszkodzonym mózgiem, przywołać osobiste wspomnienia. Uwalnia od bólu. Operowani pacjenci, którzy przed, po i w trakcie zabiegu słuchali muzyki, wykazywali mniejszą wrażliwość na ból, a tym samym mniejsze zapotrzebowanie na środki przeciwbólowe oraz mniejszą podatność na stres. Spokojna, łagodna muzyka uwalnia poczucie altruizmu u ludzi. Jeżeli jesteś muzykiem, to twój mózg będzie się rozświetlał symetrycznie, kiedy grasz i słuchasz muzyki, zwiększy się też obszar ciała modzelowatego, który jest obszarem łączącym prawą i lewą półkulę w mózgu. Relaksująca muzyka potrafi obniżyć ciśnienie krwi i może pomóc osobom cierpiącym na migreny i chroniczne bóle głowy. Redukuje intensywność, częstotliwość i długość ich trwania. Badania wykazały, że słuchanie muzyki pomaga dzieciom chorym na epilepsję i redukuje ilość napadów padaczkowych. Terapia muzyką może przeciwdziałać chronicznym szumom usznym. Może poprawić intensywność i długość trwania twojej koncentracji. Potrafi zwiększyć efektywność wykonywania powtarzających się prac i zadań. Słuchanie relaksującej klasycznej muzyki przed pójściem spać, może zredukować problemy ze snem. Dzieci cierpiące na ADHD osiągają lepsze wyniki w testach matematycznych, jeśli wcześniej słuchały muzyki.

Przykłady dobroczynnego wpływu muzyki można mnożyć, najważniejsze jest jednak, by to czego słuchamy, docierało do naszych uszu w odpowiedniej częstotliwości.

„Jeśli chcesz zrozumieć Wszechświat myśl w kategoriach energii, częstotliwości i wibracji.”

Nicola Tesla

Fala dźwiękowa to ruch cząstek, które oddziałują na całe otoczenie w tym na nasze ciała i umysły. Szczególnie woda reaguje na różnego rodzaju częstotliwości (więcej znajdziesz klikając tutaj: Pamięć wody), a że ludzki organizm w 70 % składa się z wody, więc będziemy reagować na te same częstotliwości i w taki sam sposób jak robi to woda.

Strój A-440

A-440 lub A4 jest ujednoliconym standardem stroju muzycznego.

Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna sklasyfikowała tę skalę jako ISO 16. Przed uznaniem tej częstotliwości jako ogólnie obowiązującego standardu, stosowano inne aczkolwiek nie akceptowane powszechnie. Dostraja się do niej sprzęt akustyczny, pianina, skrzypce i inne instrumenty muzyczne. Norma ta wskazuje, że częstotliwość dźwięku A ma wynosić 440 Hz.

Strój A-432

Niemniej naturalnym harmonicznym z kosmosem strojem, dającym znacznie przyjemniejsze brzmienie jest strój 432 Hz, który z mniejszą lub większą popularnością obowiązywał przez całe wieki. Znany jest również jako częstotliwość pitagorejska, gdyż to właśnie Pitagoras jako pierwszy opracował jej zasady.

W bardziej nowożytnych czasach kompozytor Giussepe Verdi również uważał, że 432 Hz idealnie odpowiada głosom operowym.

Muzyka oparta na częstotliwości 432 pasuje również do rytmu kosmosu i naturalnych wibracji, czego absolutnie nie można powiedzieć o 440 Hz.

Pomyślisz, zaledwie 8 Hz może czynić aż tak wielką różnicę? Tak! 8 Hz w ogromny sposób wpływa na ludzką świadomość, pozytywnie bądź negatywnie, w zależności od użytego stroju.

Muzyka w stroju 432 Hz brzmi bardziej miękko i jaśniej, dając większą czystość brzmienia i łatwiej się jej słucha. Pomaga się zrelaksować, oddziałuje na uczucia i wspiera rozwój duchowy.

Muzyka oparta na tym naturalnym tonie, jest bardziej przejrzysta, wyraźniejsza. Obniżając ton o 8 Hz z 440 uzyskujesz dźwięki, które wyzwalają twoją energię, stajesz się bardziej elastyczny i spontaniczny.

Muzyka w stroju 440 Hz wiąże się natomiast z zablokowaniem pozytywnych emocji i narastaniem gniewu.

Różnice między jednym i drogim strojem słychać szczególnie przy odtwarzaniu muzyki na wyższym wzmocnieniu (słychać to zwłaszcza na poziomie basów).

Ponieważ muzyka w częstotliwości 432 daje większą czystość brzmienia, nie trzeba grać jej tak głośno jak 440 Hz, towarzyszy jej też mniejsze ciśnienie akustyczne. Wielu muzyków i badaczy stwierdza, że grając i słuchając muzyki w częstotliwości 432 Hz czują się spokojniejsi, szczęśliwsi i bardziej zrelaksowani.

Co istotne strój 432 Hz był używany już od wieków, podobno w takiej częstotliwości grały legendarne skrzypce Stradivariusa. Również instrumenty starożytnych Egipcjan czy Greków, w większości strojono w częstotliwości 432. Niektórzy tybetańscy mnisi używają mis dźwiękowych, które są idealnie dostrojone do częstotliwości 432 Hz. Nawet dzisiaj wielu muzyków uważa, że znacznie lepszą reakcję publiczności i ogólny nastrój uzyskuje się grając na instrumentach dostrojonych do 432 Hz.

432 Hz Rezonans Schumanna, puls Ziemi i trochę matematyki

earth

Moc kryjąca się za 432 Hz jest związana z częstotliwością 8 Hz, znaną także jako rezonans Schumann’a i odmierzającą rytm bicia serca naszej planety.

W latach 50. XX wieku Winfried Otto Schumann i Herbert Koenig zauważyli, że jonosfera i powierzchnia Ziemi tworzą układ dwóch przewodzących sfer, który zachowuje się jak wnęka rezonansowa lub falowód. Ustalili oni częstotliwości rezonansowe dla takiego układu. Pierwsza częstotliwość rezonansowa Schumanna wynosi 7,83 herców (Hz), z wahaniami (dzień / noc). Generalnie przyjmuje się, że częstotliwość ta = 8 Hz. Fale mózgowe natomiast możemy podzielić na:

– delta 0-4 Hz występują w stanie najgłębszego snu, podczas głębokiej medytacji, także u małych dzieci i w przypadku pewnego rodzaju uszkodzeń mózgu.

– theta 4-7 Hz  są najczęściej występującymi falami mózgowymi podczas medytacji, transu, hipnozy, intensywnego marzenia, intensywnych emocji. Świadomość przy tej częstotliwości pozwala na kontrolowanie bólu fizycznego, a w skrajnych przypadkach nawet krwawienia. Dla tej częstości tok myśli staje się niespójny i zanikają związki logiczne, co wyraźnie widać na przykładzie myślenia w czasie marzeń sennych.

– alfa 8-13 Hz charakterystyczny dla stanu relaksu, odprężenia, gdy leżymy z zamkniętymi oczami, przed zaśnięciem i rano po przebudzeniu. Wykorzystywana w technikach szybkiego uczenia się.

– beta 12 -13 Hz  rytm gotowości, charakteryzuje szczególnie zwykłą codzienną aktywność, percepcję zmysłową i pracę umysłową, specyficzna aktywność beta towarzyszy również stanom po zażyciu niektórych leków, szczególnie benzodiazepin.

– gamma powyżej 40 Hz, do 80–100 Hz towarzyszy działaniu i funkcjom motorycznym; Ośrodki mózgowe biorące udział w wyobrażaniu ruchu komunikują się ze sobą na częstotliwości 40 Hz w określonej kolejności, a potem dopiero pojawia się „błysk” aktywności gamma w ośrodku mózgowym zawiadującym wykonaniem ruchu

„Jeżeli prawa i lewa półkula ludzkiego mózgu są ze sobą zsynchronizowana w częstotliwości 8 Hz, to współpracują w sposób harmoniczny i następuje maksymalny przepływ informacji. Wydaje się więc, że 8 Hz to klucz do pełnej aktywacji ludzkiego mózgu.”

8 Hz jest również częstotliwością replikacji podwójnej helisy DNA.

432 Hz a skala muzyczna

Jeżeli na skali muzycznej A ma częstotliwość 440 Hz, nuta C ma częstotliwość około 261,656 Hz. Z drugiej strony, jeśli weźmiemy 8 Hz jako punkt wyjścia i będziemy pracować w górę o pięć oktaw (tj. o siedem nut w skali pięciokrotnie), osiągniemy częstotliwość 256 Hz, w takiej skali nuta A ma częstotliwość 432 Hz.

Zgodnie z zasadą harmonii, każdy wyprodukowany dźwięk, automatycznie rezonuje ze wszystkimi innymi wielokrotnościami tej częstotliwości. Kiedy więc gramy C o częstotliwości 256 Hz wówczas C wszystkich innych oktaw również zaczynają wibrować w „sympatii” czyli naturalnie, rozbrzmiewa też wtedy częstotliwość 8Hz.

Dla kontrastu strój A 440 Hz wybrany jako światowy standard, stanowi dysharmonię, ponieważ nie ma żadnej naukowej relacji z fizycznymi prawami rządzącymi naszym wszechświatem. Strojone w ten sposób instrumenty odbiegają od wszelkich zasad naturalnych i działają przeciwko zasadom Złotego Działu (Ciąg Fibonacciego). Liczba Fi = 1,618 nie ma w tym przypadku żadnego do niej odniesienia.

Granie więc i słuchanie muzyki w 440 Hz rozstraja człowieka i dołuje, natomiast 432 Hz sprawia, że ludzkie ciało i świat organiczny dookoła, zaczyna rezonować w naturalny sposób, co wpływa na dobre samopoczucie, bez względu na rodzaj słuchanej muzyki.

Jak to się więc stało, że pomimo dobroczynnego wpływu stroju A-432 Hz zdecydowano się w ramach standardyzacji wprowadzić A 440 Hz?

W 1884 r. Giuseppe Verdi napisał list do Komisji Muzycznej Rządu Włoskiego, że odkąd Francja zastosowała standardowy strój, Włosi powinni zrobić to samo, ale zredukować francuskie 435 Hz do 432 Hz. Niestety wielki kompozytor nie odniósł na tym polu sukcesu.

W 1917 r. zmianę stroju na A440 zaproponowali Rockefellerowie, ale świat muzyczny się na to nie zgodził. Pomimo protestów, Amerykańska Federacja Muzyczna zaakceptowała A 440 jako ujednolicony standard stroju muzycznego w tym samym roku.

Niektórzy twierdzą, że minister propagandy w rządzie III Rzeszy Niemieckiej Joseph Goebbels, zmienił strój z 432 na 440 Hz, by w ten sposób zmuszać ludzi do myślenia w pewien określony sposób i czynić ich więźniami świadomości. Muzyka w takiej częstotliwości wywiera bowiem większą presję na umysł. W 1939 roku Niemcy, ale także Anglia wprowadziły legislację standardyzującą 440 Hz dla strojenia wszelkich instrumentów.

Około roku 1940 strój A 440 Hz został przedstawiony opinii światowej, po czym w 1953 r. stał się standardem ISO 16. 

Na dzień dzisiejszy jednak prawdziwy powód zastosowania stroju A 440 jest niejasny, niemniej doszło do tego w momencie, kiedy powszechne stało się słuchanie radia, oglądanie telewizji i słuchanie muzyki na wszelkiego rodzaju prywatnych nośnikach.

Obecnie powrót i standardyzacja stroju A 432 Hz jest trudna, nawet nie tyle z powodu jakichś zakulisowych działań, ale przede wszystkim dlatego, że część instrumentów stroi się przy ich produkcji np. instrumenty dęte drewniane, zmiana stroju wiązałaby się z ich zniszczeniem i stworzeniem nowych.

Skala Solfeggio

Częstotliwość 432 Hz jest oparta na naturze, na budowie wszechświata, każdy z nas jak i całe otoczenie rezonuje z nią w harmonii. Ale czy są jeszcze inne częstotliwości, które mają pozytywny wpływ na nasze ciało i umysł?

Istnieje tzw. antyczna skala Solfeggio, która zawierała 6 takich częstotliwości:

UT – 396 Hz wyzwalanie od strachu i poczucia winy

RE- 417 Hz ułatwianie przemiany i odwracanie biegu wydarzeń

MI- 528 Hz – naprawa DNA – transformacja i cuda

FA – 639 Hz – połączenie, relacje międzyludzkie

SOL – 741 Hz – budzenie intuicji

LA – 852 Hz – powrót do duchowości

Dr Leonard Horovitz badacz z Harvardu stworzył kolejne tony, których łącznie jest teraz 9, brakujące to 174 Hz, 285 Hz i 963 Hz. Wszystkie one wibrują na częstotliwościach niezbędnych do transformacji, ale tym zajmiemy się w którymś z kolejnych postów.

***

W sieci można znaleźć sporo utworów muzycznych w częstotliwości 432 Hz oraz dziewięciu wymienionych wyżej, warto posłuchać i wypróbować czy działają.

Można również samemu przetwarzać muzykę np. w darmowym programie Audacity, a dla leniuszków gotowy odtwarzacz do pobrania na smartfony, i-phony i kompy, który sam będzie przestrajał dla Was muzykę na 432 Hz 🙂

Odtwarzacz w 432 Hz gotowy do ściągnięcia na różne urządzenia:

432 Player

oraz program

Audacity

piano

„I jeśli przeprowadzić test i porównać muzykę nagraną w tych częstotliwościach (440 Hz i 432 Hz), to okaże się, że ciało reaguje na nie zupełnie inaczej. Może zwróciłeś uwagę, jak jedzie się taksówką, to ta muzyka, która dobiega z radia – ona jest w 440 Hz – tak naprawdę jest irytująca, ona cię napędza, nakręca, sprawia, że zaczynasz brać udział w jakimś cholernym wyścigu. Może całe to przyspieszenie cywilizacyjne wiąże się także z podniesieniem stroju?”

Leszek Możdżer

I na koniec mały eksperyment:

Spróbujcie przez 30 minut słuchać muzyki w stroju A 432 Hz a później nagle zmienić na 440 Hz… dla wielu taka zmiana może się okazać nie tylko nieprzyjemna, ale nawet bolesna.

 

Źródło:

Weber test

Leszek Możdżer – dźwięk obracającej się ziemi

432 Hz healing

432 Hz

Fale mózgowe

What music does to your body

Reklamy

Twierdzenie o niezupełności, zdania Gödla .. czyli co jest poza Systemem i jak to jest z ludzkim umysłem?

Aksjomat- założenia danej teorii. Jeżeli nasz model spełnia aksjomaty to możemy korzystać z twierdzeń danej teorii.

Kurt Gödel – austriacki logik i matematyk, udowodnił, że każdy system wygląda podobnie, ponieważ każdy system jest zależny od czegoś co leży poza nim samym, czegoś co trzeba założyć, ale czego nie da się dowieść. Istnieje zatem więcej prawdziwych twierdzeń niż te, które da się dowieść w obrębie danego systemu. Oznacza to, że każdy system logiczny, każdy system przekonań, każdy system rozumowania wymaga wiary. Wiary w coś niedowodliwego.

Więcej prawdziwych twierdzeń niż te, które da się dowieść

Jak już wspomniałam Godel dowiódł, że zawsze jest więcej rzeczy prawdziwych niż te, których istnienie da się dowieść w obrębie danego systemu. Bez względu na to jak je przedstawiasz, nawet jeśli zwiększysz zakres, zawsze będziesz musiał odwołać się do czegoś, co jest poza okręgiem, poza danym systemem.

Dla wielu matematyków, to co wykazał Gödel było bardzo trudne do przyjęcia. Niektórzy uznali nawet, że to nieprawda.

Sprawa została ostatecznie zamknięta w 1931 r., gdy Gödel opublikował wyniki swojej pracy. Jego logika jest bezbłędna i niesie za sobą ogromne konsekwencje, nie tylko dla matematyki, ale również dla filozofii, a nawet religii.

Aby zobrazować powyższe rozważania, posłużmy się przykładem WSZECHŚWIATA.

Wszechświat jest zależny od czegoś, co leży poza nim samym, od czegoś co musisz założyć, ale czego nie jesteś w stanie w jego obrębie dowieść. Istnieje zatem coś poza Wszechświatem.

Jeżeli przyjmiemy definicję, że Wszechświat to wszystko co fizyczne, wszystko co możemy zobaczyć, dotknąć, posmakować, wszystko co posiada masę i energię itd., to poza jego granicami, poza jego fizyczną częścią musi istnieć coś jeszcze.

Możemy próbować rozwiązać ten problem zakładając istnienie multiversum czyli mnogości wszechświatów … ale tutaj również poza granicami ich zbioru, poza ich fizycznym istnieniem, czyli niejako poza systemem, nadal musi istnieć coś jeszcze.

Czy wobec tego możemy przypuszczać co się znajduje poza Wszechświatem tj. poza systemem, poprzez wgląd w to co mamy wewnątrz tego systemu? Tak.

Jeżeli bowiem w środku mamy materię, energię, przestrzeń i czas, to to co znajduje się na zewnątrz, musi przekraczać materię, energię, przestrzeń i czas. Musi być niematerialne, to nie jest energia, ani przestrzeń i musi też być poza czasem. Teorie multiversum natomiast stawiają tezę, że istnieje jakaś materia, energia, przestrzeń i czas poza naszym światem.

Załóżmy więc pewien eksperyment myślowy, w którym pod pojęciem Wszechświata zawrzemy wszystkie możliwe światy. Wówczas to co się znajduje poza nimi, musi przekraczać czas, przestrzeń, materię i energię, w jakiejkolwiek formie by nie występowały.

Dotyczy to także systemu jako takiego, Gödel udowodnił bowiem, że każdy system wymaga czegoś co leży poza nim samym. Oznacza to więc, że to co leży poza systemem Wszechświata jako całości, samo systemem być nie może.

A czym jest system? To ruchome elementy. To co leży poza tym systemem, systemem nie jest, czyli nie jest ani materią, ani energią, ani przestrzenią, ani czasem. Musi więc być niepodzielne, ponieważ nie posiada elementów i nieskończone ponieważ nie posiada granic. Dzieje się tak dlatego, że koncepcja skończoności jest zawarta wewnątrz koncepcji Wszechświata, wewnątrz koncepcji systemu. Właśnie dlatego wielu ludziom rozważania nad tą kwestią przywodzą na myśl koncepcję Boga, stojącego poza i ponad systemem.

Zdania Gödla czyli zdania, których prawdziwości ani fałszywości nie da się obalić

Twierdzenie Gödla o niezupełności ma również konsekwencje dla problemu ludzkiej świadomości i biologicznego determinizmu w odniesieniu do mózgu. Wszelkie systemy formalne, zawierające przynajmniej zasady arytmetyki liczb naturalnych mogą być:

  • niespójne – czyli takie w ramach, których można zarówno udowodnić jakąś tezę, jak i jej przeciwieństwo (zawierają więc wewnętrzne sprzeczności),
  • spójne – przeciwieństwo niespójnych.

Jak już wspomniałam powyżej, twierdzenie II o niedowodliwości, mówi że nie można udowodnić spójności systemu w ramach założeń tego systemu.

Gödel wykazał to odwołując się do paradoksu kłamcy, czyli twierdzenia „Jestem kłamcą” i zapisał je w postaci formuły matematycznej, po czym zapytał: „Czy mogę użyć tej formuły, by przekonać się czy jestem kłamcą czy nie?”. Zgodnie z jego dowodem, może to zrobić tylko ktoś niezależny od kłamcy. Jedynie ktoś kto jest spoza systemu, może ocenić czy on kłamie czy nie. On sam nie może tego zrobić, nie może tego dokonać w obrębie systemu w którym tkwi.

W systemach spójnych zawsze będą istniały zdania wyrażone językiem systemu, których prawdziwości nie da się ani obalić ani udowodnić w ramach tego systemu.

Niemechaniczny charakter ludzkiej świadomości

A jak to wszystko ma się do ludzkiego umysłu? Żadne urządzenie algorytmiczne nie jest w stanie generować zdań Gödel, ale nie dotyczy to ludzkiego umysłu, który przełamuje tę barierę bez problemu. Uczucia, akty twórcze, osądy moralne, niektóre odkrycia naukowe, to przykłady zdań Gödla.

Istnieją poprawnie sformułowane algorytmy, których żadna maszyna nie jest w stanie zrealizować, ale poradzi sobie z tym ludzki umysł.

Sam Gödel odnosząc twierdzenie o niezupełności do ludzkiej inteligencji uznał, że ludzki umysł albo jest systemem niespójnym albo jest przystosowany do rozwiązywania problemów niejednoznacznie zdefiniowanych (np. układ równań w których liczba niewiadomych jest większa niż liczba równań). Gödel przychylał się do pierwszego założenia, którego implikacją jest fakt, że zbudowanie maszyny naśladującej ludzki umysł nie jest możliwe.

Matematyk Hilary Putnam zauważył, ze choć nie sposób określić czy umysł człowieka jest systemem spójnym czy niespójnym (zgodnie z zasadą niedowodliwości nie jest to możliwe w obrębie systemu), to nie może być on wytworem układu mechanicznego… a zatem odpada czysto materialistyczne podejście do powstania umysłu i jego ewolucji.

Wszystko to prowadzi do wniosku, że umysłowość oprócz warstwy biokomputerowej musi zawierać warstwę pozamaterialną, duchową.

Roger Penrose brytyjski fizyk i matematyk doszedł do wniosku, że ludzki umysł nie może być jedynie biologicznym komputerem, ponieważ w ludzkim myśleniu występują elementy niealgorytmiczne.

Penrose we współpracy z neurologiem Staurtem Hameroffem stworzył teorię, zgodnie z którą do wyjaśnienia zjawiska świadomości, konieczne jest odwołanie się do zjawisk występujących na poziomie kwantowym w mózgu, a jeżeli wchodzimy w fizykę kwantową, to możemy przyjąć tezę, że umysł i świadomość nie do końca mieszczą się w fizycznym świecie.

„Jeżeli mózg działa nielokalnie, wymieniając informacje za pośrednictwem efektu EPR, to nie ma żadnych powodów, by nie wymieniał informacji z całym wszechświatem”

Stuart Hameroff

Więcej na temat Globalnej Świadomości znajdziesz tutaj: Efekt EPR i globalna świadomość

twierdzenie o niezupełnosci – zawsze będzie istnialo więcej prawdziwych twierdzeń, niż te które da się dowieść w obrębie danego systemu.

twierdzenie o niedowodliwości – zawsze istnieją zdania wyrażone językiem systemu, których prawdziwości nie da się obalić ani udowodnić w ramach tego systemu.

Na podstawie:

Twierdzenie Godla

Kurt Godel i twierdzenie o niezupełności

Kurt Godel i podróże w czasie

Kurt Godel – cytaty

Roger Penrose – Niemechaniczny charakter ludzkiej świadomości

„Śledztwo w sprawie Pana Boga” Andrzej Hordeński Grupa Wydawnicza Foksla Sp. Zo.o., Wydawnictwo WAB, wyd. I str. 91-95

Pogoda kosmiczna i jej wpływ na nasze zachowanie, samopoczucie oraz stan zdrowia …

Koronalnym wyrzutom masy, zajmuje jedynie 8 minut by dotrzeć na Ziemię, w przeciwieństwie do strumienia plazmy emitowanego przez Słońce, który porusza się wraz z wiatrem słonecznym, co wymaga do 3 dni, by uderzył on w magnetosferę naszej Planety, wywołując pojawienie się burzy geomagnetycznej. Natomiast w momencie gdy zmniejsza się aktywność słoneczna, w okolice wewnetrznej części Układu Słonecznego dociera coraz więcej promieniowania kosmicznego.

Czy wobec tego pogoda kosmiczna i zmienna aktywność Słońca, mogą w istotny sposób wpływać na ludzkie zdrowie psychiczne, emocjonalne i fizyczne? A co ciekawsze, czy aktywność ta może inicjować zmiany o charakterze globalnym?

Energetyczne zjawiska pogodowe a procesy psychofizyczne

Wiele badań wykazało, że aktywność słoneczna wpływa na szeroki zakres ludzkich zachowań oraz oddziałuje na zdrowie fizyczne. Najbardziej jest to widoczne w przypadku układu nerwowego i sercowo-naczyniowego, jednak specyfika mechanizmów biologicznych u zwierząt i ludzi jeszcze nie jest do końca poznana.

Długoterminowe badania potwierdziły korelację pomiędzy zmianami w aktywności słonecznej i geomagnetycznej, a odpowiedzią autonomicznego układu nerwowego. U 16 ochotników przez 72 godziny każdego tygodnia przez pięć miesięcy mierzono zmienność rytmu zatokowego serca (HRV), w celu zbadania odpowiedzi autonomicznego układu nerwowego. Pomiar HRV korelowano ze zmiennymi w aktywności słonecznej i pola geomagnetycznego ziemi, stosując wielowymiarową analizę regresji liniowej z poprawkami Bonferroniego dla wielokrotnych porównań, po usunięciu wpływów dobowych z obu zestawów danych.

Okazało się, że wzrost intensywności wiatru słonecznego, skutkował przyspieszeniem rytmu serca, co można zinterpretować jako biologiczną odpowiedź na stres.

Promieniowanie kosmiczne, promieniowanie słoneczne, siła rezonansu Shumanna są ściśle związane z HRV i układem przywspółczulnym. Odkrycia potwierdzają hipotezę, że energetyczne zjawiska środowiskowe wpływają na procesy psychofizyczne, które na różne sposoby mogą oddziaływać na ludzi, w zależności od ich wrażliwości, stanu zdrowia i zdolności do samoregulacji.

Opublikowano wiele badań, opisujących szeroki zakres zmian fizjologicznych, psychologicznych i behawioralnych związanych ze zmianami lub zakłóceniami aktywności geomagnetycznej i aktywności słonecznej. W niektórych krajach zakłócenia pola magnetycznego, są nawet uwzględniane w publicznych raportach pogodowych.

W szerszej skali zakłócenia w polu geomagnetycznym oraz zmiany w aktywności słonecznej, skutkują  zwiększonym wskaźnik przemocy, przestępczości, niepokojów społecznych, rewolucji i częstotliwości ataków terrorystycznych.

Okresy tzw. maksimum słonecznego objawiające się występowanie plam słonecznych w dużej ilości, są związane z czasem największego rozkwitu, z wyraźnymi falami innowacyjności i kreatywności w architekturze, sztuce, nauce i ogólnie pojętymi zmianami społecznymi, a także ze zmianami na rynkach finansowych.

Burze Geomagnetyczne i nagle wahania aktywności słonecznej

Nagłe wahania aktywności geomagnetycznej i słonecznej, a także burze geomagnetyczne mogą działać jako czynniki stresogenne, które zmieniają procesy regulacyjne, takie jak równowaga melatoniny / serotoniny (gorzej śpimy, albo męczą nas koszmary, jesteśmy przygnębieni), ciśnienie krwi, oddech, rozrodczość, odporność, neurologia i praca serca.

Zaburzenia geomagnetyczne wiążą się ze znacznym wzrostem liczby hospitalizacji z powodu depresji, zaburzeń psychicznych w tym prób samobójczych, zabójstw i wypadków drogowych.

Zakłócona aktywność geomagnetyczna może również zaostrzyć choroby, na które już cierpimy i jest skorelowana ze znacznym wzrostem arytmii serca, chorobami sercowo-naczyniowymi, częstością zgonów związanych z zawałem mięśnia sercowego, zmianami w przepływie krwi, podwyższonym ciśnieniem krwi i napadami padaczkowymi.

W wielu badaniach wykazano znaczny spadek HRV (rytmu zatokowego serca) podczas burz magnetycznych, co wskazuje na możliwy mechanizm łączący aktywność geomagnetyczną ze zwiększoną ilością przypadków choroby wieńcowej i zawału mięśnia sercowego. Wydaje się, że układ sercowo-naczyniowy jest wyraźnym celem dla zakłóceń geomagnetycznych.

Fluktuacje w obrębie HRV (rytmu zatokowego serca) występują w trzech podstawowych pasmach częstotliwości: wysokiej (HF), niskiej (LF) i bardzo niskiej (VLF).

Stwierdzono około 25% spadek aktywności VLF w okresach zakłóceń magnetycznych w porównaniu do dni spokojnych na Słońcu. Niższa aktywność w rytmie VLF była najsilniej powiązana ze zwiększonym ryzykiem zgonu ze wszystkich przyczyn. Natomiast mniejsza aktywność w rytmie HF, wydaje się łączyć z obniżoną zdolnością do samoregulacji myśli, emocji i zachowań.

Na kilka dni przed wystąpieniem burzy geomagnetycznej, może się też pojawić reakcja wyprzedzająca, objawiająca się znaczącymi zmianami w ciśnieniu krwi, HRV, częstości akcji serca, przewodnictwie skóry (reakcji skórno-galwanicznej) i innych zmianach fizjologicznych.

Co istotne zaburzenia geomagnetyczne mają silniejszy wpływ na osoby mieszkających w wyższych szerokościach geograficznych.

Promieniowanie kosmiczne

Okresy, gdy Układ Słoneczny a co za tym idzie nasza Planeta są narażone na wyższą ilość docierającego promieniowania kosmicznego, wiążą się ze znacznym wzrost ogólnej liczby zgonów, przy czym największy wzrost udarów mózgu i nagłej śmierci sercowej sugeruje, że promieniowanie kosmiczne to ważny czynnik wpływający na ludzi w szczególności starszych.

Rezonans Schumanna

Autonomiczny układ nerwowy nie tylko reaguje na zmiany aktywności geomagnetycznej i słonecznej, ale może również synchronizować się z rytmami zmieniającymi się w czasie, a związanymi z rezonansami Schumanna (SR) i geomagnetycznymi rezonansami linii polowych.

W latach 50. XX wieku Winfried Otto Schumann i Herbert Koenig zauważyli, że jonosfera i powierzchnia Ziemi tworzą układ dwóch przewodzących sfer, który zachowuje się jak wnęka rezonansowa lub falowód. Ustalili oni częstotliwości rezonansowe dla takiego układu. Pierwsza częstotliwość rezonansowa Schumanna wynosi 7,83 herców (Hz), z wahaniami (dzień / noc) około ± 0,5 Hz. Wyższe częstotliwości wynoszą ~ 14, 20, 26, 33, 39 i 45 Hz, z których wszystkie ściśle pokrywają się falami mózgowymi alfa (8-12 Hz), beta (12-30 Hz) i gamma (30-100 Hz).

Badania trwające przez 6 tygodni na grupie uczestników potwierdziły, że w cyklu dziennym zmiany EEG (Elektroencefalografia – badanie służy do określenia czynności mózgu) były podobne do zmian w rezonansie Schumanna. Najwyższe korelacje między RS (rezonans Schumanna) a rytmami mózgu wystąpowały, gdy wzrastała aktywność geomagnetyczna. Poza tym wiele częstotliwości rezonansu Schumanna można zaobserwować w spektrum aktywności mózgu (spójność z pierwszymi trzema częstotliwościami rezonansowymi SR (7-8 Hz, 13-14 Hz i 19-20 Hz). Sugeruje to, że w pewnych warunkach, zmienne wpływające na parametry Schumanna (takie jak wiatr słoneczny) mogą oddziaływać na aktywność mózgu, zmieniając percepcję i wpływając na konsolidację pamięci w czasie snu tj. organizację i wrzucanie do pamięci długotrwałej nowych informacji. Zmienione rytmy EEG odpowiadające zmieniającemu się polu magnetycznemu o niskoczęstotliwościowych oscylacjach magnetycznych (około 3 Hz) mają działanie uspokajające.

Jak te wszystkie informacje i badania mają się do obecnej sytuacji panujacej na Słońcu, a co za tym idzie na Ziemi?

Aktywność słoneczna występuje w formie powtarzających się cykli, najmniejszy z nich przebiega w okresie 10,5 – 11 letnim. Obecny 24 cykl w zasadzie dobiegł końca. Był on też słabszy niż 23 czy 24 (co widać na wykresie), każdy taki cykl jest bowiem analizowany w oparciu o ilość występowania plam na tarczy słońca. Im więcej plam tym silniejszy cykl.

A czym jest plama słoneczna? To wyraźnie widoczny ciemniejszy obszar na tarczy Słońca, charakteryzuje się niższą temperaturą i silnym polem magnetycznym (kilka tysięcy Gs),

Jak już wspomniałam liczba plam słonecznych jest powiązana z natężeniem słonecznego promieniowania. Ponieważ plamy są ciemne, naturalnym jest przypuszczenie, że więcej plam słonecznych oznacza mniejsze promieniowanie Słońca. Jednakże otaczające obszary są jaśniejsze i całkowity efekt jest taki, że więcej plam oznacza jaśniejsze Słońce. Wahania są małe (ok. 0,1%). Niemniej zdarzają się okresy takie jak XVII wieczne Minimum Maundera, w czasie którego doszło do ochłodzenie klimatu i zmniejszenie średniej temperatury na powierzchni Ziemi o ponad 1 °C.

Kiedy więc nasza gwiazda niejako słabnie i zmniejsza się siła tzw. wiatru słonecznego, wewnętrzna część Układu Słonecznego przestaje być chroniona przed galaktycznym promieniowaniem kosmicznym, które sklada się z cząsteczek o ekstremalnie wysokiej energii. Po zetknięciu z ziemską atmosferą, promieniowanie kosmiczne tworzy prysznic cząstek wtórnych, zwany wielkim pękiem atmosferycznym. Jest to kaskada cząstek i fotonów powstająca w atmosferze Ziemi, wywołana pojedynczą cząstką promieniowania kosmicznego o dużej energii, rzędu 1012 eV i większej.

Podsumowując, aktywność Slońca w postaci rozbłysków słonecznych, koronalnych wyrzutów masy, wiatru słonecznego, dziur koronalnych i towarzyszących im burz geomagnetycznych oraz promieniowanie kosmiczne składające się z cząstek o dużej energii, mają ogromy wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Kiedy więc następnym razem poczujecie się rozdrażnieni, rozboli was głowa, ogarnie nagłe znużenie czy senność, albo też dojdzie na ziemi do jakiegoś przewrotu, zamachu czy rewolucji … sprawdźcie kosmiczną pogodę 😉 np. na tej stronce: Kosmiczna Pogoda

Zobacz także:

Minimum Słoneczne

Słowniczek pojęć:

  • Rozbłysk słoneczny – powstaje w wyniku nagłego wydzielenia się w atmosferze Słońca ogromnej ilości energii spowodowanej przez proces anihilacji pola magnetycznego. Podczas rozbłysku emitowane są ogromne ilości energii w postaci fal elektromagnetycznych (od gamma do radiowych) oraz strumienie cząstek (elektronów, protonów, jonów) o prędkościach dochodzących do 70% prędkości światła w próżni. Zjawisko to można zaobserwować podczas wzmożonej aktywności słonecznej, zwłaszcza w latach maksimum, kiedy przeciętnie obserwuje się jeden rozbłysk na tydzień Po około ośmiu minutach od rozbłysku do Ziemi dociera  promieniowanie elektromagnetyczne. Strumienie cząstek podążają wolniej, wzdłuż linii międzyplanetarnego pola magnetycznego i docierają do Ziemi (w zależności od energii cząstek) od 10 do 30 minut później. Cząstki te stanowią zagrożenie dla ludzi i sprzętu w górnych warstwach atmosfery i na orbitach okołoziemskich. Promieniowanie rentgenowskie przenika do najniższej warstwy jonosfery (około 60 do 90 km nad ziemią), a cząstki tracą energię dopiero na wysokości od 40 do 60 km.
  • Koronalne wyrzuty masy – to emisja dużych ilości materii pod postacią obłoku plazmy. W latach niskiej aktywności zdarza się tylko kilkadziesiąt silnych wyrzutów, podczas gdy blisko maksimum aktywności może ich wystąpić ponad sto.

  • Dziura koronalna ciemniejsze obszary w koronie słonecznej, związane z „otwartymi” liniami pola magnetycznego, istniejące przez większą część cyklu słonecznego ponad biegunami Słońca. Dziury koronalne są źródłami wiatru słonecznego o dużej prędkości w sprzyjających warunkach powodują burze magnetyczne na Ziemi.

  • Burza magnetyczna (geomagnetyczna) – nagłe i intensywne zmiany pola magnetycznego Ziemi (magnetosfery). Zaburzenia te powodowane przez koronalne wyrzuty masy ze Słońca, powstające w czasie trwania rozbłysków, oraz w związku z pojawiającymi się dziurami koronalnymi. Burze geomagnetyczne wywołują gwałtowne zmiany parametrów fizycznych wiatru słonecznego. Te z obłoków cząstek naładowanych, które przemieszczają się w kierunku Ziemi, docierają tam przeważnie po 20-70 godzinach i natrafiają na ziemską magnetosferę. Powodują także istotne zmiany w jonosferze w czasie burzy magnetycznej, która może trwać około dwóch dni.

  • Wiatr słoneczny – strumień plazmy, wypływający ze Słońca, składający się przede wszystkim z protonów, elektronów i cząstek alfa. Protony spokojnej fazy wiatru mają energię około 0,5 keV, zaś podczas rozbłysków rejestrowane są cząstki o energii do 1 GeV. Wiatr słoneczny odkształca magnetosferę Ziemi, zaś obłoki plazmy emitowane podczas rozbłysków, będące formą zaburzenia np. gęstości i prędkości wiatru, powodują burze magnetyczne.

Bibliografia:

Long-Term Study of Heart Rate Variability Responses to Changes in the Solar and Geomagnetic Environment

How the Human Body Is Affected by the Cosmic Environment
Pogoda kosmiczna

Rozbłysk słoneczny
Koronalny wyrzut masy
Dziura koronalna
Wiatr słoneczny

Drzewa – istoty żywe

„Ten, kto wie, że drzewa odczuwają ból i mają pamięć, i że drzewni rodzice żyją razem ze swymi dziećmi, nie będzie już mógł tak po prostu ich ścinać i siać wśród nich spustoszenia ciężkimi maszynami.”

Peter Wohlleben

Wspomniany powyżej autor, leśnik, poświęcił wiele lat na badanie całej struktury leśnej i odkrył, że lasy stanowią superorganizmy, które tworzą podobne twory jak na przykład mrowiska. Wieloletnie obserwacje pozwoliły mu odkryć wśród drzew cechy, które przypisuje się żywym istotom.

Przyjaźnie, rodzina

Często można zaobserwować, że drzewa łączą się ze sobą korzeniami. Nie jest to jednak wynik przypadkowości, bo jak zauważył Massimo Maffei z Uniwersytetu Turyńskiego – rośliny, czyli również i drzewa, „świetnie potrafią odróżnić własne korzenie od korzeni obcego gatunku, a nawet od korzeni swych gatunkowych krewniaków”. Taki system połączenia pozwala na wymianę składników pokarmowych, słabsze drzewa uzyskują wsparcie od sąsiednich drzew poprzez korzenie. Pan Peter Wohlleben podaje przykład pniaka, który został zwalony około czterystu, pięciuset lat temu, a który nadal posiadał żywe pozostałości, gdyż uzyskał wsparcie od sąsiednich drzew poprzez korzenie.

„Usuwanie nierówności dokonuje sie pod ziemią poprzez korzenie. Zachodzi tam najwyraźniej żywa wymiana. Ten, komu zbywa, dzieli się z innymi, biedak dostaje pomoc w potrzebie. I tu angażuje się grzyby, których olbrzymia sieć funkcjonuje jak gigantyczna maszyna dystrybucyjna. Przypomina to nieco system pomocy społecznej, który zapobiega temu, by poszczególni członkowie naszego społeczeństwa nie upadli zbyt nisko.”

Drzewa tworzą tez wspólny ekosystem, który pozwala na złagodzenie skrajnych upałów i mrozów, gwarantuje to bezpieczeństwo i możliwość przetrwania długich lat. Ale jest jeden warunek, społeczność bezwzględnie musi się trzymać razem. Żaden okaz nie może być egoistą i troszczyć się tylko o siebie, gdyż wtedy wiele drzew nie byłoby w stanie doczekać starości. Zgony powodowałyby pustki w sklepieniu drzewostanu, dając przystęp burzom obalającym kolejne drzewa i upałom wysuszającym leśną glebę, a wtedy cierpiałby każdy.

Takie wzajemne współzależności pozwalają na uzyskanie wsparcia i zaopatrzenia w składniki pokarmowe przez okazy chore, bo przecież, być może któregoś dnia, to drzewo, które dzisiaj świadczy pomoc, samo będzie jej potrzebować.

W świecie drzew istnieje też pewna hierarchia, warunkowana stopniem przywiązania czy też sympatii, a co za tym idzie gotowością do pomocy współtowarzyszom. Gałęzie przeciętnego drzewa rosną do momentu, aż natrafią na czubki gałęzi równie wysokiego sąsiada, tam już przestrzeń jest zajęta. Pomimo tego drzewa nadal wzmacniają najdalej wysunięte gałęzie, jednak przyjaciele pamiętają, by nie wytwarzać zbyt grubych konarów od strony swojego towarzysza, dlatego potężne części koron są wykształcane tylko na zewnątrz, do tych, którzy przyjaciółmi nie są.

Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej w przypadku sadzonych lasów gospodarczych. Autor nazywa je dziećmi ulicy. Z trudem przychodzi im łączenie się w sieci, gdyż sadzenie trwale uszkadza ich korzenie. Drzewa takie z reguły są samotnikami, co czyni ich życie ciężkim, zresztą z reguły nie jest im dane się zestarzeć, gdyż uznaje się je za dojrzałe do ścięcia mniej więcej w wieku 100 lat.

Sposób porozumiewania

Jednym ze sposobów porozumiewania się drzew są substancje zapachowe.

Jeżeli jakaś część drzewa przeżywa trudności, to ta informacja rozchodzi sie po całym drzewie i może spowodować, że liście zaczną wydzielać substancje zapachowe, dobrane tak by ściagnąć drapieżniki, które rzucą sie na zarazę zagrażającą drzewu. Co ciekawe ślina każdego gatunku jest specyficzna, a drzewa są w stanie ją rozpoznać, co pokazuje, że drzewa mają zmysł smaku.

Wrogiem substancji zapachowych jest wiatr, dlatego drzewa używają kolejnego systemu komunikacji jakim są korzenie. Wiadomości przekazywane są nie tylko chemicznie, ale i elektrycznie. W rozchodzenie się wiadomości włączone sa również grzyby, które działają jak światłowodowe łącza internetu pozwalając na szybkie rozchodzenie sie wiadomości. Np. jeśli rozejdzie się wieść, że na dębach żerują owady, to dęby zaczną spiesznie pompować garbniki nasączając nimi korę i liście, a tym samym czyniąc je niesmacznymi dla atakującego.

Rośliny posługują się również komunikacją dźwiękową. Monica Gagliano wraz z kolegami przeprowadziła badania nas siewkami zbóż. Aparatura pomiarowa rejestrowała ciche trzaski korzeni przy częstotliwości dwustu dwudziestu herców. Co ciekawe na odgłosy te również reagowały korzenie postronnych siewek, które słysząc trzaski o częstotliwości dwustu dwudziestu herców, kierowały w tę stronę swoje wierzchołki.

W kwestii wody przeprowadzono badania terenowe, które pokazało, że gdy pojawia się silne pragnienie drzewa zaczynają krzyczeć (ultradźwieki). Być może jest to też ostrzeżenie dla kolegów, że woda się kończy.

Niestety nasze rośliny uprawne w większości utraciły zdolność porozumiewania sie nad i pod ziemią. Stały sie głuche i nieme, czyniąc siebie łatwym łupem dla owadów, a to pociąga za sobą coraz więcej preparatów opryskowych stosowanych w nowoczesnym rolnictwie.

Zdolność uczenia się

Dr Monica Gagliano przeprowadziła badania na mimozach, z uwagi na trudność przeprowadzania badania na drzewach w laboratorium. Mimoza przy dotknięciu składa listki w obronnym geście. Na rośliny regularnie padały krople wody. Początkowo listki sie składały, ale z czasem nauczyły się, że woda im nie szkodzi i pozostawały otwarte. Interesujące jest to, że po kilku tygodniach bez dalszych sprawdzianów pamiętały o tym i pozostawały otwarte (rezonans morficzny – Pole morficzne).

Umysł

Skoro drzewo potrafi się uczyć, to powinno mieć umysł. Powinnien się on znajdować w miejscu, które jest najtrwalsze, a najtrwalszym elementem drzewa jest jego podziemna część  – korzenie.

Frantisek Baluska z Instytutu Botaniki Komórkowej i Molekularnej Uniwersytetu w Bonn uważają, że w wierzchołku korzenia znajdują się przypominające umysł struktury. Korzeń przeciskając sie przez glebę odbiera bodźce.

Gdy napotyka na swej drodze np. trujące substancje, kamienie to przekazuje informację o koniecznych zmianach do strefy wzrostu, dając możliwość zmiany kierunku ruchu i prowadzenia wypustek naokoło krytycznego obszaru.

Pamięć drzew i poczucie czasu

Warto się zastanowić skąd drzewa wiedzą kiedy zrzucać i wypuszczać nowe liście. Dlaczego np. chociaż w okresie zimowym doświadczamy cieplejszych dni, drzewa się nie zielenią. Najwyraźniej drzewa potrafią liczyć! Dopiero po przekroczeniu określonej liczby ciepłych dni uznają, że sytuacja jest bezpieczna i nadeszła wiosna. Jednak oprócz temperatury dla drzew ważna jest także długość dnia. Taki buk, zaczyna wypuszczać liście dopiero wtedy, gdy długość dnia wynosi przynajmniej trzynaście godzin. Wskazywałoby to na coś w rodzaju zmysłu wzroku, rejestrującego światło. Może on być zlokalizowany w liściach. Ale co z czasem kiedy liści jeszcze nie ma? Taką zdolność zdają się posiadać również pączki oraz pień drzewa, gdyż w korze większości gatunków tkwią malutkie śpiące pączki.

Chcąc uzyskać pełny i właściwy obraz sytuacji należałoby umieć połączyć długość dnia i temperatury, rosnące temperatury wskazywałyby na wiosnę, a spadające na jesień. I tutaj nasuwa sie wniosek, że drzewa muszą mieć pamięć, by móc porównywać ze sobą długości dni i zliczać te ciepłe. Ta zdolnośc pomaga np. dębom czy bukom, dosotosować sie do odwrotnego rytmu na półkuli południowej, gdy są tam eksportowane.

Charakter

Każde drzewo posiada również swój charakter. Pan Wohlleben podaje przykład trzech dębów, które rosną bardzo blisko siebie przy drodze. Każdy z nich ma identyczne warunki środowiskowe, a mimo tego każdy z nich zachowuje się w różny sposób. Np. gdy dąb po prawej stronie zmienił już kolor liści, to dąb pośrodku i dąb po lewej stronie są nadal w pełni zielone. Dlaczego? Dokładny moment zrzucenia liści w rzeczywistości zależy indywidualnie od każdego drzewa. Żadne drzewo nie zna dokładnej pory przyjścia zimy ani tego jaka będzie. I chociaż jesienią dni się skracają, a temperatura powietrza spada, to pojawiają się też cieplejsze dni. I tutaj nadchodzi moment na podjęcie decyzji – czy wykorzystać te ładne dni i zajmować się fotosyntezą, która da nam dodatkowe dawki kalorii w postaci cukrów, czy jednak zrzucić liście, na wypadek nagłego mrozu.

Każde z drzew podejmuje inną decyzję. Dąb po prawej stronie jako bardziej bojaźliwy lub też rozsądniejszy woli zrzucić liście, niż ryzykować nadciągnięcie zimy i drżeć ze strachu, gdyż wtedy nie da się już zrzucić liści. Natomiast drzewa odważniejsze stwierdzają, że lepiej jeszcze zgromadzić trochę zapasów, gdyż nie wiadomo jaka będzie wiosna.

Sen

Podobnie jak my drzewa potrzebują snu i podobnie jak my odczuwają skutki jego braku. Czasopismo „Das Gartenamt” w 1981 roku donosiło, że za wymieranie dębów w pewnym amerykańskim mieście w czterech procentach odpowiedzialne jest nocne oświetlenie.

Podobnie rzecz się ma ze snem zimowym. Przeprowadzono doświadczenie, w którym młode dęby czy buki zabrano do domu i trzymano w doniczce na parapecie. Brak niskich temperatur oraz możliwości stwierdzenia, że dzień ulega skróceniu została roślinom odebrane z uwagi na ogrzewanie i sztuczne światło, a zarazem dała jej możliwość ciągłego wzrostu. I chociaż taki brak przerw i ciągły wzrost mógłby sie wydawać czymś dobrym, to brak snu w konsekwencji skutkuje utratą sił witalnych i uschnięciem.

Podsumowanie

Jak widać na przykładzie złożonych systemów jakie tworzą drzewa, każdy członek danej społeczności jest potrzebny, nie ma tutaj miejsca na „utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt”, bo gdy cierpi najmniejszy członek tej społeczności cierpią i pozostali. Być może powinien to być wzór dla nas – ludzi.

Pamiętajmy, że las, który jest zdrowy i szczęśliwy jest znacznie bardziej produktywny

„Czyż jednak nie o to chodzi w ewolucji – o przetrwanie jedynie najsilniejszych? Słysząc takie pytanie, drzewa tylko potrząsnęłyby głową, czy raczej koroną. Ich dobrostan zależy od całej społeczności i gdy znikają te rzekomo najsłabsze, wówczas giną także pozostałe. Las traci zwartość, gorące słońce i porywiste wiatry mogą teraz hulać aż do samej ziemi i zmieniać wilgotno-chłodny klimat. Silne drzewa również parokrotnie w ciągu życia zapadają na różne choroby i w takiej sytuacji są zdane na wsparcie słabszych sąsiadów. Jeśli ich zabraknie, wystarczy nieszkodliwe porażenie owadami, żeby przypieczętować nawet los gigantów.”

 

Zobacz także:

PLANTAE – JEDNO Z KRÓLESTW ŚWIATA ŻYWEGO

POLE MORFICZNE

Kosmiczna sieć

 

 

Bibliografia:

Peter Wohlleben "Sekretne życie drzew" str. 8-9; 12-15; 18-27; 34-35; 80-81; 130-131; 224-225; 230-231; 330-331

 

Nielokalna świadomość

„W fizyce kwantowej obiekty nie są określonymi rzeczami. Obiekty to możliwości. Możliwości czego? Możliwości świadomości do wyboru … Istnieje potrzeba nowej nauki. Nowej nauki opartej na prymacie świadomości.”
Amit Goswami


Amit Goswami, fizyk teoretyk, postanowił zbadać wpływ mechaniki kwantowej na zachowanie człowieka. Posłużył się w tym celu kwantową zasadą związków nielokalnych, będącą fundamentalną własnością cząstek subatomowych – fotonów, elektronów. Według tej zasady związki, które raz weszły ze sobą w interakcję, pozostają od tego momentu ściśle ze sobą związane (splątane). Zmiana charakterysytki jednej cząsteczki (na przykład jej spinu -moment własny pędu), wpływa na natychmiastową reakcję drugiej cząsteczki (odpowiednia zmiana spinu), odległośc nie ma tutaj żadnego znaczenia.


Goswami przeprowadził eksperyment mający na celu pokazanie czy mózgi dwóch osób mogą się zachowywać jak splątane cząsteczki. Oznaczałoby to, że zmiana w umyśle jednej osoby wywołuje zmianę aktywności umysłowej w drugim człowieku. Badani mieli ze sobą  nawiązać kontakt medytacyjny, przez 20 minut, bez bezpośredniej wymiany sygnału. Następnie każda z osób została umieszczona w odległości kilkunastu metrów w tak zwanych klatkach Faradaya, pozbawionych pola elektromagnetycznego. Stanowiło to gwarancję, że żaden sygnał nie będzie „wysyłany” z jednego mózgu do drugiego. Badani proszeni byli o zachowanie medytacyjnego stanu intencji. Każdą z osób podłączono do aparatury monitorującej jej aktywność EEG. Eksperymentator świecił  lampą stroboskopową w oczu jednemu z badanych. Spowodowało to aktywność fal mózgowych rejestrowaną przez EEG. Na podstawie tej informacji można wydobyć potencjał zwany potencjałem wywołanym, w tym przypadku potencjał wywołany błyskami światła. Ten wyodrębniony potencjał można przedstawić jako bardzo specyficzny wzór fal mózgowych. Natychmiast u drugiej osoby, której nie zaświecono w oczy, pojawiła sie identyczna reakcja w postaci efektu wywołanego. Oznacza to, że aktywność elektryczna jest przenoszona z jednego mózgu do drugiego bez żadnego połączenia elektromagnetycznego. Bez żadnego sygnału. Poprzez intencję oba mózgi zostały skorelowane nielokalnie.

Ekperyment ten pokazał, że mózg ma naturę kwantową, pozwalająca na nielokalne przekazywanie potencjałów z mózgu do mózgu. Podsumowując „aktywnośc mózgu jednego człowieka może mieć wpływ na aktywność mózgu splątanego z nim partnera, nawet jeśli są fizycznie oddaleni”.

 

Zobacz także:

Kosmiczna sieć

Globalna świadomość

Wszechświat jest bez reszty myślą …

Horyzont zdarzeń … dzień 6

Nauka czy akt wiary

 

Bibliografia:

www.jeffkobermeditation.com

"Przeskok ewolucyjny - od kryzysu do życia w harmonii" Bruce H. Lipton, Steve Bhaerman


 

Kosmiczna sieć

Wszyscy jesteśmy połączeni …. do takich refeksji można dojść, obserwując na przykład strukturę wszechświata, przypominającą sieć neruonów w naszych mózgach albo nasz układ krwionośny. Większe jest powtórzeniem mniejszego. Czy wszechświat to jeden wielki myślący organizm?

Laniakea, czyli w tłumaczeniu Bezkresne Niebo to supergromada galaktyk, w której znajduje się m.in. nasza Droga Mleczna. Jej nazwa ma upamiętniać polinezyjskich żeglarzy, którzy nawigując na podstawie gwiazd, odbywali dalekie podróże po Oceanie Spokojnym.

Laniakea ma średnicę około 500 mln lat świetlnych i zawiera około 100 tysięcy galaktyk. Oto jej umiejscowienie w widzialnym wszechświecie:

Wygląda na to, że supergromada, ktorej i nasza Droga Mleczna jest częścią, znajduje się gdzieś w samym centrum tej misternej struktury …

Poniżej link z wizualizacją kosmicznej sieci, stworzony przez naukowców:

Barabasilab

Zobacz także:

Wszechświat jest bez reszty myślą …

Globalna świadomość